Forum Bioderko
Forum Bioderko zrzesza chorych z problemami stawów biodrowych, fizjoterapeutów, lekarzy ortopedów oraz osoby związane i zainteresowane tematem.

Ogólne tematy - Coś mnie boli! Co to jest? Przed JAKĄŚ operacją i nie tylko

Katja - Pon 11 Sty, 2010
Temat postu: Coś mnie boli! Co to jest? Przed JAKĄŚ operacją i nie tylko
agatta napisał/a:
Witam wszystkich.
Szukam informacji nt. co moze mi dolegac? :) :) w zwiazku z bólem biodra.
Mam prośbe o ewentualne sugestie nt. moich dolegliwosci z biodrem, dosyc dziwnych.
Po dłuzszym siedzeniu jak wstane to bardzo boli mnie w prawym biodrze, taki ucisk czuje, przez ok 5 min kuleje i musze sie rozchodzic, bo inaczej nie przechodzi. Mam to gdzies od wakacji, na poczatku bagatelizowalam sprawe, bo biegalam troche i myslalam ze naciegnelam sobie gdzies wbiodrze jakis miesien i ze przejdzie. niestety nie. od miesiaca bol niekoniecznie wystepuje po siedzeniu ale i po lezeniu, albo wogole po jakiejs pozycji nieruchomej. nawet lezac przewracajac sie z boku na bok, potrafi mnie tak dziwnie zakluc, jakby w kregloslupie ledzwiowym/biodrze. Bardzo to jest dokuczliwe, jestem bardzo mloda i wszyscy dziwnie na mnie patrza jak doslownie kuleje przy wstawaniu, nie potrafie tego ukryc, z kolei jak pochodze troche to jakby mi nic nie bylo. Niestety gdy zdarzaja sie dni kiedy caly czas chodze/ jestem w ruchu czuje ze ta prawa noga meczy sie bardzo i slabnie.
Chodze na rehabilitacje 10 dniowa ale nie czuje po tygodniu cwiczen zadnej poprawy. Nie mialam robionego przeswietlenia (lekarze uwazaja zeby nie robic jeszcze, mialam niedawno rtg kregoslupa szyjnego bo tez mnie bolal, jeszcze przed bolem nogi, ale to tzw. pikus w porownaniu z bolem biodra Sad.
jezeli ktos spotkal sie z podobnymi dolegliwosciami u kogos i poleci cos to bede wdzieczna.
dodam ze mam charakter pracy siedzacej, ale zawsze staralam sie byc aktywna fizycznie (siatka, bieganie, rower)
dzieki.


**************************************************

Katja napisał/a:
Witaj agatta Niestety nie udzielę Ci odpowiedzi na Twoje pytanie - co Ci jest. Powinnaś zdecydowanie udać się DOBREGO lekarza i wykonać szereg badań oraz zdjęcie RTG. Nie rozumiem podejścia lekarza -żeby "jeszcze nie robić RTG"...?? Jeśli coś jest nie tak, boli i człowiek cierpi to lepiej bezczynnie siedzieć i czekać aż się pogorszy niż zrobić o jedno więcej prześwietlenie? Hm.. no trudne dla mnie do zrozumienia podejście, ale ok. Jeśli po owych badaniach i zdjęciu lekarz/lekarze będę dalej w puncie wyjścia, koniecznie odwiedź BARDZO DOBREGO fizjoterapeutę i i poproś o badanie oraz testy, które pomogą Wam uściślić w czym rzecz. Nie czekaj. Nikt za Ciebie tego nie zrobi :) Trzymam kciuki i mam nadzieję, że z dużą mobilizacją zdecydujesz się zadbać o swoje zdrowie. Pozdrawiam Cię!

PS. Piszesz, że jesteś bardzo młoda. Ile nasz lat agatta jeśli to nie tajemnica?


*************************************************

Fizkom napisał/a:
agatta napisał/a:
Mam prośbe o ewentualne sugestie nt. moich dolegliwosci z biodrem, dosyc dziwnych.


Po pierwsze: czy ktoś postawił diagnozę przyczyny bóli, na które skarżysz się?
Jeśli tak to kto i jaką?
Po drugie: jeśli jesteś w trakcie rehabilitacji napisz co jest celem terapii?
Po trzecie: jaki jest wynik RTG odcinka szyjnego?

Pozdrawiam,
Fizkom


************************************************

Jowi napisał/a:
Witaj Agatta, na forum :-D Myślę, że najrozsądniejszym krokiem, będzie konsultacja ortopedyczna tudzież fizjoterapeutyczna i przede wszystkim przeprowadzenie odpowiednich badań. Powodzenia!!!
P.S. drodzy goście rejestrować się na forum, a nie urzędujecie jako tajniaki :-P


Zapraszam do kontynuacji tej rozmowy jak i podobnych tego rodzaju zagadnień w tym wątku - skierowanym przede wszystkim do nowych osób na forum, którzy szukają odpowiedzi.

Grazyna1950 - Pią 15 Sty, 2010

Coś mnie boli, co to jest? Zanim lekarze postawią diagnozę mija zazwyczaj sporo czasu. Z doświadczenia wiem, że niestety nie można polegać na diagnozie jednego lekarza i w dodatku czasami postawionej "z sufitu". U mnie od pierwszych bóli promieniujących od kręgosłupa lędźwiowego aż po kostki do stwierdzenia obustronnej koksatrozy stawów biodrowych minęły dwa lata. Przez dwa lata łykałam tabletki przeciwbólowe, niesterydowe leki przeciwzapalne, a gdy to nie pomagało lekarz zalecił serię zastrzyków chyba olfen i witaminy. Po dwóch latach wreszcie dostałam skierowanie na rtg. Ale i to prawie niczego nie zmieniło. Dopiero prywatna wizyta u ortopedy była dla mnie szokiem. Stawy tak zniszczone, że w grę wchodzi tylko natychmiastowa operacja. Ponieważ ortopeda miał renomę jednego z najlepszych nie szukałam innej diagnozy. I tak rozpoczęła się moja przygoda ze skalpelem. Reszta do poczytania w moim poście w temacie Endoprotezy. Pozdrawiam
Katja - Nie 17 Sty, 2010

Grazyna1950, masz bardzo duże doświadczenie życiowe i naprawdę bogatą historię - swoją drogę po zdrówko. Cieszę się, że jesteś na forum i mam szansę czytać Twoje posty :) Masz dużo racji - często ufamy jednej diagnozie, czy zdaniu kogoś kto być może nawet nie do końca powinien wypowiadać się na ten temat... Smutne? Ale jakże prawdziwe prawda? Dlatego powinniśmy być mądrzy i nie zdawać się na pierwsze lepsze hasło dotyczące naszego stanu zdrowia. Im więcej szukasz - tym więcej korzystasz, dowiadujesz się na swój temat, własnego schorzenia.. Pasiflora zawsze pisze - "niewiedza to twój wróg!" Ile w tym racji! :D
Grazyna1950 - Nie 17 Sty, 2010

Katiu najgorsze jest to, że zazwyczaj opieramy się na diagnozie najlepszego zdaniem innych lekarza. Bo tak już jest, gdy Ci coś dolega zasięgasz opinii wsród znajomych, który z lekarzy może Ci najbardziej i najlepiej pomóc. Niestety rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana. Gdy zaczęły się moje problemy zdrowotne wydawało mi się, że znalazłam najlepszego specjalistę - ortopedę. Najważniejszym dla mnie był fakt, że na miejscu i opinia innych pacjentów pozytywna. (mieszkałam przedtem w woj. mazowieckim, ale to nie w Otwocku mnie operowano). Do tego szpitala przyjeżdżali na operacje ortopedyczne pacjenci z różnych regionów Polski zwabieni renomą lekarzy i faktem, że terminy niezbyt odległe. W moim przekonaniu umocnił mnie jeszcze fakt, gdy podczas pierwszej mojej operacji (osteotomia mcMurraya) towarzyszką niedoli na sali była pacjentka bardzo niezadowolona z operacji wstawienie endo w Otwocku. I tak pozwoliłam lekarzom z "mojego" szpitala pewno nieco eksperymentować na moich bioderkach. Wiedziałam, że oba biodra są zniszczone, ale lekarz prowadzący gwarantował mi po pierwszej operacji całkowity powrót do zdrowia po maksymalnie 3 m-cach. Niestety.... do pracy juz nigdy nie wróciłam. Najpierw 180 dni zwolnienia, przedłużone o kolejne 3 miesiące, potem dwa razy po 180 dni świadczenie rehabilitacyjne i wreszcie renta. W tej chwili zastanawiam się, czy w moim przypadku nie lepiej było wstawić od razu endo. Przeszłabym 2 operacje, a tak 7. Ale co było, minęło. Trzeba żyć dalej i cieszyć się tym co się ma. Do bólu i niepełnosprawności można się przyzwyczić. Ale... jeszcze może i u mnie dolegliwośći bólowe ustąpią kiedyś. Szkoda tylko, że nie mam ustawionej porządnej rehabilitacji, ale być może wkrótce się to zmnieni. ;-)
Magdalena - Sro 20 Sty, 2010

Witajcie jestem po chorobie perthesa i obecnie mam martwice głowy kości udowej długo chodziłam w szynie i o kulach, obecnie staram się funkcjonować normalnie choć przykórcze i bóle kręgosłupa nie dają mi spokoju. leczę się w Opolu choć zwiedziłam już klinikę we Wrocławiu Trzebnicy, Warszawie, to niestety bliżej jest mi do Opola. Lubię pomagać innym choć nie zawsze bioderko mi na to pozwala...
AgaW - Sro 20 Sty, 2010

Cześć Magdo - skąd masz taką pewność , że kwalifikujesz się do endoprotezy? Może mogłabyś mieć inną metodę zoperowania biodra? Byłaś u kilku bardzo dobrych lekarzy ortopedów? jeśli nie to koniecznie przeczytaj temat na czerwono , który jest w każdym dziale. ;-)
Magdalena - Sro 20 Sty, 2010

Wiecie co jest najgorsze ?? Owszem nie chodze o kulach bo mój kręgosłup nie dawał sobie rady i nie pracował prawidłowo i teraz chodze bez kul i gdzie bym nie poszła do jakiegokolwiek lekarza z historią choroby to nikt nie chce mi wierzyć nawet wf- iści.
W marcu staje na komisię lekarska po raz trzeci w życiu i chciałabym zrobić rezonans magnetyczny ale nie bardzo mnie na niego stać a co do kasy chorych to za długo trwa a ja nie mogę sobie na czekanie pozwolić zwłaszcza, że to już w marcu.
Otóż zacznę od początku. Zaczynałam karierę jako gimnastyczka niestety nie miałam szcżścia poniewasz tuż przed mistrzostwami miałam wypadek , wypadek , który miał miejsce na lekcjach wf-u moja nauczycielka ważąca 80 kg rozciągała mnie do męskiego szpagatu i całym swoim ciałem docisnęła mi nie rozgrzane nogi do ziemi. Poczułam jak coś mi strzeliło ni nie mogłam wstac. Nauczycielka była młoda i na badaniach kazała mi zeznać że naciągnęłam sobie mięsień , że ją lubiłam i nie chciałam by miała problemy skłamałam z drógiej jednak strony bałam się jej..
Po jakimś czasie nie mogłam w ogóle stanąć na nogasz bolało mnie i utykałam. Moja mama stwierdziła że coś musi być nie tak i poszłyśmy zrobić prywatnie prześwietlenie i okazało się że moja panewka jest już poważnie naruszona. Miałam sprawę w sądzie z tą nauczycielką , ale że jej ojciec jest prezesem związku sportowców i ma znajomości niestety przegrałyśmy. I od tamtego czasu zaczęła się moja historia z bioderkiem. testowali na mnie dosłownie wszystko. Początkowo lekarze nie wierzyli że kobieta 80 kg może wyłamać dziecku 8 letniemu biodro. Niestety taka była prawda. Nigdy się nie zamartwiałam bo uważałam że są ludzie którzy bardziej cierpią i dlatego wzięłam się w garść. Dziś jestem mężatką i kończę szkołę .... ;-)

edit: g. 18:46

niestety wiem na pewno że endoproteza jest jesdynym rozwiązaniem ponieważ starła mie się całkowicie panewka i mam naruszoną kość udową , po za tym już raz mnie łamali w szpitalu co nie wyszło na dobre moim biodrom ... ;-)

kinga - Sro 20 Sty, 2010

a gdzie się konsultowałaś? może przydadzą się jeszcze jedna lub dwie niezależne porady ortopedyczne? :)

poczytaj w dziale o lekarzach: tam masz namiary na super sprawdzonych specjalistów :)
tych najlepszych !!! :D

Magdalena - Sro 20 Sty, 2010

dziękuję Ci Kinguś
szczerze się przyznam, że nie interesowałam się dotychczas tą chorobą tylko tyle, co z wizyt lekarskich. Byłam na diagnostyce w Centrum Zdrowia dziecka w Warszawie, we Wrocławiu na Babińskiego. Być może nie byli to światowej sławy ortopedzi ale w większosci postawili mnie na nogi. Przyznam się też szczerze ze przez ostatni rok nie byłam u żadnego lekarza jakoś nie mam motywacji...

edit: g. 19:11


Dokładnie Bonia

zgadzam się z toba w całej rozciągłości. Nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności za to co zrobił a niewinni muszą ponosić tego konsekwencje.. Ale jestem twarda i człowiek który nie potrafi stanąć twarzą w twarz z tym ze zrobił komuś krzywde jest dla mnie osobą bezwartościową....

pasiflora - Sro 20 Sty, 2010

Magdalena, ze zniszczoną głowką zawsze kwalifikujesz sie na kapoplastykę BMHR Poczytaj o tej metodzie w temacie: Proteza Birmingham Mid Head Resection (BMHR) albo w moim blogu.
Edi - Sob 23 Sty, 2010

Dziewczyny!!!
Muszę coś napisać bo czuje,że nie daje rady z bólu :-(
moje bioderko przez ostatnie dni boli potwornie i nie chce mnie już nosić strasznie
promieniuje do kolana.Kurcze do tego wszystkiego niestety jestem gruba :evil:
wiem że do operacji muszę schudnąć .....nic mi ostatnio nie wychodzi :cry:
nawet z dziećmi trudno mi się ostatnio dogadać....wiem ,ze jutro będzie lepiej ,ale to
czasami trudne.
Myslę czy nie iść do lekarza i poprosić o zwolnienie bo nie daje rady pracować,
dajcie znać jak to wygląda...ile można chorować jestem zielona nigdy nie byłam na chorobowym bo zawsze cierpiałam ,ale .......teraz są efekty :!:

kinga - Sob 23 Sty, 2010

Edytko

tu masz dział
Ważne informacje
tam dziewczyny ładnie opisały sprawę zwolnień, poczytaj :)

Grazyna1950 - Nie 24 Sty, 2010

Edytko! Zasięgnij rady kilku specjalistów i przede wszystkim oszczędzaj biodra. U mnie zbyt późne rozpoznanie choroby i odwlekanie decyzji o wstawieniu endo spowodowało znaczne wyniszczenie kręgosłupa. teraz stawy mnie nie bolą :mrgreen: bo sztuczne, ale bóle kręgosłupa powodują niechęć do chodzenia. A może już powinnaś chodzic przy pomocy kul, aby własnie odciążyć kręgosłup? Pozdrawiam
Mijka - Nie 24 Sty, 2010

Edyto, przechodziliśmy wszyscy przez te zniechęcające bóle. Dwa m-ce przed operacją byłam już tak zniewolona bólem, że podczas prywatnej wizyty u ortopedy, poprosiłam go o udzielenie jakiejkolwiek pomocy, żebym mogła dotrwać do operacji /a planowo operację miałam mieć dopiero za rok/. Przepisał mi 5 ampułek dożylnie /kroplówki/ CELESTONE 4 mg.
Po przyjęciu tego leku organizm na tyle mi się zregenerował, że dociągnęłam te 2 m-ce do operacji bez dodatkowych środków przeciwbólowych, a najważniejsze, że poprawiło mi śię samopoczucie i to był duży plus.
Porozmawiaj ze swoim lekarzem o tym leku /można go stosować również domięśniowo/, może na jakiś czas i Tobie przyniesie ulgę.

kinga - Nie 24 Sty, 2010

ten lek (Celestone-substancja czynna betametazon) to steryd, działa przeciwzapalnie łagodząc ból, ale niesie za sobą także ryzyko poważnych skutków ubocznych :-| (w tym uszkodzenie układu kostnego)

trzeba wybrać mniejsze zło; wiem że boli, ale może spróbować czegoś innego; sterydy to poważne leki i ot tak sobie ich stosować nie można

chory musi mieć też świadomość, co się z tym wiąże
poczytać można tutaj
Celestone
betametazon

Edi - Sob 30 Sty, 2010

no niestety nie konsultowałam,ale do wizyty u prof. już tuż tuż to zapytam ,
ale gdziekolwiek czytam to piszą,że rowerek na małym obciążeniu i basen ;-)
na pewno zapytam lepiej wiedzieć żeby sobie problemu nie pogłębić.

Katja - Sob 30 Sty, 2010

edyta olszewska napisał/a:
no niestety nie konsultowałam,ale do wizyty u prof. już tuż tuż to zapytam ,
ale gdziekolwiek czytam to piszą,że rowerek na małym obciążeniu i basen ;-)
na pewno zapytam lepiej wiedzieć żeby sobie problemu nie pogłębić.


Kochana, rzeczy dotyczące rehabilitacji zostaw rehabilitantom. To specjaliści w tej dziedzinie pomogą Ci ustalić co dla Ciebie w tym momencie jest najodpowiedniejsze. Na marginesie powiem otwarcie, że lekarze często gęsto nie mają o tym zielonego pojęcia.... I dobrze, bo to nie ich działka :-) Zawsze modlę się, żeby dla dobra pacjentów oddali na etapie rehabilitacji pałeczkę fizjoterapeutom i nie wtrącali się z najczęściej nietrafionymi radami.. (to nie żart!)
Wejdź w Kącik Rehabilitacji na naszym forum. Przewertuj działy rehabilitacji ogólnej, po endo i Ganzu. Znajdziesz tam multum informacji, wartościowych informacji. Także tych o rowerku. Jeśli go używać - to jak? Poczytaj. Chyba nie jedno Cię zaskoczy :)

prawie.jak.krol - Czw 11 Lut, 2010

:arrow:
Przeniesione z
Kto tu zagląda? Poznajemy się :-)

Witam!

Mam na imię Paweł mam 23 lata. Jestem ze Świdnicy, studiuję we Wrocławiu, a mieszkam w Warszawie :lol: Od ponad 3 lat bolą mnie oba biodra. Jako, że od lat trenuję sport walki ów ból potęgował sie podczas wzmożonego wysiłku, podczas zawodów, treningów, a obecnie biodra bolą mnie non stop. Od ponad roku leczę się pod okiem 2 lekarzy. Na początku rospoznano u mnie dysplazję, jako, że w czasie wykonywania obszernych (albo i nawet niekoniecznie) ruchów w stawie biodrowym strzelało. Na tym jednak nie koniec, ponieważ poza trzaskającym biodrem mam też problemy z założeniem nogi na nogę (jak to mają w zwyczaju robić kobiety :mrgreen: ) W ogóle kiedy siadam to momentalnie nogi mi się rozjeżdżają na boki, nie jestem w stanie ich utzrymać równolegle dłużej niż parę minut...
W Kamiennej Górze zrobiono mi artroskopie prawego biodra podczas której przycięto mi pasmo biodrowo-piszczelowe (żeby zwiększyła się ruchomość w stawie, żebym mógł łączyć nogi przy siadaniu, żeby minął ból i żeby nie strzelało podczas kopania). Niestety zabieg nie przyniósł pożądanych rezultatów.
Spróbowałem w Warszawie u Prof. Czubaka. Po obejrzeniu rtg stwierdził, że mam konflikt panewko-udowy i że zajmię się tym. Rozmawiałem z Nim w listopadzie o terminie luty-marzec, 2 tyg później zadzwoniła Pani z Jego sekretariatu i powiedziała że termin jest na 15 lipca :evil:

To tak po krótce o mnie ;-)

Jeśli można to chiałbym zapytać czy miał ktoś z Forumowiczów taką dolegliwość i jeśli tak to czy mógłby mi napisać jak wygladało leczenie, rehabilitacja, na czym polega zabieg, czy wrócił do pełnej sprawności i w ogóle wszystko co jest związane z tematem i mogło by mi pomóc i rozwiać moje wątpliwości :-) Oczywiście przeczytałem informacje na temat tego schorzenia, które zamieściła Jowi...

Jeszcze raz Wszystkich witam i z góry dziękuje za odpowiedzi.

prawie.jak.krol - Czw 11 Lut, 2010

Magdalena napisał/a:
co do zakładania nogi na nogę to ja do tej pory niestety nie mogę tego zrobić... Co prawda nogi mi sie nie rozjerzdzają ale nie mogę ich złączyć w kolanach anie podciągnąć ich do brody.....
Ja jestem jeszcze przed zabiegiem...


Wychodzi na to, że Ty masz jeszcze gorzej skoro nie możesz podciągnąc kolan do brody. Ja moge tzn. wtedy gdy leże na plecach i ktoś ciężki usiądzie całym swoim ciężarem na moich podkulonych nogach :mrgreen:

W każdym razie 3mam kciuki żeby zabieg się udał! ;-)

pasiflora - Czw 11 Lut, 2010

prawie.jak.krol, ja to nic nie umie tylko złączyć nogi. Nie umie podciągnąć , nie umie rozłożyć i właśni wiele osób ma takie objawy. Jednak najważniejszą sprawą jest aby ćwiczyć nawet przed operacjami. Ja za późno dowiedziałam sie o co dokładnie chodzi i dlatego mam jak mam. To mogę też w sumie swojej osobie zawdzięczać.
prawie.jak.krol - Czw 11 Lut, 2010

pasiflora napisał/a:
Ja za późno dowiedziałam sie o co dokładnie chodzi i dlatego mam jak mam. To mogę też w sumie swojej osobie zawdzięczać.


Oj, tak się mówić nie powinno :-? No chyba, że faktycznie miałaś świadomośc tego, że jesteś chora i że ćwicząc możesz poprawić swój stan przed i po zabiegu. Ale w wielu przypadkach te dolegliwości są wrodzone, a co za tym idzie źle zdiagnozowane w przeszłości...tak jak i w moim przypadku. Lekarz stwierdził, że choroba musiała się kiedyś objawić i że duży wpływ miał na to uprawiany przeze mnie sport, ale gdyby po urodzeniu robiono dzieciom od razu rtg, to być może częściej wykrywano by wady i szybciej je korygowano. Wtedy leczenie były by skuteczniejsze, bo odbywało się na zasadzie "prewencji" że tak powiem, a nie naprawiania tego co popsute.

Także nie obwiniajmy się tym, że jeteśmy chorzy :-P Ja zwylke pół żartem pół serio zwalam wine na lekarzy z porodówki :mrgreen:

prawie.jak.krol - Sob 13 Lut, 2010

Lena napisał/a:
Czy jesteś pewien, że Twoje problemy nie wynikają nadal z przykurczu powięzi?


Jestem o tym niemal przekonany, a to dlatego, iż przechodziłem rehabilitację w formie ćwiczeń, która to miała być środkiem leczniczym na dysplazję już 3 razy i to, że tak powiem na chama, na siłę...żeby tylko przyniosła pożądany efekt...oczywiście nic to nie dało :-? Także mógłbym tak sobie ćwiczyć brzydko mówiąc do us..nej śmierci i z wielkim bólem poszerzyłbym tylko swój zakres ruchu i ewentualnie mógł zakładać nogę na nogę (co de facto i tak mi nie nie daje :-P )

Poza tym miałem przecież przycięte to pasmo biodrowo-piszczelowe co zdaniem lekarza miało załatwiać sprawę, dopiero po rehabilitacji stwierdził, że coś jest jednak nie tak. Potem mój przypadek przejął Prof. Czubak stwierdzając konflikt panewkowo-udowy, w który należy ingerować chirurgicznie w celu usunięcia przyczyny bólu...

Sorry za off topa, ale jako, że jestem nowy na forum to liczę na wyrozumiałość Moderatora ;D

Beatka - Pon 22 Lut, 2010
Temat postu: Nie rozumiem tej diagnozy :(
A miało byc tak pieknie! W lipcu 2009 artroskopia biodra -pisałam o tym. Teraz ma być robione drugie biodro 16 marca . Zrobiłam rtg, no i napisali mi tak. Wyrośla kostne na krawędziach panewek obu stawów biodrowych, bardziej nasilone po stronie lewej ( ta strona ma być robiona ). Osteofitoza wieńcowa obu kości udowych. Poza tym części kostne obu stawów biodrowych bez uchwytnych zmian patologicznych.
Nie wiem co robić bo prawe biodro było robione i skrobane a tu znowu coś narosło i mnie pobolewa. Moze nie warto się skrobać skoro narasta coś od nowa? A poza tym może wiecie co to jest ta Osteofitoza wieńcowa bo w necie prawie nic nie znalazłam a wieńcowa kojarzy mi się z chorobą wieńcową naczyń i juz jestem ze.....na ze strachu. Może Wy wiecie czym to sie je i co tu zrobić ? Moj lekarz od tej operacji jest wyjechany na narty i bedzie dopiero 11 marca. Pomocy!!
Ten temat pewnie nie tutaj ale tu więcej osób zagląda. Później go przenieście tylko napiszcie gdzie.

Pozdrówki - Beata

Jowi - Pon 22 Lut, 2010

No właśnie o tym, że odrastają wyrośla człowiek zazwyczaj dowiaduje się po zabiegu....Mi w 4 miesiące po artroskopii wyrosły dodatki, i w rezultacie dowiedziałam się, że zabieg był niepotrzebny. Od siebie dodam, że dopóki będę wstanie normalnie funkcjonować czyli będę mogła chodzić nie mówię tutaj o bólu nie poddam się zabiegowi na druga nogę, bo nie potrzebuje bólu i stresów na kilka miesięcy....Trudno mi cokolwiek doradzić, a już na pewno decyzję musisz podjąć sama....Nie powiedziane, ze w drugiej nodze odrosną....niby ten sam organizm, a może inaczej reagować.....Musisz sama zdecydować czy podejmujesz ryzyko jakim jest szansa na zdrowie i nadzieja, że będzie ok albo nie ryzykujesz i zwyczajnie korzystasz z życia, które sobie w jakiś sposób ulepszasz i decydujesz się na zabieg w ostateczności. Może napisz do Fizkoma, o mądra głowa i może on coś Ci doradzi np odnośnie fizjoterapii, czasem wystarczy prosty krok a jest się znacznie dalej niż dzięki operacji.
Powodzenia!!!

Beatka - Wto 23 Lut, 2010

Może któraś z Was znajdzie w necie moją przypadłość o której pisałam. To coś nazywa się osteofitoza wieńcowa. Ja juz nie umiem szukać chyba i w dalszym ciągu nic nie wiem.
Pozdrawiam Was cieplutko a forum czytam od deski do deski juz mi gały wychodzą na wierzch :)
Duzo wiadomości znajduję takich o jakich pojęcia nie miałam, chociaż wydawało mi się że idąc na artroskopię nawet profesor mnie nie zagnie na wiedzy z tego tematu. A tu prosze.... człowiek uczy się całe życie a i tak głupi umrze.
A moje biodra dzisiaj dają znać o sobie ze są! paskudne jedne!

Jowi - Wto 23 Lut, 2010

Beatka napisał/a:
To coś nazywa się osteofitoza wieńcowa.


Hym o samej osteofitozie wieńcowej nie znalazłam nic konkretnego. Ale może trzeba rozłożyć tę nazwę na czynniki pierwsze. Osteofitoza nazwa może wiązać się z osteofitami. Osteofity są to to narośla kostne, jedna z postaci zmian zwyrodnieniowych dotyczących najczęściej kręgosłupa, bocznych powierzchni kręgów, ale także innych stawów. Osteofity mogą być przyczyną dolegliwości bólowych poprzez wywoływanie ucisku na nerwy.
Obecność wyrośli kostnych stwierdza się na podstawie badan obrazowych takich jaki zdjęcie rentgenowskie, tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny. Krótko mówiąc osteofity, to wyrośla na granicy chrzęstno - kostnej stawu. Osteofitoza to być może nazwa objawu, w którym występuje wiele osteofitów. Natomiast odnosząc się do wieńcowej, to ogólnie wieńcowe naczynia związane są z serduchem i z krążeniem z tętnicami. No ale tutaj piszemy o bioderkach i tam też jest krążenie i tętnice. Skoro odnosząc się do serca ktoś ma chorobę wieńcową, tzn ma miażdżycę i zamknięte naczynia to w odniesieniu do twojj osteofitowy wieńcowej to być może osteofity odkładają się na powierzchniach stawowych i ograniczają krążenie w naczyniach żylnych, tętniczych zaopatrujących w tlen i substancje odżywcze bioderka.
TO TYLKO TEORIA HIPOTETYCZNA MOJEGO ROZUMOWANIA. WIĘC NIE BAZUJ NA NIEJ W ŻADNYM WYPADKU. ACZKOLWIEK NA "CHŁOPSKI ROZUM" MOŻE COŚ W NIEJ JEST. POCZEKAJMY NA JAKIEŚ PEWNE INFORMACJE.

hanka - Wto 02 Mar, 2010

Witajcie, dzięki Bogu że jest takie forum. Dowiedziałam się o nim w kolejce do ortopedy.Proszę pomóżcie mi.
Od jakiegoś czasu boli mnie prawe udo i pachwina.Ostatnio zaczełam utykać i mam wrażenie że tyłek ucieka mi do tyłu. Podczas chodzenia , leżenia boli mnie cała noga.
Z opisu zdjęcia RTG wynika że cytuje:asymetria ustawienia miednicy-prawe biodro ustawione wyżej.
-zwężenie szczeliny lewego stawu biodrowego w części srodkowej z niewielką protruzją głowy
-zwężenie szczeliny prawego stawu biodrowego w części dolnej z drobnymi zmianami zwyrodnieniowo-wytqórczymi podgłowowo.
Ja osobiście nic z tego nie rozumiem a lekarz dał leki przeciw bólowe , skasował i kazał przyjśc za 2 miesiące.
I co ja mam biedula robić? Mam 51 lat . Wy sie znacie na tych sprawach może mi ktoś coś podpowie. Będę bardzo wdzięczna. Gorąco pozdrawiam i z niecierpliwościa oczekuję odpowiedzi.

kinga - Wto 02 Mar, 2010

witaj Hanka :) stosowanie środków p/bólowych to tylko odwlekanie problemu, a nie żadna pomoc. Musisz pójść do jakiegoś specjalisty (dobrego). Wtedy uzyskasz pomoc.
Tutaj masz dział Lekarze-kontakty :) sami sprawdzeni i przetestowani :)

pozdrawiam serdecznie, no i witaj na Forum :)

Magdalena - Wto 02 Mar, 2010

Hanka witam Cie serdecznie moje problemy z biodrem zaczęły się podobnie zadne środki przeciwbólowe C ię nie wyleczą tłumisz tylko ból skontaktuj sie z lekarzem a jesli nie masz namiarów na żadnego dziewczyny napewno ci coś doradzą...
zozo - Wto 02 Mar, 2010

Haniu - z tego opisu wynika, że masz już zmiany zwyrodnieniowe w obydwu stawach. Zapewne jak udasz się do innego ortopedy, to może zaleci Ci od razu jakiś implant endo/kapa. Na swojej drodze spotkałam wielu ortopedów i dwa podejścia. Są tacy, którzy nie namawiają do szybkiej operacji i decyzję pozostawiają pacjentowi – uważają, że tylko pacjent wie na ile cierpi. Już kiedyś tu pisałam, że spotkałam ortopedę i to pracującego na oddziale klinicznym, który chodził gorzej jak ja i sam nie mógł się zdecydować na operację. Powiedział mi wprost, że tyle się napatrzył na różnego rodzaju komplikacje, iż sam podejmie decyzję, jak już nie będzie mógł funkcjonować. Są też tacy, którzy od razu proponują operację.
Oczywiście powinnaś poszukać jakiegoś dobrego uznanego chirurga ortopedę, który operuje biodra, ale ostateczna decyzja należy tylko i wyłącznie od Ciebie.
To czy endo jest dla nas jedynym zbawieniem, czy nie - zależy od nas samych i od tego na ile obecnie nasz stan uniemożliwia nam funkcjonowanie.
Ok. 10 lat temu byłam na wizycie w Warszawie u uznanego ortopedy prof. Andrzeja Góreckiego. Dowiedziałam się wtedy, że czeka mnie endoproteza a kiedy zależy tylko ode mnie. Statystyka była niezbyt zachęcająca, gdyż wtedy przeżywalność endo w Polsce statystycznie wynosiła 7 lat, podczas gdy na Zachodzie 15. Miałam wtedy jakieś 44 lata i ta perspektywa 7 lat wstrzymała skutecznie decyzję o operacji.
Do ostatecznej decyzji dojrzewałam ok. 12 lat. Do końca chodziłam bez kul, chociaż w ostatnim okresie mocno już utykałam. Noga nigdy mnie nie bolała w spoczynku, czyli jak siedziałam, czy też leżałam. Problemem było dla mnie chodzenie a w ostatnim okresie stanie. Obecnie nie żałuję, że tak długo zwlekałam. Wprost przeciwnie żałuję, że jeszcze nie poczekałam. Wtedy może nie trafiłabym na ortopedę, któremu niestety operacja u mnie zupełnie się nie udała i zmuszona byłam ją powtórzyć.
Z jednej strony lepiej operuje się biodra z mniej zaawansowanymi zmianami, ale musimy brać pod uwagę to, że nadal średnia żywotność endo to najwyżej kilkanaście lat a każda operacja rewizyjna to kolejna destrukcja naszego biodra. Obecnie mamy nadzieję, że współcześnie wszczepiane implanty posłużą nam znacznie dłużej, ale jeszcze są za krótko stosowane, aby można było to jednoznacznie potwierdzić. Kapoplastyka stosowana jest od jakichś 14 lat a więc nie wiemy jak się zachowa w dłuższej perspektywie. Wcale nie dziwi mnie, że ortopedzi starają się odwlec w czasie decyzję o implantach u bardzo młodych osób, chociaż mogę zrozumieć, że czasem cierpienie ich jest tak dotkliwe, że jest to jedyne wyjście. Inna sprawa to uszkodzenie biodra w wyniku wypadku, gdzie implant jest jedynym rozwiązaniem.

Powinnaś skonsultować swój przypadek najlepiej z kilkoma uznanymi specjalistami. Jeśli potwierdzi się konieczność wstawienia implantu podjęcie decyzji z pewnością nie będzie dla Ciebie łatwe. Pozostaje jeszcze zapisanie się do kolejki oczekujących lub decyzja o zabiegu prywatnym. Niestety te bardziej uznane szpitale mają odpowiednio dłuższy czas oczekiwania.

maszcza - Pią 05 Mar, 2010

Witam, nie wiem czy ktoś pamięta moją opowieść ale przypomnę w skrócie. jestem po dwóch artroskopiach kolana prawego - bez poprawy. Zrobiono mi zdjęcie prawego biodra i okazało się że muszę mieć endoprotezę bo stąd moje dolegliwości. Od 2005 roku jestem pacjentką kliniki w Żorach i tam też czekam na operację endo. Termin wyznaczono mi na 20.09.2013 - czyli jeszcze ponad trzy lata czekania. Od ponad miesiąca zaczęły mi się problemy z tą nogą ból coraz większy i zaczyna mi puchnąć. Kazali mi szybko zrobić badania czy to czasem nie reumatoidalne zapalenie stawów. Zrobiłam i wyniki są w porządku. Mój lekarz - zresztą wspaniały człowiek dr Igor Karczewski - już załamuje ręce bo nie wie co ze mną robić. Zażywam coraz więcej środków przeciwbólowych (na raz łykam 2 tabletki Zaldiar i popijam 2 saszetkami Nimesilu) w związku z czym zaczynam mieć problemy żołądkowe. W nocy często budzi mnie ból a o położeniu się na chorej stronie mogę zapomnieć. Ciekawa jestem jak inni radzą sobie z bólem, czy też tak cierpią jak ja. Serdecznie pozdrawiam wszystkich, Aneta.
kinga - Pią 05 Mar, 2010

maszcza napisał/a:
na raz łykam 2 tabletki Zaldiar i popijam 2 saszetkami Nimesilu

:shock: :shock: :shock: nie wolno tego łączyć !!! zdajesz sobie sprawę, jaką bombę łykasz ???

maszcza napisał/a:
Od ponad miesiąca zaczęły mi się problemy z tą nogą ból coraz większy i zaczyna mi puchnąć.



Puchnięcie może mieć różne podłoże: od niewydolności krążenia do problemów z nerkami, no i parę innych. Czy robiłaś także badanie moczu, mierzyłaś ciśnienie krwi?

Noga czasem puchnie, gdy jej nie używamy (mało nią ruszamy). Może powinnaś robić proste ćwiczenia. A przede wszystkim oprócz lekarza powinnaś udać się do rehabilitanta. Tak też można zmniejszyć dolegliwości bólowe.
Ból także jest sprawą naszej psychiki i musisz również zmienić nastawienie. Poczytaj tutaj:
Psychosomatyczne uwarunkowania bólu

Pozdrawiam bardzo cieplutko :*

maszcza - Pią 05 Mar, 2010

Ciśnienie mierzyłam nawet dzisiaj rano 112/74 czyli ok - zawsze miałam niskie. Nie jest to też problem że nie używam albo mało używam tą nogę gdzyż pracuję, chodzę codziennie z psem na spacery po 1,5 - 2,0 godzin i nadal staram się normalnie żyć. Jeśli chodzi o rehabilitację to jest to pomysł mojego ortopedy żebym zaczęła chodzić na rehabilitację. Dzisiaj mam się zgłosić do niego po skierowanie. Pozdrawiam, Aneta
Katja - Pią 05 Mar, 2010
Temat postu: prośba o podjęcie tematu Marfida
Zwracam się z prośbą do naszych fizjoterapeutów oraz doświadczonych pacjentów o wyjaśnienie i udzielenie odpowiedzi na pytanie kolegi z forum Marfida.
Problem z którym boryka się Marfid jest można by powiedzieć "standardem" który chyba dość dobrze zna wielu z nas.
Z góry dziękuję za podjęcie tego moim zdaniem ważnego tematu.

Cytat:

Marfid napisał/a:
czy szacowne grono [fizjoterapeutów] słyszało o przypadkach bólu, który pojawia się podczas zmiany pozycji z siedzącej (lub leżacej) na stojącą, i który zanika po zrobieniu kilku, kilkunastu kroków (patrz również post Agatty z okolic 11-go stycznia).
Rano jestem kaleką i nie zrobię kroku bez laski. Po godzinie jest lepiej ale wszystko zaczyna się od początku, kiedy chociaż na moment przysiądę.
Oczywiście nie chodzi mi tylko o to, żeby szanowni prowadzący potwierdzili czy „słyszeli”, ale żeby mogli chociaż w przybliżeniu określić co to cholera może być ? W styczniu byłem u trzech ortopedów, jednego neurolega, chodziłem na zajęcia do trzech rehabilitantów ...po czym wyjechałem i jestem w punkcie wyjścia.
I nie mogę przyjechać w marcu, bo byłoby to dla mnie pokonanie kilkunastu tysięcy kilometrów dla jednego dnia. Przebywam w dość egzotycznym kraju i póki co staram się rehabilitować sam. Przyznaję, że samo-rehabilitacja brzmi dziwnie, szczególnie jeśli nie wiadomo co rehabilitować, ale coś muszę robić.
Może się zdarzyć, że ich odpowiedzi mogą zmienić moje życie.

Pozdrawiam,
Marfid

magdalena47 - Sro 10 Mar, 2010

Ja może nie bardzo w temacie bo jestem 5 m-cy po operacji, ale spróbuję z nadzieją na odpowiedź - może nawet Fizkoma :-) Jestem 2-gi tydzień w pracy - siedzącej. Wydawało mi się, że jest ze mną całkiem nieźle a tymczasem codziennie budzę się z innymi dolegliwościami. Cały zeszły tydzień był to kręgosłup odcinek lędźwiowy. To jeszcze jakoś mogę przełknąć. Dzisiaj ból w pośladku po operowanej stronie - nie jest tragicznie ale czuję go. Zeszły tydzień chodziłam do pracy bez kul, w tym wróciłam do jednej. Do przebycia mam odcinek około 1 km, co nie jest dla mnie wyczynem, tak już chodziłam na zwolnieniu.
Mam wrażenie, że kręgosłup najbardziej boli mnie zaraz po wstaniu :cry: Codziennie ćwiczę cała i kręgosłup w szczególności.
Zaczęło mnie to niepokoić, wiem, że wirtualnie trudno o dpowiedź ale chociaż mi napiszcie proszę, czy może tak się zdażyć że mogę po takim czasie mieć jeszcze jakieś dolegliwościmi ? Zaczynam powoli wpadać w panikę a ona nigdy nie jest dobrym doradcą :shock:
Czy miewaliście "jakieś" dziwne bóle? Na innych stronach czytam, że nic mnie nie powinno boleć, kurczaki.
Pozdrawiam wszystkich :-)

Alicja - Sro 10 Mar, 2010

magdalena47, z moich doświadczeń wynika, że może się tak zdarzyć. Po pierwszej rewizji 16 lat temu poszłam do pracy po roku. Też miałam do pokonania ok. 1km, aby do niej dotrzeć. Praca chodząca. Przez pierwsze dwa tygodnie bolało mnie operowane biodro, czyli okolice endo. W końcu samo przeszło. Ale Tobie radziłabym się skonsultować z dobrym fizjoterapeutą. Dobierze Ci indywidualnie ćwiczenia do dolegliwości. :-)
zozo - Sro 10 Mar, 2010

Magdalena wydaje mi się, że wpadłaś w nowy rytm, z pewnością bardziej intensywny niż na zwolnieniu i to są efekty, jednak dobranie ćwiczeń nie zaszkodzi. Znajoma koleżanki cały czas a jest już parę lat po endo, 2 razy w tygodniu spotyka się ze swoją rehabilitantką, tak dla profilaktyki. Niektórzy zdrowi ludzie dla utrzymania kondycji chodzą na areobik, basen, ..... a my tym bardziej powinniśmy systematycznie dbać o właściwą kondycję naszych mięśni. :)
magdalena47 - Sro 10 Mar, 2010

Kochani Alicjo i Zozo bardzo Wam dziękuję za dodanie otuchy :-D
Co innego jak boli ale się wie, ze ma prawo :-D Po raz kolejny przekonałam się na własnej skórze, że dobrze Was Forumowicze mieć "gdzieś koło siebie". Życzę wszystkim zdrowia i ściskam serdecznie
Magda
Aha, rady na temat fizjoterapeuty biorę do siebie :) rozpoczynam poszukiwania

MonikaKR - Pią 12 Mar, 2010
Temat postu: witam
Choruje na reumatoidalne zapalenie stawów Mam jedną endo protezę biodra prawego.Do tego czasu 13 lat było dobrze.Ale z 15 dni temu chyba je zbytnio przeciążyłam w niedozwolonej pozycji zgięcia i nacisku,wzięłam kule by odciążyć (znacznie lepiej mi się chodziło) ale nie dawało mi to spokoju i zrobiłam rtg.Zdjęcia zrobiłam w szpitalu,z opisu wynika że wszystko jest ok.Nie wiem czemu rano jak zaczynam chodzić ciągnie mnie w pośladku,czuje bok biodra,lekkie pieczenie,czasami kłucie, spinała mnie pachwina czasami.Jak leże i podciągnę nogi do zgięcia tez ją czuje . Jak się rozchodzę to później już w miarę dobrze (może też ból się zmniejsza po lekach) ,chodzę bez kuli.Czy tylko jest to naciągniecie zastanych mięśni a mam lekki zanik ich w pośladku (wiem że nie ćwiczę ich ciągle),czy coś poważniejszego,bo czemu czuje w biodrze i pachwinie jak napinam i podnoszę nogę. Może jakiś fizyko terapeuta zaglądający na to forum by mi coś podpowiedział bo najlepszym wyjściem jest wybrać się do ortopedy,ale obawiam się ze okaże się że coś jest nie tak. Na razie dopadło mnie przeziębienie i jestem uziemiona w domu łykając antybiotyk jeszcze przez tydzień i do tego przepadła mi rehabilitacja na którą czekałam kilka m-cy.
Alicja - Pią 12 Mar, 2010

MonikaKR, lepiej wybierz się do lekarza. Weź ze sobą poprzednie zdjęcie, bo on musi je porównać. A może okaże się, że wszystko jest w porządku, nie zakładaj z góry, że jest źle. Lepiej to wiedzieć, niż żyć w strachu i niepewności. Oczywiście do fizykoterapeuty też się dobrze jest wybrać. Skoro masz zanik mięśni w pośladku, to podpowie Ci, co zrobić, aby się go pozbyć. Sprawne mięśnie pośladka na pewno mają pozytywny wpływ na endo. :-)
zozo - Pią 12 Mar, 2010

MonikaKR, tak jak radzi Ci Alicja powinnaś udać się do ortopedy z nowym i starym zdjęciem rtg.
Mój ortopeda powiedział, że będę musiała kontrolować stan endoprotezy co pół roku. Ja mam nadzieję, że tak często, to tylko teraz na początku a potem wystarczy może raz na rok. Obluzowanie panewki może w ogóle przebiegać bez bólu, ale taka panewka powoduje destrukcję kości i trzeba ją wymienić. Dlatego powinniśmy kontrolować stan naszych implantów od czasu do czasu, nawet jak nic nas nie boli.

hanka - Pon 22 Mar, 2010

Witam, dawno mnie tu nie było /szpital / pojawiły sie nowe bóle pachwinowo -pośladkowe w czasie chodzenia. Ortopeda stwierdził że to przejściowe dolegliwości.
Już nie wiem czy operacja/ endoproteza/to wyleczy?
Może ktoś miał podobne dolegliwości?

Mijka - Pon 22 Mar, 2010

hanka napisał/a:
Już nie wiem czy operacja/ endoproteza/to wyleczy?

Tak mnie po operacji te bóle ustąpiły, a też podejrzewałam różności, bo ból z pachwiny promieniował na pół brzucha. Robiłam nawet TK jamy brzusznej, usg ginekologiczne i nic nie wykazało.
Jeżeli u Ciebie badania wykluczą jakieś inne stany chorobowe, to po opercji te dolegliwości mogą ustąpić :)

Thorgal - Sro 24 Mar, 2010
Temat postu: Moje bioderko
Witajcie!
Moje „spotkanie” z biodrami zaczęło się pod koniec 2008 r. bólem prawego pośladka promieniującym w dól z bólem prawego kolana. Lekarz rodzinny stwierdził, że to rwa kulszowa. Jako, że jestem urzędnikiem i prawie 8 godzin wykonuje pracę siedzącą od kilkunastu lat wydało mi się to nadzwyczaj logiczne. Lekarz rodzinny przepisał mi zastrzyki, które wybrałem. Poprawy niestety nie było. Wprawdzie nie był to ból powalający na podłogę, ale dość dokuczliwy. Zacząłem szukać dalej i poszedłem na początku 2009 r do lekarza reumatologa. 8 Chodziłem kiedyś do niego z bólem lewej kostki. Wybadał mnie na wszystkie strony poprzekręcał nogi. Potem dał mi skierowanie na tg bioder, bo stwierdził, że te wszystkie moje bóle pochodzą od chorych bioder. Zdjęcie rtg potwierdziło jego diagnozę. I oczywiście dał mi skierowanie do ortopedy. Ten od razu po obejrzeniu zdjęcia powiedział, że w przyszłości nie unikne wymiany. Stwierdził, że w prawej nodze mam dość znacznie ograniczoną rotacje wewnętrzną ok. 5 %. Lewa strona tylko troszeczkę lepsza. Kazał chodzić z laską i zalecił rehabilitację trzy razy do roku. Kupiłem sobie stacjonarny rowerek treningowy. I zacząłem jeździć początkowo robiłem nawet 10 km. Kupiłem tez kije do nordic-walking. Za wiele z nimi nie pochodziłem bo kilka razy bóle powróciły w mocniejszym wydaniu. Przy mojej pracy siedzącej od 7 rano do 15 około południa po mniej więcej 5 godzinach siedzenia dochodził piekący ból od pośladka do kolana po zewnętrznej stronie nogi. Teraz bardzo często bolą mnie kolana. (przody). I prawa noga jest słabsza. Teraz ledwo 5 km. W czerwcu 2009 robiłem tomografię, która oczywiście potwierdziła zmiany w panewkach i głowie kości. Oczywiście jak tylko dowiedziałem się że mam chore biodra to zacząłem brać glukozaminę. + preparat z imbirem. Teraz trzeci tydzień biorę zapisany przez lekarza artryl. W 2009 r. zrobiłem też rtg kręgosłupa lędźwiowego, który też okazał się nie do końca idealny: skolioza ze zniesieniem lordozy (L4-L5) . W styczniu 2010 byłem u innego lekarza ortopedy, który kazał skupić się na kręgosłupie i dał skierowanie na zabiegi (masaż kręgosłupa, interdyn, diadynamik). Aktualnie kończę wybierać te zabiegi.. Kręgosłup wprawdzie mnie nie boli ale bioderko nadal. Wrzuciłem sobie na komputer zdjęcie z tomografu, na którym widać zmiany. Trochę się martwię tym moim stanem.
Ale teraz już konkretnie napiszcie jak jest z chodzeniem z chodzeniem z laską czy to pomaga? Czy można zastosować jakąs ortezę? Zdjęcie umieściłem w albumie pt. Bioderko Thorgala. Napiszcie co tym sądzicie. I z góry przepraszam moderatorów i użytkownikow jak umieściłem pierwszego posta w niewłaściwym miejscu forum

Magdalena - Sro 24 Mar, 2010

Witaj Thorgal to fantastycznie że zdecydowałeś się z kimś o tym porozmawiać. Tu na forum napewno ktoś Ci dobrze doradzi.

Co do chodzenia o lasce to wydaje mi się że nie jest do końca odpowiednie dla kręgosłupa , jeśli chodziłbys o dwóch kulach napewno odciązał byś kręgosłup a
wydaje mi się że chodząc o jednej lasce obciążasz go przechylając cieżar ciała na jedną stronę.... jak narazie serdecznie Cie witam

AgaW - Sro 24 Mar, 2010

Thorgal - na temat chodzenia o 1 kuli jest bardzo dużo napisane w kąciku rehabilitacji - poczytaj i zdecyduj...
Na temat zdjęcia Rtg - cóż - tu nikt się nie powinien wypowiadać, kto nie jest lekarzem...inaczej zostałbyś wpowadzony w błąd i tego nikt nie chce...każdy przypadek jest inne i jedynie specjalista ortopeda może właściwie ocenić Twój stan.
Co radzą Ci spcejaliści ortopedzi? Jeśli masz wątpliwości to odwiedź kilku dobrych lekarzy, a jeśli mogę coś zasugerować także dobrych fizjoterapeutów ( jeśli poczytasz kącik rehabilitacji będziesz wiedział skąd moja rada ).

Fizkom - Sro 24 Mar, 2010

Cytat:
......"Mam ostatnoi jakieś dziwne dolegliwości. Jestem ciekawa czy to wiąże sie z moim biodrem i czy po operacji ustapi.
Boli mnie prawe biodro, udo po stronie przedniej, pachwina, pośladek, utykam. Nawet jak leże to czuję ból. Np. mam zgięte nogi w kolanie i leże na plecach jak je prostuje to boli udo i pachwina, jak ide to boli nie cała noga i jest jakaś cięzka, mam wrażenie że tyłek wysuwa mi się do tyłu.
Odwiedziłam kilku ortopedów i oni mówia, że trzeba czekać, jezdzic rowerem , dużo sie ruszać no i brac leki przeciwbólowe a co Ty o tym myślisz?
Odpowiedz mi proszę na fotum może ktoś ma podobne dolegliwości ..........."



Hanko,
Otrzymałem Twoją wiadomość na pv i przeczytałem Twoje wszystkie posty na Forum. Po ich lekturze nadal mam dużo pytań. Dlatego moja odpowiedź zawierać będzie z pewnością wiele ogólników. Traktuj ją więc tylko jako drogowskaz a nie jako diagnozę. Niestety leczenie na odległość nie jest możliwe.

Objawy, które opisujesz wydają mi się typowe dla niestabilnej miednicy (to nie jest diagnoza tylko przypuszczenie). Czy przyczyną tego może być niestabilny staw biodrowy? Tak, może choć nie musi. Jednak opisany przez Ciebie wynik RTG jest jakby tego potwierdzeniem.

Czy operacja objawy te zlikwiduje? Być może część z nich tak ale nie liczyłbym na Twoim miejscu na ich całkowite zniesienie dzięki operacji. Rehabilitacja + operacja (jeśli taką decyzję podejmie lekarz) to nierozerwalna całość działania leczniczego, które może przynieść pozytywny efekt (czytaj - zniesienie bólu).

Nie będę polemizował z propozycjami ortopedów dotyczącymi sposobu postępowania w takiej sytuacji. Napiszę natomiast to, co wynika z mojego ponad dwudziestoletniego doświadczenia i obserwacji pacjentów. Bierne czekanie na operację, brak rehabilitacji i fachowego pomocy, wspomaganie się lekami p/ bólowymi i p/zapalnymi to droga w ślepy zaułek. Przynosi dużo szkody i zero korzyści. To w jakiej jesteś formie poddając się operacji warunkuje późniejsze tempo powrotu do zdrowia, efekty pooperacyjnej rehabilitacji oraz ograniczenie do minimum ewentualnych komplikacji pozabiegowych.

Odnośnie roweru a w szczególności rotoru (kręcisz pedałami na leżąco) - w Twoim przypadku szczególnie odradzam!! Jaką masz pewność, że czynność tę wykonujesz prawidłowo skoro na RTG stwierdzono asymetryczne ustawienie miednicy? Nie przypuszczam aby podczas jazdy na rowerze ustawienie to ulegało samo-korekcji. Mało tego podejrzewam, że pogłębia się. Tym samym ruch w stawie biodrowym - jego jakość pogarsza się (celowo pomijam kwestię pracy koncentrycznej i ekscentrycznej mięśni podczas tej czynności oraz aspekt jej przydatności w życiu codziennym).

Mam nadzieję, że poruszasz się z dwiema kulami. Wspominasz zresztą o wizycie u jednego z lekarzy, gdzie taka sugestia pojawiła się. Zauważ, że napisałaś mi o wszystkich swoich objawach bardzo szczegółowo ale ten aspekt poruszania się całkowicie pominęłaś.

Zastanawiam się co jeszcze mogłabyś zrobić aby poprawić komfort życia w chwili obecnej? Na Twoim miejsc szukałbym jak najszybciej dobrego fizjoterapeuty (adresy polecanych ośrodków znajdziesz w odpowiedniej zakładce, pytaj o niego innych użytkowników). Obawiam się, że próbując swoich sił w samodzielnej rehabilitacji stracisz tylko niepotrzebnie czas i cześć zdrowia. Bierne czekanie na operację (tylko kiedy ona będzie......? czy padły jakieś terminy....?) i/lub niepodjęcie rehabilitacji to najgorsze co możesz wybrać? Walcz o Swoje zdrowie!!!.

Powodzenia,
Fizkom

hanka - Sro 24 Mar, 2010

Dzięki Fizkom,znalazłam rehabilitantke, studentke ide do niej 2 kwietnia.Chodze bez kul-jeszcze moge. Termin operacji 2013 ale będe szukać szpitala gdzie kolejka jest krótsza, tylko nie jestem pewna czy ta operacja to jest właśnie to . Co lekarz to inne wskazanie. Twoim zdaniem winę ponosi staw biodrowy , operacja i rehabilitacja mogą mi pomóc.I ja właśnie tak zrobie, zgodze sie na endo i poszukam dobrego oddziału rehabilitacji. Kiedy powinnam iść po operacji w jakim czasie ?bo teraz zaczne chyba od 2 kwietnia. Pozdrawiam i dziekuje
Fizkom - Sro 24 Mar, 2010

Hanko,
Przestudiuj raz jeszcze uważnie mój post do Ciebie. Chyba nie przeczytałaś go dokładnie........
Pisząc to myślę przede wszystkim o:
- chodzeniu o kulach - w chwili obecnej poruszać się bez bez nich nie powinnaś i nie możesz!!!!!!!!
- konieczności operacji. Nie napisałem że uważam ją za konieczną. Nie napisałem że może Tobie pomóc. Decyzja dot. operacji należy do lekarza. Lekarza, który podejmuje taka decyzję wybierasz TY.....!!! (to samo dotyczy zresztą rehabilitacji i wyboru przez Ciebie fizjoterapeuty)
- przyczyny Twojego bólu. Napisałem że staw biodrowy może być jego przyczyną choć nie musi!!!!
- terminu rozpoczęcia rehabilitacji. Powinnaś ją zacząć teraz, kontynuować od pierwszych godzin po operacji (to nie przejęzyczenia! piszę to świadomie!!!) aż do zadowalającego Ciebie lub możliwego w Twojej sytuacji zakończenia leczenia.
- wyboru ośrodka rehabilitacji. Szukaj takiego gdzie rehabilitacja jest na wysokim poziomie a nie takiego gdzie kolejka jest najkrótsza. Często (choć nie zawsze) jedno wyklucza drugie.......

Fizkom

basia19 - Czw 25 Mar, 2010

Dziś jest taki piękny dzień, słoneczko świeci, mnie nic nie boli . I jest to taki dzień w którym mam wątpliwości czy poddać się operacji czy jeszcze poczekać.
zozo - Czw 25 Mar, 2010

Basia19, ja zwlekałam, ale wtedy – koniec lat 90-tych - kapoplastyka była u nas nieznana a prof. Górecki powiedział mi, że w Polsce średnia żywotność endo to 7 lat. Potem na kapoplastykę było już u mnie za późno. Teraz jest coraz więcej możliwości i szansa na implanty, które posłużą długie lata.

Skoro są dni, że nic Cię nie boli, to pośpiechu nie ma, ale powinnaś stan swoich bioder przekonsultować z dobrymi lekarzami i podjąć świadomie decyzję. Ważne - zapisać się do kolejki, które w dobrych ośrodkach są paroletnie - jak będziesz się nadal czuła dobrze najwyżej kolejkę przesuniesz w odleglejszy termin.

Ulased - Pią 26 Mar, 2010

Serdecznie witam!
Jestem osobą mającą wrodzoną dysplazję stawu biodrowego lewego oraz dyskopatię L5-S1. Piszę na forum, bo może komuś zdarzyła się już kiedyś taka sytuacja, jak obecnie mnie. A może ktoś, kto pracuje jako fizykoterapeuta podpowie mi co mam robić dalej.Kilka tygodni temu coś mi "strzeliło" w chorym biodrze, a dokładnie w pachwinie i spowodowało ostry ból ( nie było poprzedzone żadnym większym wysiłkiem).Przestraszyłam się nie na żarty, tym bardziej, że w miarę poruszania się to coś właściwie uniemożliwiało mi chodzenie-tak jakby blokowało biodro.( no i ten ból..). Niedługo potem pojawiły się bóle w odcinku L-S, w górnej części pleców oraz zaczęło mnie boleć prawe biodro. Dowiedziałam się od kogoś znajomego, że przyczyną może być zmieniające swe położenie(?)ścięgno(więzadło)?. Byłam u lekarza ortopedy, który zlecił mi standardowe zabiegi fizykoterapeutyczne, ale wraz nie dowiedziałam się co było przyczyną tych dolegliwości.Kazał chodzić o kuli, by odciążyć biodro. Po pierwszych zabiegach sytuacja ta powtarzała się sporadycznie, lecz nie usunęła całkiem tego "strzelania". Ból jednak stanowczo zmalał, w pozostałych miejscach również. Obecnie jestem po kolejnych zabiegach, w tym wodnych (nie basen), w sumie rehabilituję się ok.4 tyg. i wydawałoby się, że już wszystko byłoby ok, gdyby nie dzisiejsza sytuacja-taka sama jak przed kilkoma tygodniami. Ponownie coś mi "wystrzeliło" w pachwinie chorego biodra i spowodowało ostry ból ( wrażenie takie, jakby ktoś mocno naciągnął bieliźnianą gumkę i ją puścił). Od tej chwili znowu mam problemy z chodzeniem i unoszeniem nogi do góry, np.przy wsiadaniu do samochodu. Bardzo proszę o jakieś wskazówki, co robić dalej z tymi dolegliwościami. Nadmienię, że oczekuję na wizytę u dr.Czubaka, na którą jestem zapisana w połowie kwietnia.
Serdecznie pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów :)

pasiflora - Pią 26 Mar, 2010

Ulased, mnie to wygląda na "strzelające biodro" Tak się mówi potocznie Myślę że gdybanie nasze nic nie pomoże, a już zrobiłaś bardzo dobre posunięcie tzn zarejestrowałaś się do profesora (nie doktora) Czubaka.
Ulased - Pią 26 Mar, 2010

Dzięki Pasifloro za odpowiedź, ale piszę też dlatego, że do wizyty u profesora będę czekała jeszcze ok.3 tyg. a problem mam w tej chwili i jakoś muszę funkcjonować. Nie oczekuję od forumowiczów postawienia konkretnego rozpoznania( to należy do lekarza), ale jakiejś pomocy w sensie wskazówek. Po prostu jestem w kropce,już zgłupiałam- co mogę robić np.w domu z podstawowych czynności (począwszy od chodzenia..-niestety, w takich przypadkach człowiekowi nasuwają się różne myśli)-a czego nie. Co może mi zaszkodzić-a co nie. I tak w tej chwili oszczędzam biodro jak mogę, prawie nic nie robię w domu, mało chodzę, jeżeli już, to o kuli i ..bez większych efektów. Jestem już ponad m-c na L4 i nie widzę światełka w tunelu, bo wszystkie objawy powracają. Poza tym nie zawsze można sobie pozwolić na tak długie leczenie (jeżeli rehabilitację można nazwać leczeniem).
Pozdrawiam.

pasiflora - Pią 26 Mar, 2010

Przyczyny twojego strzelania mogą być różne. Może jest jakaś choroba stawu i organizm stara się ograniczyć ruchomość w tym stawie. Jedynie co mogę Ci doradzić to że nie powinniśmy chodzić o jednej kuli http://forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=65 oraz abyś naprawdę się oszczędzał co najmniej do wizyty u prof Czubaka
sakaran - Pią 26 Mar, 2010

Witaj Ulased.Tak się składa że mam to samo schorzenie,również od dziecka. To strzelanie w biodrze to jak mi mówili lekarze,powoduje coraz bardziej zdeformowana głowa kości biodrowej,która wyciera panewkę.Mnie dzisiaj też taki "przeskok" unieruchomił na kilka chwil.Co do używania kul- ja korzystam z laski i muszę powiedzieć że pomaga,przynajmniej mogę chodzić w tych najgorszych dniach z bólem.
Ulased - Pią 26 Mar, 2010

Dziękuję Pasifloro, dziękuję Sakaran za wyjaśnienia, za rady. Dzięki Wam wiem, że nie jestem sama. Tak, moja głowa k.udowej rzeczywiście nie wygląda za ciekawie..A co do oszczędzania..z tego co sobie przypominam, to jest czas mojego największego oszczędzania :( Ten ból w pachwinie(a potem wzdłuż k.udowej) powoduje, że wszystkie inne wracają-lędźwiowy, ból w udzie i w plecach. I reasumując, pewnie jak nie zostanie usunięta przyczyna tych dolegliwości, to każda rehabilitacja będzie bezskuteczna. Tak więc czekam na wizytę u prof.Czubaka. Jeszcze raz Wam dziękuję :)
AniaP - Nie 28 Mar, 2010
Temat postu: Ból
Witaj Ulased!Bardzo mi przykro,że bioderko Cię boli i nie daje spokoju przed świętami!Z tym bólem w pachwinie jest tak,że niestety boli w najmniej oczekiwanych momentach!U mnie po raz Iszy ból w pachwinie pojawił się przed operacją 5lat temu po tańcach w butach na obcasie!Na drugi dzień bolało tak strasznie jakbym złamała szyjkę kości udowej.Radiologicznie nic się nie wydarzyło i po rehabilitacji ból na pewien czas ustąpił.Po ok.2 tyg pojawił się z powrotem,po zwykłym codziennym staniu,chodzeniu.Pytasz,co masz robić,żeby sobie nie zaszkodzić?Myślę,że w miarę możliwości powinnaś żyć normalnie!/Wiem,jak to brzmi,gdy boli biodro i odbiera radość życia/.Powinnaś koniecznie jeżdzić na rowerku stacjonarnym i prawdziwym.Tylko po jeżdzie na rowerze,ból w pachwinie mijał/w moim przypadku/.Tak więc, pedałuj jak najwięcej!Musisz jakoś wytrwać do wizyty u Profesora Czubaka i do operacji! Po operacji/we wczesnym okresie/jazda na rowerze stacjonarnym,do którego dochodziłam w pokoju na 2 kulach była najważniejszym ćwiczeniem.Trzymam kciuki za Ciebie i życzę,by bioderko nie dokuczało na zbliżające się święta! AniaP z Siedlec :lol:
AgaW - Nie 28 Mar, 2010

Tak! Żyj normalnie na ile możesz i czekaj na wizytę u Profesora! Tymczasem moja rada - zacznij już teraz nie czekając rozglądać się za fizjoterapeutą, który przygotuje Cię do operacji i pomoże dobrać aktywność , która pomoże w bólu i zachowa Twoje mięśnie w sprawności. Pamiętaj - gdy boli to tworzą się złe nawyki ruchowe ! - możesz im przeciwdziałać i wykorzeniać je na bieżąco ! To bardzo ważne - poczytaj kącik rehabilitacji a będziesz wiedzieć dlaczego tak usilnie Cię namawiam na rehabilitację przedoperacyjną.
Będzie dobrze, ale już teraz zadbaj o siebie :)

Ulased - Pon 29 Mar, 2010

Dziękuję Wam dziewczyny za słowa otuchy (szczególnie Tobie Aniu :* ). Tak, już staram się znaleźć fizjoterapeutę, który pomoże mi w moich obecnych dolegliwościach i cierpliwie czekam na wizytę u Profesora. Mam jednak nadzieję, że jeszcze tym razem jej uniknę, że wystarczy tylko dobra terapia manualna i wytrwałe ćwiczenia. Najgorsze jest to że idą Święta, a ja niewiele mogę zrobić.. ale przecież cierpliwość wzbogaca :) Pozdrawiam Wszystkich serdecznie :)
Ulased - Pon 29 Mar, 2010

Dziękuję Sakaran :)
Terapia manualna to naprawdę ciekawe zjawisko..Widzę, że rzeczywiście działa. W końcu coś pomaga!
No i oczywiście muszę jeszcze przed Świętami znaleźć czas na kącik rehabilitacji. Koniecznie.
Pozdrawiam :)

hanka - Pią 02 Kwi, 2010

Witajcie Kochani, znalezienie dobrego rehabilitanta to nie lada sztuka, ja jeszcze szukam. Pojawiaja się natomiast nowe dolegliwości- pochylam się coraz bardziej do przodu, pupa wędruje do tyłu i pobolewa kręgosłup-czy to jest od biodra czy może winy należy szukać po stronie kręgosłupa? Moze ktoś miał podobne dolegliwości?
Może Fizkom albo Piotrek Medic tu przypadkiem zaglądną.
Pozdrawiam :lol: :lol:

pasiflora - Pią 02 Kwi, 2010

hanka, każdy bioderkowicz ma tak samo taka nasz "uroda" Ja za poradą Fizkoma i Wendy uelastyczniam te mięśnie które powodują ten efekt tzn mięśnie przy kręgosłupie ciągną naszą pupę oraz mięśnie przednie w udzie które powodują że się pochylamy do przodu bo nas one ciągną Ćwicz ćwicz i jeszcze raz ćwicz Nie sama jak masz taką możliwość lecz z rehabilitantem
hanka - Pią 02 Kwi, 2010

Pasiflora , no nie mam rehabilitanta , byłam u kilku w okolicy ale nie praktykuja z biodrami, takie ogólne po zlamaniach , wypadkach .A ja bidula nie wiem co robic a z kasa u mnie cieniutko więc dalej nie mam szans dojeżdzac.Moze doradzisz mi jakies cwiczenia
Ty sie na tym znasz lepiej od naszych regionalnych rehabilitantów, tyle już w życiu przeszłaś. Czytałam Twój blog.

Grazyna1950 - Pią 02 Kwi, 2010

hanka napisał/a:
.Moze doradzisz mi jakies cwiczenia
Ćwiczeń na odległośc nikt Ci nie poleci. Ja też mam problem z dotarciem do fizjoterapeuty, bo mieszkam na wsi. Pojechałam jednak raz do dobrego gabinetu i ustalili mi indywidualne ćwiczenia m.in. z gumą i piłką.
Fizkom - Pią 02 Kwi, 2010

hanka napisał/a:
Może Fizkom albo Piotrek Medic tu przypadkiem zaglądną.


Hanko,
Wypełnij dokładnie wszystkie moje zalecenia, jakie umieściłem dla Ciebie na Forum. Nie szukaj półśrodków. Szkoda czasu na eksperymenty. Szkoda zdrowia.......

Pozdrawiam,
Fizkom

hanka - Pią 02 Kwi, 2010

Fizkom, właśnie dzisiaj byłam u rehabilitantki studentki , miałam nadzieję ale nic z tego , ona tego nie potrafi,powiedziała że nie chce zaszkodzić i co dalej?
Niestać mnie na dojazdy po kilkadziesiąt kilometrów .Twoje zalecenie to nic konkretnego, rowerek odstawiłam,staram sie chodzić prosto ale to nic nie daje.Gimnastykuje sie , robie brzuszki i nie mam pojęcia czy operacja czy coś innego. Ortopeda prywatnie bierze 100 albo lepiej a na NFZ to koniec czerwca. Ja jestem z małej pipidówki w okolicach Czarnkowa.

Fizkom - Sob 03 Kwi, 2010

Hanko,
Moje zalecenia były bardzo konkretne. Część z nich do natychmiastowego wprowadzenia w życie. Z tego co piszesz wnioskuję, że nie przychyliłaś się do żadnego z nich.
Argument, ze mieszkasz w małej pipidówce nie przemawia do mnie. Chyba do Ciebie również nie, bo na wizytę do lekarza pojechałaś. Pojechałaś mimo odległości i mimo dodatkowych kosztów z tym związanych. Wiem, że planujesz następne wizyty (Gorzów, Poznań, Chodzież)....... W jednym ze swoich postów napisałaś ....."jeśli operacja to będę szukała jakiegoś dobrego lekarza........" Dlaczego więc, wizyta u dobrego fizjoterapeuty jest niemożliwa? Przykro mi ale ja za Ciebie decyzji dotyczących Twojego własnego zdrowia nie podejmę.........

Pozdrawiam,
Fizkom

AgaW - Sob 03 Kwi, 2010

Droga Hanko - jeśli sama nie weźmiesz się w garść i nie zaczniesz dbać o swoje zdrowie to nikt za Ciebie tego nie zrobi!
Rozumiem, że rehabilitantom w okolicy brakuje wiedzy i doświadczenia - ale sama widzisz - tak jest bo sprawa bioder to sprawa złożona i wymaga właściego postępowania! Tym bardziej więc nie możesz odpuścić i musisz szukać kogoś dalej, z kim nawet co jakiś czas będzie sens się spotkać !
Sama widzisz jak ważne jest właściwe postępowanie w chorobach bioder - nie ryzykuj, tylko poszukaj kogoś dobrego w rehabilitacji - to Twoja szansa na zdrowie, a Ty nie możesz się zastanawiać czy kogoś szukać daleko - ty musisz wiedzieć że trzeba znaleźć kogoś, kto dobrze poprowadzi Twoją rehabilitację choćby był daleko!
Odległość nie jest wytłumaczeniem i brak finansów też - prawie każdy z nas jest zadłużony przez konieczność zainwestowania w swoje zdrowie. Ale albo się chce być zdrowym albo nie...
Na odległość nikt odpowiedzialny nie opisze Ci ćwiczeń - bo to niemożliwe, żeby bez badania dobrać komuś właściwe ćwiczenia ! Wizyta u terapeuty jest więc konieczna, bo tylko on dobierze ćwiczenia po zbadaniu Cię i tylko terapeuta będzie umiał nauczyć Cię prawidłowo ćwiczyć! Odpowie też na wszystkie pytania i będzie umiał Ci pomóc - naprawdę warto podjąć ten wysiłek i znaleźć kogoś kto postawi Cię na nogi !
Bierz się w garść i szukaj do skutku...jeśli bardzo będziesz chciała podjąć porządną rehabilitację to wiem, że znajdziesz sposób jak to zrobić ! Chieć to móc!

kk - Wto 06 Kwi, 2010

Czytam co piszecie i jestem PRZERAŻONA!

Szukam informacji ponieważ od jakiegoś czasu też mnie coś boli, dlatego tu trafiłam.
Opisze. Może coś zasugerujecie :)

Nigdy nic mi nie było, czasem bolały mnie kolana - po przesileniu, gdy szybciej rosłam, przy przemęczeniu.
Jakieś 5 lat temu zaczełam trenować sztuki walki, póżniej mocno uczęszczać na siłownie i nic mnie nie bolało. NIC. Tylko jakieś słabe miałam mięśnie ud. Dwa lata temu zaczełam biegać. Wogóle uczyć sie biegać. Pół roku bradzo ciężkich treningów pięć dni w tygodniu. I nic żadnych dolegliwości.
Osiągnięcie celu wiązało się z całkowitą zmianą trybu życia.
Przez następny rok miałam kiepski dostęp do "normalnego " jedzenia. Tylko wyjątkowo wstrętne, bardzo tłuste (w celu kaloryczne) stołówkowe jedzenie. Praktycznie hamak do spania. Duże obciążenie całego narządu ruchu (bieganie po betonie, codzienne chodzenie w ciężkich "ortopedycznych" butach, konieczność noszenia ciężkiej torby z książkami na jednym ramieniu- z lewego przewieszona przez tłów na prawe biodro) i bardzo silna kuracja antybiotykowa na początek.
i tu się zaczęło.
Najpierw ogólne katastrofalne osłabienie, potem ból w krzyżach (myślałam że przewiało ale grzanie nie pomogło) i coraz większy ból w prawym biodrze.
Na początku niewielkie jakby drętwienie stawu odczuwalne szczególnie w nocy. Coraz bardziej narastające. Potem ból w pachwinie bardzo delikatnie ograniczający ruchy - przez sam ból. Póżniej mocne kłucie odczuwalne w tym jakby zagłębieniu z boku pośladka w momencie największego nacisku na nogę podczas chodzenia momentami niemal zwalający z nóg.
Po 10 miesiącach ból niemal ciągły raz większy raz mniejszy.
Reakcja lekarzy - silne leki przeciw zapalne i przeciw bólowe - nie brałam tego co przepisali. W najgorszych momentach Ibuprom przez dwa dni i było jakby lepiej przez nastęny tydzień.
Po roku koniec męczarni.
Na prostym łóżku przy normalnym jedzeniu. Ból pomalutku ustępował.
Po trzech miesiącach odpoczynku i niemal zdrowego odżywiania ZNIKNĄŁ CAŁKOWICIE!.
Oczywiście były wizyty u dwóch bydgoskich ortopedów w poliklinice.
Po dwa prześwietlenia stawów i lędźwiowego odcinka kręgosłupa - wszystkie ocenione jako "w normie i bez uchwytnych zminan", kręgosłup bez zmian - kręgi, dyski na miejscu (cyt."może L5 (ten na samym dole) lekko przesunięty ale to tak mało że prawie wogóle")
przestrzenie międzykręgowe idealne; Stawy biodrowe bez zmian.
Zakres ruchów w żaden sposób nieograniczony ani w prawym biodrze ani w kolanie.
Krew, mocz w normie. Jeszcze badania na chlamydie będę robiła.

Teraz po jakiś 4 miesiącach bez bólu ponownie zaczęłam biegać i wykonywać ćwiczenia ogólnorozwojowe bez obciążeń. I zaczęłam ponownie czuć to biodro. Bardzo delikatnie ale jednak.
Drugie, lewe nie boli wogóle i nie bolało. Choć z tego co piszecie powinna być w nim tzw. dysplazja? Bo zawsze szczelało w nim niemiłosiernie przy krążeniu ud.

Czy powinnam się martwić ? co o tym myślicie ?
Będę bardzo wdzięczna za jakąkolwiek podpowiedż. Dziękuję

Marek Roman - Wto 06 Kwi, 2010
Temat postu: Jeśli to nie tajemnica...
Cytat:
Przez następny rok miałam kiepski dostęp do "normalnego " jedzenia. Tylko wyjątkowo wstrętne, bardzo tłuste (w celu kaloryczne) stołówkowe jedzenie. Praktycznie hamak do spania. Duże obciążenie całego narządu ruchu (bieganie po betonie, codzienne chodzenie w ciężkich "ortopedycznych" butach, konieczność noszenia ciężkiej torby z książkami na jednym ramieniu- z lewego przewieszona przez tłów na prawe biodro).


Gdzie natrafiłaś na takie warunki ? W klasztorze ? Acha, hamak - to pewnie łodź podwodna...


A teraz na poważnie.

Dziś mamy spotkanie Forumowiczów Bioderkowiczów.

Pewnie zapadną jakieś decyzje co do dzielenia sie światłą wiedzą na interesujące nas tematy.

Moja rada : Dobre rentgeny kolan i bioder. Biodra - koniecznie dwa na jednym zdjęciu. Skierowanie na rentgen trzeba mieć.

Z rentgenami ( nie starszymi niż 2 miesiące) udać się do któregoś z polecanych przez nas lekarzy. Dla własnego spokoju można udać się do dwóch lub trzech.
Wiem, że w Otwocku mają tzw. kominki w których uczestniczy nawet kilkunastu lekarzy (chyba w środy) i tych kilkunastu ogląda zdjęcie i dyskutuje nad najlepszą formą leczenia. Warto więc ewentualnie tam poprosić, aby zdjęcie trafiło na taką konsultację.

I nie tracić wiary. Wszystko będzie dobrze !

AgaW - Sro 07 Kwi, 2010

Myślę że Marek dobrze Ci radzi - trzeba zrobić dobre zdjęcie RTg i poradzić się kilku lekarzy - niestety czasem tak jest że dopiero któraś wizyta u specjalisty daje obraz sytuacji.
Na forum jest dział kontakty a w nich kontakty do lekarzy - może skorzystasz ? Jest też styrona "znany lekarz" , gdzie można znaleźć opinię o lekarzach.
Jeśli masz możliwość to dobrze by było trafić na takie Otwockie konsulium o którym wspomniał Marek...tylu lekarzy w jednej sali stwarza możliwość dyskusji...mam nadzieję, że szybko znajdziesz przyczynę dolegliwości i będziesz mieć jasną propozycję skutecznego leczenia!
Tymczasem szukaj do skutku, skoro czujesz że coś jest nie tak . Intucja to dobry doradca - życzę Ci wytrwałości i będę trzymać kciuki, że wkrótce dobry lekarz właściwie się Tobą zaopiekuje :ok:

ELLA - Czw 08 Kwi, 2010

Z natury najpierw robie potem myslę i tu jest mój problem :-D Po operacji kregosłupa robiłam to co zalecił mi rehabilitant ale przez 3 tgodnie pozniej musiał bywac u mnie przynajmniej raz w tygodniu by mnie upilnować z ćwiczeniami.Boje sie sama siebie swojej popędliwości i niesystematyczności .To mnie teraz przeraża a po endo... hmm strach mi mysleć.Na dokładkę będę sama w domu no może ktoś wpadnie z wizytą''
Już szukam dawnego rehabilitanta bo sama wiem ze nie upilnuje sie.Jest to okropne uczucie jak ma sie taki wstretny charakter.Czytajac wypowiedzi po endo,jestem pelna podziwu dla osób które są zdyscyplinowane.. Podziwiam szczerze..
Pozdrawiam i dziekuje :)

pasiflora - Pią 09 Kwi, 2010

kk, a ja bym Ci proponowała zrobienie rezonansu stawów biodrowych.

Zaznaczyłaś w profilu status student a powinnaś mieć przed Student to status dla studentów którzy chcą abyśmy np wzieli udział w jakiś teście.

Cytat:
Reakcja lekarzy - silne leki przeciw zapalne i przeciw bólowe - nie brałam tego co przepisali. W najgorszych momentach Ibuprom przez dwa dni i było jakby lepiej przez nastęny tydzień.
A dlaczego nie brałaś może właśnie miałaś zapalenie tych stawów i leki by Ci pomogły. Chyba raczej powinnaś skonsultować to z innym a nie odrzucać leki, bo ibuprom tylko maskował chorobę.
dora_kg - Sob 15 Maj, 2010

Boli a leki od bólu już mi nie pomagają. Ktoś może zapytać czy chodzę o kulach - chodzę narazie bez kul, ale każdy ruch nogą, nieważne czy stoję czy leże albo siedzę boli, sama skarpet nie mogę ubrać :-( a jeszcze mam wage zredukować tylko nie wiem jak ??
kinga - Sob 15 Maj, 2010

No to po kolei:
KĄCIK ODCHUDZANIA: TUTAj
poczytaj od deski do deski :)
PORADY I WIEDZA TUTAj
dowiesz się jak ważna jest rehabilitacja przed i po operacji
TEMAT O CHODZENIU Z KULAMI TUTAJ
dlaczego warto po nie sięgnąć
ENDOPROTEZA dział TUTAJ

berek - Sro 26 Maj, 2010

Cześć,
Jestem nowy i właśnie się zarejestrowałem. Piszę bo może ktoś z doświadczonych biodrowców będzie w stanie mi udzielić trochę informacji. Od ok 1,5 miesiąca mam bóle w pachwinie i przedniej części uda. Bóle zaczęły się nagle po tym jak zrobiłem kilka ładnych kilometrów pieszą i trwają nieprzerwanie do dziś. Są dość silne i słabo reagują na leki przeciwbólowe. Chodzenie po prostu mnie wykańcza. Rano gdy się budzę bólu jest niewielki, ale jak tylko rozchodzę jest ciężko. Siedzenie raczej nie zmniejsza bólu a pozostawia go na tym samym poziomie. Leżenie trochę go zmniejsza więc po pracy właściwie tylko leżę. Pływanie pozostawia ból na tym samym poziomie. Byłem u lekarza - neurologa u którego leczę się od 4 lat na kręgosłup i właściwie nic nie stwierdził tylko dał tablety, zakładając że to od kręgosłupa. Opukał mnie powyginał w różne strony, spytałem czy to może biodro, na co odpowiedzieł że rotacje mam zachowaną więc chyba nie. Łykam te tablety i nic lepiej, poza tym że na czas kiedy działają delikatnie zmniejszają ból. Pewnie na następnej wizycie dostanę RTG. Ja już sam nie wiem co o tym myśleć, czy może to być biodro? Utykam z bólu a rotacja zachowana, jakieś schylania nie ziwększają bólów więc ja bym nie powiedział że to kręgosłup.

Czy tak wyglądają początki problemów ze biodrem?? Z tego co wyczytałem na forum każdy miał jakiś wstęp do choroby, bóle po wysiłku, które ustępowały, później znów się pojawiały, a u mnie to po prostu ciach i jest. Pamiętam tylko podobny ból rok temu utrzymujący się kilka dni, też wystąpił po dłuuuugim spacerze, ale później zniknął i nawet biegałem znów, po biegach absolutnie nic się nie działo. Czy to może być biodro ?
Czy tak to wygląda. Dodam jeszcze że utykam lekko, ale jak leże na plecach i wykonuje rotację biodra to wszystko ok i ból się nie zwiększa, mam wrażenie za to że odrobinę się rozdrażnia gdy leżąc na brzuchu wykonuję rozkrok. Może to jakieś zapalenie stawu ? Macie jakieś pomysły?
Będę wdzięczny za info.

berek - Sro 26 Maj, 2010

Tak w piątek uderzam do internisty, nie będę czekał do wtorku żeby iść do neurologa. Przecież internista też da mi skierownie i jeśli będzie coś w opisie RTG to będzie wiadomo. Dziś pytałem rodziców czy byłem badany bo urodzeniu (coś tam wyczytałem że wrodzone dysplazje wychodzą mniej więcej w wieku 20-30lat ) i podobno tak, żadnych anomalii biodrowych nie było. Nikt w rodzinie nigdy na biodro nie chorował, moje babcie mają po 83 lata i pomykają na rowerach, ja żadnych urazów nie miałem, także jeśli to kręgosłup to zrozumiem bo mam już wypadnięty dysk jeden więc może poleciał inny i uciska inne nerwy a jeśli biodro to masakra, no bo skąd. Dobra byle zasnąć bo rano o wiele mniej boli :) A o odbiór RTG to chyba kogoś poproszę bo umrę ze strachu. Gdy kiedyś odbierałem rezonans dyskopatii to mało nie zemdlałem, opis na stronę A4 w ręku 22letniego człowieka. Wtedy nie wiedziałem że połowę tych rzeczy każdy ma w kręgosłupie i nawet o tym nie wie. Wg mnie wyniki padan powinny ZAWSZE TRAFIAC DO LEKARZA PROWADZACEGO a nie do prostego człowieka. pozdro
Adam1982 - Czw 08 Lip, 2010
Temat postu: Co z tym biodrem?
Witam. Jestem Adam, mam 28 lat. Za bajtla przeszedłem chorobę Perthesa - wyleczoną całkowicie. Kilka tygodni temu pojawił się poważny ból chorego niegdyś stawu uniemożliwiający niemal chodzenie. Lekarka rodzinna zapisała mi leki przeciwzapalne oraz skierował na RTG. Leki nadal zażywam, bardzo pomogły. Problem w tym, że po dzisiejszej wizycie ze zdjęciem u Pani doktor ( lekarz rodzinny ogólny) jestem trochę przerażony. Dowiedziałem się bowiem że staw jest w okropnym stanie i konieczne będzie wszczepienie sztucznego ... Nie muszę chyba pisać co to by znaczyło dla kogoś, kto jest szefem i pracownikiem jednoosobowej świetnie prosperującej firmy.


Wklejam poniżej fragment zdjęcia RTG bowiem do wizyty u ortopedy sporo czasu, a mądrość ludowa czyli Wasza też nie jest bez znaczenia.

http://img208.imageshack.us/img208/5531/biodro.jpg

zozo - Czw 08 Lip, 2010

Adam1982, nie stresuj się, tylko idź do dobrego ortopedy, takiego, który ma największy wybór implantów - sądzę, że BMHR wchodzi w grę - sama widziałam, jak szybko po tej metodzie wraca się do sprawności i zapomina o problemie. Jesteś z Zabrza, to szoruj do M.Mielnika - masz blisko. Tylko rozmowa z rozsądnym lekarzem ortopedą może Ci pomóc.
Adam1982 - Czw 08 Lip, 2010

zozo napisał/a:
Adam1982, nie stresuj się, tylko idź do dobrego ortopedy, takiego, który ma największy wybór implantów - sądzę, że BMHR wchodzi w grę - sama widziałam, jak szybko po tej metodzie wraca się do sprawności i zapomina o problemie. Jesteś z Zabrza, to szoruj do M.Mielnika - masz blisko. Tylko rozmowa z rozsądnym lekarzem ortopedą może Ci pomóc.


Oj nie takiej odpowiedzi się spodziewałem. Po prostu jestem wielce zdziwiony, gdyż nie widzę różnicy pomiędzy tym zdjęciem a zdjęciem sprzed 6 lat, gdy ortopeda nie mówił o żadnym implancie a jedynie o zachowaniu świadomości iż biodro trzeba oszczędzać ...

zozo - Czw 08 Lip, 2010

Adam1982, ja również kiedyś nie takiej odpowiedzi się spodziewałam. Miałam wtedy lat 34 i autentycznie się popłakałam, jak rentgenolog wyszedł do mnie i zapytał ile mam lat a potem powiedział, że mam biodra zniszczone jak 60-cio letnia kobieta. Na pocieszenie Ci dodam, że operowałam się dopiero w wieku 53 lat a więc dałam radę jeszcze pochodzić o własnych biodrach - z tego okresu najgorsze były ostatnie parę lat. Wcześniej bóle pojawiały się okresowo.
Dobrze by było jednak, aby już teraz ortopeda rzetelnie poinformował Cie o Twoim stanie i czy można jeszcze czekać, czy lepiej poddać się operacji.
Decyzja należy do Ciebie - jeśli możesz jeszcze funkcjonować, to się nie spiesz z operacją, ale z pewnością powinieneś biodra kontrolować - raz na rok, może dwa. Ortopeda Ci powie. No i może jakaś systematyczna rehabilitacja byłaby wskazana.

zozo - Czw 08 Lip, 2010

A do zdjęcia był załączony opis od rentgenologa?
Adam1982 - Czw 08 Lip, 2010

Tak, piszę o zwyrodnieniu, nadbudowie kości oraz zniekształceniu panewki. Prawe biodro i pozostałe kości w porządku.
zozo - Czw 08 Lip, 2010

No właśnie - nie wygląda to optymistycznie - myślę, że wcześniej, czy później operacja jest nieunikniona. Ale może nie powinnam się wypowiadać - lekarzem nie jestem a tylko pacjentem z podobnymi problemami.
Adam1982 - Czw 08 Lip, 2010

Tak, tylko że identyczny tekst mam na starym zdjęciu :) Mam nadzieje że doktor narobiła mi tylko strachu, i za trzy tygodnie ortopeda powie że wszystko jest OK. A tymczasem mnie czeka kilka gorzej przespanych nocy.
maurycy19 - Pon 12 Lip, 2010
Temat postu: Biodro szpotawe/Biodro koślawe
Mam strasznie wystającą kość udową, nogi stykają mi się tylko w kostce, a między jednym udem a drugim spokojnie mogę się włożyć rękę jest taka odległość. Chciałbym się dowiedzieć czy to prawdopodobnie biodro szpotawe czy koślawe i jak to się leczy? czy potrzebna operacja, chce się przygotować zanim pójdę do lekarza
pasiflora - Pon 12 Lip, 2010

maurycy19 napisał/a:
Chciałbym się dowiedzieć czy to prawdopodobnie biodro szpotawe czy koślawe
Prawdopodobnie to za mało Idz do ortopedy na konsultację. Tu nikt na te pytanie Ci nie odpowie bo niestety nie jesteśmy lekarzami lecz tak samo jak i Ty chorymi. Życzę powodzenia w prawidłowej diagnozie
krzysiek - Sro 21 Lip, 2010

Nie można zwlekać. Ja mam silny stan zapalny OB-120, CRP-249. Boli mnie krzyż, biodro lewe oraz mam promieniujący ból w całej lewej nodze. Jestem po tomografii, rezonansie i scyntygrafii (BIODRO). Wyniki nieciekawe, rozpoznanie choroby Pageta, chociaż w pierwszej wersji był rak bo mam ubytki w kość udowej. Jednak dalej nie wiem czy diagnoza jest trafiona, bo czekam na badanie biopsji z talerza biodrowego a po niej mam nadzieję odpowiedź - wymiana biodra czy leczenie? Tabletki p/bólowe tylko lekko łagodzą ten ból - jednym słowem koszmar!!! A zaczęło się tak niewinnie od lekkiego ukłucia w pośladku i minimalnego bólu krzyża.
Katja - Sro 21 Lip, 2010
Temat postu: Odpowiedzmy Martynie
Kochani,

Bielu Bioderkowiczów (często osoby które nie są na naszym forum) wysyła do naszej Fundacji Bioderko maile z pytaniami dotyczącymi swojej choroby, problemów, pojawiają się pytania (nierzadko te które szeroko omawiamy na forum) i prośba o pomoc, kontakt, odpowiedź. Chciałam poprosić Was drogie Bioderka o pomoc i stworzenie wspólnej odpowiedzi dla Martyny, która jak my boryka się z biodrami i pisze tak:


"Mam na imię martyna i mam 40 lat urodziłam sie z dysplastycznoscia obu stawów biodrowych .mam kilka pytań związanych z życiem codziennym po wstawieniu protez bezcementowych . zeszłego roku w listopadzie miałam wstawioną protezę stawu biodrowego po której w miare szybko doszłam do siebie , w maju tego roku została wstawiona proteza w drugim biodrze no i jest troche gorzej z tą nogą po mimo codziennych ćwiczeń w pozycji leżącej nie mogę sama tej nogi unieść i odczuwam delikatny ból w pachwinie i nie wiem czy mam się już zaczać bać czy też tak moze być przez jakis czas? w prawym biodrze u góry odczuwam delikatne pieczenie i nie wiem co mam o tym mysleć , czy zakaz przekraczania kata 90stopni zostanie na zawsze czy tylko przez jakis czas? no i ostatnia sprawa która mnie zastanawia to sprawa intymna nie wiem w jakiej pozycji można uprawiać sex aby nie uszkodzić bioderek ? . liczę na na pomoc (....) w rozwianiu moich wszelkich obaw.
martyna"


Niektóre z pytań pojawiły się już na Bioderku. Na pewno szeroko rozprawialiśmy o sprawach intymnych i naszych możliwościach a także ograniczeniach. W tej sprawie zajrzyj Martyno koniecznie TUTAJ

Bioderkowicze, Forumowicze, spróbujmy wspólnie odpowiedzieć Martynie, dać wskazówki i pokierować w miejsca na forum w których warto aby zajrzała.
Mnie osobiście frapuje kwestia ćwiczeń którą Martyna opisała. Operację miała w maju jak pisze a do dziś - z listu wynika - ćwiczy w pozycji leżącej (!) Wiele mówimy o wzorcach i o tym, ze aby poprawnie chodzić musimy ćwiczyć w pionie - nie poziomie. Warto aby Martyna rozwinęła tą kwestię (być moze w Kąciku Rehabilitacji) na forum wtedy łatwiej będzie nam na pewno odpowiedzieć na jej pytanie. To jak ćwiczyła/ćwiczy od momentu operacji jest niezmiernie ważne. Wiemy, że można wylewać siódme poty zupełnie niepotrzebnie i zbędnie dmuchać w gwizdek a efektów nie będzie. Nie będzie albo będą nieoczekiwane a nawet negatywne (może tak wlasnie jest u Martyny) jeśli terapia nie będzie ukierunkowana i zaplanowana dokładnie do JEJ warunków i możliwości stawu.
Martyna, zachęcam Cię do dyskusji na forum i w ogóle korzystania z jego potężnego archiwum wiedzy. Mam nadzieję, że dołączysz do nas :)

duska - Sro 21 Lip, 2010

Napisze nie do konca na temat (Kinga, prosze o wyrozumiałość zarówno w obcesowości tego postu jak i tematyce ;) ) ale chcialam odnieść sie do powyższego postu Katji "Odpowiedzmy Martynie".. Całe forum jest odpowiedzią Martynie na jej wątpliwości.. Zarówno ból, rehabilitacja, seks i zgięcie w biodrze już wielokrotnie było poruszane i szczegółowo omawiane przez forumowiczów i naszych specjalistów-rehabilitantów.. Martyna ma dodatkowo możliwość zadania konkretnego pytania w odpowiednim dziale, jesli po przeczytaniu tegoż działu nie znalazła na nie odpowiedzi..Tak więc forum jest narzędziem, które powinno przykładowej Martynie pomóc w samodzielnym uzyskaniu wiedzy i informacji na interesujący ją temat. Tymczasem nieustająco otrzymujemy maile od nowych uzytkowników, lub "gości", którzy sobie chcą ułatwić sprawę i piszą na privy do modów czy administratorów zmuszając nas do odpowiadania po raz milionowy na pytania, na które można w prosty sposób znaleźć odpowiedzi na forum. Niektórzy posuwają sie nawet do wysyłania maili do kilku osób jednoczesnie, podpisując sie różnymi imionami, prosząc o odpowiedz na to samo pytanie. Co to ma byc? Test na wiedze z informacji zawartej na forum? :mrgreen: Cholera, brzydko. Sprawa jest nie do ukrycia bo przeciez my sie ze sobą bez przerwy kontaktujemy, omawiamy różne przypadki czy też zastanawiamy sie jak komuś pomóc..
Stąd moja prośba do nowych użytkowników i gości - ZANIM NAPISZECIE PRYWATNEGO MAILA Z KONKRETNYMI PYTANIAMI DO MODÓW LUB ADMINISTRATORÓW PRZEGLĄDNIJCIE FORUM I POSZUKAJCIE SAMI ODPOWIEDZI A JESLI JEJ NIE ZNAJDZIECIE TO WTEDY ZADAJCIE GO NA FORUM - KORZYŚĆ BĘDZIE DLA WSZYSTKICH. Wiem, że najłatwiej i najszybciej jest uzyskac odpowiedz prywatnie ale proszę, szanujcie, nasz czas bo i my mamy go niezbyt wiele.
Oczywiscie, jesli sprawa jest nietypowa, intymna lub wymaga indywidualnego podejscia to zawsze chętnie odpowiemy prywatnie.

jackslav - Pią 06 Sie, 2010
Temat postu: Ból w lewym biodrze
Dzień dobry,
W wieku 9 lat byłem chory na chorobę Perhtesa. Została ona w pełni wyleczona (kilka lat w szpitalach, w gipsach i na rehabilitacjach). Choroba objęła tylko prawe biodro. Od ok. 2 lat w lewym biodrze zaczął pojawiać się ból tylko przy większych obciążeniach (jestem kolarzem amatorem i przez ostatnie 6 lat zdarzało się, że w ciągu miesiąca robiłem do 1000km. Jednorazowo w ciągu dnia do 150km.) Ok. rok temu zaczeło najpierw mrowieć a potem drętwieć lewe podudzie. W ciągu kilku miesięcy drętwienie obejmowało już całą nogę lewą i momentami również podudzie nogi prawej. Pół roku temu mrowienie i drętwienie kończyn dolnych ustąpiło. Sporadycznie zdarza się, że drętwieje podudzie na dłuższą chwilę. Zmiana pozycji siedzącej lub wstanie połączone z chodzeniem pozwala na szybkie wyeliminowanie tego. 4 dni temu ból w lewym biodrze zaczął doskwierać mi nawet, gdy siedze. Poszedłem więc do lekarza z prośbą o skierowanie do lekarza ortopedy oraz na RTG. RTG wykazało: "Stawy biodrowe o niezawężonych szparach stawowych. Rozpoczynające się grzybiaste zniekształcenie głowy lewej kości udowej. Głowa prawej kości udowej prawidłowego kształtu. Panewki prawidłowo wykształcone. Niewielka sklerotyzacja stropów panewek." Termin wizyty jest dość odległy (druga połowa listopada). Przy nacisku palcami na wewnętrzną stronę uda pojawia się dodatkowy ból. Jeśli to możliwe proszę o wyjaśnienie diagnozy RTG z możliwymi poradami/zaleceniami. Mam 22 lata. Ważę 54 kg. Mam 167cm wzrostu. Dziękuje za wszelkie pomocne odpowiedzi.

duska - Pią 06 Sie, 2010

Jackslav, to pytanie wybitnie do ortopedy lub rehalilitanta. Zahacz o to Fizkoma. To doskonały, doświadczony rehabilitant - może Ci pomoże, choć może odesłać Cię do lekarza, gdyż z samego opisu (bez oglądu rtg) trudno cokolwiek wnioskowac.
Poza tym zaglądnij do działu dotyczącego choroby Perthesa http://forumbioderko.pl/viewforum.php?f=23. Mamy tu trochę forumowiczów, których ta choroba dotknęła więc ich wiedza moze być dla ciebie bardzo cenna.

jackslav - Pią 06 Sie, 2010

Dzięki za podpowiedz. Chorobę Perthesa już przeszedłem, wiec wiem doskonale w czym rzecz. Chodzi własnie o to, że prawe biodro, które było po chorobie Perthesa jest już wporządku (co zaznaczyłem w poscie). Problem dotyczy lewego, gdyż uciążliwy ból pojawił sie niedawno. O chorobie Perthesa wspomniałem gdyż nie byłem pewien czy kłopoty z moim lewym biodrem nie są jakimś poznym wynikiem właśnie tej choroby.

Zależy mi na rozszyfrowaniu tego zdania: "Rozpoczynające się grzybiaste zniekształcenie głowy lewej kości udowej."

Edit: Miałem szczęście i odpowiedz uzyskałem od Fizkoma (za co dziękuje). Czy opisywać dalsze moje perypetie? Może komuś kiedyś to pomoże. Narazie udam się do fizjoterapeuty.

berek - Pon 06 Wrz, 2010

AgaW napisał/a:
Jowi napisał/a:
Tak jeden i konkretny pt: DOBRY SPECJALISTA ORTOPEDA

Witaj Berek - zgadzam się z Jowi !
Zasięgnij porady u dobrego ortopedy, zdjęcie rtg obu bioder, także w pozycji AP wszystko wyjaśni, czy jest to "bioderkowa" sprawa.
Nie czekaj z wizytą, bo dobrze jest znać prawdę i wiedzieć na czym się stoi.
Napisz, jak wyszła Twoja diagnoza i trzymaj się !


Cześć,
obiecałem że się odezwę, 4 miesiące minęły a ja jestem dalej skołowany. Pisałem wcześniej o swoich dolegliwościach: ból w pachwinie i przedniej części uda przy chodzeniu, ustępuje po dłuższym leżeniu. Nie ma go gdy się budzę, ide na autobus i już mnie kłuje, im więcej chodzę tym bardziej kłuje prawie wtedy zaczynam utykać.
Otóż gdy ostatnio pisałem wybierałem się do lekarza żeby dał na RTG, poszedłem i mówię mu o swoich dolegliwościach, on mówi że to co mówię to może być zator żylny i dał zastrzyki w brzuch. Robiłem je sobie kilka dni, nic nie pomogło, wracam do lekarza i mówie że nic nie pomaga i czy to może nie biodro, on że spokojnie, że przede wszystkim biodro objawia się inaczej niż ja opisuje, co mnie zdziwiło bo jak wpisuje ból w pachwinie przy chodzeniu w google to biodro jest na 1szym miejscu. Dał następnie skierowanie do poradni neurologicznej. Idę więc do neurologa i to drugi raz bo wcześniej pisałem że byłem. Lekarz bada mnie powtórnie i daje skierowanie na rezonans magnetyczny kręgosłupa. Ja więc zapytuje go czy to nie od biodra. Na co on podobnie jak poprzedni lekarz że biodro objawia się inaczej i że to kręgosłup RACZEJ i żebym sobie chorób nie wymyślał na zapas skoro wiadomo że choruję na kręgosłup od 4 lat. Byłem na rezonansie. W tym czasie miałem okres kilku tygodni że właściwie mnie nie bolało, nawet jak więcej chodziłem ale później bóle wróciły i trwają do dziś. Rezonans wykazał ucisk na nerw nie tylko w lewej nodze (mam to stwierdzone od 4 lat) ale i delikatnie dysk uciska na nerwy dotyczące prawej nogi. Jednak choć uciskane nerwy z obu stron są takie same to w tej prawej bóle mam zupełnie inne niż w lewej i przede wszystkim przy chodzeniu a nie siedzeniu co nie pasuje do kręgosłupa. Ja ostatecznie zostałem zaszufladkowany na kręgosłup (rwa udowa). Mój rehabilitant też jest zdziwiony że bóle tej nogi są inne niż tej drugiej i nie do końca pasuje mu że to od kręgosłupa. Rodzina mnie wyzywa żebym już sobie nie wymyślał, że mam ucisk na nerw z drugiej strony że widać to na rezonansie i żebym nie szukał sobie chorego biodra. Ja już sam nie wiem co myśleć, objawy na prawdę nie pasują mi pod kręgosłup, choć przy tak dość silnym bólu gdyby to było biodro miałbym problem z rotacją chyba a nie mam. Choć rehabilitant stwierdził ze w tej nodze mam trochę mniejszy zakres ruchu, delikatny ból przy odwodzeniu. Teraz gdy pisałem tą długą historię ból przeszedł, gdy tylko pójdę na dół do sklepu po jedzenie wrócę z niezłym bólem z przodu uda. Na razie chyba będę czekał, nie chcę popaść w paranoję, no chyba trochę się Ci lekarze znają czy nie ? Acha, w tym czasie byłem też u neurochirurga, pwoiedziałem co boli, obejrzał RMI kręgosłupa, spytał która noga bardziej boli i zaproponował operację ale nie koniecznie. No chyba by coś powiedział że mu coś nie gra że pachwina boli od kręgosłupa ? Także jestem skołowany, mam biodrowe objawy i czuje że mi się biodro posypało, ale lekarze twierdzą że nie. Pozostaje mi czekać, jak jakiś ból się pojawi przy rotacji to wtedy już chyba któryś da na RTG ja z kolei nie chce latać po różnych lekarzach jak chipohondryk ?

danka - Pon 06 Wrz, 2010

Wiesz co,berek, Ty to sobie zrób też rezonans lub inne dokładne badanie bioder.Bo możliwe,że lekarze mają rację,że to kręgosłup.Mnie ewidentnie boli biodro(również w pachwinie),ale rezonans wykazał,że ból pochodzi głównie od kręgosłupa.A biodra,mimo dysplazji i uszkodzonych panewek mają co najmniej 5 lat w miarę normalnego funkcjonowania przed sobą.Opisałam to w swojej historii.
Dojście do tej prawdy zajęło mi rok i nieźle pociągnęło po kieszeni.Nie trać tyle czasu co ja!

duska - Pon 06 Wrz, 2010

Berek, ja osobiście wierze w przeczucia pacjenta. Ile razy wydawało mi sie, że diagnoza lekarzy jest niewłasciwa tyle razy razy miałam racje. Czasem sami po prostu wiemy, że ból jest inny, że nie taki jak kiedyś itp.. Dla świętego spokoju zrób rtg bioder prywatnie i pokaż je jakiemuś mądremu ortopedzie a jak powie, ze biodra są całkowicie w porzadku to pokaż resztę dokumentacji. Biodra stosunkowo łatwo wykluczyć i bedziesz wiedział, czy to jednak rzeczywiście kręgosłup czy nie. Pamiętaj, że wiele dysfunkcji daje podobne do siebie objawy..Mnie wielokrotnie stawiano u ortopedy i neurologa diagnoze "rwa kulszowa" przy powtarzających się atakach i nawet kiedyś sie ponad pół roku na nią leczyłam (zastrzyki przeciwbólowe i z witaminą chyba B), masaże na kręgosłup itp :-P A w końcu trafiłam na mądrego rehabilitanta, który stwierdził, że to żadna rwa tylko miesień gruszkowaty i wyciągał mnie z bólu w ciągu jednej sesji. Tak więc uważam, że powinienieś zaufać sobie i potwierdzić albo wykluczyć to co ty uważasz..
Jesli to nie biodro to trzeba szukać dalej..

pasiflora - Pon 06 Wrz, 2010

Ostatnio słyszałam w jakimś programie telewizyjnym że 80% zdiagnozowanej rwy kulszowej jest błednie zdiagnozowana
duska - Pon 06 Wrz, 2010

Ciekawe tylko, że ortopedzi i neurolodzy jakoś czesto zle diagnozują rwe, podczas gdy dobrzy rehabilitanci jakoś mają z tym mniejszy problem :mrgreen:
AgaW - Wto 07 Wrz, 2010

Ale nie napisałeś Berku czy zrobione masz rtg bioder i czy oglądał Cię ortopeda...
RTg to podstawa, zrób je choćby niewiem co i gdy będziesz miał to zdjęcie to ortopeda już będzie miał jak na dłoni co jest.
Skoro lekarze mówią co mówią to moja rada - idź do innego. Mi osobiście coś tu nie gra ( choć lekarzem nie jestem ) i jestem przekonana że tylko rtg odczytane przez ortopedę powie Ci jak jest.
Nie daj się skołować - to się zdarza...ja nie mogłam się doprosić rtg gdy zaczęło się, przez "mądrego" ortopedę straciłam rok...zanim została postawiona właściwa diagnoza. To kupa czasu tak cennego :evil:
Więc skoro masz cień wątpliwości - szukaj porady gdzie indziej, bo tu chodzi o Twoje zdrowie!
Skoro to nie biodro jak oni mówią, to powinni dać RTG aby to wykluczyć na 100% zanim podejmą leczenie w innym kierunku !
Bo przecież możesz na darmo leczyć się na coś innego a przyczyna bólu pozostanie!
Nie daj się i wymagaj od nich rtg i konsultacji z ortopedą aż do skutku.
A tak w ogóle to bardzo przykre, że zanim człowiek dowie się co jest to tyle musi stracić czasu i nerwów... :evil:
Gdy już będziesz znał diagnozę to napisz nam i trzymaj się mocno :)

aw.kempka - Wto 14 Wrz, 2010

Witaj Berek!Wszystkie rady dotyczące właściwej diagnozy sa nadwyraz słuszne.Posłuchaj doświadczonego bioderkowicza.W 2006r miałem wymienione oba biodra w Otwocku.Jest super,ale nie o tym chciałem Ci napisać.Wcześniej tzn.2004-2005r straciłem w zasadzie możliwość chodzenia.Na początku prochy działały.Po pół roku najsilniejsze niestety przestały.Tragedia-utrata zdolności chodzenia(do kibla na czworaka),utrata lukratywnej pracy(jestem inż.budownictwa ogólnego),ogólne załamanie.Pierwsza wizyta u ortopedy to skierowanie na rezonans kręgosłupa.Wynik byl niepocieszajacy.Konieczna operacja odcinka lędzwiowego.Przez znajomych dostałem się do specjalisty neurochirurga w szpitalu M.S.W.iA wW-wie.Potwierdziła pilną koniecznosć operacji.Żeby nieprzedłużać-w sumie były trzy operacje.2*odcinek lędżwiowy i raz szyjny.Razem trzy miesiące w szpitalu i pół roku rehabilitacji.Niestety z nogami było coraz gorzej.Niebędę Ci wspominał o "koniecznych dodatkowych"badaniach i prywatnych wizytach u p.ordynator.Po kolejnej wizycie p.ordynator postanowiła wziąść mnie do szpitala w celu dokładnych badan,które mialy stwierdzić co mnie właściwie dolega.W szpitalu po wykonaniu szeregu badań (rezonans,prześwietlenia itp.),EUREKA-p.ordynator oświadczyła z rozbrajającym uśmiechem że przyczyną moich dolegliwości ruchowych są stawy biodrowe a w zasadzie ich brak.Zdjęcia wyrażnie pokazywały wytarte panewki,a główek w zasadzie niebyło.Na moje pytanie dlaczego miałem 3-razy operowany kręgosłup odpowiedziała ze lekarz nie saper i myli się częściej.Ręce mi się zagięły ze złości,ale co było robić.Zacząłem szukać specjalisty.Dostałem namiar na p.ordynatora z Otwocka dr.Łukawskiego.Super facet.Szczery do bólu.P.doktor po obejrzeniu zdjęć z przed i po opercjach kręgosłupa stwierdził ze mój kręgosłup niebył rewelacyjny,ale zna ludzi którzy z gorszymi normalnie funkcjonują.Myślałem że szlag mnie trafi.Poprzez niego właśnie dostałem się do szpitala w Otwocku.Ale to już temat na osobną opowieść.Pozdrawiam Cię serdecznie i zyczę wytrwalości oraz rozsądku w podekmowaniu decyzji.Andrzej Kempka
berek - Sro 22 Wrz, 2010

Dzięki aw.kempka, nie dam się tak łatwo tym koniowałom :) Na kręgosłup choruje już 5 lat, klasyczne objawy kulszowe, jak tylko się pojawiły rezonans i propozycja operacji, nie dałem się, miesiące rehabilitacji i jest lepiej. Generalnie boli raz mniej raz bardziej i mam tego dość ale te operacje to różnie wychodzą, mój neurolog nr 2 bo pierwszy tylko operacje zalecał, mówi żebym na razie ćwiczył rehbilitował się, wszystkie odruchy itd mam w normie (czego nie mógłbym powiedzieć 5 lat temu) i na razie mam radzić sobie z bólem a jak już nie dam rady to wtedy.

No ale wracając do niewyjaśnionych bólów w drugiej nodze o których pisze w poprzednich postach (pachwina, udo z przodu, utykanie i rozdrażnianie tych miejsc przy chodzeniu, bóle tez jak leże choć różnie, czasem nie mogę zasnąć przez to a czasem jak leże przechodzi). Pisałem wcześniej dokuczają mi od marca, z tym że w sierpniu na ok 3 tyg znikły jak ręką odjął, mogłem chodzić bez bólu spacerować, chodziłem rzucać w kosza z lekkim pobiegiwaniem i nic zero bólu. Od września wszystko wróciło. Budzę się nawet z bólem. Jak już wcześniej pisałem był 2 razy internista (nawet zastrzyki w brzuch bo może zakrzep) i 3 razy neurolog. Najświerzsza wizyta kilka dni temu, prywatna, obejrzał zdjęcia, pokazał że dyski wystają i dają te objawy. Że żadne biodro, że mam rotację a bym gdzieś coś odczuwał od biodra. Następny krok wizyta u rehabilitanta, wydaje się być na prawdę dobry, dużo ludzi przychodzi na terapie manualne, chodzę do niego od jakiegoś czasu. Znów mnie badał - godzinę ! wyginał w każdą możliwą stronę i sprawdzał każdą możliwą strukturę. Znalazł kilka ruchów które rozdrażniały ból (przyciąganie kolana do brody i lekkie przyciąganie kolana w kierunku brody a później ucisk na kolano do podłoża) reszta ruchów nie wywoływało rozdrażnienia, wymachiwał biodrem w każdą stronę, rozkroki, rotacje dosłownie wszystko, później sprawdzał czy dane ćwiczenie pomaga, i robiłem ćwiczenie a później znów do brody, ćwiczenie i znów do brody i żadne z tych ćwiczeń nie pomagało. Jak wychodziłem to miałem już tak nogę rozdrażnioną że ledwo na autobus dolazłem, do domu i leżenie do rana. Teraz w robocie na prochach siedzę ale i tak boli mocniej niż wczoraj. Tak czy inaczej stwierdził że wg niego nie kręgosłup tylko jakaś struktura w okalicach pachwiny, biodra. Mówił żebym zrobił USG ale który lekarz mi da na badanie jak wszyscy gadają że od kręgosłupa. Nikt nie chce wykluczyć biodra, choć na biodro to dziwne, ledwo łaże a rotacja pełna. I tak oto męczę się dalej. Następny etap to będzie ortopeda, jeszcze nie wiem który, na pewno w wawie. Ale oni wszyscy chce zarobić, najpierw wyślą na zwolnienie 2 tyg i leki później może dopiero jakieś badania przy 2 wizycie. Na początek nie chcę jakiegoś profesora, bo oni to różnie jeśli chodzi o diagnozę, często mają mało czasu. Przydałby się dobry ortopeda, który będzie chciał dociekać co to jest, jak mój rehabilitant. To tyle, za jakiś czas znów dam znać co się zmieniło, w końcu coś się wydarzy na pewno, albo przejdzie albo nie będę mógł w ogóle łazić i w końcu się któryś medyk zainteresuje konkretnie, oby nie za późno. Sory za długi wpis.

edit: g. 11:38
Dodam jeszcze tylko że znajomy moich rodziców (ok 55 lat) miał takie objawy przy biodrach ze jego bolało kolano latami, później jak ledwo łaził to biodro. Jak miał objaw że ledwo łaził to butów nawet nie mógł ubrać ani nic. Ale siedzieć mógł bez problemu. Jeszcze tydzień przed operacją przyjechał normalnie na impreze do moich rodziców, przesiedział kilka godzin drinkował, pełen luz, jak wstał to mało się nie przewrócił. Ja jak siedzę to wcale mi to nie przechodzi, boli mniej niż przy chodzeniu ale boli. Dopiero leżenie daje na prawdę ulgę. Powalone to wszystko. Może jednak to kręgosłup....
Pozdrawiam

Fizkom - Sro 22 Wrz, 2010

berek napisał/a:
Ja jak siedzę to wcale mi to nie przechodzi, boli mniej niż przy chodzeniu ale boli. Dopiero leżenie daje na prawdę ulgę. Powalone to wszystko. Może jednak to kręgosłup....


Berek,
Przeczytałem Twoje posty. Przez chwilę zastanawiałem się nad opisywanymi przez Ciebie objawami. Prawdę mówiąc w Twojej sytuacji najrozsądniej byłoby zrobić dodatkowe badanie diagnostyczne - RTG miednicy A-P, obejmujący stawy biodrowe . Jego wynik ostatecznie odpowie na pytanie czy Twój staw biodrowy może być przyczyną bólu. Tutaj szkoda czasu na dywagacje !!!
Jeśli wynik będzie negatywny (staw biodrowy bez patologicznych zmian) możesz wtedy wraz z lekarzem i terapeutą zawęzić obszar poszukiwanie przyczyn Twoich dolegliwości. Piszę o tym bo z doświadczenia wiem, że kręgosłup i staw biodrowy to nie jedyne struktury które mogą dać podobne objawy do tych, które opisujesz. Dla przykładu ból charakterystyczny dla rwy udowej bardzo często spowodowana jest zbyt dużym napieciem dwóch mięśni: Lędźwiowym Większym i Mniejszym. Pisząc w skrócie: ból jak z kręgosłupa ale przyczyna leży gdzie indziej.
Powtórzę raz jeszcze w odpowiedniej kolejności: najpierw badanie funkcjonalne potem palpacyjne, dla doprecyzowanie - badanie neurologiczne i na samym końcu diagnostyka obraziowa (RM i RTG). Z tego co piszesz nie wszystkie z wymienionych przez ciebie wizyt u specjalistów uwzględniły tę kolejność i elementy badania. Dlaczego taka kolejność? Bo ona wychodzi wprost z zasady: NIE MOŻNA LECZYĆ ZDJĘĆ RTG ANI WYNIKÓW BADANIA RM. NALEZY LECZYĆ CZŁOWIEKA !!!

Nie czekaj na większy ból !!!
Powodzenia,

Fizkom

mardorka - Sro 22 Wrz, 2010

berek napisał/a:
Mówił żebym zrobił USG ale który lekarz mi da na badanie jak wszyscy gadają że od kręgosłupa.


Witaj berek - muszę się przyznać że z pewną irytacją przeczytałam Twojego posta bo mam wrażenie że brakuje Ci trochę sprytu ;-) Przede wszystkim USG biodra PRYWATNIE możesz zrobić bez skierowania od lekarza. W Twoim wypadku kiedy masz już kręgosłup przebadany wzdłuż i wszerz to teraz jedynie RTG biodra wyjaśniłoby sprawę na 100% i na Twoim miejscu zrobiłabym wszystko by to prześwietlenie zrobić. Niestety nie zawsze diagnozy lekarskie i fizjoterapuetyczne są trafne więc czasami trzeba samemu zadziałać i iść do przodu bo inaczej nie wyjaśnisz sprawy. Jeżeli czujesz że po jakichś ćwiczeniach np rehabilitacyjnych czujesz się gorzej i objawy zaostrzają się(bo tak też może się zdarzyć niestety...) to zaprzestań ich póki nie będziesz znał pełnej diagnozy. Głowa do góry, nie poddawaj się i walcz o to RTG biodra! Pozdrawiam :)

AgaW - Sro 22 Wrz, 2010

Berku czytałaś posty wyżej po Twoim wpisie.
To,co pisze Fizkom rzuca światło na kierunek w którym powinieneś iść. Poczytaj i przemyśl jego post, bo porusza bardzo ważne sprawy.
Trzymaj się :) Mam nadzieję, że niedługo już będziesz wiedział na czym stoisz i co robić.

MONIKAIMPRESJA - Sro 22 Wrz, 2010

dla tych "przed" - moje możliwości:
ograniczenie ruchomości stawu:zgięcie 70/85 stopni, rotacje po 20 stopni, odwodzenie 20 stopni - ale to był maj 2009.
bóle całego uda, ale nie kolana, uczucie dłuższej chorej nogi, czasem ciągnięcie nogi, uczucie tarcia w stawie, uczucie, ze noga nie ma siły utrzymać tułowia, nie biegam, nie mogę przyciągnąć nogi pod brodę-czyli trudności z zakładaniem rajstop i skarpet,(wrwrr a tu jesień, zima zaraz), z zabiegami kosmetycznymi - nie wiem jak to możliwe, że ciężko mi na stojąco ogolić chorą nogę, przy czym spokojnie schylam się do prawej, a tylko na stojąco idzie mi to najlepiej,
strasznie ciężko podnieść mi nogę np jak się kładę żeby ją na łóżko położyć z pozycji zgiętej...
ale... idę czasem na disco i tanczę ze 3 godz non stop, bo wiem, ze jak usiądę to nie wstanę, przy czym zawsze profilaktycznie przed wyjściem biorę przeciwbólowy i noc też miewam ciężką, ale, ja tak lubię tańczyć..... :)

Fizkom - Sro 22 Wrz, 2010

mardorka napisał/a:
niestety wadą tego badania (w domyśle USG) jest to że informuje ono tylko o tym czy jest stan zapalny i ukazuje jedynie tkanki miękkie a nie kości.

Mardorko,
Nie mogę zgodzić się z Tobą odnośnie zastosowania USG w diagnostyce kości. Jest to doskonałe (bardzo czułe) narzędzie diagnostyczne do oceny:
1. złamań zmęczeniowych kości
2. jakości zrostu kostnego
3. wszelkich procesów erozyjnych w warstwie korowej kości
4. zmian zwyrodnieniowo-wytwórczych, kształtu np.głowy kości udowej

Z pozostałą częścią Twojego postu dotyczącą samodzielnego wykonania RTG oraz postawienia dobrej diagnozy przed rozpoczęciem leczenia, całkowicie zgadzam się.

Pozdrawiam,
Fizkom


MONIKAIMPRESJA napisał/a:
idę czasem na disco i tanczę ze 3 godz non stop, bo wiem, ze jak usiądę to nie wstanę, przy czym zawsze profilaktycznie przed wyjściem biorę przeciwbólowy i noc też miewam ciężką, ale, ja tak lubię tańczyć.....

MONIKOIMPESJO,
Nie mam nic przeciwko temu abyś chodziła na disco i tańczyła na parkiecie do białego rana. Niezależnie od tego jakie rozpoznanie postawiono u Ciebie (Twój status - jesteś "przed"). Tańcz ile wlezie, wolno Ci. Nie wolno Ci tylko jednego - robić tego pod osłoną leków przeciwbólowych. To żadne bohaterstwo przetańczyć parę godzin na "dopalaczu". Bo środek przeciwbólowy w takiej sytuacji jest właśnie "dopalaczem" - "wygasza" sygnał bólowy, który jest Twoim sprzymierzeńcem, ostrzega o problemie. Wierz mi, mogę długo pisać jakie konsekwencje wiążą sie z przyjmowaniem znieczulaczy. Te konsekwencje mają niekorzystny wpływ na okres przedoperacyjny oraz Twoje mozliwości powrotu do zdrowia już po zabiegu.
Chcesz sprawdzić faktycznie możliwości Twojej nogi podczas tańca? Idź na disco nie przyjmując jakiegokolwiek leku przeciwbólowego, nawet połówki Panadolu.........

Oczywiście celem mojej wypowiedzi jest nie podkreślanie w jak słabej jesteś formie ale to abyś nie popełniała błędów obecnych i piszących na tym Forum. Jeśli czytasz Forum to czytaj uważnie i wyciągaj dobre wnioski !!! Zamiłowanie do tańca nie zwalnia z myślenia. TAŃCZ "Z GŁOWĄ". :idea:

Powodzenia,
Fizkom

P.S. A słyszałaś, że można torować prawidłowy ruch nogi, prawidłową pracę mięśni poprzez taniec? Popytaj niektóre forumowiczki. Potwierdzą, że to możliwe :mrgreen:

MONIKAIMPRESJA - Czw 23 Wrz, 2010

o dziękuję Fizkom, może spróbuję na najbliższych tańcach beż dopalaczy. :)
Fizkom - Czw 23 Wrz, 2010

MONIKOIMPRESJO,
Spróbuj. Jeśli nic nie będzie bolało to po co się truć (na wszelki wypadek ;-) )? Ale jeśli noga "odmówi współpracy" to wyciągnij z tego odpowiednie wnioski.....

Pozdrawiam,
Fizkom

MONIKAIMPRESJA - Czw 23 Wrz, 2010

dziękuję Fizkom, nie mniej jednak mam dla Ciebie małe wytłumaczenie :) :nie należę do osób, które jak tylko coś zaboli, to biorą przeciwbólowy. Gdyby tak było mogłabym go brać prawie codziennie, a tak zażywam tylko w wyjątkowych sytuacjach, żeby jakoś funkcjonować, tak jest z tańcami, gdy jest mi wszystko jedno. zawsze byłam asportowa(z wfu zwalniana ze względu na biodra,). Taniec (taki 2 razy w roku-tylko) był i jest jedyną formą sportową, naturalną chęcią uzewnętrznienia się w postaci ruchu (czasem jeszcze rower latem).

Niestety człowiek musi też pracować, a w pracy nierzadko biegać. niestety czasem wyjeżdżam na targi, wtedy jestem na nogach 5 dni po 14 godz dziennie i niestety, zeby przetrwać aż taki maraton, muszę wziąć ze 2 tabletki na dobę, żeby chodzić i żeby się wyspać.

Oczywiście jestem już po takich maratonach bez tabletek i z doświadczenia wiem, że cięęęęężkoo jest wtedy wytrzymać. ale to są tylko chwilowe maratony, nie urządzam ich np co tydzień, bo bym nie wyrobiła. na co dzień się oszczędzam.
dziś potańzyłam chwilę w domu.
I wiecie co? Mimo, że boli mnie noga w trakcie i po, to wiem, że robię dobrze, że ten kontrowersyjny ruch jest mimo wszystko dla mnie dobry. może bardziej to działa na psychikę, bo przez chwilę robię o robię to co lubię, a robię to już coraz rzadziej, gorzej.....

mardorka - Czw 23 Wrz, 2010

Fizkom napisał/a:
Nie mogę zgodzić się z Tobą odnośnie zastosowania USG w diagnostyce kości


Ok, nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i nigdy nie będę a napisałam posta zbyt pośpiesznie - dziękuję za poprawkę - przyda się to info o USG innym użytkownikom forum. Pozdrawiam - Marta

Fizkom - Czw 23 Wrz, 2010

MONIKAIMPRESJA napisał/a:
Niestety człowiek musi też pracować, a w pracy nierzadko biegać. niestety czasem wyjeżdżam na targi, wtedy jestem na nogach 5 dni po 14 godz dziennie i niestety, zeby przetrwać aż taki maraton, muszę wziąć ze 2 tabletki na dobę, żeby chodzić i żeby się wyspać.

MOIKOIMPRESJO,
Czekałem na to co mi odpiszesz.........
Czy możesz mi napisać co w chwili obecnej robisz dla swojej nogi oprócz tańca i tabletek? Rozumiem, że taniec coraz rzadziej. Chodzi mi o to czy ją leczysz? A może czekasz tylko na to co ma nastąpić aby dopiero potem rozpocząć bieg ku zdrowiu. Tylko że wtedy będzie 10x ciężej.
Krótko mówiąc: jaka forma leczenia w chwili obecnej została przez Ciebie wybrana? Bo skoro noga boli w ciągu dnia to nie mieści mi się w głowie abyś zaniechała leczenia. BO SKORO CZYTASZ TO FORUM TO NA CO CZEKASZ ............. ???

Fizkom


mardorka napisał/a:
napisałam posta zbyt pośpiesznie

Mardorko,
Mnie też się to zdarza czasami. ;-)

Też pozdrawiam,
Fizkom

MONIKAIMPRESJA - Pią 24 Wrz, 2010

Oj Fizkom, czuję nutkę zażenowania w Twoim "głosie" - poście.Ale się nie gniewam, nie znasz mnie i nie wyczytałeś tu nic o mnie, więc Ci wytłumaczę.
Robię - jestem jużpo 3 rehabilitacjach, jeżdzę, pytam lekarzy, w tej chwili pojawiają sie pomysły zastosowania różnych metod.
A czekam... tak czekam... czekałam na ciążę - polecono mi rok temu zajść jeżeli chcę- przed protezą, ale ciążę straciłam i teraz jest czas czekania - odczekiwania, żeby zajść w drugą.
Bo człowiek to nie tylko chory staw, człowiek to tez kobieta, a kobieta to dzieci...

Poza tym nie jestem lekarzem, to oni tu są mądrzejsi i oni chcą czekać...

kinga - Pią 24 Wrz, 2010

Monikaimpresja Fizkom się pyta na co czekasz, skoro boli Cię noga. I nie chodzi tu tylko o leczenie operacyjne, tylko o ciągłą dobrze ukierunkowaną rehabilitację. Piszesz, że jesteś po trzeciej rehabilitacji-liczysz to jako pojedyncze spotkania z terapeutą, jakiś cykl zabiegów na NFZ, czy turnusy?
duska - Pią 24 Wrz, 2010

MONIKAIMPRESJA, mysle, ze kompletnie nie zrozumialaś Fizkoma. Od jeżdzenia i pytania lekarzy wiele Ci sie nie poprawi. Raczej zacznij ćwiczyć..

MONIKAIMPRESJA napisał/a:
Bo człowiek to nie tylko chory staw, człowiek to tez kobieta, a kobieta to dzieci...

Kobieta to kobieta a dzieci to dzieci. Nie myl pojęć. Kobieta bez dzieci to ciągle kobieta.

MONIKAIMPRESJA - Pią 24 Wrz, 2010

to Wy mnie nie rozumiecie
np :pisząc, ze kobieta to dzieci , miałam na myśli, ze je rodzi...

EDIT
a odnośnie rehabilitacji - to całe 3 tygodniowe ciągi

i w domu ćwiczę i naprawdę się oszczędzam i nie jestem jakąś tam fziubziu :)
mam 32 lata i jestem świadoma problemu a nie 15latką dyskoteciarą

uściski, za zaangażowanie

duska - Pią 24 Wrz, 2010

MONIKAIMPRESJA, wiem co mialas na mysli. Ale mysle, ze robisz podstawowy błąd, ze fiksujesz sie na ciąży. Zdaje sobie sprawe, że przeżyłaś tragedię. Ja tez ją przezyłam i wiem jak to boli. Ale jeśli tak sie w zyciu zdarzy, że nie bedziesz mieć własnych dzieci to nie oznacza, ze przestaniesz byc kobietą. Zycze Ci z całego serca, zeby sie udało ale jesli nie podejdziesz powaznie do swoich bioder to tylko pogorszysz swoj stan.
MONIKAIMPRESJA - Pią 24 Wrz, 2010

Dziękuję Mardorko

Poza tym nie rozumiem trochę Waszych ataków

nie ma godziny żebym nie myślała o biodrze i odcinka drogi, którego bym nie oszacowała...

mardorka - Pią 24 Wrz, 2010

MONIKAIMPRESJA napisał/a:
nie ma godziny żebym nie myślała o biodrze i odcinka drogi, którego bym nie oszacowała...

Nie ma za co dziękować i ja Cię wcale nie atakuję a z tym myśleniem bez przerwy o biodrze to nie warto popadać w paranoję i przeginać w 2 stronę bo co za dużo to nie zdrowo....Trzeba czasem wrzucić na luz i znalezć złoty środek w tym wszystkim czego Ci z całego serca życzę :)

MONIKAIMPRESJA - Pią 24 Wrz, 2010

Mardorko, nie poczułam,ze Ty mnie atakujesz, dlatego Ci podziękowałam :)

może wszystko wzięłam zbyt serio
a... nie ważne.......

Fizkom - Pią 24 Wrz, 2010

MONIKAIMPRESJA napisał/a:

Poza tym nie rozumiem trochę Waszych ataków

MONIKOIPRESJO,
Nie złość się. Ja nie zamierzam dyskutować o Twoich życiowych decyzjach............

Zanim napisałem do Ciebie, przeczytałem wszystkie Twojej posty. Piszesz w nich o powiększających się kłopotach ze stawami biodrowymi, operacjach przebytych w dzieciństwie, ciążach, dzieciach, wizytach lekarskich, trudnych decyzjach życiowych, rehabilitacji. To nieprawda, że pisząc do Ciebie nic o Tobie nie wiedziałem ........
Pomyślałem sobie, że zmagając się z bolącymi biodrami zapomniałaś może albo , może nie wiesz jeszcze, że Twoje stawy biodrowe w oczekiwaniu na ciążę/operację wymagają konsekwencji w leczeniu oraz ciągłości leczenia. Odnosi się to zarówno do leczenia operacyjnego jak i leczenia zachowawczego. I właśnie o tym ostatnim chciałbym teraz powiedzieć parę słów.....

Piszesz, że ćwiczysz. To nieistotne CZY (?) ćwiczysz. Ważniejsze 100 razy jest CO (?) ćwiczysz i JAK (?) ćwiczysz !!! Popytaj innych użytkowników Forum, którzy aktywnie (terapia) oczekują na ciążę/operacje lub finiszują w swoim biegu ku zdrowiu. Popytaj CO (?) zmniejszało Ich ból bioder, kolan, kręgosłupa. Zapytaj CO (?) poprawiło Im komfort życia (Tym, którzy mówią o tabletkach - wyłącz prąd z kontaktu ). Zastanów się czy Twoje ćwiczenią choć w części są podobne do ich terapii. Łatwiej wtedy zorientujesz na jakim etapie zaawansowania znajduje sie Twoje leczenie. Wtedy również zrozumiesz dlaczego napisałem do Ciebie........

Przemyśl to co napisałem ale na spokojnie. I PYTAJ, PYTAJ, PYTAJ ......... !!! Masz na Forum samych przyjaciół !!!

Pozdrawiam,
Fizkom

kinga - Sob 25 Wrz, 2010

Monika :)
nikt Ciebie tutaj nie atakuje, każdy chce tylko pomóc i podzielić się swoim doświadczeniem :) po to jest to Forum. Wszyscy chcą Ci pomóc i wskazać jakiś (dobry) kierunek postępowania. Wielu z nas popełniało błędy i teraz ostrzegamy innych, by już nie błądzili i nie tracili czasu.
Każdy jednak postępuje jak zechce. Nie zmuszamy do niczego.

PS. a kobieta jest kobietą i nią pozostanie niezależnie od tego, czy ma dzieci, czy nie. :)

MONIKAIMPRESJA - Sob 25 Wrz, 2010

wiem, że przecież każdy tu chce tylko pomóc, i dziękuję, ze piszecie
i przepraszam, jeżeli wyskoczyłam nerwowo, sami chyba rozumiecie.....

pa
FIzkom- odnośnie ćwiczeń -to nauczyli mnie rehabilitanci co mam robić.

pozdrowienia

AgaW - Sob 25 Wrz, 2010

Czytałam powyższe posty. Wywiązała się ciekawa dyskusja - i jest sprawa powtarzająca się w wielu postach ( nie tylko tu ) - chodzi o chorobę a życie, decyzje o rodzinie, trudne dylematy.
Moniko - napewno Ci trudno teraz przed zabiegiem. Jesteś w takim trudnym czasie oczekiwania - na ciążę? na zabieg? na pogorszenie stanu - bo czujesz że jest coraz gorzej.
Chciałabym tylko Ci powiedzieć, jak też innym kobietom przed zabiegiem a martwiących się o sprawę macierzyństwa - pomyślcie i zastanówcie się co jest dla Was naprawdę najważniejsze - Wasze zdrowie czy przyszłe potomstwo potrzebujęce zdrowej w miarę matki ?
Często odnoszę wrażenie, że za wszelką cenę wiele kobiet chce zdążyć z ciążą, boi się czy nie mając szybko dzieci będzie prawdziwą kobietą - nie tędy droga!
Obawa o przyszłość jest uzasadniona, lecz musicie sobie same przed sobą postawić pytanie: czy pragnienie dziecka za wszelką cenę przed zabiegiem nie jest wyrazem lęku o o to , że partner Was opuści? Z tego co wiem, to często właśnie ta podświadoma obawa decyduje o odkładaniu zabiegu, stresie, pośpiesznych decyzjach o ciąży...
Nie chodzi mi o to, czy każda z Pań w podobnej sytuacji tak podświadomie myśli, ale warto sobie samej przemyśleć wszystko i stanąć twarzą w twarz z prawdą - dlaczego tak wiele kobiet jest gotowa położyć na szali swoje zdrowie i urodzić dziecko przed zabiegiem, odsuwa go nawet jeśli ból nie daje żyć normalnie każdego dnia, wiedząc że "zajeżdza" swoje biodro - które jako matce przecież potrzebne jest w dobrym stanie...
Nie jestem sędzią decyzji - ale gdy czytam o takich dylematach, to bardz mi żal kobiet, które prócz fizyczego bólu mają taki wielki stres dotyczący takich decyzji.
Proszę Was abyście myślały w pierszej kolejności o sobie, o Waszym zdrowiu - bo tego nikt Wam nie da, nie podejmujcie decyzji ze względów na partnera - jeśli mężczyzna kocha kobietę naprawdę to będzie ją kochał z chorym biodrem, nie będzie naciskał na odwlekanie operacji aby dała mu najpierw dziecko. Jak pisała Duska - po urodzeniu dziecko trzeba nosić, schylać się , podejmować ogromny wysiłek każdego dnia - i często kobieta musi sobie sama radzić z większością obowiązków.
Namawiam Was do zdrowego egoizmu, o myśleniu w pierwszej kolejności o swoim zdrowiu, rehabilitacji przedoperacyjnej - to jest dla Was najważniejsze!
I jeszcze jedno - kobieta jest zawsze kobietą - z chorym biodrem i póki nie będzie mieć dzieci też tak samo w równym stopniu jak inne Panie! Jeśli nie czujecie się kobieco przez brak dziecka to przyczyna tego leży w psychice a nie w braku bycia kobietą!
A mężczyźni? - jeśli mają opuścić to opuszą nawet zdrową i piękną i mającą kilkoro dzieci.
A jęli kochają to będą Was wspierać i nie będą naciskać na Wasze decyzje - w końcu nie jest się ze sobą tylko po to żeby mieć dzieci - tylko z miłości ;)
Spójrzcie w lustro i zobaczcie siebie jako kobietę, dbajcie o siebie, wygląd i zdrowie.
Jeśli będziecie siebie akceptować takie jakie jesteście , przemyślicie skąd taka silna potrzeba dziecka akurat teraz gdy zdrowie się psuje, odważnie przemyślicie wszystko biorąc pod uwagę SIEBIE a nie inne osoby to napewno podejmiecie decyzje życiowe, których nie będziecie żałować.
Pamiętajcie - o byciu kobietą nie stanowi ilość urodzonych dzieci, ani w ogóle dzieci. Kobietą jest się w duszy, w ciele i w psychice. Kobietą jest się i chorą i zdrową i samotną i mającą partnera. Tylko trzeba tą kobietę w sobie zobaczyć i nie zepchnąć tej roli jedynie do matki i gospodyni.
Jeśli poszanujecie siebie, konieczność dbania w pierwszej kolejności o zdrowie to inni też będą to robić, przyjmą to za ważny punkt i zaakceptują :)
A skoro macie plany macierzyństwa to koniecznie musicie tym bardziej o siebie dbać, pomyślcie o rehabilitacji, ćwiczeniach. To Wam się przyda a większa sprawność będzie sprawiać wiele radości i zaprocentuje!
Mam nadzieję, że mój punkt widzenia ( no nie tylko mój bo Duska muśli podobnie )pomoże w podjęciu świadomych decyzji i pomoże Wam zrozumieć siebie - bo tego nie trzeba się bać :)

P.S. przepraszam za odejście od wiodącego tematu ;)

Fizkom - Nie 26 Wrz, 2010

MONIKAIMPRESJA napisał/a:
FIzkom- odnośnie ćwiczeń -to nauczyli mnie rehabilitanci co mam robić.

MONIKOIMPRESJO,
Nie pytałem KTO (?) tylko CO (?) i JAK (?) ćwiczysz.

Fizkom

MONIKAIMPRESJA - Wto 28 Wrz, 2010

Hej Fizkom, no to odpisuję :)
miałam zalecony rower (mam stacjonarny),
podnoszenie nóg-leżąc na brzuchu -na kręgosłup,
boczne podnoszenie,
ćw. z osobą -na podkurczonych nogach-leżąc na plecach-
osoba sciska mi je do środka, a ja pcham na zew.

Fizkom - Wto 28 Wrz, 2010

MONIKOIMPRESJO,
Odnośnie ćwiczeń, które wykonujesz - mam dla Ciebie niemiłą wiadomość. To są cwiczenia jakich wiele na ulotkach rozdawanych wszystkim pacjentom: zarówno z bólami krzyża (niezależnie od przyczyny), stawów biodrowych (niezależnie od miejsca bólu) jak i kolan (niezależnie od tego czy boli lewe czy prawe), stóp, ze skoliozą (niezaleznie od kierunku skrzywienia), odstającą łopatką (niezależnie od strony). Są to ćwiczenia "uniwersalne" czyli dla wszystkich a tak naprawdę - dla nikogo. Napiszę krótkie uzasadnienie:
1. ćwiczenia, które opisujesz w żaden sposób nie odnoszą się do Twojego problemu funkcjonalnego. Dlaczego? Dlatego bo żaden z ruchów wykonywanych podczas ćwiczeń nie jest przez Ciebie wykorzystany w życiu codziennym. Podaj mi choć jedną czynność podczas której potrzebujesz uniesienia obu nóg w leżeniu na brzuchu albo kręcenia nogami w powietrzu z oporem, statycznego odwiedzenia obu stawów biodrowych w pozycji ich zgięcia itd, itp.
2. ćwiczenia te w żaden sposób nie uwzględniają zróżnicowania U Ciebie mięśni na nadaktywne (należy je wyhamowywać) i nieaktywne (należy je aktywizować)
3. nie uwzględniają tensegracji tkankowej (ciągłość tkankowa )
4. ćwiczenia te w ogóle nie odnoszą się do zaburzeń wzorców ruchowych w obrębie Twojego Ciała. Skąd wiem że masz nieprawidłowe wzorce ruchowe? Wiem bo sama piszesz o ograniczeniach ruchu w stawie biodrowym. A zmniejszenie/brak ruchu w jednym stawie powoduje tuż obok ruch nadmierny, a to z kolei powoduje przeciążenie a to w końcu prowadzi do bólu a ten buduje nieprawidłowy wzorzec ruchowy.......
5. w ćwiczeniach tych w żaden sposób nie mogę dojrzeć oddziaływanie zmniejszającego bolesność w obrębie Twojej nogi/nóg i kręgosłupa
6. ćwiczenia nie dotykają nawet 1/1000 problemu upośledzenia funkcji jaką pełni noga u człowieka - funkcji podporu.

Moja rada jest taka jak w poprzednim poscie:
1. pytaj, pytaj i jeszcze raz pytaj Doświadczonych Bioderkowiczów (czytaj:wyedukowanych) jak wygląda/wyglądała ich terapia (poczta pantoflowa działa zawsze i wszędzie). Łatwiej wtedy będziesz mogła określić poziom leczenia, na którym się znajdujesz.
2. poproś o pomoc dobrego fizjoterapeutę pracującego np. metodą PNF i posługującego się technikami tkankowymi . Po wizycie u Niego zrozumiesz, że niezależnie od terminu planowanej operacji stawu biodrowego możesz jeszcze dużo osiągnąć. Być może, że zdziwisz się jak dużo...........

Powodzenia,
Fizkom

* moimi pacjentkami są często kobiety, które myślą o ciąży i dziecku ale mają ogromne watpliwości właśnie ze względu na stan Ich stawów biodrowych.
Zawsze i niezmiennie odpowiadam Im, że jest to decyzja należąca tylko do nich. Ale....... jeśli brzmi ona "TAK" to bezwzględnie wymaga wcześniejszego przygotowania całego układu kostno-mięśniowo-powięziowo-więzadłowego. Właśnie brak takiego przygotowania zwiększa prawdopodobieństwo pogorszenie się stanu bioder po porodzie. Zarówno tych bioder przed jak i po operacjach. Niestety, częściej słychać w gabinetach nakazy i zakazy niż rozsądną edukację pacjentek podczas rzeczowej i spokojnej rozmowy.

mitas88 - Wto 28 Wrz, 2010
Temat postu: prośba o pomoc!!!! sypią mi się biodra :((
witam Wszystkich Forumowiczów

Mam 22 lata lic. z wychowania fizycznego i od 10 trenuje sztuki walki na początku był kick-boxing i wszystko było w porządku, potem wraz z przeprowadzka zmieniłem klub i dyscyplinę na taekwondo i to był mój największy błąd , bo na jednym z treningów trener ( opinie na jego temat zachowam dla siebie) pokazywał na mnie ćwiczenie rozciągające w siadzie z nogami ugiętymi ,i stopami złączonymi podeszwowo ( ćw. rozciągajcie mm. przywodziciele) i w tym ćwiczeniu, kiedy ja powiedziałem dość, trener stwierdził że jeszcze można i mocniej nacisną .. Potem wstałem i niby wszystko było ok... aż do następnego dnia rano generalnie noga bolała tylko jak próbowałem kopać a zasadniczo z prostego szpagatu zakres zmniejszył mi się do takiego stopnia ze nogę byłem wstanie unieść do wys. kolana. byłem młody i głupi stwierdziłem że samo przejdzie......... przeszło po 4 miesiącach i mam strzelające prawe biodro :-(

Dalej trenuje obecnie Kyokushin Karate i MMA, i strzelające biodro jakos znacznie mi nie przeszkadzało. problem pojawił się kilka tygodni temu kiedy zaczęło coś niedobrego dziać się z LEWYM biodrem generalnie odczuwam ból w 3 miejscach 1-zaraz pod krętarzem, 2- jakby w miejscu przyczepu mm. prostego , 3-cie zaś jak by pośladkowy mniejszy , do tego jeszcze bardzo delikatnie strzela w porównaniu do prawego i do tego boli..: :-( proszę o poradę , o jakieś namiary na dobrego specjalistę !!! walka to moje życie a sport to moja miłość nie wyobrażam sobie dnia bez treningu... proszę pomóżcie......z góry pięknie dziękuje...... Wampir LiMMAnowa

anusia - Czw 30 Wrz, 2010

gratuluję :-) że możesz ćwiczyć kyokushinkę z trzaskającymi bioderkami. Też ćwiczylam, ale za zgodą lekarza i pod jednym warunkiem, że jak coś się będzie działo mam się stawić na wizytę.Sensej wiedział o mojej dolegliwosci, gdyż jak sie okazało mialam wiele trudnosci wykonywaniem wielu cwiczeń np.kopnięciami z półobrotu nie byłam w stanie ich zrobić i przyszedł czas kiedy musiałam skończyć moją przygodę z kyokushinką.Ćwiczyłam 4 lata zaliczyłam tylko 2 egzaminy bo nie dawałam rady wykonywać ćwiczeń...niestety :-( i nadal mam trzaskajace biodra i jestem przed artroskopią.

edit:

ratunku! po wczorajszej wizycie u najlepszego prof. w Łodzi (namiary wzięlam z waszej stronki) odnoszę wrażenie, że strzelajace bioderka operowane metodą artroskopii to taki malutki, bezkonfliktowy szybki zabieg...czy ktoś coś wie na ten temat?pomocy, błagam :-)

berek - Pon 04 Paź, 2010

Cześć, ekipa ;) Tradycją zaczyna się dziać że co parę tygodni "chwalę" się statusem sprawy. W zeszłym tygodniu chodziłem już jak pies z kulawą nogą (i dalej tak chodzę), radziliście mi RTG albo USG i ponownie lekarza,więc myślę sobie pójdę znów i wymuszę badanie (chociaż próbowałem już wcześniej). Tym razem padło na internistę z mojej przychodni u którego jeszcze nie byłem (poprzednio inny mnie obsługiwał). Zatem opowiadam mu o bólu w okolicy biodra, pachwiny i strasznym pieczeniu uda z przodu no i że utykam, że neurolog podejrzewana że przez moją dyskopatię ale chciałbym być pewien że to nie biodra i uprzejmie proponuję RTG lub USG. Wziął mnie na kozetkę, pomyślałem szaleństwo, zazwyczaj lekarze mają wszystkie możliwe przyrządy w oczach i rozpoznanie robią z za biurka ;) Położyłem się na plecach, zgiął mi nogę w kolanie, stopę zgiętej nogi przełożył za drugą nogę wyporostowaną i zaczął odchylać kolano na zewnątrz, dojechał do końca, no niby nie boli, tzn czułem cały czas pieczenie w udzie ale odginanie kolana nic nie zmieniało o czym mu mówię oczywiście.Mówię mu też że nie mogę za Chiny ludowe kolana do brody przyciągnąć bo mnie w pachwinie i z przodu uda boli. Na to on że nie biodro, na co ja więc co? A on że moja wypuklina l4-l5 może dawać taki objaw albo zapalenie jakiegoś więzadła i przepisał sterydy przeciwzapalne, gościa pogięło, rozumiem że mógł dać zastrzyki przeciwzapalne ale od razu sterydy?. Nie wiem, może źle ale nie brałem ich, wspomagam się lekami niesterydowymi które w sumie dawały trochę ulgi ale generalnie bolało i boli dalej.
Czytając post MONIKAIMPRESJA jak piszę że na tabsie może tańczyć, o jakiś ćwiczeniach sztuk walki itp to może rzeczywiście sobie to biodro wymyślam, ja to nawet na spacer nie wyjdę bo mnie tak noga boli jak chodzę a rotacja pełna. Muszę pomyśleć co dalej, wynika że czas się leczyć psychicznie może ;) a tak na serio to pozostaje mi USG okolic pachwiny i biodra, wykluczyć ten rejon i przyjąć na klatę że to od kręgosłupa. Na to przecież skierowania nie potrzebuję jak na RTG. pozdrawiam

kinga - Pon 04 Paź, 2010

berek napisał/a:
przepisał sterydy przeciwzapalne,

jakie Ci przepisał i jaką dawkę?

MONIKAIMPRESJA - Pon 04 Paź, 2010

cześć Berek-jak przeczytałam Twój post, to przypomniały mi się moje wizyty.
nie dawaj za wygraną, boli Cię, mają Cię sprawdzić i rtg zrobić, to tylko klisza a nie jakieś tam drogie leki, czy już NFZtu na to nie stać?
ja kiedys też tak poszłam i nie chciała mi pani dr dać skierowania na usg brzucha, wyłałał do gastrologa , ten też nie zrobił usg -kazał zrobić na rejonie, lekarka z rejonu znów nie chciała, bo dziwiła się, ze nie dał skierowania gastrolog... i jak ja się wkurzyłam jak wystrzeliłam z gadką (w miarę delikatną, ale stanowczą) to skierowanie dostałam natychmiast.
BEREK - WALCZ O SIEBIE I O SWOJE ZDROWIE :)
good lack

berek - Pon 04 Paź, 2010

Dexawen mi przepisał czy jakoś tak. 10 zastrzyków na 10 dni
kinga - Pon 04 Paź, 2010

Dexaven...takie jakby duże świństwo
może i działa przeciwzapalnie, ale...
sterydy to sterydy; to silne leki, bardzo silne
lekarze wolą zlecić serię zastrzyków niż zglebić diagnozę, ustalić dokładną przyczynę...
zastrzyki pomogą na chwilkę, ale co dalej? problem zazwyczaj zostaje...

czyli teraz robisz USG i będziesz działał dalej, tak?

anusia - Pon 04 Paź, 2010

Berku, powiem krótko nie ty pierwszy i ostatni który odwiedza swoją przychodnię, idzie do swojego lekarza raz na 5 lat, prosi o skierowanie a tu zong:-)ja na szczęście ze swoim internistą problemu nie mialam i nie mam, schody zaczęły sie u ortopedy do którego dostałam skierowanie.Przyjmował tylko 3godz. od 9-12 więc poszłam do niego na 11.30 (siedzieć tam 4-5 godz. bo kto pierwszy wejdzie, o nie) mnie nie przyjął, on juz skończył pracę i mam w tej chwili wyjsć i mu nie przeszkadzać, a ja: że byłam zapisana, a doktorek:nie obchodzi mnie to, wynocha.Rozplakałam się w sekundę bo z takim chamstwem się jeszcze w zyciu nie spotkałam.Wróciłam do mojej internistki i opowiedziałam jej wszystko, dala mi skierowanie na wszyskto o co poprosilam i skierowała do innej poradni.I w porównaniu tej poradni z tamtą, hm dzień do nocy.

To może należy zmienić przychodnię i sie nie poddawać:-) pozdrawiam

pasiflora - Wto 05 Paź, 2010

Muszę przyznać że i ja z internistką nie miałam problemów Przed operacją wypisała mi mnóstwo skierowań nie tylko na rtg ale i na wszelkie badania jakie były mi potrzebne i to kilkakrotnie ze względu na przesuwanie terminu operacji.
Jak Ci Berku nie wypisze skierowania zmień internistę i tyle :)

Slavianna - Wto 05 Paź, 2010

Berku
pasiflora napisał/a:
Jak Ci Berku nie wypisze skierowania zmień internistę i tyle

Zdecydowanie zgadzam się z Pasiflorą.
Ja zmieniłam internistkę, gdy zaczęły się moje problemy z biodrami, ponieważ miałam problem z otrzymaniem skierowań, pomijając fakt, ze byłam traktowana jak hipochondryczka (cytuję poprzednią P. DR).
Zmieniłam lekarza w kilka godzin po kolejnej nieudanej wizycie, tego samego dnia. I to była świetna decyzja. Od dwóch lat nie mam żadnych problemów ze skierowaniami, badaniami i wizytami.
Pozdrawiam

MONIKAIMPRESJA - Sro 06 Paź, 2010

po wizycie u dr Czubaka (świetny) :)
zaproponował mi MIX :jedna noga na kapo jedna na osteotomię

to tak w dużym skrócie......

pasiflora - Sro 06 Paź, 2010

MONIKAIMPRESJA, świetny zestaw :) Idealnie dobrany do panującej sytuacji w Twoich bioderkach :mrgreen:
MONIKAIMPRESJA - Sro 06 Paź, 2010

żebym jeszcze sytuację życiową miała tak prostą :)
a tak czuję, ze mozg mi eksploduje od tego wszystkiego..............

czekam też na tel. ze szpitala odnośnie daty operacji, będę oczekująca w kolejce...

berek - Sob 09 Paź, 2010

cześć, to ja, jestem krok dalej i błagam doradźcie bo już mi mózg paruje na tych
lekarzy. W końcu poszedłem prywatnie do ortopedy który ma USG. Zbadał mnie na kozetce
i nic nie stwierdził, powiedział że USG nic tu nie wniesie i dał następnie na RTG.
Juppi po 8 wizytach u internistów i neurologów w końcu jakieś badanie. Mam już zdjęcie w formie
elektronicznej więc chętnie wstawie jeśli tu w ogóle można. Umówiłem się z ortopedą że wyślę
mu foto jak już zrobię i on się do niego ustosunkuje. No i dziś dostałem odpowiedź:
"Zwraca uwagę budowa Pana stawów biodrowych, która może sprzyjać ocieraniu szyjki kości udowej
o obrąbek stawu. Stan taki nazywamy konfliktem udowo-panewkowym.Generalne zalecenia w takim
przypadku to unikanie wysiłku połączonego z forsownym odwodzeniem ud, zakaz ćwiczeń rozciągających
typu joga, wzmacnianie mięśni poprzez np. nordic walking." I tyle. Jak to rozumieć ? Mam ten konflikt
czy po prostu mogę mieć? Napisał "może sprzyjać". No bo wiecie nikt nie ma budowy idealnej
i że coś czemu sprzyja to wiecie, np brak ruchu sprzyja chorobie serce itp itd.
Z tego co wyczytałem na forum: "Głównym objawem jest ból biodra w czasie
wykonywania ruchów w ich końcowych zakresach oraz w czasie wysiłku
fizycznego. Na rtg bioder widoczny jest odczyn okostnowy w postaci zgrubienia
korówki brzegu panewki i odpowiedniej powierzchni szyjki kości udowej oraz
zwapnienia w obrębie uszkodzonego obrąbka." U mnie na RTG tego nie ma chyba bo by przecież mi napisał,a napisał tylko że budowa moich bioder
może temu sprzyjać. Moje bóle są prawie cały dzień a nie po wysiłku, nawet czasem jak siedzę. Utykam raz bardziej raz mniej, przetrwać dzień w pracy to
męka a pracę mam siedzącą wiec nie wysilam się fizycznie. Wspieram się tabletkami przeciwbólowymi jak już jestem na maksa umęczony. W pozycji
siedzącej w samochodzie boli wiec nie podobne to do objawów konfliktu panewkowego a raczej kręgosłup tak jak mówił neurolog.
Ktoś pisał gdzieś w necie że miał ten konflikt ale uprawia dalej sporty walki! I czasem boli po treningach. Buah, lerzeć na boku nie mogę
a co dopiero miałbym o sporcie myśleć.Co sądzicie ??? HELP :) To był dobry ortopeda, ja to na fotkach w ogóle anomalii nie widzę. No i mnie boli
pachwina i udo z jednej strony a na fotce obie strony wyglądają identycznie wg mnie.
Może pokaże Wam foty ? Hej a może zbadać samą pachwinę ? Może to jakieś ścięgno, przepłuklina ?

ps. zapomniałęm dodać że rodzina chce mnie już do czubków wysłać bo internet mi mózg wypala ;)

Fizkom - Nie 10 Paź, 2010

MONIKAIMPRESJA,
Nie zapomnij co napisałem w jednym z wcześniejszych moich postów. Operacja to 1/2 szans na sukces. Zawsze konieczna jest rehabilitacja. Zarówno ta przed- jak i pooperacyjna. W oczekiwaniu na operację nie zapominaj o tym. POWRÓT DO ZDROWIA TO NIE JEDNOSEKUNDOWE/CHWILOWE ZDARZENIE. TO JEST PROCES......

Fizkom


Berek,
Faktycznie, można się obłąkać. Jeden wielki bałagan........
Rozumiem, że boli Ciebie okolica stawu biodrowego. Jeśli tak, to należy określić czy ból pochodzi ze struktur stawowych czy okołostawowych. Służy temu badanie przedmiotowe w gabinecie lekarza/osteopaty/terapeuty manualnego. Zależnie od jego wyników należałoby rozważyć wykonanie badanie obrazowego RTG/USG/RM. Jak czytam w Twoim poście, w Twoim przypadku było odwrotnie. Najpierw USG i RTG i na ich podstawie próba postawienia diagnozy. Taka kolejność badania powoduje, że leczone jest zdjęcie RTG a nie pacjent. Niestety..........
Szukaj lekarza/osteopaty/terapeuty manualnego, który w oparciu o wykonane badanie, będzie mógł postawić wstępną diagnozę (badanie powinno uwzględnić Twój chód, postawę, ustawienie miednicy w przestrzeni, prace stawu biodrowego, kolanowego, stopy, palpację struktur tkankowych itp., itd. ) bądź określi kierunek dodatkowych badań.

Powodzenia,
Fizkom

zozo - Nie 10 Paź, 2010

berek napisał/a:
Co sądzicie ??? HELP :) To był dobry ortopeda, ja to na fotkach w ogóle anomalii nie widzę.
Napiszę Ci, co ja sądzę. Stwierdzono u Ciebie jakąś nieprawidłowość, ale zapewne ze względu na niewielkie zmiany i Twój młody wiek nie uważają, żby zabieg operacyjny, który jest jednak ogromną ingerencją, był na tym etapie dobrym rozwiązaniem. Tak było u mnie - pierwsze badanie i rtg w wieku 24 lat - ortopeda mi nie powiedział, że widzi jakąś nieprawidłowość, ale do szpitala chciał położyć. W wieku 34 lat, pierwszy raz usłyszałam wyrok - w przyszłości endo, ale obecnie jest za wcześniej i skierowanie do rehabilitantki, która wtedy pokazała mi jakie powinnam wykonywać ćwiczenia. Wtedy terapia manualna, chyba jeszcze nie istniała, przynajmniej w naszych krajach - piszę w naszych, bo diagnozę usłyszałam w Leningradzie ( obecnie Petersburg :) ). Kolejna diagnoza po powrocie do kraju miałam jakieś 36 lat - identyczna, dysplazja, w przyszłości endo, obecnie na operację jestem za młoda. Przy stosowaniu ówczesnych endoprotez nie operowano ludzi w takim młodym wieku. Tak sobie co parę lat chodziłam do różnych ortopedów a noga bolała coraz częściej i coraz dłużej.

Masz teraz dylemat, albo spróbować naprawdę dobrej, manualnej rehabilitacji, która z włączeniem systematycznych ćwiczeń, może pomoże, albo dalej szukać ortopedów, którzy zdecydują się na jakiś zabieg operacyjny - wszystko zależy od Twojej determinacji. Już dawno zauważyłam, że jest wielu ortopedów, którzy nie palą się do zabiegów operacyjnych u młodych osób, z małymi zmianami, które skarżą się na ból, bo uważają, że jeszcze jest za wcześnie na tak radykalną operację, jaką jest wszczepienie implantu i ja wcale im się nie dziwię.

AgaW - Pon 11 Paź, 2010

Fizkom napisał/a:
Szukaj lekarza/osteopaty/terapeuty manualnego, który w oparciu o wykonane badanie, będzie mógł postawić wstępną diagnozę (badanie powinno uwzględnić Twój chód, postawę, ustawienie miednicy w przestrzeni, prace stawu biodrowego, kolanowego, stopy, palpację struktur tkankowych itp., itd. ) bądź określi kierunek dodatkowych badań.

POmyśl nad tymi słowami. Diagnoza postawiona w taki sposób od tylko jednego lekarza to za mało aby mieć pewność kierunku.
zozo napisał/a:
Masz teraz dylemat, albo spróbować naprawdę dobrej, manualnej rehabilitacji, która z włączeniem systematycznych ćwiczeń, może pomoże,

Tu koleżanka także dobrze Ci radzi.
Połącz poszukiwania pewności diagnozy u lekarza z rehabilitacją. To powinno dać oczekiwany skutek czyli pomóc.
P.S. zdjęcia rtg można umieszczać w albumie ( zkładka przed księgą gości ) w zdjęciach rtg.
Trzymaj się Berku :)

zozo - Pon 11 Paź, 2010

Berek, jeszcze napiszę Ci, jakie sygnały biodro dawało u mnie w młodym wieku. Prowadziłam normalną aktywność, chodziłam po górach, jeździłam na nartach. To co spowodowało, że się przestraszyłam i poszłam po raz pierwszy do ortopedy, to ból utrzymujący się dosyć długo - nie pamiętam 1-2-3 miesiące a wystąpił jesienią, po bardzo intensywnym miesiącu - byłam po trzecim roku studiów i opiekowałam się grupą studentów z Bułgarii - był to bardzo intensywny miesiąc, mało snu i całe dnie na okrągło na nogach, wycieczki, dyskoteki - nasi koledzy byli bardzo ciekawi naszego kraju. Byłam na nogach więcej niż oni, bo musiałam jeszcze dużo załatwiać a wtedy był problem nawet z telefonami, nie było internetu :mrgreen: , ani samochodów :mrgreen: - każdą, najdrobniejszą rzecz, trzeba było pójść/pojechać i załatwić osobiście, wspomagając się komunikację miejską. Do szpitala się w końcu nie zgłosiłam, bo jak przyszło wezwanie za pół roku, to ból od dawna minął.

Sądzę, że jak jakiś sensowny rehabilitant pomoże Ci się bólu pozbyć, to zapomnisz o nim. Jest to jednak dla Ciebie sygnał, aby dbać o biodra.

MONIKAIMPRESJA - Sob 16 Paź, 2010

Jestem bliska rozpaczy...
Od tyg moja sytuacja pogorszyła się o 90% !!!
nic się nie wydarzyło, a prawie nie mogę chodzić !!!
kłuje mnie czasem tak strasznie, przeszywa mnie taki osrty ból. chodzę jak emerytka, wolniusińko.....15 min i nie mam siły....
Muszę dzwonić ponownie i umawiać się na wizytę do Czubaka
i powiedzieć, ze musze iśc na operację bo ZWARIUJĘ......................................................................
OSZALEJĘ

pasiflora - Sob 16 Paź, 2010

MONIKAIMPRESJA, a czy złapałaś za kule, czy się rehabilitujesz poprawnie, bierzesz jakieś NLPZ (tabletki)?. Wiesz, biodra pomimo, że bolą to jednak nie zagrażają życiu i lekarze niestety nie koniecznie muszą cokolwiek zrobić szybciej.

Wiem jak to jest gdy boli, bo boli mnie praktycznie dzień w dzień całe życie tzn jak nie jestem na prochach. Chłodne dni dają zawsze popalić bioderkom Spróbuj rozgrzewać bioderka i koniecznie chodź na rehabilitacje, bo ona jest zbawienna, gdy rehabilitant jest naprawdę dobry. Może nie wyleczy, ale spowolni postępujące zwyrodnienie.

Pisałaś że ćwiczysz w domu sama, również opisałaś różne ćwiczenia, które wykonywałaś i jest to niestety złe. Powiem Ci z własnego doświadczenia, że nie masz pojęcia jak ćwiczyć. Machanie nogami, wzmacnianie mięśni wielokrotnymi powtórzeniami jest zbędne, jedynie ukierunkowana funkcjonalna rehabilitacja daje efekty. Na rowerku stacjonarnym marne efekty, lepiej wskoczyć na prawdziwy i choć zwiedzić okolice.

Bonia - Sob 16 Paź, 2010

Pasiflora podpisuje się pod tym postem obiema rękoma masz rację bez fachowej pomocy dobrego fizjoterapeuty tak naprawdę nie wiemy jak ćwiczyć
pasiflora - Sob 16 Paź, 2010

Bonia, z 10 lat temu gdy moje zwyrodnienie nie było jeszcze tak znaczne, tzn było ale ja chodziłam co najmniej bez kul, chciałam się odchudzić przed weselem, więc zaczęłam intensywnie ćwiczyć na własną rękę w domu. Ćwiczenia, tak mi się wówczas wydawało, były niegroźne mało skomplikowane. Po trzech dniach miałam taki ból w biodrach, że na pogotowie ledwo zaszłam. Na wesele zamiast szczuplejsza, poszłam wściekła, że bawić się nie będę o kulach :!: Teraz już taka głupia nie jestem, wiem co robiłam z moim rehabilitantem i tych wskazówek się trzymam :mrgreen:
MONIKAIMPRESJA - Nie 17 Paź, 2010

Dziewczyny - czekam właśnie na powtórną rehabilitację,
tabletek nie biorę
nie chodzi tylko o ból-bo ja z nim żyję już 3 lata i jakoś się przyzwyczaiłam
chodzi o to, że nie mogę chodzić...kuleję już na maxa, zaczyna boleć mnie kolano......
chodzę minimalne minimum, do sklepu pod blokiem w miarę tylko
właśnie ledwo co wróciłam z kościoła......

jeszcze tak nie miałam............

zozo - Nie 17 Paź, 2010

MONIKAIMPRESJA, może powinnaś zacząć używać kul - wcale nie żartuję. Sama przed operacją nie wyobrażałam sobie, żebym miała chodzić o kulach, ale obecnie przekonałam się, że nie jest to nic strasznego a ulga jednak wielka, jak boli. Jest to tylko kwestia pokonania bariery psychicznej i obawa, jak ja będę wyglądała, wszyscy będą patrzeć - nic podobnego, ludzie naokoło są zajęci swoimi problemami i nikt nie zwraca uwagi - ze zdziwieniem również stwierdziłam, że nigdy nikt nie zaproponował mi np. ominiecie kolejki - tak mało obcy ludzie się nami przejmują. Parę razy zdarzyło mi się, że ktoś przytrzymał drzwi i mnie przepuścił, ale to wszystko - naprawdę nie wzbudzamy sensacji ;) . Jak nastąpią lepsze dni, bez bólu, zawsze możesz kule odstawić.
aga.t. - Nie 17 Paź, 2010

MONIKAIMPRESJA popieram słowa zozo co do używania kul-ja od wypadku chodzę o kulach, mimo że głowa kości udowej zrosła się,ale ból jest. w domu chodzę bez kul (plus małego mieszkania), ale nie wyobrażam sobie wyjścia właśnie choćby do sklepu bez kul, czasem gdy za długo pospaceruję to noga lub obydwie nogi bolą bardziej i nie wyobrażam sobie jak bym doszła do domu bez nich. fakt,że czasem wydaje mi się jakby ludzie patrzyli na mnie z politowaniem ale w końcu to moje bioderka i trzeba im pomóc ile się da. kiedyś starszy pan przepuścił mnie w kolejce choć dobrze się czułam,ale powiedział ,że on nie zrobi zakupów jeśli nie skorzystam z jego propozycji :) to było bardzo miłe choć trochę krępujące- w końcu ja mam 33 lata a on miał 76 , no ale widać,że zdarzają się mili ludzie. poza tym jakoś teraz wydaje mi się -lub dopiero teraz zwracam na to uwagę- że dużo ludzi chodzi o kulach, tak więc bierz przyjaciółki do ręki :-D oczywiście dobra rehabilitacja bardzo jest wskazana! tak więc bierz się do roboty i czekamy na dalsze relacje. powodzenia :hug:
dorka - Nie 17 Paź, 2010

Od wielu lat używam kijków trekkingowych. Oczywiście, jest to zupełnie inne chodzenie, niż z kulami, bo kijkami się odpycha a nie podpiera, ale pozwalają mi normalnie funkcjonować.
Mieszkam w połowie Gubałówki a do najbliższego sklepu mam ponad 2km. Początkowo z kijami chodziłam tylko zimą, teraz niestety muszę cały rok.
Spróbuj na początek, może i Tobie pomogą. Przygotuj się na pytania typu 'gdzie narty'. Mnie też czasami się pytają, mimo, że mieszkam w Z-nem, ale nic sobie z tego nie robię.

Maximreality - Nie 17 Paź, 2010

Witam!

Jestem Artur, mam 22 lata pochodzę z Trójmiasta. Nie wiem, czy piszę w dobrym temacie, na każydm forum panują inne zwyczaje.

Postaram się opisać mój problem.
Zajmuję się sportami walki od około 7 lat. Jednak mam wielki problem przez cały ten czas z rozciąganiem bocznym. Bardzo bolą mnie biodra i czuję wyraźną blokadę kiedy chciałbym jakby wykonać szpagat boczny. Robię go gorzej niż osoba która nigdy nie ćwiczyła, a przy tym nie mogę się w ogóle schylić. Mam dodatkowo wyraźnie ograniczyoy ruch w stawie biordrowym w bok. Po trenngu czuję się zdrętwiały i zesztywniały, na drugi dzień bolą mnie biodra. Dochdziło już do takich sytuacji że próbowałem mimo bólu się rozciągać w bok, mysląc, że może coś strzeli i będzie ok (co za głupota...).
Jets to spowodowane tym,, że wiem o ile lepszym bym był zawodnikiem ze sprawnymi biodrami.
Ruch do przodu, skłony z prostymi nogami to żaden problem, szpagat przedni robię też bez problemu, potrafię zrobic też wysokie kopnięcia ale nie technicznie i czuję że mi coś strzela w biodrze i się widocznie blokuje.

W mojej rodzinie ktoś chorował na RZS, robiłem badania i nie mam tego. Byłem też u reumatologa, który robił mi jakieś testy i pani stwierdziła, że nie mam ograniczonych ruchów w stawach. Pewnie to dlatego,że te testy nie uwzglęfniały stawania w rozkroku itp. tylko wszelkie skłony i "kręcenie biodrem" a takie rzeczy po 7 latach kickboxingu to fraszka dla każdego.


Poradzi mi ktoś co mi może dolegać? Gdzie się udać? Jakie leki stosować?

Pozdrawiam!

kinga - Nie 17 Paź, 2010

witaj :)
gdzie się udać?
-do dobrego specjalisty ortopedy
-do równie rewelacyjnego rehabilitanta

:) pozdrawiam :)

_________________

Post MONIKIIMPRESJI przeniesiony do działu PSYCHOLOGIA W CHOROBIE

TUTAJ

Maximreality - Nie 17 Paź, 2010

A czy mógłbny ktoś mnie chociaż nakierować co mam mówić, co to może w ogóle być? Bo mam złe doświadczenia z lekarzami, którzy sami mało wiedzą...
AgaW - Pon 18 Paź, 2010

Maximreality napisał/a:
Wysłany: Wczoraj 21:14
A czy mógłbny ktoś mnie chociaż nakierować co mam mówić, co to może w ogóle być? Bo mam złe doświadczenia z lekarzami, którzy sami mało wiedzą...

Wiesz - mogą to być różne sprawy, niekoniecznie związane z biodrem. Mogą to być problemy ściągnowi/mięśniowe, jakiś uraz, jakiś przykurcz.
Jeśli to wina biodra to zdjęcie rtg stojąc i w pozycji ap wyjaśni sprawę - bo będzie to widać i każdy dobry ortopeda będzie widział zmiany w biodrze.
Zachęcam Cię do kontaktu z dobrym fizjoterapeutą niezależnie od tego co wykaże rtg. Jeśli to biodra to bardzo ważna jest fizjoterapia rozpocząta jak najwcześniej. Jeśli zaś biodro będzie zdrowe ( czego Ci życzę ) to fizjoterapeuta będzie umiał znaleźć przyczynę w tkankach mięśni i pomóc Ci :)
Namiary na terapeutów są w dz. o rehabilitacji, jest tu nawet sprawdzona osoba: kliknij
Mam nadzieję, że szybko się wyjaśni co Ci jest, napisz jak będziesz już wiedział na czym stoisz :)

Niezapominajka - Wto 19 Paź, 2010

Lekarz ortopeda proponuje mi rozruszanie zwyrodnienia stawu biodrowego prawego i ponoć ma byc ok;)
pasiflora - Wto 19 Paź, 2010

Niezapominajka napisał/a:
rozruszanie zwyrodnienia stawu biodrowego
Nie rozumię? Lekarz wysyła Cię na rehabilitację?
Niezapominajka - Wto 19 Paź, 2010

tak oczywiście, bo twierdzi,ze dobry rehabilitant moze "rozruszać" zwyrodnienie stawu biodrowego. I wtedy będzie ok;)
aga.t. - Wto 19 Paź, 2010

Cytat:
dobry rehabilitant moze "rozruszać" zwyrodnienie stawu biodrowego. I wtedy będzie ok;)

też m.in. mam zwyrodnienie,ale pierwsze słyszę o takiej metodzie- wystarczy rozruszać i nie będzie operacji? :shock:
napisz coś więcej.
a tak w ogóle to witam na forum :-D

pasiflora - Wto 19 Paź, 2010

Niezapominajka, bardzo dobre podejscie. Oddalić operację, a w zamian konkretna ukierunkowana rehabilitacja. Brawo dla lekarza.
aga.t., rozruszać to potoczne stwierdzenie, a miała na myśli rehabilitować, bo oczywiście jest to najmądrzejsze wyjście o ile się tak da :)

Grazyna1950 - Wto 19 Paź, 2010

Niezapominajka napisał/a:
tak oczywiście, bo twierdzi,ze dobry rehabilitant moze "rozruszać" zwyrodnienie stawu biodrowego. I wtedy będzie ok;)

Oby tak było. Wszystko jednak zależy od rodzaju, wielkości zwyrodnienia. Np. moje zwyrodnienie polegało na zrastaniu się główki z panewką, a takiego zwyrodnienia nie można "rozruszać".

drupinka - Wto 19 Paź, 2010

Niezapominajka napisał/a:
jak się rozrusza zwyrodnienie bedzie ok;)

Witaj, Niezapominajka! Myślę, że wszystko zależy od stopnia zwyrodnienia. Ja od kilku lat mam diagnozę kwalifikującą mnie do operacji, ale staram się prowadzić w miarę aktywny tryb życia i na razie termin wciąż się oddala.
Ale na pewno każdy nasz "przypadek" jest inny i bardzo dużo zależy od tego, czy bioderko daje Ci jeszcze żyć, czy zmusza już do stosowania środków p/bólowych. Korzystaj z mądrej rehabilitacji, a dodatkowo skonsultuj się z innym dobrym specjalistą (tak dla pewności) :)

Niezapominajka - Wto 19 Paź, 2010

Tak masz rację. Tylko u mnie w lubuskim niestety kiepsko z rehabilitacja;( A i owszem jestem zmuszona brać środki przeciwbólowe, masci, żele jak już nie wyrabiam z bólem. No i cóż trzeba żyć dalej;) a u mnie z tą aktywnościa kiepsko. po aktywności jeszcze gorzej boli;(
kinga - Wto 19 Paź, 2010

Niezapominajka napisał/a:
Tylko u mnie w lubuskim niestety kiepsko z rehabilitacja;

nie ma rzeczy niemożliwych :)
chcieć = móc

podaję namiary na sprawdzone ośrodki w kraju TUTAJ

nie trzeba jeździć co dzień, wystarczy raz na tydzień albo nawet rzadziej... WAŻNE jest to JAK i CO się ćwiczy :)

drupinka - Wto 19 Paź, 2010

Niezapominajka napisał/a:
jestem zmuszona brać środki przeciwbólowe

Tym bardziej postaraj się o dodatkową konsultację, bo być może nie powinnaś zbyt długo czekać... I nie trać nadziei - BĘDZIE LEPIEJ :!: :-)

dorka - Sro 20 Paź, 2010

Jeżeli bierzesz już środki p/bólowe, to Ci radzę, nie zwlekaj i koniecznie wpisz się na listę oczekujących na endo. Zrezygnować z operacji zawsze możesz a w najgorszym przypadku nie będziesz długo czekać.
Piszę to na swoim przykładzie, mnie też biodro pobolewało 3 lata temu, teraz ból jest nie do wytrzymania, mimo, że cały czas miałam zabiegi fizjoter. Kiedy lekarz wpisywał mnie na listę oczekujących, przez myśl mi nie przeszło, że poddam się operacji.Teraz nie mogę się doczekać i z radością czytam wpisy dziewczyn, które nie tylko chodzą bez bólu, ale nawet tańczą salsę.

Niezapominajka - Sro 20 Paź, 2010

Niby ma Pani racje. ale lekarz z krakowa twierdzi,ze wiadomo kiedys ta operacja nastapi za ok. 20lat dopiero, natomiast lekarz ze swiebodzina,ze operacja nastapi za ok 10 lat jak juz bede chodzic na palcach to wtedy zrobi endo. pzdr!)
Grazyna1950 - Sro 20 Paź, 2010

Niezapominajka napisał/a:
ale lekarz z krakowa twierdzi,ze wiadomo kiedys ta operacja nastapi za ok. 20lat dopiero, natomiast lekarz ze swiebodzina,ze operacja nastapi za ok 10 lat

Nie wydaje mi się aby takie diagnozy były poważne. Czy Ci lekarze są jasnowidzami. Każdy organizm jest inny i u każdego z nas inny jest postęp choroby. Jedno jest pewne: DOBRA REHABILITACJA jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a z pewnością pozwoli na utrzymanie w kondycji naszych mięśni.

pasiflora - Sro 20 Paź, 2010

Niezapominajka napisał/a:
Niby ma Pani racje. ale lekarz z krakowa twierdzi,ze wiadomo kiedys ta operacja nastapi za ok. 20lat dopiero, natomiast lekarz ze swiebodzina,ze operacja nastapi za ok 10 lat jak juz bede chodzic na palcach to wtedy zrobi endo.
Jakieś dziwne te wypowiedzi lekarzy Może skonsultuj się z jakimś lekarzem u nas polecanym tutaj . Grażynka ma rację że nikt nie jest jasnowidzem, a tylko stała kontrola może właściwie ocenić stan rzeczy.
kinga - Czw 21 Paź, 2010

dorka napisał/a:
Nie bardzo rozumiem. Nie chodzę na palcach a biodro mam tak zniszczone, że tylko endo może mi pomóc. Czy Wy chodzicie/chodziłyście na palcach?.


hmmm przy bolącym biodrze chodzenie na palcach? to jest raczej niemożliwe...

Poszukaj LEKARZA normalnego :)
ile Wy macie, dziewczyny dorka i niezapominajka lat?

dorka - Czw 21 Paź, 2010
Temat postu: ile Wy macie, dziewczyny dorka i niezapominajka lat?
Jak zdążyłam zauważyć jestem chyba najstarszą osobą na tym forum. Mam 70+ ( jak w wizytówce).
Alicja - Czw 21 Paź, 2010

dorka napisał/a:
Jak zdążyłam zauważyć jestem chyba najstarszą osobą na tym forum. Mam 70+ ( jak w wizytówce).

dorka, ponoc starość nie radość, a młodość nie wieczność. Nie martw się wiekiem, niektórzy dużo młodsi mają takie problemy, jak Ty. Ciebie i tak późno choroba bioder dopadła na dobre. Będzie lepiej, dasz radę, a my Ci pomożemy. :-)

dorka - Czw 21 Paź, 2010

Dzięki dziewczynki za ciepłe słowa i chęć pomocy. Jeszcze nieraz będę ją potrzebowała.
Mam nadzieję, że z Waszą pomocą nie tylko po Krupówkach będę śmigała, ale zaliczę jeszcze wszystkie dolinki.

AgaW - Pią 22 Paź, 2010

Grazyna1950 napisał/a:
Nie ważny wiek metrykalny, ważna pogoda ducha

Zgadzam się !!!
Dorko - super, że z nami jesteś :ok: Może jeszcze nieraz podzielisz się z nami doświadczeniem życiowym i jakąś dobrą radą, bo znasz już życie. To atut tego wieku :)

Thorgal - Czw 04 Lis, 2010
Temat postu: Biodro+chrondo
Niecały miesiąc temu zostałem obdarzony przez lekarza przemiła informacją, że prócz zwyrodnienia bioderka mam jeszcze chrondomalacje w kolanach (dwóch). Myślałem że wcześniej że kolanka mnie bola od bioderek i tak mam być. Ale jak zaczeły dokuczać coraz bardziej to zacząłem szukać przyczyny. No i poszedłem do lekarza. ten po badaniu stwierdził że bioderko dokłada sie do kolanek ale w nich jest już dość duże rozmiekanie chrząstki.
Doradźcie bo znajomi radzą wcześniej zdecydować się na wymianę bioderka celem oszczędzenia kolan. Może doradzicie jakąś rehabilitację, ćwiczenia, przy tych dwóch schorzeniach, prócz rowerka. Czy steper dodatkowo jest dozwolony?

P.S Bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe ale strasznie dawno nie zaglądałem na forum

Grazyna1950 - Czw 04 Lis, 2010

Thorgal napisał/a:
Czy steper dodatkowo jest dozwolony?
Witaj.
Wydaje mi się, że steper jest niewskazany. I przed ENDO i po rehabilitant nie pozwolił mi na ćwiczenia na tym przyrządzie.

Thorgal - Pią 05 Lis, 2010

Skoro stepper odpada to poradźcie co można robić przy tym zestawie schorzeń
kinga - Pią 05 Lis, 2010

Thorgal napisał/a:
Skoro stepper odpada to poradźcie co można robić przy tym zestawie schorzeń

To powinieneś usłyszeć od swojego rehabilitanta, który Ciebie zna i wie, co możesz a co nie.

pasiflora - Pią 05 Lis, 2010

kinga, choć z ręką na sercu mogę polecić pływalnie. To jest choć bezpieczne.
Thorgal, na pewno wszelkie urządzenia obciążające biodro odpadają jednak wszystkie swoje kroki konsultuj z swoim rehabilitantem

Niezapominajka - Wto 09 Lis, 2010

Witam! mam pytanie do Was kochani Bioderkowiecze! Czy ktoś z Was mial objaw swędzenia w biodrze? tzn. tak jakby komar gryzł? takie uczucie?. Ja mam takie gryzie od kilku dni, szczerze mówiąc martwie sie troche,ze cos w biodrze, moze sie robic. Prosze o odpowiedź. Pozdrawiam Was bardzo gorąco! ;-)
pasiflora - Wto 09 Lis, 2010

Niezapominajka, myślę że to nerwy się regenerują, ale zapytaj swojego lekarza. Też tak miałam i mój reha powiedział że to dobrze
Niezapominajka - Sro 10 Lis, 2010

A powiedz mi jak dlugo u Ciebie to swędzenie występowało? To były tylko dni czy tygodnie? Wiesz szczerze, mówiac obawiam sie tego swędzenia, aby potem nie zrobiły sie jakis "świństwa". Ja jestem po dysplazji obu bioder i w prawym mam swędzenie, oprócz tego,że mnie boli. A ogólna diagnoza lekarza ortopedy to podysplastyczne zwyrodnienie stawów biodrowych. Czekam na odpoweidź. Pzdr;)
piedra32 - Sro 10 Lis, 2010

Niezapominajka, mnie również czasami swędzi biodro ale nigdy nie uważałam tego za problem.Nie trwa to długo ale jednak czasami bywa, może zapytaj lekarza.

Pozdrawiam

Niezapominajka - Sro 10 Lis, 2010

hm, no własnie, a u mnie to swędzenie trwa juz 2 tydzień;( Poza bólem i ogniem w biodrze;(. Ale dzieki za odpowiedź i pocieszenie;) Pozdrawiam
pasiflora - Czw 11 Lis, 2010

Niezapominajka, ból ogień swędzenie to brzmi jak stan zapalny w stawie Nie zwlekaj idź do lekarza Weź jakieś tabletki (NLPZ)
Niezapominajka - Pią 12 Lis, 2010

Witaj! dzięki za odpowiedź,wiem,ze mam stan zapalny, ponieważ mam bardzo wysokie OB. Od lipca jestem na lekach. Oprócz tego stosuje maści,żele i próbuje leczyc sie domowymi sposobami. A oprócz tego brałam zastrzyki z kwasem hialuronowym. Krótko mówiąc bronie sie przed wstawieniem endoprotezy prawego stawu biodrowego. Ponoć w tak młodym wieku jeszcze jest szansa na obrone przed endo. Tylko trzeba intensywnej rehabilitacji i ma byc ok na kilka lub kilkanascie lat;) Niby tak twierdzi mój lekarz prowadzący z Krakowa. A co z tego wyjdzie to sie okaze po wykonaniu CT za 3 mce. Pzdr
izunia74 - Sob 13 Lis, 2010

Witam. Dawno mnie tutaj nie było.mój syn cierpi na chorobę Perthesa.Byłam ostatnio na kontroli u lekarza i poinformował mnie że konieczna będzie operacja.Mam 2 możliwości: spiłowanie główki kości biodrowej ponieważ odrasta i zaczyna wychodzić z panewki lub nadbudowanie panewki.Czy ktoś wie o co chodzi?Lekarz tak szybko mi to powiedział że nie pamietam medycznych zwrotów..CZy ktoś z Was miał takie zabiegi?
basia19 - Sro 17 Lis, 2010

Witam , dawno mnie tu nie było a teraz mam pytanko, znajoma jest po kapoplastyce tak jak ja operacje miała w czerwcu,cały czas boli ją udo a właściwie mięsień i coś w pachwinie co robić?
Lekarze mówią ze to kwestia czasu.Podejrzewali że to może zakrzepica ale badanie doplera wykazało że nie.Biedulka nie wie co robić. Moze ktoś cos wie na ten temat?
Pozdrawiam serdecznie.

aga.t. - Sro 17 Lis, 2010

Witaj basia19 !
Czy ta znajoma była na konsultacji u ortopedy? Czy chodzi na dobrą rehabilitację? Być może to kwestia dobrania właściwej reha. Nie chciałabym nikogo wprowadzać w błąd,ale moim zdaniem trzeba ćwiczyć, tu samo czekanie niczego nie poprawi.

pasiflora - Sro 17 Lis, 2010

basia19, zgadzam się z AgaT Twoja koleżanka powinna się skonsultować z innym lekarzem oraz z dobrym rehabilitantem Bóle które opisujesz mogą oznaczać wiele ale tylko specjalista jest w stanie cokolwiek konkretnego powiedzieć.
basia19 - Sro 17 Lis, 2010

Dzieki dziewczyny powiem jej o rehabilitacji.bo u lekarza była tego który ją operował i on powiedział że to kwestia czasu. może polecicie jakieś ćwiczenia na to jej udo.
Ja myslę że to jest ten mięsień czterogłowy nie sprawny bo też tak miałam,ale ona mi nie wierzy.

aga.t. - Sro 17 Lis, 2010

basia19 napisał/a:
może polecicie jakieś ćwiczenia na to jej udo.


Poczytaj lub pokaż tej znajomej do poczytania, szczególnie post Katji prawie na samym początku


TUTAJ



basia19 napisał/a:
Ja myslę że to jest ten mięsień czterogłowy nie sprawny bo też tak miałam,


Nie sugeruj się tym, co Ty miałaś, u niej może być coś innego-wiem,że wiele rzeczy może być tak samo,ale to potwierdzi tylko dobry fizjoterapeuta.

Thorgal - Czw 18 Lis, 2010
Temat postu: trudne decyzje
jak pisalem wcześniej prócz bioder mam chrondomalacje w kolanach i spotkałem się z opinia, że trzeba w takim przypadku wcześniej zdecydowac sie na operacje bioderka celem oszczędzenia kolan. Co o tym sądzicie
Alicja - Czw 18 Lis, 2010

Thorgal napisał/a:
jak pisalem wcześniej prócz bioder mam chrondomalacje w kolanach i spotkałem się z opinia, że trzeba w takim przypadku wcześniej zdecydowac sie na operacje bioderka celem oszczędzenia kolan. Co o tym sądzicie

Jeżeli jest to opinia jednego lekarza, to skonsultuj ją jeszcze z dwoma i wtedy będziesz miał obraz, co dla Ciebie najlepsze. Dobrze by było, gdyby to były opinie uznanych autorytetów.

AgaW - Pią 19 Lis, 2010

Zgadzam się z Alicją , Jest takie powiedzenie że "biodro płacze kolanem" i być może faktycznie trzeba operować biodro - ale musisz być pewien tej metody, koniecznie skonsultuj się z innymi dobrymi lekarzami dla pewności. Napisz nam co Ci doradzili :)
alex_m - Nie 21 Lis, 2010

Witam :-> Mam 36 lat i coraz większe problemy z lewym biodrem. W dziecińswie przeszłam 2 operacje z powodu wrodzonego zwichnięcia stawów biodrowych. Potem nie miałam większych problemów z chodzeniem, oczywiście nie byłam w pełni sprawna, ale było ok. Po drugiej ciąży, około 6 lat temu rozpoczęły się bóle biodra, potem też kolan, no i chodzi mi się coraz gorzej. Lekarz który prowadzi mnie od 6 lat widzi tylko jedno wyjście - endoprotezę. Mi bardzo zależało na kapoplastyce, dlatego udałam się od Carolina Medical Center i tam lekarz powiedział że podejmie sie tej operacji. Jednak mój lekarz i jeszcze inny u którego byłam twierdzą iż kapoplastyka jest u mnie wykluczona ze względu na budowę stawu i że mam do niej same przeciwkazania. Nie wiem co robić, boję się endoprotezy, wiem że kapoplastyka w mniejszym stopniu ogranicza aktywnośc i może dłużej wytrzymać. Może ktoś ma wiedzę na ten temat. Nie wiem czy można zaufać lekarzowi z CMC który twierdzi że można założyć kapę, nawet jeżeli doświadczeni /z tego co wiem/ ortopedzi całkowicie to wykluczają. Nie wiem kto mógłby mi obiektywnie pomóc i jak sprawdzić czy moje biodro nadaje się do kapoplastyki. Prosiłabym też o opinie o szpitalu w piekarach śląskich, może ktoś był tam operowany. Pozdrawiam :-)
Edi - Nie 21 Lis, 2010

alex_m, witaj :) trudna decyzja przed tobą i wybór należy do Ciebie niestety nikt za nas nie podejmie decyzji :-? jednak ja na swoim przykładzie powiem Ci udaj się jeszcze do dr,Mielnika wtedy może zamiast BHR może się uda ,że zakwalifikujesz się na BMHR .Ja sama też przechodziłam przez to wszystko i do niedawna nie wiedzialam komu zaufać.W Warszawie też mówiono mi ,że kapo. w Krakowie kapo lub endo w Żorach ,że endo ,dr Semenowicz ,że tylko i wyłącznie endo ..........w fazie końcowej mojej wędrówki z dokładnym wytłumaczeniem co i dlaczego będę miała wkrotce operacje i dopiero po rozcięciu i dokładnych pomiarach zdecydują czy BMHR czy endo.
Tak więc moja droga najprawdopodobniej gdybym została przy kapo to do końca życia miała bym nogę krótszą bo kapo nie da się jej wydłużyć o tyle co potrzeba ,a i moja głowa kości jest spłaszczona itd więc o kapo mowy nie ma ,a lekarze chcieli mi ją robić :-| pozdrawiam Edi ;-)

alex_m - Nie 21 Lis, 2010

Dzięki Edi :-) Może faktycznie udam się jeszcze do dr Mielnika albo prof. Czubaka. Trochę o nich poczytałam na forum. Mam już wyznaczony termin operacji ale bardzo się boję. Nie wiem czy nie będę żałować że zdecydowałam się na endo. Jest jeszcze problem że noga może być potem dłuższa, bo teraz mam równe a podobno ta chora powinna być krótsza. :-( Pozdro :->
Grazyna1950 - Nie 21 Lis, 2010

alex_m napisał/a:
a podobno ta chora powinna być krótsza
A niby dlaczego ma być krótsza? MImo wyznaczonego terminu operacji jeżeli nie jesteś pewna, skonsultuj sie jeszcze z innymi ortopedami.
AgaW - Nie 21 Lis, 2010

Grazyna1950 napisał/a:
MImo wyznaczonego terminu operacji jeżeli nie jesteś pewna, skonsultuj sie jeszcze z innymi ortopedami.

Ja też tak myślę.
A z długością nogi nie obawiaj się już teraz - różnie może być, a te różnice w większości przypadków udaje się zrównać dzięki nowoczesnej rehabilitacji :)
Mam nadzieję że czytając Forum - w tym też dział właśnie o rehabilitacji będzie Ci łatwiej przez to przejść i ustalić sowbie "stretegię" wracania do zdrowia ;)

alex_m - Nie 21 Lis, 2010

Im bliżej wyznaczonego terminu, tym bardziej jestem przekonana że muszę jeszcze sprawdzić, czy nie ma jednak jakiegoś innego rozwiązania :-| A jeżeli chodzi o długość chorej nogi, to podobno przy moim schorzeniu powinna być krótsza??, a teraz z powodu bardzo płytkiej panewki założenie endoprotezy może ją wydłuzyć ??? Tak powiedział mi lekarz i to mnie martwi :-(
Szkoda że tak późno zaczęłam czytać wypowiedzi na forum. Jest tu tyle ważnych informacji. Trochę czasu jednak minie zaczynam poznam wszystkie wątki. Tak naprawdę lekarze z którymi sie do tej pory spotkałam nie przygotowali mnie do operacji i tak właściwie wiem tylko tyle ile sama gdzieś wyczytałam. To straszne, że przed tak poważną operacją lekarz nie potrafi przekazać pacjentowi informacji, które mogą moim zdaniem są konieczne. Dziękuję za szybkie odpowiedzi na moje zapytania :-) Pozdrawiam :-)

piedra32 - Pon 22 Lis, 2010

alex_m, witaj super że dołączyłaś do forum bo masz czas na szukanie info. Czytaj, szukaj i bądż świadoma swojej decyzji.Na forum masz kilku pionierów ortopedii więc można konsultować -nawet każdego aż tak wielu to ich nie ma.Co do Carolina center to wiele opinii słyszałam od pacjentów i szczerze mówiac wiele nie pochlebnych.
A co do krótszej nogi to chyba jakaś bzdura jest wiec lepiej zmień lekarza.Jeśli dobrze wykonają operację to nogi będą równe bez obaw.

Pozdrawiam ciepło sukcesów życzę ;-)

alex_m - Pon 22 Lis, 2010

Zdecydowałam się na dodatkowe konsultacje, muszę jednak potwierdzić konieczność całkowitej endoprotezy. Faktycznie potem nie będzie już odwrotu. Mam chyba dziwną reakcję na stres przedoperacyjny :roll: Im bliżej do wyznaczonego terminu, tym m n i e j boli mnie noga. Nie powiem żeby mnie to motywowało. Zaczynam się zastanawiać, czy nie dałabym rady jeszcze odwlec tego w czasie. Ale z drugiej strony nie chciałabym zbyt wykończyć mojego biodra, żeby potem nie było gorzej. :-( To naprawdę trudna decyzja :roll:
trzydziestka - Pią 26 Lis, 2010
Temat postu: rodzaje trzpieni
czy ktoś zna rodzje trzpieni stosowanych w endoprotezach?
pasiflora - Pią 26 Lis, 2010

trzydziestka, silent albo nanos bym wybrała :-)
Ale to jest tylko i wyłacznie moja opinia :!:

trzydziestka - Pią 26 Lis, 2010

dzieki, Pasiflora
niestety to nic mi nie mowi:-(
moj operator mowil cos w stylu CDR? RCD? jakies trzy literki.
Googluję teraz by dowiedzieć się o co chodzi i nic nie umiem znaleźć:-(

Ma to być dlugi trzpień.

pasiflora - Pią 26 Lis, 2010

trzydziestka, THR może? Jak tak to zwykły trzpień.
trzydziestka - Pią 26 Lis, 2010

nie nie taki, ale tez 3 litery.
Dlugi trzpień.

pasiflora - Pią 26 Lis, 2010

trzydziestka, dlaczego chce Ci dać długi trzpień? Jestem zszokowana. Daj jeden powód dlaczego długi a nie krótki.
trzydziestka - Pią 26 Lis, 2010

Tak trzeba, to akurat było konsultowane. Skutek wielu chorób i powiklan.
Mam bardzo zniszczone bioderka.

pasiflora - Pią 26 Lis, 2010

trzydziestka napisał/a:
Mam bardzo zniszczone bioderka.
Ja również miałam bardzo zniszczone bioderka co można zobaczyć w albumie. Dodatkowo miałam w wieku 15 lat robioną osteotomię krętarzową która bardzo osłabiła kość udową. Do dziś widać ślady po śrubach i wstępnie dr Czuma chciał mi zastosować endo długotrzpieniową, bo uważał że to jest jedyna możliwość, a dr Mielnik z tego samego piekarskiego szpitala zastosował u mnie BMHRa tzn protezę powierzchniową. Dr Mielnik powiedział że nie pamięta kiedy zastosował endo z długim trzpieniem.
Lekarz wybrał dla Ciebie (wg mnie) ostateczną możliwość, a może warto skonsultować swój przypadek z innym lekarzem a nie potulnie pociąć się pod "nóż".
Może pomyślisz że się wymądrzam, ale ja odstawiłam propozycję dr Czumy na 2 dni przed operacją. Zdecydowałam się na metodę pomostową, która nie ingeruje w kość udową. Na dzień dzisiejszy jest wiele różnych endoprotez które powinny być najpierw zakładane przed endo z długim trzpieniem. Długotrzpieniowe zakłada się na pewno przy złamaniu kości udowej lub szyjki. Ty nic z tych rzeczy nie masz dlatego uważam że powinnaś iść na inną konsultację.

Edi - Pią 26 Lis, 2010

pasiflora, mojej mamie pomimo ,że ma 60 lat ,a nie 30 dr Mielnik powiedział,ze jest w szoku ,że ma długi trzpień ,twierdził ,że on od ok 7 lat takowych już nie zakłada ....więc martwi mnie to ,że trzydziestka ma mieć długi trzpień. :shock:
pasiflora - Pią 26 Lis, 2010

edyta olszewska, dlatego powinna udać się jeszcze do jednego specjalisty bo niestety muszę się zgodzić z Tobą
kinga - Pią 26 Lis, 2010

Trzydziestka ja miałam bardzoooo zniszczone biodro, do tego kości w nienajlepszym stanie mam i dostałam krótki trzpień :)
troszkę nie rozumiem tego długiego trzpienia w Twoim przypadku..jakieś logiczne argumenty podał lekarz?

Grazyna1950 - Pią 26 Lis, 2010

Ja mam długi trzpień, ale pewno dlatego, że wcześniej miałam osteotomię międzykrętarzową i obie kości udowe były naruszone (przecięte i zespolone płytką i 5 śrubami) - endo wstawiane po 5 latach od osteotomi.
kasya - Nie 28 Lis, 2010

Witam:)
Mam na imię Kasia,35 lat.
W wieku 12 lat miałam zdiagnozowane złuszczenie kości udowej.Wstawiono mi 6 drutów i po 4 latach zostały one usunięte.Po operacji miałam nogę krótszą o 1-1,5cm.Prawdą jest też że nie za bardzo przykładałam się do rehabilitacji(wiecie taki głupi wiek-16lat).Miałam kiepsko rozćwiczoną nogę,słabe odwodzenie itd.
Jakieś 3 lata temu biodro zaczęło mi drętwieć nad ranem.Budził mnie silny ból,który mijał jak tylko zmieniłam pozycje nogi.Tyle że nogę przesunąć mogłam jedynie drugą nogą bo nie miałam nad nią żadnej władzy.
Krótko po tym jak biodro zaczęło drętwieć zaszłam w ciążę i wtedy dolegliwości ustały.Powróciły 1,5 roku temu ze zdwojoną siłą i do dziś sie nasilają.Teraz noga drętwieje mi już kilka albo i kilkanaście razy w ciągu nocy.Do tego dołączyły sie bóle w ciągu dnia,w niektórych pozycjach w biodrze coś jakby mi przeskakiwało.Są to krótkie bóle,wystarczy że zmienią pozycje i ustępują.
Wczoraj byłam u ortopedy.Dostałam skierowanie na Alloplastyke.Mam zwyrodnienie stawu biodrowego.
Pozdrawiam.

aga.t. - Nie 28 Lis, 2010

kasya napisał/a:
Dostałam skierowanie na Alloplastyke.Mam zwyrodnienie stawu biodrowego.


Witaj Kasiu! Czy możesz coś więcej napisać? Jaką będziesz mieć protezę, w jakim szpitalu?
Oczywiście zapraszam do odpowiedniego działu oraz do czytania i pisania :)

kasya - Nie 28 Lis, 2010

Póki co w ogóle nie znam sie na endoprotezach i nie wiem co mnie czeka.
W skierowaniu lekarz wpisał tylko ze celem skierowania jest alloplastyka.Polecił mi szpital na Unii Lubelskiej i w Zdunowie.Jutro pojadę na Unii i dowiem się jak to wygląda,ile sie czeka.Pewnie tam jeszcze raz mnie zbadają i ocenią.
Widzę po sobie że noga(lewa)jest coraz słabsza.Coraz wyraźniej kuleje,zaczęłam mieć problemy z ubieraniem skarpet,butów...

Grazyna1950 - Nie 28 Lis, 2010

Alloplastyka może być częściowa albo całkowita. Dopytaj lekarza ortopedę aby Ci szczegółowo wyjasnił co chce robić, ale też dopytaj czy nie ma możliwości zastosowania w Twoim przypadku mniej inwazyjnej metody. Pamiętaj ENDOPROTEZA CAŁKOWITA to ostateczność.
Jaki masz opis zdęcia rtg. Czasami radiolog lepiej "widzi" od ortopedy.

kasya - Nie 28 Lis, 2010

Dostałam zdjęcie bez żadnego opisu.Naprawdę.Na zdjęciu lekarz pokazał mi że główka kości udowej zamiast okrągła jest prawie kwadratowa dlatego w niektórych pozycjach haczy i to sprawia ból.
Jutro pojadę na Unii do szpitala,może dowiem się czegoś więcej.

kinga - Nie 28 Lis, 2010

witaj :)
Tak poważna decyzja jaką jest wymiana stawu powinna być skonsultowana jeszcze z innym lekarzem. W końcu to nasze zdrowie, nasz staw i lepiej mieć pewność.
Inna sprawa: właściwa rehabilitacja. Może bardzo poprawić stan, odsunąć operację w czasie. Przygotować organizm do zabiegu (jeśli ten jest definitywnym rozwiązaniem).
Co jeszcze ważne: istnieje takie coś jak kapoplastyka.

Poczytaj sobie forum, zastanów się. I działaj :)

kasya - Nie 28 Lis, 2010

Czytam,czytam..i coraz bardziej przerażona jestem...
Ten lekarz ,który dał mi skierowanie nie pracuje w szpitalu,wiec kto inny będzie mnie badał.No zobaczę co powiedzą jutro.To jest duża klinika.
Ja sobie wyobrażałam że to operacja,która załatwi mój problem już na zawsze...a tu czytam ze te endoprotezy też sie ścierają i inne komplikacje występują:(

Grazyna1950 - Nie 28 Lis, 2010

Kasiu !!! !! Czytaj i wyciagaj wnioski. Postaraj sie przeczytac jak najwięcej przed wizytą w szpitalu, abyś wiedziała jakie zadawać pytania. Jak lekarz zobaczy, że nie jestes zupełnym laikiem w temacie bedzie zmuszony do odpowiedzi na wszystkie nurtujace Cię pytania.
aga.t. - Nie 28 Lis, 2010

Jeśli czytasz to wiesz,że komplikacje zawsze mogą się zdarzyć- nie tylko przy operacji bioder- ale i tak jest więcej zadowolonych z operacji niż tych ,którym niestety nie udało się od tych komplikacji uciec. Najważniejsze to dowiedzieć się dokładnie co proponuje lekarz, pytać nie jednego ale kilku i ćwiczyć swoje bioderko pod czujnym okiem dobrego fizjoterapeuty. Czytaj, nie bój się i pytaj !! Nie tylko nas ,ale przede wszystkim lekarza. No i daj znać jak po wizycie. Powodzenia!
kinga - Nie 28 Lis, 2010

kasya napisał/a:
Czytam,czytam..i coraz bardziej przerażona jestem...
Ten lekarz ,który dał mi skierowanie nie pracuje w szpitalu,wiec kto inny będzie mnie badał.No zobaczę co powiedzą jutro.To jest duża klinika.
Ja sobie wyobrażałam że to operacja,która załatwi mój problem już na zawsze...a tu czytam ze te endoprotezy też sie ścierają i inne komplikacje występują:(


Przeczytaj raz jeszcze mój post kierowany do Ciebie.
Czytając wiadomości na Forum Bioderko nie wyciągaj samych negatywów z historii ludzi.

Pierw poczytaj kącik rehabilitacji i to jak się przygotować do ewentualnej operacji. Rozglądnij się za dobrymi specjalistami z dziedziny fizjoterapii oraz ortopedii.
Poczytaj historie różnych osób; doniesienia medyczne; informacje o używanych protezach (one się nie ścierają raczej jak piszesz).

Nie nakręcaj się, nie panikuj. Poczytaj, dowiedz się wszystkiego-a nie wybiórczo.
Niewiedza jest Twoim wrogiem.

kasya - Sro 01 Gru, 2010

Witam:)
Poszłam w poniedziałek do szpitala ze skierowaniem a tam lekarz dał mi skierowanie do poradni ortopedycznej,która znajduje sie przy szpitalu w celu zapisania się na operację.
Termin w poradni mam na 14 lutego a na operację czeka się 2 lata:(
Ogólnie na Izbie przyjęć mnie nie badał,obejrzał tylko zdjęcie i powiedział "no jest zwyrodnienie stawu biodrowego,nie ma co czekać z operacją".
Powiem Wam że trochę przerażają mnie tak odległe terminy operacji.Bo dziś chodzę i jest w miarę dobrze.Biodro pobolewa mnie tylko krótkimi momentami w niektórych pozycjach.Ale nie wiem co będzie za dwa lata....
Mam jeszcze pytanie - czy osteotomię Ganza wykonuje tylko Prof.Czubak? Bo myślę o wizycie u niego, może akurat miałabym szansę na osteotomię?

Grazyna1950 - Sro 01 Gru, 2010

kasya napisał/a:
Termin w poradni mam na 14 lutego a na operację czeka się 2 lata:(

Lepiej wybierz się do specjalisty z prawdziwego zdarzenia, bo to jest bardzo lakoniczne stwierdzenie "zwyrodnienie". Z jaką operacją nie można czekać? Przecież jest wiele metod. Z wiedzą z tego Forum nie powinnas sie tak łatwo dać zbyć.

kinga - Sro 01 Gru, 2010

Do postu Grażynki dodam jeszcze tyle:

WŁAŚCIWA REHABILITACJA

dorka - Sro 01 Gru, 2010

kinga napisał/a:
WŁAŚCIWA REHABILITACJA

Uwierz Kindze. Na Forum przeczytałam, że biodro lubi rowerek.
Bez większej nadziei kupiłam, jeżdżę dopiero od tygodnia a już widzę ogromną zmianę na lepsze. Nawet odważyłam się wczoraj nie brać leków p/bólowych i jakoś spałam.
Mam żal do lekarzy, czekam na endo czwarty rok. Zapisują coraz silniejsze leki, 2x w roku prądy wirówki itp. a wystarczyło powiedzieć basen w miarę możliwości a rower codziennie.O konieczności indywidualnej rehabilitacji PFN dowiedziałam się od Was. Dziękuję.

kinga - Sro 01 Gru, 2010

Nie tylko mi :)
Katja miała iść na stół jesienią :) postawiła na reha i jak sama pisze "to był strzał w dziesiątkę" :)

swój przykład też będę podawać do znudzenia :) rok temu miałam problemy z chodzeniem, w grudniu ledwo się ruszałam, styczeń/luty zapisali mnie na druga endo w trybie pilnym.... na forum dowiedziałam się o "dobrej rehabilitacji" :) byłam na warsztatach :) dziś tańczę, chodzę, biegam na nartach :) bez bólu :)

Warto, naprawdę warto postawić na rehabilitację :)

AgaW - Czw 02 Gru, 2010

Kasya pisze: "Mam jeszcze pytanie - czy osteotomię Ganza wykonuje tylko Prof.Czubak?"
Kasyo, osteotomii Ganza wykonuje nie tylko Prof.Czubak, ale inni lekarze wykonują mało takich operacji rocznie i mają małe doświadczenie wynikające m.im. z braku bardzo kosztownych narzędzi używanych do operacji Ganza. Często, w razie każdej wątpliwości odsyłają więc pacjenta właśnie do Profesora, któery jest autorytetem w Ganzu na skalę nie tylko krajową ale i europejską !
Tylko Profesor właściwie będzie umiał określić Twój stan i odpowiedzieć Ci na pytania związane z operacją w konkretnym Twoim przypadku :) Inną wiedzę znajdziesz tu, na Forum czytając kolejne działy.
Czekając na operację poczytaj jak ważna jest dobra, porządna rehabilitacja aby opóźnić postęp choroby i pojawienie się ciągłego bólu ;)

kasya - Czw 02 Gru, 2010

Dziękuje za odpowiedź. Prawdopodobnie w styczniu dostanę się na wizytę u prof.Czubaka w Skórzewie,wiec poznam jego zdanie.
Pozdrawiam.

EDIT:
Witam,
Byłam dzis u kolejnego ortopedy,ponoć bardzo dobrego specjalisty.
Powiedział że w moim przypadku tylko endoproteza.Nawet kapoplastyki nie da sie zrobić.
Miałam zrobione nowe zdjecie,napiszę wynik:

na zdj.rtg.stawu biodrowego lewego stwierdza się zaawansowane zmiany zwyrodnieniowo-wytwórcze,zwłaszcza w obrębie kości udowej pod postacia spłaszczenia oraz osteofitów brzeźnych głowy kości udowej.Ponadto stan znacznej sklerotyzacji podchrzęstnej powierzchni stawowych w obrębie panewki stawu biodrowego.

Termin wizyty u prof.Czubaka mam na 22 stycznia.Chcę tam pojechać i zasięgnąć jego zdania na temat.
A mogłby mi ktoś napisać czy jest mozliwe przesłanie zdjęcia lub opisu zdj. profesorowi na maila?

krzysio - Pon 20 Gru, 2010

kasya, masz naprawdę kawał drogi do profesora Czubaka, mi też zaprzyjaźnieni chirurdzy i ortopedzi po obejrzeniu zdjęć prognozowali endoprotezę. Zdjęcie to nie wszystko profesor musi zobaczyć w jakiej kondycji jest Twoje biodro, jaki masz zakres ruchu, kiedy boli itd, Zdjęcie rtg na wizytę to obowiązkowa rzecz. Co do kontaktu email to radził bym przez sekretarkę prof pracującą w Otwocku. Może, nie musi okazać dobrej woli.
Mijka - Sro 12 Sty, 2011

Nena napisał/a:
a tak w ogóle, to nie mogę iść na operację, bo kto zaopiekuje się moimi maluchami? :-?

Nena, nasza dyskusja bardziej tu pasuje :)
pytasz kto zaopiekuje się maluchami, a kto się nimi zaopiekuje jak z bólu i Ty nie dasz rady?, a piszesz, że postęp choroby widać już gołym okiem.

piszesz:" Stąd moje poszukiwania innych, mniej inwazyjnych rozwiązań."
nie zwlekaj z ich szukaniem :)

piszesz: "Propo rehabilitacji, może masz namiary na dobrego reha w Olsztynie?"
Nie jestem z Olsztyna - zorientuj się czy w wojewódzkim na rehabilitacyjnym nie ma kogoś po kursach PNF :)

Brydzia - Wto 18 Sty, 2011

odebrałam dziś zdjęcie rtg bioder. Pan lekarz radiolog opisał je dwoma zdaniami: "układ kostno-stawowy stawów biodrowych w granicach normy wiekowej. Istnieje podejrzenie łopatkowego wyrostka poprzecznego po stronie lewej - wskazane zjęcie rtg L-S". Trochę spanikowałam czytając ten opis bo nie wiem co jest grane. Jutro idę do lekarza i przed konsultacją( za tydzień) u ortopedy chce wiedzieć czy faktycznie coś się dzieje w moim kręgosłupie. Oby tylko to nie miało wpływu na decyzje mojego ortopedy co do moich bioder i terminu operacji.Nie wiem co mam o tym myśleć i jak będzie dalej.
Grazyna1950 - Wto 18 Sty, 2011

Brydzia napisał/a:
układ kostno-stawowy stawów biodrowych w granicach normy wiekowej.

Czyli jaką operację masz mieć jak wszystko ze stawami biodrowymi OK?

Brydzia - Wto 18 Sty, 2011

Właśnie o to chodzi,że z biodrami nie jest ok i jestem wpisana na endo prawego biodra.Dziwie się,że radiolog niczego się nie dopatrzył.Na mój mały rozumek to kiepski opis.
Grazyna1950 - Wto 18 Sty, 2011

Brydzia napisał/a:
Dziwie się,że radiolog niczego się nie dopatrzył
A może ortopeda przesadza? Zasięgnij na wszelki wypadek opinii innego ortopedy !!! !! U mnie przy niewielkim zwyrodnieniu na pierwszym rtg radiolog od razu wychwycił, a ortopeda nie kazał się przejmować.
Brydzia - Wto 18 Sty, 2011

Właśnie nie przesadza, bo to jest 3ci ortopeda z którym miałam okazję się skonsultować i wypatrzył więcej, niż ci dwaj poprzedni. Zobaczymy jak on odczyta moje zdjęcie i co zadecyduje
Grazyna1950 - Wto 18 Sty, 2011

Brydzia napisał/a:
Zobaczymy jak on odczyta moje zdjęcie i co zadecyduje
Nie pokazuj mu opisu. Ciekawe co on powie i co zadecyduje. Mnie się wydaje, że radiolodzy potrafią dobrze rtg opisywać. Weź poprzednie rtg do porównania. Sama też może porównaj. Zastanowiła by mnie opinia radiologa.
Brydzia - Wto 18 Sty, 2011

Napewno jadąc za tydzień do Bydgoszczy wezmę tylko zdjęcie bez opisu i zobaczymy co wypatrzy mój pan ortopeda. Ciekawa też jestem jak ten sam pan radiolog opisze mi zdjęcie rtg kręgosłupa na które się również wybieram. Robi się ciekawie. Dzięki Ci Grażynko za podpowiedzi. Od jakiegoś czasu zastanawiam się też nad opisaniem swojej histori, ale nie wiem czy kogoś to zainteresuje.
Grazyna1950 - Wto 18 Sty, 2011

Brydzia napisał/a:
Od jakiegoś czasu zastanawiam się też nad opisaniem swojej histori

Z pewnością wszyscy przeczytamy z ciekawością. Każdy przypadek jest inny, a nasze zmagania z dochodzeniem do prawidłowej diagnozy naszej choroby są ciekawe i pouczające. Ja juz jestem po, ale...... teraz przynajmniej raz w roku robię kontrolne rtg i pokazuję kilku lekarzom, aby miec pewność, że wszystko jest OK. Czekamy na Twoją historię.

kinga - Wto 18 Sty, 2011

Brydzia opisanie własnej historii, to bardzo dobry pomysł :) można to zrobić dokładnie i na raty (we własnej dozwolony jest post za postem). Kolejny dobry powód to taki, że wszystko w jednym miejscu-każdy czyta i wie; nie musi szukać. :)
Brydzia - Sro 19 Sty, 2011

Dzięki Kobietki za zachętę do opisania swojej histori i chętnie to zrobie. Co do opisu moich zdjęć to właśnie wróciłam od swojej pani doktor rodzinnej i jak zobaczyła zdjęcie i opis tego zdjęcia to opadły jej ręce. Na wszelki wypadek wzięłam swoje pierwsze rtg bioder i gołym okiem widać zmiany nie tylko w głowie kości udowej ale i w obrąbku na obu zdjęciach..więc za tydzień jestem w Bydgoszczy i się zobaczy co pan doktor na to. Opisu rzecz jasna mu nie pokaże , bo to wstyd ale liczę na jego fachowość. Co do lekarzy to mam szczęście do trafiania na"fachowców". Ostatnio byłam na komisji na stopień niepełnosprawności i pan doktor (ortopeda zresztą) nie patrząc w żadną historie choroby od żadnego lekarza i w oparciu o opis usg i opinie ortopedy z Bydgoszczy stwierdził,że on nie jest przekanany,że endo jest mi potrzebna i żadnego stopnia nie dostałam. Według tego lekarza jestem zdrowa a moja choroba nie przeszkadza mi w funkcjonowaniu. I podobnie jest z tym radiologiem - na moje jeżeli obaj nie są nastawieni na pomoc pacjentom to lepiej,żeby w gronie lekarskim ich nie było.
Alicja - Sro 19 Sty, 2011

Brydzia napisał/a:
Ostatnio byłam na komisji na stopień niepełnosprawności i pan doktor (ortopeda zresztą) nie patrząc w żadną historie choroby od żadnego lekarza i w oparciu o opis usg i opinie ortopedy z Bydgoszczy stwierdził,że on nie jest przekanany,że endo jest mi potrzebna i żadnego stopnia nie dostałam.

A ten ból to niby skąd się bierze zdaniem pana doktora?
Miałaś pecha, ja też nie mam szczęścia do ortopedów, tyle że do operatorów.
Od decyzji komisji przysługuje Ci odwołanie, jeśli termin nie minął, pisz !!! Nie ma co się tak łatwo poddawać, zwłaszcza że lekarze nie są nieomylni.
Może następnym razem lepiej trafisz.

Brydzia - Sro 19 Sty, 2011

Trafiłam na tego pana na komisji po raz drugi i po pierwszej komisji się odwoływałam. Nic też z tego odwołania nie wyszło, bo stwierdzili,że nie ma podstaw w dokumentacji.Fakt, że wtedy nie miałam takiej dokumentacji jak teraz. A według pana doktora to chyba udaje i jestem zdrowa, a to,że mam ograniczenia ruchowe i ciężko mi się funkcjonuje to szczegół.
Alicja - Sro 19 Sty, 2011

Brydzia napisał/a:
Trafiłam na tego pana na komisji po raz drugi i po pierwszej komisji się odwoływałam.

No to miałaś prawdziwego pecha.
Jeśli teraz masz bardziej bogata dokumentację, możesz złożyć nowy wniosek.
Tu chyba nie ma żadnych ograniczeń czasowych.
Poproś ortopedę, do którego sie wybierasz o zaświadczenie, że musisz miec operację i dołącz je do swoich dokumentów.

Brydzia - Sro 19 Sty, 2011

i chyba tak zrobie, bo chcę udowodnić panu doktorowi,że się myli i że nie ma podstaw,aby w taki sposób mnie traktował.Ja nie chce żadnej renty, chce tylko normalnie funcjonować i pracować, ale w takich warunkach,żeby było mi lżej.
Milano - Czw 20 Sty, 2011

Cześć, kochane bioderka, zaglądam tu od jakiegoś czasu, teraz zdecydowałam się zabrać głos. :-)
Moja historia: od 7 lat walczyłam z bólem kręgosłupa, wyszło na jaw 6 dyskopatii, rehabilitacja co kilka miesięcy. W tle co jakiś czas odzywała się noga, ale kręgosłup skutecznie ją zagłuszał. Od 2 lat ćwiczę jogę kręgosłupa - i tu nastąpiło coś magicznego: mogę żyć, mogę pracowac - i nie boli!!! Żeby tej euforii nie było za dużo, noga zaczęła się odzywać coraz częściej. Już nie tylko podczas jazdy na nartach czy łażenia po górach, ale tak po prostu. Zaczęła też tracić ruchomość Zrobiłam rtg: dysplazja. Głowka kości się nie obraca, bo nie ma jak: szczelina prawie nie istnieje.
Kilka miesięcy udawałam, ze nie ma tematu, ale ból robi swoje. Byłam u doktora Kowalczewskiego - nie ma go tu na forum, ale poleciła mi go znajoma, której zakładał endoprotezę. Dr - było to we wrześniu - powiedział, ze biodro jest nie do uratowania: tylko endoproteza. I wszelka aktywność fizyczna obciążająca staw tylko to przyspieszy. A ja muszę się ruszać, żeby rehabilitować kręgosłup.
W listopadzie byłam u profesora Czubaka. Potwierdził, ze staw jest do niczego i zaproponował kapoplastykę. Obaj zapisali mnie w kolejkę, a ja zaczęłam mysleć i zbierać informacje.
Zrobił się styczeń, bioderko daje popalić coraz mocniej. Od września już nie biegam. Ale ono nie życzy sobie również nart biegowych i spaceru dłuzszego niż półtorej godziny.
W przyszłym tygodniu ide do prof Czubaka po raz drugi. Decyzja podjęta.
Moje pytania: czy ktoś miał kapę robioną przez niego? Jaki to metal w kapie? Czy mogę zbadać, czy jestem uczulona na metal?
I czy powinnam powtórzyć przed wizytą rtg biodra (tamten jest sprzed roku)?

Aha, prof Czubak przyjmuje też w nowym miejscu w Wwie: Anna Medical Center, Broniewskiego 89, 22 560 06 06. Terminy znacznie krótsze niż gdzie indziej, ale wizyta 250 zł

kinga - Czw 20 Sty, 2011

Milano napisał/a:
powiedział, ze biodro jest nie do uratowania: tylko endoproteza. I wszelka aktywność fizyczna obciążająca staw tylko to przyspieszy. A ja muszę się ruszać, żeby rehabilitować kręgosłup.


Właściwa rehabilitacja jest jak najbardziej odpowiednia. Przed i po operacji. :)
Zapraszam do poczytania KĄCIKA REHABILITACJI.

Alicja - Czw 20 Sty, 2011

Milano, na pewno powinnaś zrobić nowe rtg, skoro poprzednie jest sprzed roku.
O rodzaj metalu w kapie i ew. badaniach na to, czy jesteś uczulona, popytaj Profesora.
Życzę powodzenia, krótkiego terminu oczekiwania na zabieg i serdecznie Cię pozdrawiam. :-D

vampire - Czw 20 Sty, 2011
Temat postu: [PYTANIE] bolące biodro
witam, mam 19 lat i ostatnio miewam problem z moim prawym biodrem. Od jakis dwoch tygodni mecze sie z jego bolem. Najpierw pojawiał się on w pachwinie tam gdzie jest wyrostek, później jednak bolało mnie niżej na udzie teraz natomiast po prawej stronie z boku biodra. ból pojawia sie w czasie gdy duzo chodze. Jest on coraz silniejszy i odnosze wtedy uczucie jakby mi ktos noge wyrywał. Wie ktos moze co to jest? Bo zakładałam juz najgorsze mozliwosci ze to moze byc np wyrostek, ale podobno wtedy nie mozna nogi zgiac a ja nie mam z tym problemow. Jak ktos ma jakies podejrzenia co mnie dopadlo to prosze piszcie jak najszybciej:)
kinga - Czw 20 Sty, 2011

Vampire zapytam o jedno: a byłaś Ty u lekarza? :mrgreen: Diagnozy na odległość nikt tu Tobie nie postawi.
Wizyta u lekarza-to podstawa :)
Pozdrawiam :)

Milano - Czw 20 Sty, 2011

Alicja, dzięki ;-)
Zrobić tylko chore bioderko czy oba?

Mijka - Czw 20 Sty, 2011

Milano napisał/a:
Zrobić tylko chore bioderko czy oba?

Witaj Milano, lepiej zrobić oba bioderka, to lekarz będzie miał okazję sprawdzić czy drugie biodro jest OK - zrób rtg miednicy :)

pasiflora - Czw 20 Sty, 2011

Milano napisał/a:
Zrobić tylko chore bioderko czy oba?
Zawsze trzeba robić rtg całej miednicy tzw AP bioder
Milano - Pią 21 Sty, 2011

Dzięki Wam, wiem dużo o kręgosłupie, ale tu dopiero raczkuję w temacie :-)
EwkaM - Pią 21 Sty, 2011

Dzien dobry Wszystkim Bioderkowiczom.
Znalazłam Wasze, albo juz nasze forum :-) bo po wczorajszej wizycie u lakarza dowiedzialam sie, ze mam trzaskające/przeskakujace biodra.
Czytam forum z zapartym tchem i musze przyznac, ze jestem pod wielkim wrazeniem :shock: ... profesjonalnie, duzo madrych postow, niezwykle zrodlo wiedzy.
Zanim przesledze wszystkie watki, to minie sporo pewnie czasu, a ja niecierpliwie chcialabym sie Was poradzic. Prosze mi wybaczyc, jesli pytam o to, co znalazlo juz odpowiedz na forum, ale to poniekąd moja krótka historia i mam mnóstwo pytań, ale nie bede wszystkimi zameczac...
No oczywiscie bolą mnie biodra. Juz od roku oserwuje, ze po dluzszym spacerze mam uczucie ciagnięcia alb pustki. Zwykle przechodzilo po kilku dniach. Jestem tez zapalonym milosnikiem koni i jezdze konno od wielu lat. Zdarzalo mi sie w ostatnich 2 latach, ze w trakcie jazdy odzywal sie nagly, silny bol w prawym biodrze, skutkowalo to silną potrzeba przywiedzenia ud. Oczywiscie nie przejmowalam sie tym, ale do pazdziernika ubieglego roku, kiedy to po dlugich wycieczkach do lekarzy w koncu ktos mi powiedzial, ze mam zapalenie kaletki krętarza. Wycieczki byly dlugie, no przeciez proste RGT bioder nie pokazuje problemu miekkich tkanek.... no to pobieglam na USG. W opisie wszystko OK, poza niewielka iloscia plynu w okolicy kretarza wiekszego wskazujace, ze przebylam zapalenie kaletki. No i do wczoraj nic sie nie dzialo, no bo biodra bolą, ale zwrocili mi uwage po obejrzeniu RTG, ze kregoslup do niczego, wrodzone wady wszytskich 3 odcinkow (choroba Scheuremana, kyfoza piersiowego, rozszczepienie dolnego, zniesienie lordozy szyjnej). Zakaz jazdy konnej, na rowerze, motocyklu.... no i rehabilitacja..... no dobrze, to działam.
Ale biodro nie daje mi spokoju, a czasem nawet oba. Nie jest to jakis straszny bol, ale taki, ze ciagle jest obecny, w kazdej pozycji....
Wczoraj bedac przy okazji na Slasku udalo mi sie dostac do swietnego ortopedy... no i po obejrzeniu RTG kregoslupa pokrecil prawa nogą i mowi: "o, strzelające bioderka.... zapraszam na operacje, czym szybciej tym lepiej".

Ja nie moge w to uwierzyc, teraz faza: wyparcie, ale jednak staram sie zrozumiec co mnie czeka i czy rzeczywiscie mam sie spieszyc, dlaczego mi powiedzial, ze bedzie cięcie Z, co znalazłam w necie jako plastyka Z, a nie np. wyciecie okienka - fenestracja.... no a moze jednak jest ktos wsrod Was, kto ma podobne doswiadczenia i nie dal sie za szybko pokroic i stosuje zachowawcze metody leczenia? Znalazlam tez info, ze moja przypadlosc (jesli diagnoza jest trafna) ma zwiazek z przodopochyleniem miednicy, co wydaje mi sie mam, bo moj kregoslup jest niezle pokrecony....to moze jednak pracujac nad miesniami da sie poprawic ulozenie miednicy i walczyc po prostu bez skalpela?

Mam wielkiego stracha, zlosc, niechec..... no pewnie poziom empatii wsrod forowiczow jest ogromny...wiec nie bede wymieniac dalej.
Prosze Was o pomoc, wskazowki, moze linka do podobnej historii, moze polecicie mi innego lekarza, ktory moglby mnie dokladnie zdiagnozowac....

Dziekuje i zycze zdrowia :-)
EwkaM z Warszawy

pasiflora - Pią 21 Sty, 2011

EwkaM napisał/a:
Od wczoraj wiem, ze mam biodra trzaskające/strzelające i chcą mnie szybko operowac, ale ja sie tak łatwo nie dam pokroić.
Bardzo rozsądne podejście zapraszam do czytania forum a szczególnie tutaj tutaj
oraz wypowiedzi naszego forumowego fizjoterapeuty tutaj

duska - Pią 21 Sty, 2011

EwaM, trzaskające biodra można rehabilitować - nasz Fizkom mógłby powiedzieć Ci pewnie coś więcej na ten temat - zresztą gdzieś już było to poruszane, bo nie Ty pierwsza masz takie kłopoty. Nie zawsze trzeba operować. Zanim dasz się pokroić, poszukaj dobrego terapeuty, pokaż mu się do zbadania, poćwicz i wtedy zdecydujesz. Jesteś z Warszawy, wiec masz sporo naprawde fachowych osób do dyspozycji. Poszukaj namiarów na forum, mamy sprawdzonych terapeutów, znających sie na rzeczy.
Wszystko zależy od Twojego stanu i Twojego samozaparcia i postawy :mrgreen: Nikt Cie tu nie zdiagnozuje na forum, u lekarzy byłaś - idz jeszcze do DOBREGO fizjoterapeuty :) Mozesz jeszcze zaglądnąć do dr Czubaka - to operator bardzo bardzo ostrożny z krojeniem, wiec jak nie ma wyraźnej i natychmiastowej potrzeby to sie u Niego dowiesz :) A tak w ogóle, witam na forum :)

EwkaM - Pią 21 Sty, 2011

duska napisał/a:
Wszystko zależy od Twojego stanu i Twojego samozaparcia i postawy Nikt Cie tu nie zdiagnozuje na forum, u lekarzy byłaś - idz jeszcze do DOBREGO fizjoterapeuty Mozesz jeszcze zaglądnąć do dr Czubaka - to operator bardzo bardzo ostrożny z krojeniem, wiec jak nie ma wyraźnej i natychmiastowej potrzeby to sie u Niego dowiesz A tak w ogóle, witam na forum


:-) dziekuje za Cieple slowa. Oczywiscie nie polegalabym na diagnozie postawionej na forum :-) ale oczywiscie taka podpowiedz, ze powinnam isc do dr Czubaka jest bardzo cenna. Ja jestem bardzo dociekliwa i mam spore samozaparcie, a tym wieksze, im wiecej czytam na forum, a zwlaszcza o przypadkach osob po operacji bez poządanych efektów.
Ciesze sie, ze tutuaj trafilam i caly czas widze mnóstwo serdecznosci i wsparcia :-)

Lena - Sob 22 Sty, 2011

EwkaM nie daj się tak szybko pokroić. Szukaj lekarza z rozsądnym podejściem do sprawy. Generalnie ja odwiedziłam wielu lekarzy przez tyle lat choroby i ich podejście do trzaskających bioder mogłabym podzielić na rozsądne czyli rehabilitacja (akurat rehabilitację miałam kiepską ale to już inna sprawa) i systematyczna kontrola albo narwane czyli jak najszybsza operacja i to najlepiej dwóch bioder naraz. Dziwnym trafem "zwykli" lekarze z przychodni zawsze mieli to drugie podejście - moim zdaniem szli na łatwiznę byle tylko zbyć pacjenta. Z perspektywy tego wszystkiego dzisiaj mogę stwierdzić że największym moim błędem który doprowadził mnie do takiej sytuacji w jakiej jestem jest brak dobrej rehabilitacji od samego początku objawów czyli we wczesnym dziecństwie. Absolutnie nie żałuje tego że wcześniej nie dałam się pokroić a proponowali mi to już wiele lat temu. Wręcz przeciwnie żałuje decyzji o operacji - pierwsza się nie udała (też miałam plastykę Z), na drugą już musiałam iść bo się nie dało normalnie funkcjonować po pierwszej - wcześniej mimo bólu jakoś sobie radziłam. I ja też jeżdzę konno :-D Całe szczęście nie sprawia mi to wielkiego bólu.
EwkaM - Sob 22 Sty, 2011

Lena, ja bede walczyc do konca, w poniedzialek ide do dr Żbikowskiego http://www.zbikowski.az.pl/ dowiedziec sie co mnie czeka jesli nie poddam się plastyce Z. Nie wiem tez, dlaczego niektorzy maja plastykę Z, a niektórzy zabieg fenestracji, czyli wyciecie okienka, zeby sciegno nie ocieralo kości kretarzowej. Mam nadzieje, ze Pan Doktor mi wytłumaczy.
Jesli nie dowiem sie za duzo, to pojade do Katowic do dr Dutko i położe się do szpitala, zeby mnie zdiagnozowali lepiej, bo ja nie miałam nigdy wcześniej chorych bioder, a przynajmniej tak mi sie wydaje :-) Od roku po prostu po dlugim spacerze bolały mnie biodra i tylko tyle....
Znalazłam na forum super miejsce http://www.orthos.warszawa.pl/ wiec wole powalczyc nad postawą ciała, bo cały czas myśle, ze moje bóle bioder wynikają ze złej postawy ciała, a jesli sie nie myle, to przeciez mozna duuuuzo naprawić ćwiczeniami i rehabilitacją. Nie dam się pokroić :-)
Bardzo mi pomogła Twoja historia i innych Bioderkowiczów... bo ja byłam skłonna biegiem zapisać się na zbieg... Dziekuje :-)

kiksem - Nie 23 Sty, 2011
Temat postu: [PYTANIE] Ból kręgosłupa przy chorych biodrach
Dzien dobry. Jestem nowym użytkownikiem forum, także jeszcze nie specjalnie orientuję się w wyszukiwaniu tematów i starszych postów. Mam zwyrodnienie obu stawów biodrowych. Dość mocno doskwiera mi narazie lewe biodro. Schorzenie konsultowałem z trzema ortopedami i każdy praktycznie radzi mi wykonanie zabiegu wstawienia endoprotez. Zapisałem sie na zabieg (lewe biodro) - termin - styczeń 2014 :-) Mam pytanko - czy Was również boli/bolał kręgosłup przed wykonaniem operacji i czy potem ten ból ustępuje względnie zmniejsza się? Mnie obecnie dość mocno boli część lędźwiowa (głównie przy chodzeniu, przy leżeniu i siedzeniu słabo lub w ogóle), a od jakiegoś czasu okolice odcinka piersiowego (objawy podobne, nieraz tylko przy siedzeniu troche mocniej). Czasem nieznacznie boli mnie także odcinek szyjny. Zaznaczam, że przy leżeniu kręgosłup praktycznie mnie nie boli. Bóle nie promieniują do zadnej z kończyn.
Mówiłem o tym ortopedom, ale oni problemu raczej nie widzą, twierdząc, że te wszytkie dolegliwości wiążą się z biodram (sposób chodzenia, zmiana wyglądu sylwetki - odstająca pupa, wypięty brzuch, zmiana ułożenia miednicy itp. itd.). Mnie to trochę niepokoi i ostatnio wymusiłem :-) na ortpoedzie skierowanie na rezonans odcinka lędźwiowego (choć zastanawiam się, czy nie powinienem go przycisnąć o badanie całego kręgosłupa). Dodatkowo lekarka pierwszego kontaktu skierowała nie na standardowe badania krwi i moczu i twierdzi, że wyniki mam jak dziecko tzn. OB = 4 itd itd.... i żadnego stanu zapalnego nie ma. Czy Wy macie/ mieliście podobne problemy z bolącymi plecami? Mój znajomy tez ma problemy z biodrami, porusza się (kuleje) gorzej niż ja, jednak twierdzi, że plecy go nie bolą...

trzydziestka - Nie 23 Sty, 2011
Temat postu: tak
tak, wiekszosc bioderkowiczow ma klopoty z kregoslupem i nie tylko.
Zmiany zwyrodnieniowe w biodrze powoduja bol, a co za tym idzie specyficznie, u kazdego inne wady postawy .
Zaczynamy zle chodzic, zle ustawiamy miednice , zaczyna nam doskwierac bol kregoslupa.
Zle pracujace bioderko fatalnie wplywa rowniez na kolana. Czasami po edno biodra, kolejnym etapem jest endo kolana.

jaagna - Nie 23 Sty, 2011

Ja miałam bardzo przykre bóle kręgosłupa lędźwiowego, a głównie stawu krzyżowo-biodrowego. Pomogła na to rehabilitacja z prawdziwym rehabilitantem ;-) Zastosował masaże, nauczył, jak odciążać kręgosłup i jak ćwiczyć.
Pisałam już o moim bólu na tym forum, pomógł rehabilitant z prawdziwego zdarzenia.

kiksem - Nie 23 Sty, 2011
Temat postu: z tego wniosek, że nie ma co przeciągać....
.... momentu operacji. Skoro czym dłużej się męczymy i ją odwlekamy (kuśtukając mniej lub bardziej) - mimo ćwiczeń, pływania jazdy na rowerku itp. itd. - tym bardziej niszczą się inne części układu kostnego...
aga.t. - Nie 23 Sty, 2011

kiksem Witaj na Forum! Również polecam dobrą reha jeszcze przed operacją- na pewno nie zaszkodzi :) Czy lekarze proponują Ci tylko endo czy jest jeszcze szansa na kapo albo na BMHR-ka? Może skonsultuj jeszcze swój przypadek z lekarzami których tu polecamy. Czy chodzisz o kulach? To też trochę pomaga,bo odciąża nasze bioderka.
Nena - Nie 23 Sty, 2011

trzydziestka napisał/a:
tak, wiekszosc bioderkowiczow ma klopoty z kregoslupem i nie tylko.
Zmiany zwyrodnieniowe w biodrze powoduja bol, a co za tym idzie specyficznie, u kazdego inne wady postawy .
Zaczynamy zle chodzic, zle ustawiamy miednice , zaczyna nam doskwierac bol kregoslupa.
Zle pracujace bioderko fatalnie wplywa rowniez na kolana. Czasami po edno biodra, kolejnym etapem jest endo kolana.


Podpisuję się pod tym o czym mówi trzydziestka. Dodam jeszcze, że w moim przypadku kręgosłup boli już nawet w stanie spoczynku - dodatkowo boli kolano i kostka. Dlatego zastanawiam się nad korzystaniem z kul, żeby trochę odciążyć kręgosłup i oczywiście te bardziej chore biodro :roll:

aga.t. - Nie 23 Sty, 2011

Nena napisał/a:
Dlatego zastanawiam się nad korzystaniem z kul, żeby trochę odciążyć kręgosłup i oczywiście te bardziej chore biodro :roll:

To może już czas działać a nie zastanawiać się ;) ? Spróbuj i zobaczysz różnicę. Wiem,że są czasem blokady psychiczne przed używaniem kul,ale przecież nie my pierwsi i ostatni :)
Powodzenia przy próbach :)

Nena - Nie 23 Sty, 2011

aga.t. napisał/a:
Wiem,że są czasem blokady psychiczne przed używaniem kul

Chyba trafiłaś. Wydaje mi się, że moje myślenie jest takie: przecież mam jeszcze siły, żeby poruszać się samodzielnie, więc po co mi kule? Nie biorę pod uwagę tego, że potem w stanie spoczynku może tak bardzo nie bolałoby. Powoli dojrzewam do tej decyzji, poczytałam trochę opinii na naszym forum, zaczynam szukać w necie jakie są rodzaje kul, więc myślę, że się przełamię. :-?

duska - Nie 23 Sty, 2011

Nena napisał/a:
Dlatego zastanawiam się nad korzystaniem z kul, żeby trochę odciążyć kręgosłup i oczywiście te bardziej chore biodro :roll:


Rzeczywiście, tak jak mówi aga.t, może trzeba wziąć kule, a nie tylko się nad tym zastanawiać :) Wiem, że się zblokowałaś, że jak używasz kul to jesteś jakby bardziej chora, bardziej kulawa, itp.. Ale tak naprawdę, to im dłużej nie weźmiesz kul tym bardziej pogarszasz swój stan..i robisz się bardziej kulawa i obolała :mrgreen: Ja myślałam podobnie..Ale kiedyś, patrząc na swoje idące odbicie w sklepowej witrynie, zobaczyłam, że to, że jestem chora widać po tym jak chodzę a nie po tym czy mam kule.. Wzięłam kule, wyprostowałam się, przestało aż tak bolec i nagle okazało się, że wszystkie moje obawy były po prostu wymyslone :mrgreen: Czego i Tobie, Nena, życzę :)

kiksem - Nie 23 Sty, 2011

Dzięki Agata T, również witam wszystkich bioderkowiczów. Nie chodzę jeszcze o kulach. Nawet się nie zastanawiałem nad tym. Ja niedawny okaz zdrowia, zakochany w piłce nożnej i kule? - rzeczywiście ogromna bariera psychiczna. Ale coraz częściej zastanawiam się nad próbami przyspieszenia terminu operacji. Nieraz jak ból przypyli to obiecuje sobie, że trzeba działać. Ale wtedy słysze głosy znajomych - chcesz się dać ciąć? To ostateczność. A jak operacja nie wyjdzie? Zarówno biodro jak i kręgosłup bolą mnie tylko przy chodzeniu i ewentualnie przy siedzeniu (kręgosłup). Trochę wypocznę i rzeczywiście wątpliwości co do przyspieszenia zabiegu wracają. Co do ortopedów, to badali mnie opolscy lekarze (w tym m.in. dr Swaton cieszący się opinia dobrego fachowca). Sam nie wiem, czy wizyta u kolejnego specjalisty coś by zmieniła... Nie mam stałego rehabilitanta. Ale chodziłem już na 3-tygodniowe turnusy rehabilitacyjne (tam serwowali mi miejscowe zamrażanie, terapuls i ćwiczonka w klatce gdzie nogi podwieszano na linkach i kazano je rozciągać - odwodzić). Rehabilitanci jak patrzyli na szerokość mojego rozkroku - kazali zacząć ćwiczyć, a ja na to, że już więcej nie da rady. Rzeczywiście jak porównywałem mój rozstaw nóg z babciami, które ćwiczyły obok, to ogarniał mnie wstyd (a one tez miały ponoć zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe bioder). Zresztą mój rozstaw nóg od dawna (co najmniej od 10 lat) był bardzo ograniczony. Teraz wiem, że były to pierwsze symptomy zwyrodnienia bioder. Wtedy ani ja, ani ktokolwiek nie zwracał na to uwagi. Zwłaszcza, że nic mnie nie bolało. Były tylko śmieszne sytuacje, gdy np. wlazłem na wczasch na wielbłąda i myślałem, że mi pachwiny rozerwie:). Ortopedzi twierdzą, że przetrwałem tak długo bez dolegliwości bólowych przy chodzeniu, dzięki uprawianiu sportu. Faktycznie dopiero jakieś 1,5-2 lata temu poczułem ból w udzie i poszedłem na RTG. Opis - zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe obu bioder (nieco silniejsze lewego). Osteofity i takie tam pierdoły... Chodziłem też na laser i te serie zabiegów faktycznie trochę ulgę przynoszą, bo ten 3-tygodniowy spęd i hurtowe traktowanie ludków praktycznie nie dał efektu. Teraz zakupiłem do domu rower stacjonarny i codziennie jeżdzę po około 20 minut. Potem trochę ćwiczę...
Wracając do kul - wyczytałem na forum, że chodzenie z jedną też nie njest specjalnie zdrowe dla kręgosłupa....

trzydziestka - Nie 23 Sty, 2011

Masz dwa wyjscia
1. nie dac sie ciac i wiesc zycie z ograniczeniami i bolem, z czasem coraz bardziej zazdroszczac innym zdrowia i kondycji
2. zdecydowac sie na operacje, pozbyc sie bolu i wrocic do sportowej formy i aktywnego zycia.

Wybor nalezy do ciebie.

Mijka - Nie 23 Sty, 2011

kiksem napisał/a:
Mam pytanko - czy Was również boli/bolał kręgosłup przed wykonaniem operacji i czy potem ten ból ustępuje względnie zmniejsza się?

Moje leczenie związane z bólowym chodzeniem miało początek u neurologa zdiagnozowane jako zwyrodnienie odcinka lędźwiowego, po endo prawego biodra, bóle kręgosłupa zmalały, chodzę bezboleśnie :)
Wczytaj się w forum :) tu wiele osób opisuje o tym, że pierwsza diagnoza wskazywała wyłącznie na kręgosłup.
Piszesz o swojej miernej dotychczasowej rehabilitacji :arrow: wejdź w dział rehabilitacji i tam poczytaj o tej nowoczesnej funkcjonalnej rehabilitacji, po tej lekturze napewno nabierzesz innego spojrzenia na nowoczesne bardziej skuteczne metody reha tak przed jak i po operacji :)
Życze powodzenia :ok:

kiksem - Nie 23 Sty, 2011

No to odetchnąłem z tym bólem kręgosłupa, nieraz on mi bardziej doskwiera niż same bioderko...
aga.t. - Nie 23 Sty, 2011

kiksem Sorki,że tak się tu rozpisuję,ale mam jedną prośbę: proszę poczytaj dokładnie !! o reha, bo to co Ty miałeś ''serwowane'' nie jest tu przez nas zbytnio polecane.
kiksem napisał/a:
ćwiczonka w klatce gdzie nogi podwieszano na linkach i kazano je rozciągać - odwodzić
- o tym mówię. Poczytaj TUTAJ
Na pewno Twoja kondycja nie jest tu bez znaczenia.
Co do operacji to przemyśl sobie wszystko na spokojnie, wypisz plusy i minusy i przede wszystkim nie sugeruj się opiniami osób, które nie miały problemów z bioderkami, bo - brzydko mówiąc, sorki- jeśli się tego nie doświadczyło to nie można sobie gdybać. Pamiętaj to Twoje zdrowie i bioderka a nie znajomych, którzy nie mają z tym problemów. Na pewno nie namawiamy aby każdy kto czuje ból od razy kładł się na stół ale jeśli to nieuniknione to warto już odpowiednio się o nie zatroszczyć.
Póki co czytaj a potem pytaj - powodzenia!

P.S. Przypominam,że nie piszemy posta pod postem, używamy funkcji ''edytuj'' ( w prawym górnym rogu ) i wtedy dopisujemy to,co nam umknęło. I nie musisz przepraszać za Agatę- nie pierwszy i nie ostatni ;)

Piotrek Medic - Pon 24 Sty, 2011
Temat postu: Re: [PYTANIE] Ból kręgosłupa przy chorych biodrach
kiksem napisał/a:
Mnie obecnie dość mocno boli część lędźwiowa (głównie przy chodzeniu, przy leżeniu i siedzeniu słabo lub w ogóle), a od jakiegoś czasu okolice odcinka piersiowego (objawy podobne, nieraz tylko przy siedzeniu troche mocniej). Czasem nieznacznie boli mnie także odcinek szyjny. Zaznaczam, że przy leżeniu kręgosłup praktycznie mnie nie boli. Bóle nie promieniują do zadnej z kończyn.
Mówiłem o tym ortopedom, ale oni problemu raczej nie widzą, twierdząc, że te wszytkie dolegliwości wiążą się z biodram (sposób chodzenia, zmiana wyglądu sylwetki - odstająca pupa, wypięty brzuch, zmiana ułożenia miednicy itp. itd.). Mnie to trochę niepokoi i ostatnio wymusiłem :-) na ortpoedzie skierowanie na rezonans odcinka lędźwiowego (choć zastanawiam się, czy nie powinienem go przycisnąć o badanie całego kręgosłupa). Mój znajomy tez ma problemy z biodrami, porusza się (kuleje) gorzej niż ja, jednak twierdzi, że plecy go nie bolą...


Witaj,
Musze zgodzić sie z koleżankami powyżej a także o dziwo z ortopedą. Przyczyna bólu kręgosłupa u pacjenta ,,biodrowego" to dość częsty objaw. Prócz tego, że na skutek złego obciążania kończyn dochodzi do złej pracy kręgosłupa to doprowadza to do wtórnej destabilizacji miednicy. Jedynie rehabilitacja przedoperacyjna, być może i włączenie niebawem kul itd mogą w pewnym stopniu znieść objawy bólowe ( o ile przyczyną jest zaburzenie biomechaniki kręgosłupa na skutek złej postawy, co według mnie jest oczywiste po tym co mówisz- wystająca pupa ( to również pogłębiona lordoza lędźwiowa oraz przodopochylenie miednicy itp). Zatem tu widzę pewne sfery w działaniu, w ramach rehabilitacji przedoperacyjnej, która powinna nastąpić jak najwcześniej ( mimo, że operację masz mieć w 2014 roku). Obecnie wiesz jak wygląda Twoje biodro, ale nikt nie wie jak Twoje biodro będzie wyglądało za 3 lata na skutek złego wzorca chodu ( z pewnością gorzej), więc dlatego tak wielokrotnie ja wraz z Fizkomem tutaj i innymi mówimy po stokroć: REHABILITACJA PRZEDOPERACYJNA TO KLUCZ DO SZYBSZEGO POWROTU DO ZDROWIA PO SAMEJ OPERACJI.

O ile dostałeś skierowanie na rezonans to dobrze- będziesz miał szerszy pogląd na to co się dzieje z Twoim ciałem oraz pomoże to rehabilitantom w rehabilitacji na przyszłość. Jednak pamiętaj- jest to obraz tego, co jest TERAZ, a aby jak najmniej ten obraz się zmienił na przestrzeni lat musi być jakiś czynnik, który jest w stanie zatrzymać PROGRESJĘ zmian. Poczytaj na forum o metodach rehabilitacyjnych, o ośrodkach, które polecamy i jak najszybciej maszeruj na rehabilitację- taką z prawdziwego zdarzenia ( r. funkcjonalną).

Poza tym warto zmierzyć długość kończyn oraz jednego nie do końca rozumiem- poruszasz się o kuli/ kulach obecnie? Jeśli tak to w jaki sposób to robisz?

Pozdrawiam,
Piotrek Medic

Milano - Sro 26 Sty, 2011

Cześć
Byłam wczoraj u profesora Czubaka. Termin kapo: wrzesień. Ufff!
Profesor bardzo ciepło wyrażał się o forum, kazał Was wszystkie/wszystkich pozdrowić: robicie kawałek dobrej roboty ! :-)
Info o ew. alergii na metal w kapie: jeśli ktoś jest alergikiem, daje się kapę ze specjalną powłoką.
Jak wcześnie przed operacją zgłosić się do rehabilitanta? Co radzicie?

aga.t. - Sro 26 Sty, 2011

Milano napisał/a:
Jak wcześnie przed operacją zgłosić się do rehabilitanta?

Myślę,że możesz już teraz, dobry fizjoterapeuta oceni co można u Ciebie ''podreperować'' i ile razy możesz się z nim spotykać aby dotrwać w dobrej formie do operacji.

pasiflora - Sro 26 Sty, 2011

Milano napisał/a:
Jak wcześnie przed operacją zgłosić się do rehabilitanta?
Im szybciej tym lepiej Masz ponad pół roku na przygotowania a czas szybko leci.
anka16r - Pon 07 Lut, 2011

Ago,bylam u profesora Czubaka..i szczerze mowiac byla to najgorsza wizyta,sposrod wielu, jakie przezylam.Wiem, ze pan profesor ma u Was dobra opinie i nie chce deprecjonowac jego kompetencji w Waszych oczach, ale mnie niestety zostawil bez zadnej pomocy.ale serdecznie dziekuje za propozycje.pozdrawiam!
Grazyna1950 - Pon 07 Lut, 2011

anka16r napisał/a:
ale mnie niestety zostawil bez zadnej pomocy

Aż wierzyć się nie chce. Nic Ci nie zaproponował? Miałam okazję poznać Go na Warsztatach i mimo, że mnie nie leczył odniosłam wrażenie, że to ciepły i w dodatku kompetentny lekarz.

anka16r - Pon 07 Lut, 2011

Grazyna1950 napisał/a:
anka16r napisał/a:
ale mnie niestety zostawil bez zadnej pomocy

Aż wierzyć się nie chce. Nic Ci nie zaproponował? Miałam okazję poznać Go na Warsztatach i mimo, że mnie nie leczył odniosłam wrażenie, że to ciepły i w dodatku kompetentny lekarz.


A ja nie mam zamiaru nikogo przekonywac, bo przeciez nie o to tu chodzi.szukam po prostu kogos, kto moglby mi powiedziec cos wiecej o artrodezie, bo byc moze to moja jedyna nadzieja by pozbyc sie tego strasznego bolu.moj przypadek jest bardzo ciezki i zdaje sobie z tego sprawe.dlatego szukam nie tylko dobrego,ale takze odwaznego specjalisty...

pasiflora - Pon 07 Lut, 2011

Artrodezę stosuje się najczęściej do usztywniania:
kręgosłupa
ręki i dłoni
kostki i stopy
Dawniej artrodeza była stosowana jako standardowy zabieg usuwający ból w operacjach stawu kolanowego i stawu biodrowego, obecnie jest stosowana wyjątkowo. Dominującym zabiegiem przywracającym użyteczność tych stawów (i przywracającym ich ruchomość - co wyklucza artrodeza)) stało się wszczepienie endoprotezy.

źródło: wikipedia

Czy to na pewno dobry wybór? Kto Ci zaproponował taką ewentualność? Co powiedział profesor dokładnie: odradzał czy co? Czy nie lepiej zorientować się w dobrych endo np typu silent, nanos niż takie usztywnienie biodra, tym bardziej że skrócenie jest bardzo możliwe co wiąże się z tym skrzywienie kręgosłupa oraz wiele kompensacji w całym ciele.

anka16r - Pon 07 Lut, 2011

U pana profesora bylam kilka lat temu. On nic mi nie proponowal. Odeslal mnie do domu i powiedzial ze nie podejmie sie operacji obciazonej tak duzym ryzykiem. Wtedy moglam ten bol zniesc,a teraz juz niestety nie daje rady.
pasiflora - Pon 07 Lut, 2011

anka16r, w dziale poświęconym lekarzom i namiarom na nich jest wiele lekarzy. Poczytaj i zacznij "zwiedzać" Polskę. Ja tak zrobiłam zanim trafiłam do mojego doktora i nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na sprawdzenie ich kompetencji.
anka16r - Pon 07 Lut, 2011

Passifloro,ja wrecz marze o endoprotezie i ciagle mam nadzieje ze mi ja wszczepia.artrodeza nie jest przesadzona,ale niestety istnieje taka ewentualnosc.dlatego musze wyrobic sobie opinie o tej archaicznej metodzie operacji.

Wierz mi, ze tez zwiedzilam kawal Polski..nie jestem laikiem w tej sprawie.dziekuje za pomoc!bede szukac bo na razie nie mam zamiaru sie poddac!

AgaW - Pon 07 Lut, 2011

Aż wierzyć mi się nie chce, że nie dogadałaś się z Prof.CZ...może się nie zrozumieliście? może on nie chciał jakiejś metody ryzykować bo miał ku temu powodu a o innej metodzie wtedy nie porozmawialiście, może nie byłaś gotowa lub zwyczajnie się nie zrozumieliście? Czasem tak bywa gdy pacjent jest coś nastawiony a lekarz ma inne zdanie...może po takim czasie Wasza rozmowa byłaby inna i gdy zapytałabyś Prof. co Ci radzi miałby jakiś swój sposób, poradę?
Podobno tak bywa że nie zawsze ludzie się rozumieją dobrze. Może pomyśl czy nie spróbować jeszcze raz, tak dla pewności. Ale ja tylko sugeruję, a decuzję podemujesz Ty i każdy ją uszanuje :)
Będę trzymać kciuki, że znajdziesz kogoś, kto Ci pmoże i że niedługo będziesz mogła napisać dobre wiadomości!

anka16r - Pon 07 Lut, 2011

droga agoW.ja nie bylam nastawiona na zadna metode operacji,nie smialabym sugerowac profesorofi jak ma mnie operowac.ja tylko chcialam wrocic do wzglednej sprawnosci i pozbyc sie bolu.ale nie chce tu mowic o kompetencjach jakichkolwiek lekarzy..ja po prostu potrzebuje pomocy i zwracam sie wszedzie.dziekuje Wam za okazane wsparcie.pozdrawiam
Bonia - Pon 07 Lut, 2011

anka16r prof jest dobrym specjalistą ale tylko człowiekiem raz widziałam że nie chciał operować chłopca choć starał się mu pomóc wysyłał na konsultacje bo widział że sam nie wiele może. A nie chciał go skrzywdzić ja pamiętam do dziś słowa Prof skierowane do mnie gdy trzymał mnie dwa tygodnie w klinice a moja cierpliwość była na wyczerpaniu bo nie wiedziałam czy się podejmie czy zrezygnuje jego słowa pamiętam do dziś Bożena ja Ci chcę pomóc a nie Cię skrzywdzić. Te słowa wiele mówią. O Prof jako lekarzu.
kinga - Pon 07 Lut, 2011

Dobra, Dziewczyny :) Spokojnie. Nie każdemu musi przypaść do gustu dany człowiek, dany lekarz. Jedna osoba uwielbia kogoś, druga już nie musi. Do lekarza trzeba mieć zaufanie; wszystko musi "pasować". A jeśli ktoś się waha - ma do tego prawo. Szuka innego specjalisty. Nic na siłę :) Rady Wasze są cenne, ale każdy wybiera to, co mu najlepiej pasuje :)
Milano - Wto 08 Lut, 2011

Anka16r, szukaj! Musi być metoda, która Ci pomoże, tylko trzeba ją znaleźć! Ja przez kilka lat miałam uczucie obijania się o sciany i strasznej niemocy: dlaczego boli? Dlaczego prawie nic nie działa?! Tak było z kręgosłupem. Mam już na niego sposób. Teraz trzeba zrobic porządek z biodrem.
Szukaj, pytaj, trzymam kciuki!

mario - Czw 14 Kwi, 2011

witam od tygodnia coś dzieje mi się z kolanem tak jak bym miał znieczulone oraz piszczel czy to jest związane z moim biodrem prosze o porade dzieki ;-)
pasiflora - Czw 14 Kwi, 2011

mario, niestety bioderkowicze często mają problemy z kolanami poprzez koślawe chodzenie będącym następstwem procesów zwyrodnieniowych. Jednakże powinieneś odrzucić inne przyczyny powodujące te same symptomy. W tym celu udaj się do lekarza.
Jeżeli jednak lekarz potwierdzi, że z kolanami jest ok to udaj się do rehabilitanta. Dobry rehabilitant powinien "coś zaradzić" :mrgreen:

Slavianna - Sob 16 Kwi, 2011

Najpierw anko16r - nie chcę tu powtarzać, tego co zostało napisane wyżej, ale właśnie chyba to na tym polega, żeby znaleźć "wspólny język" z operatorem. Ja przed swoją operacją byłam praktycznie wszędzie w Warszawie, jak również konsultowałam to w innych ośrodkach, poza wawą. W końcu trafiłam na Piekary i zdecydowałam się na naprawę tam.
Tak więc, jeżeli jeszcze nie znalazłaś "odpowiedzi", to szukaj dalej. Wiem jak jest to stresujące i jak wykańcza, ale potem masz pewność, że spróbowałaś, jeżeli nie wszystkiego, to tego co było w Twojej mocy.
mario -
pasiflora napisał/a:
Jednakże powinieneś odrzucić inne przyczyny powodujące te same symptomy.

Zgadzam się z Pasiflorą, jeżeli masz wątpliwości odnośnie stanu twoich kolan, sprawdź to. Jak większość z nas, przy chorym biodrze, odczuwałam też silne bóle w tym samym kolanie - wykonałam MRI - wynik wyszedł OK. Tak więc polecam, dla własnego spokoju, sprawdzenie bolącego kolana.

Niezapominajka - Sro 20 Kwi, 2011

Witam! przepraszam,że pisze chyba nie w tym dziale, ale mam małe pytanko czy ktoś z Was wie ile kosztuje zabieg kapoplastyki w Carolina Medical Center? dowiedzialam sie od lekarza z tej kliniki przez internet,ze jedynie on mi moze pomóc powrócic do zdrowia. wiem tylko,ze u tego lekarza wizyta kosztuje 22o zl.Czekam na odpowiedz i z gory serdecznie dziękuje.
Grazyna1950 - Sro 20 Kwi, 2011

Niezapominajko !!! !!! - takie zabiegi robią w innych Klinikach w ramach NFZ. Skonsultuj się z innymi lekarzami - chyba, że masz dużo kasy.
Niezapominajka - Sro 20 Kwi, 2011

Witam! własnie nie mam kasy, i trzeba sobie samemu pomóc przez konsultacje u kilku lekarzy. Bo tak dalej być nie moze, Rehabilitacje mam od roku czasu. ale problem w tym,że ta rehabilitacja nie pomaga i leki p/b tez juz nie działaja.
Alicja - Sro 20 Kwi, 2011

Niezapominajka, skoro nie masz kasy, to kapo w Otwocku na NFZ robi prof. Czubak.
Wiele osób z forum potwierdzi, że warto się z nim skonsultować.
Jeśli uzna, że powinnaś być pilnie zoperowana, na pewno postara się wybrać dla Ciebie dobry termin.

Grazyna1950 - Sro 20 Kwi, 2011

Niezapominajko !!! ! Musisz poszukać właściwej rehabilitacji, bo robić coś, co nie pomaga, to szkoda czasu i pieniędzy. Nie wiem czy w Twojej miejscowości znajdziesz dobrego terapeutę, stosującego nowoczesne metody rehabilitacji, ale szukaj. Poczytaj posty osób, które dzieki właściwie prowadzonej rehabilitacji pozbyły się bólu i jednocześnie odsunęły w czasie konieczność operacji.
Skonsultuj też swój problem z kilkoma specjalistami.(ortopedami)

js7 - Pon 25 Kwi, 2011

Grażyno1950,
jaki to dobry terapeuta, jakie są nowoczesne metody rehabilitacji?
Jestem z małego miasteczka i nie wiem czego tu mogę oczekiwać? A muszę jakoś funkcjonować, przezwyciężać kryzysy i bóle, zwłaszcza nocne kolan.

Grazyna1950 - Pon 25 Kwi, 2011

js7,
Ja mieszkam na wsi, więc jeszcze trudniej mam, jednak cały czas szukam. W dziale poświęconym rehabilitacji jest wiele napisane jak powinna ta dobra rehabilitacja wygladać. Dobry Fizjoterapeuta zanim zaleci Ci jakąś rehabilitację zada Ci szereg pytań, przejrzy Twoją dokumentacje medyczną, zbada Cię i wtedy dopiero wybierze to, co dla Ciebie najlepsze. Najlepsi terapeuci stosują m,in. metody PNF. Jest wiele na ten temat w necie.
Powodzenia w poszukiwaniach. Na NFZ raczej takich specjalistów nie znajdziesz, a i prywatnie nie zawsze sie sprawdzają, mają kursy, ale brak praktyki.

AgaW - Wto 26 Kwi, 2011

JS7,jest na Forum temat, który może być Ci pomocny w szukaniu odpowiedniej osoby do rehabilitacji: tutaj.
Zresztą cały dział o rehabilitacji może być Ci pomocny, dużo od innych można się nauczyć, łatwiej zauważyć co istotne. Najważniejsze to znaleźć dodrego terapeutę i pilnie ćwiczyć :)

Niezapominajka - Wto 26 Kwi, 2011

Witam! dzięki za info. W tym tylko problem,ze zaden rehabilitant nie chce sie podjac u mnie rehabilitacji gdyż twierdzi,że operowanego biodra lepiej nie ruszac, bo jeszcze cos zlamie. dopiero po operacji mogą mnie cwiczyc.( Jestem po wrodzonej dysplazji obu st.biodrowych) operowanych w dzieciństwie.Jedni lekarze twierdza,żeby operowac za młodu, natomiast inni twierdza,że trzeba odwlekac czas operacji.i kogo tu słuchać?
Bonia - Wto 26 Kwi, 2011

Niezapominajka terapia PNF nie polega na wyrywaniu pacjentom nóg z d....py taka terapia jest dostosowywana do nas do naszych potrzeb i uwierz mi terapeuta dobry terapeuta będzie miał na celu twoje zdrowie a nie to żeby Ci w jaki kolwiek sposób zaszkodzić
Niezapominajka - Wto 26 Kwi, 2011

wiem i rozumiem. Tylko w mojej dziurze, której mieszkam nie ma doskonalego rehabilitanta. Dzięki za info. Czytałam o róznych formach rehabilitacji i terapii. Tylko problem w tym,że jezeli pacjent uświadamia rehabilitanta albo lekarza to sie strasznie wsciekaja, bo wiedza,ze pacjent ma racje.Pzdr;)
Bonia - Wto 26 Kwi, 2011

Ja mojego terapeuty nie uświadamiałam było odwrotnie to on uświadamiał mnie :-) Chociaż jako jedna z was sporo wiedziałam i to pomogło mi znaleść dobrego terapeutę.
js7 - Wto 26 Kwi, 2011

witam, dziękuję za informację. Będę szukać. Narazie pilnie przeczytałam dział o rehabilitacji. Problem jest w tym, że dotychczasowa moja "rehabilitacja" to podwieszki i pole magnetyczne. Sama czułam, że to nie to. Też wiele osób mi mówiło, że nic się z moimi biodrami nie da zrobić. A jednak można.
AgaW - Sro 27 Kwi, 2011

Można zrobić, ale tylko ktoś doświadczony w temacie,dokszatłcający się i chcący się przyłożyć do swojej pracy jest w stanie dostrzec możliwości pacjenta. Szukaj aż znajdziesz, bo warto zawalczyć :)
grysia5 - Sob 07 Maj, 2011
Temat postu: TK stawów biodrowych-opis
Witam
Opis brzmi:
W badaniu uwidoczniono po prawej stronie na pograniczu trzonu i gałęzi kości łonowej trójkątnego kształu wyrośl kostną skierowaną ku dołowi i grzbietowo,długości ok 16mm, o gładkim brzegu. W dolnym brzegu przyśrodkowej ściany panewki prawego stawu biodrowego widoczny jest wypełniony tkanką tłuszczową podłużny ubytek o przekroju 21x9mm od strony stawu.Sąsiadujące z nim od strony przyśrodkowej strukturykostne sa cieńsze niż w lewym stawie biodrowym,mają gładką powierzchnię.
Czy powinnam sie martwić?
Proszę o poradę.

kinga - Sob 07 Maj, 2011

grysia5 napisał/a:
Czy powinnam sie martwić?
Proszę o poradę.

Powinnaś iść z wynikiem do lekarza. Opis to jedno. Często się zdarza, że jest błędny albo niepełny.
Idź na wizytę.

grysia5 - Sob 07 Maj, 2011

Wizytę mam pod koniec maja.Poprzednie RTG wykazało" zmiany zwyrodnieniowe stawów biodrowych w postaci zwężenia szpar stawowych w górych biegunach ze sklerotyczna nadbudową stropów panewek stawowych. Badanie TK miało określić czy będziemy operacyjnie "reperować" prawy staw biodrowy. A ja nadal nic nie wiem. U ortopedy lecze sie już 12lat, a mam dopiero 30 :mrgreen:
Prosze napisać co może oznacza ć taki opis TK.

Bonia - Sob 07 Maj, 2011

grysia 5Jak napisała koleżanka w poście wyżej idz do lekarza my lekarzami nie jesteśmy i nikt diagnozy Ci nie postawi ani nie będzie teoretycznie ustalał co to może albo nie może być. Tak jak mi kiedyś Piotr Medic napisał bez badania nic nie powiem ma rację . I my cały czas was na to uczulamy nie ma uniwersalnych ćwiczeń przez internet i stawiania jakiej kolwiek diagnozy bez badania pacjenta Przykład z życia dzwonię do terapeuty proszę Pana boli mnie tu i tu co to może być ?Odpowiedz jaką usłyszę już znam Proszę Pani bez zobaczenia Pani i zbadania nie jestem w stanie ustalić co się dzieje. My wam możemy podpowiedzieć doradzić a nie stawiać diagnozę co to jest albo nie jest Od tego jest lekarz i terapeuta którzy mają z wami bezpośredni kontakt.
paulina8-11 - Sob 14 Maj, 2011

Przepraszam że po tygodniu, ale byłam we Włoszech (tamten klimat bardzo mi służył bo biodro bolało może ze 2 razy w ciągu 7 dni, za to dzisiaj już w Austrii zaczęło się odzywać -.-). Dr. Mazek kazał przez miesiąc chodzić na rehabilitację i się po miesiącu do Niego zgłosić. Jeśli nie pomoże - operacja czerwiec-sierpień. Po prostu chwytam się wszystkiego co może pomóc i uniknąć operacji :)
pozdrawiam :)

pasiflora - Sob 14 Maj, 2011

paulina8-11 napisał/a:
Po prostu chwytam się wszystkiego co może pomóc i uniknąć operacji
I to jest wzorowe podejście do sprawy :mrgreen: Tylko pamiętaj, wszystko ma granice, ja swoją przegapiłam i niestety doprowadziło to do kiepskiego stanu.
paulina8-11 - Wto 17 Maj, 2011

pasiflora napisał/a:
I to jest wzorowe podejście do sprawy :mrgreen: Tylko pamiętaj, wszystko ma granice, ja swoją przegapiłam i niestety doprowadziło to do kiepskiego stanu.

wiem, wiem, ale uważam że jestem pod opieką fachowca więc się tak bardzo nie boję ;)
jutro idę pierwszy raz na fizykoterapię (laser, krioterapia, jonoforeza z olfenem) :)

ps. trochę się jeszcze gubię na forum i wcześniej pisząc tego posta myślałam że piszę gdzie indziej za co przepraszam :oops:
ps2. + edit: jeśli chcę dalej pisać to nie wiem czy mam założyć swój wątek w artroskopii czy gdzie indziej? ;)

Grazyna1950 - Wto 17 Maj, 2011

Paulino - nie wiem czy to dobra rehabilitacja. To co Ci proponują nie ma nic wspólnego z rehabilitacją funkcjonalną, a taka jest nam najbardziej potrzebna. To co Ci proponują to doraźne środki przeciwbólowe.
pasiflora - Wto 17 Maj, 2011

paulina8-11, ta rehabilitacja na pewno nie zaszkodzi ale na pewno nie ma nic wspólnego z usprawnianiem. Poszukaj kogoś w swojej okolicy, kto by zajmował się rehabilitacją funkcjonalną. Maszyny nie załatwią za Ciebie sprawy, a potrzebujesz na bank dobrej rehabilitacji, by nie było problemu po artroskopii.

Śmiało pisz swoją historię w dziale artroskopii :mrgreen:

paulina8-11 - Sro 18 Maj, 2011

Grazyna1950 napisał/a:
Paulino - nie wiem czy to dobra rehabilitacja. To co Ci proponują nie ma nic wspólnego z rehabilitacją funkcjonalną, a taka jest nam najbardziej potrzebna. To co Ci proponują to doraźne środki przeciwbólowe.

znaczy się środki przeciwbólowe - metody które mogą zmobilizować tkanki, komórki do regeneracji :)

pasiflora my się na razie skupiamy na tym żeby uniknąć operacji ;-) wiem że nie wykonają, na razie próbuję zaufać dr. bo i tak najgorsze co może teraz być to operacja :)

ps. zaraz opiszę moją historię w artroskopii ;)

Fizkom - Sro 18 Maj, 2011

paulina8-11 napisał/a:
......"znaczy się środki przeciwbólowe - metody które mogą zmobilizować tkanki, komórki do regeneracji :) ........."
....."pasiflora my się na razie skupiamy na tym żeby uniknąć operacji....."


Paulino,
Widzę, że nie zrozumiałaś Grażyny i Pasiflory. Właśnie napisały Tobie co zrobić aby uniknąć operacji. A wiedzą co piszą. Same przez to przeszły .........
Porozmawiaj z rodzicami. Pokaż Im posty na Forum. Czasami warto przemyśleć sprawę raz jeszcze ..........

Fizkom

paulina8-11 - Czw 19 Maj, 2011

Fizkom
hmm... posty pokażę i w takim razie namówię ich do pójścia do jeszcze jednego lekarza... może ktoś poleca jakiegoś w Warszawie?

+ wątek http://forumbioderko.pl/v...p?p=30528#30528

AgaW - Czw 19 Maj, 2011

Kontakty do lekarzy na Forum są tutaj
razal - Pon 06 Cze, 2011
Temat postu: [PYTANIE] Ból prawego biodra
Witam wszystkich.
Szukam informacji, co może mi dolegać? W związku z bólem biodra.
Mam prośbę o ewentualne sugestie.

Problem trwa od ok. 5 miesięcy. Jest to ból w okolicy pośladkowej prawego biodra.
Na co dzień normalnie funkcjonuję gram w tenisa i chodzę na basen i w niczym mnie to nie ogranicza. Sam ból najbardziej jest odczuwalny z samego rana jak wstaję z łóżka, muszę trochę to ‘rozchodzić’ i jest w miarę normalnie. Po ‘rozchodzeniu’ ból się pojawia, ale tylko w określonych pozycjach (np. siad po turecku, zamach nogą jak do kopnięcia piłki). Ból pojawia się i jest dosyć dokuczliwy (takie rwanie) jak leżę na plecach i potrzebuję podnieść tułów w celu obrócenia się na bok. Wtedy jest najbardziej intensywny ból.

Byłem ostatnio u lekarza rodzinnego, który po krótkiej weryfikacji przepisał 10 x zastrzyki z witaminy B12, 10 x zastrzyki z Olfen 75, dodatkowo Mydocalm i 1 x Nimesil. Po trzech dniach terapii tymi lekami nie odczuwam żadnej poprawy. Jeszcze 7 dni i może coś się poprawi. Bardzo to jest dokuczliwe, mam 30 lat i wszyscy dziwnie na mnie patrzą jak dosłownie kuleję przy wstawaniu, nie potrafię tego ukryć, z kolei jak pochodzę trochę to jakby mi nic nie było.

Ktoś może spotkał się z podobnymi objawami… Może coś doradzić? Z góry dzięki!

pasiflora - Pon 06 Cze, 2011

Witaj! Razal, na pewno musisz odwiedzić dobrego ortopedę który nie powie bez badań rwa kulszowa, choć może to być pewnie i to. Może być również problem w samym stawie i pewnie jeszcze jest kilka możliwości. Biodrkowicze też muszą rozchodzić się po każdym "przystanku" No i na pewno równocześnie bym się udała do fizjoterapeuty który by popracował nad tym problemem.
razal - Pon 06 Cze, 2011
Temat postu: Re
Dzięki, bardzo za odpowiedź. Mam taki plan...

Na razie biorę te zastrzyki do końca tygodnia. A w nastepnym tygodniu jak nie będzie poprawy to jadę do ortopedy/reumatologa. Zrobię jeszcze komplet wyników bo też już ponad rok nie robiłem.

I wtedy zobaczę co on powie. Ale to i tak za ok. tydzień zrobię...

aga.t. - Pon 06 Cze, 2011

razal Dobrze, że szukasz rozwiązań. Też przychylam się do tego abyś odwiedził dobrego rehabilitanta - oczywiście wizyta u lekarza też jest wskazana. Co do samego bólu w pośladku to pewnie niejeden z nas bioderkowiczów ma ten problem ;) Jeśli okaże się, że to sprawa mięśni to ważne tu są systematyczne ćwiczenia - mogę potwierdzić na swoim przypadku, ostatnio trochę zaniedbałam ćwiczenia i ból już był bardzo duży, no ale -jak wszyscy wiemy - każdy z nas jest innym przypadkiem.
Powodzenia i daj znać, jak będziesz wiedzieć coś więcej.

razal - Pon 06 Cze, 2011
Temat postu: Re
Pewnie, że dam znać. Może kiedyś się przyda komuś opis mojego przypadku. Chociaż jak piszecie - każdego przypadek jest indywidualny.
agnieszka b - Sro 08 Cze, 2011

razal,pamietaj,ze konsultowac nalezy sie u kilku lekarzy-przynajmniej dwoch.
razal - Pią 10 Cze, 2011
Temat postu: Re
Dzięki bardzo za podpowiedzi.

Pod koniec czerwca mam mieć wizytę u ortopedy/reumatologa. I wtedy dowiem się coś więcej.

Na chwilę obecną po 5/10 zastrzyków z B12 + Olfen75 nie odczuwam jakiejś mega poprawy. Teraz nawet jakby się pogorszyło. Nawet jak siędzę teraz na krześle i próbuję prostować na maksa nogę w kolanie to mnie strasznie rwie od uda po pośladek/biodro. Jeszcze słyszałem o czymś taki ma jak rwa kulszowa. Może to to może nie, ale trzeba bioderko zbadać u specjalisty lub nawet kilku jak podpowiada koleżanka wyżej.

magda_lovy - Pon 04 Lip, 2011
Temat postu: Opuchlizna (??) kosci udowej przy biodrze
Witam
Jestem tutaj nowa, dolaczam do grona "bioderkowego"
Mam nadzieje ze mi pomozecie, moze ktos przechodzil przez to co ja aktualnie..
Zmagam sie z moim biodrem juz ok roku (mam 30 lat, jestem 2 lata po porodzie)- na poczatku jedyna zmiana jaka zauwazylam byla "gorka" na biodrze przy lewej kosci udowej tz. przy polaczeniu kosci udowej z biodrem, pozniej doszedl bol. Byl robiony rezonans, rentgen ktory wykazal jedynie stan zapalny. WIec zostaly przepisane leki przeciwzapalne, przeciwbolowe- po lekach przeciwzapalnych niby bylo przez tydz dobrze ale jak kosc wystawala tak i wystaje. Po otrzymaniu wyniku rezonansu wyszlo ze jest to niby ostetis pubis- wiec odpuscilam sobie bo skoro to ostetis pubis nie pozaostje nic innego jak czekac.. Z czasem niby przeszlo i bylo dobrze przez ok 2-3 miesiace zeby bol powrocil i to duzo mocniejszy. Udalam sie do innego lekarza ktory wysmial wynik rezonansu i stwierdzil ze napewno to nie jest ostetis pubis, ze to moze byc niedokrwienie kosci (co wykluczyl po obejrzeniu zdjec rezeoansu) lub miesien ociera o panewke i dlatego powstaje stan zapalny (od tej teori chyba tez odszedl) Lekarze lecza ale w sumie bez diagnozy, postanowilam poszukac na internecie co mi dolega i trafilam na to forum. Aktualnie moje biodro wyglada jakby kosc udowa mi wyjezdzala z miednicy, bol jest ale do zniesienia, boli zdecydowanie mocniej pod koniec dnia. Dodatkowo wydaje mi sie ze problem zaczyna dotykac tez prawej strony biodra :( Dodam ze z moich obserwacji - jak biore suplementy na kolana (mam "suche" kolana) bol zaczyna lagodniec i w biodrze, poza tym w moim prawym kolanie wystaje troche bardziej kosc (sadze ze jest to kontuzja sprzed -nastu lat)
Jakie badania byscie radzili jeszcze zrobic?? USG?? Krew?? Czy to biodro moze byc powiazane z kolanem??
Nie mam pojecia co dalej z tym fantem zrobic - tym bardziej ze nie mieszkam aktualnie w Polsce, gdybym byla w kraju bym od razu smignela do Otwocka a tak musze jeszcze przecierpiec z kilka miesiecy..
Pozdrawiam

pasiflora - Pon 04 Lip, 2011

magda_lovy, witaj serdecznie na forum.
magda_lovy napisał/a:
Czy to biodro moze byc powiazane z kolanem?
Z Twoich wielu pytań mogę Ci jedynie na te odpowiedzieć. Tak na pewno kolano z biodrem jest powiązane bo są to stawy przylegające, a jak jedno podupada na zdrowiu to drugi staw najprawdopodobniej również ucierpi. W ogóle organizm to jedna całość i gdy coś szwankuje to kompensacje mogą być w różnych miejscach.
Bonia - Pon 04 Lip, 2011

magda_lovy witaj na forum tak kolano może boleć od biodra tu kiedyś padło takie zdanie że biodro płacze również kolanem i jest to prawda.
pestka - Wto 05 Lip, 2011

magda_lovy, niestety , ale to prawda. Ja jestem tego przykladem . Od jakiegoś czasu ból biodra promieniuje do kolana i cholernie dokucza.
ZBYNEK - Wto 05 Lip, 2011
Temat postu: :)
witajcie moi drodzy mam pytanko czy komuś zdarzyło się że nie zdążył wyleczyć ząbków do operacji i czy w takim wypadku mogą odmówić zabiegu czy nie koniecznie? Pozdrawiam
pasiflora - Wto 05 Lip, 2011

ZBYNEK napisał/a:
czy w takim wypadku mogą odmówić zabiegu czy nie koniecznie?
Na pewno odmówią :!: Wyleczone zęby to podstawa :!: Każdy stan zapalny to zagrożenie dla implantu.
martini - Wto 05 Lip, 2011

Boże!!!! Im dłużej czytam to forum tym bardziej mam pełne gacie !!! Dociera do mnie świadomość jak baaardzo jest ze mną źle.
ZBYNEK - Wto 05 Lip, 2011

dziwne jest to że ortopeda wyznaczając mi termin nic o tym nie powiedział dopiero wyczytałem o tym na tym forum
Alicja - Wto 05 Lip, 2011

magda_lovy napisał/a:
Jakie badania byscie radzili jeszcze zrobic?? USG?? Krew?

Na te pytania może Ci odpowiedzieć tylko lekarz po wstępnym badaniu.
magda_lovy napisał/a:
Aktualnie moje biodro wyglada jakby kosc udowa mi wyjezdzala z miednicy, bol jest ale do zniesienia, boli zdecydowanie mocniej pod koniec dnia.

Mam wrażenie, że leżałam w Otwocku z panią, której lekarz podobine opisał jej schorzenie. Poszukaj dobrego ortopedy, pewnie w Indiach też takowi są. W którymś ze swoich postów Adam o jednym z nich wspominał.
Ale przede wszystkim witaj na forum, chociaż jesteś tak daleko, może jakoś Ci pomożemy. :-D

ZBYNEK napisał/a:
witajcie moi drodzy mam pytanko czy komuś zdarzyło się że nie zdążył wyleczyć ząbków do operacji i czy w takim wypadku mogą odmówić zabiegu czy nie koniecznie?


Oj, mogą odmówić. Na niektórych oddziałach wręcz żądają zaświadczenia od dentysty, że zęby wyleczone. Upewnij się, czy na Twoim nie mają takich wymagań, bo jak się okaże tuż przed przyjęciem, może być problem. Leczenie zębów trochę czasu wymaga. :->

ZBYNEK - Wto 05 Lip, 2011

już zauważyłem że wymaga chciałem się zapisać do dentysty w sumie nie mam tego tak wiele jeden do wyleczenia i jeden do usunięcia ale powiedziano że niestety we wrześniu dopiero moge dzwonić się zapisać no chyba że prywatnie :) a lekarz napisał tylko ze mam zabrać kule łokciowe i własne leki będę przyjęty na oddział w piątek zrobia wszystkie badania i w poniedziałek pod nóż
pasiflora - Wto 05 Lip, 2011

ZBYNEK, zadzwoń zapytaj, ale na 99% zawsze tego wymagają. Ja już mam zaświadczenie że sanancja jamy ustnej została u mnie przeprowadzona :-)
Nie wymagają jedynie gdy masz sztuczne uzębienie.

ZBYNEK - Wto 05 Lip, 2011

nie no do sztucznego to mi jeszcze daleko hihihi
pestka - Wto 05 Lip, 2011

ZBYNEK,
niestety , ale bedziesz chyba musiał zainwestować w pośpiech i wyleczyć ząbki. Chyba nie ma już takich oddziałów na których nie wymagają zaświadczenia od stomatologa.

Grazyna1950 - Wto 05 Lip, 2011

Ode mnie nie wymagali, ale bezpieczniej mieć wyleczone ząbki. Aby zmniejszyć koszty z zębem do usunięcia zgłoś się gdzieś na dyżur i powiedz, że okropnie boli (na pewno wyrwą poza kolejnością), a leczenie drugiego to prywatnie nie jest to bardzo duży koszt - w mniejszych miejscowościach 60 - 100 zł.
Notker - Wto 05 Lip, 2011

Witam po raz pierwszy!

Jak to dobrze że znalazłem to forum!
Mam 35 lat i już problem z biodrami, niestety. Choć może lepsze to niż kręgosłup przykładowo. Lekkie bóle pojawiły się dwa lata temu po dłuższej rowerowej wyprawie, około 400km. Lekarz stwierdził na zdjęciach początek zmian zwyrodnieniowych/nie określił dokładnie co/ i zalecił rehabilitacje i leki przeciwzapalne oraz redukujące tarcie w stawie. Od tamtej pory niby się uspokoiło, jednak jakieś 2 m-ce temu, pojawił się ból w lewym biodrze na tyle silny że spowodował tygodniowe utykanie. Od razu też piszę że ewidentnie pojawiło się to na skutek większego wysiłku fizycznego. Teraz jest znów ok, jednak z tą różnicą że "czuję" obydwa biodra.
Powiem, że od razu dała o sobie znać niezłą depresja:( , jak uświadomiłem sobie że oto młode w miarę jeszcze ciało zaczyna się starzeć. Co gorsza, muszę myśleć chyba o zmianie pracy na nieco lżejszą-jestem właścicielem małej firmy budowlanej, ale właściwie uczestniczę we wszelkich pracach. Aha, pojawia się czasem taki jak gdyby odczuwalny "luz" w stawie biodrowym, ostatnio jak to wystąpiło przy wysiadaniu z auta to znów utykałem kilka dni.
Kolana nie szczególnie mnie bolą, ale czasem je czuję.
Jak Wam się wydaje, czy uderzać od razu do wymienianych przez Was lekarzy- fachowców? Mój lekarz w sumie ma dość dobrą renomę w okolicy/ Wałbrzych i Świdnica/ jednak powiedział on ze na razie mam prowadzić normalny, dotychczasowy tryb życia, czyli pracować, jezdzić na rowerze, chodzić ale nie biegać!
Stoi to nieco w opozycji do tego co tu generalnie czytam, że im wcześniejsza operacja tym lepiej.
Co myślicie o tym?

Pozdrawiam

duska - Wto 05 Lip, 2011

Notker, witaj na forum.
Twój stan, choć pewnie Cię zaskoczył, nie jest jeszcze tragiczny. Oczywiście, wizyta u jeszcze jednego dobrego ortopedy (nie umniejszając kompetencji Twojego lekarza) jest mocno wskazana, po to, żeby nie było żadnych wątpliwości co do Twojego stanu. Ja jednak, zaczęłabym od dobrego rehabilitanta, bo w tym momencie szkoda się jeszcze kroić.
Notker napisał/a:
Stoi to nieco w opozycji do tego co tu generalnie czytam, że im wcześniejsza operacja tym lepiej.

Nie, nie stoi. My też jesteśmy zwolennikami ratowania swoich bioder jak długo się da..ale nie kosztem swojego życia. Operacja jest wskazana szybko wówczas gdy ból bardzo utrudnia lub nie pozwala Ci żyć.

I druga rzecz: radziłabym Ci zwrócić się do prof. Czubaka w Otwocku, ponieważ on, jako jedyny w Polsce robi osteotomię Ganza, która pozwala, jeśli zmiany w biodrze nie są bardzo posunięte, uratować własny staw. Jednak, jeśli zgłosisz się zbyt późno, ta opcja może Ci uciec. Możliwe, oczywiście, że w ogóle nie podejdziesz pod ten rodzaj operacji, warto to chyba jednak sprawdzić.

Notker - Pią 08 Lip, 2011

Hej Duska, Wielkie Dzięki za trzezwą i rzeczową odpowiedz. Z tego co się naczytałem n/t metody Ganza to raczej zrobię tak jak piszesz- udam się tedy do Otwocka zasięgnąć już technicznych informacji do Fachowca.

Pozdrawiam serdecznie!

Notker

persymona - Sob 16 Lip, 2011

Witam!
Jestem daria. mam 18 lat. Kilka dni temu usłyszałam diagnozę lekarską odnośnie mojego prawego bioderka- natychmiastowa operacja: osteotomia wg Chiariego. Po powrocie do domu poszperałam w internecie i znalazłam jeszcze jedną, podobną metodę- osteotomia wg Ganza. Na obie się kwalifikuję. By utwierdzić się w przekonaniu jadę jeszcze na konsultacje do prof. Czubaka. Podobno świetny specjalista. Która metoda według Was jest łatwiejsza do przejścia? Którą byście wybrali?
Pozdrawiam wszystkich. :-)

pasiflora - Sob 16 Lip, 2011

persymona, witaj na forum. Tutaj jest dużo osób po osteotomii wg Ganza i bardzo sobie chwalą tą metodę i oczywiście profesora Czubaka również :mrgreen: Zapraszam do czytania działu o tej metodzie, a na pewno znajdziesz odpowiedź.
Pamiętaj nikt tu Ci nie doradzi co powinnaś wybrać, to tylko i wyłącznie Twoja decyzja. :mrgreen:

AgaW - Sob 16 Lip, 2011

Wizyta u tego Profesora to dobry krok, bo to naprawdę wybitny specjalista :) Jeśli zaproponuje Ci osteotomię wg. Ganza to znaczy, że masz szansę zachować swój własny staw biodrowy ;)
Więcej o tej metodzie dowiesz się z działu o Osteotomii wg.Ganza oraz z naszych historii osób po Ganzu :) Daj znać, co zdecydujesz a decydując pamiętaj że są kolejki na zabieg i warto wcześniej się do niej ustawić :)

persymona - Nie 17 Lip, 2011

Bardzo dziękuję za odpowiedzi;) Będę pilnie śledzić wątek o tej osteotomii. Pozdrawiam
berek - Sro 24 Sie, 2011
Temat postu: moje dalsze przygody
Cześć, minęło 10 miesięcy od mojego ostatniego wpisu na forum (podstrona 10), pisze tam o swoim tajemniczym przypadku (biodro lub kręgosłup), badaniu itp. Postanowiłem się odezwać i dać znać co i jak, a więc:
do tej pory nie wiadomo czy to biodro czy kręgosłup (RMI kręgosłupa mówi o ucisku na korzeń nerwowy z obu storn kręgosłupa a RTG bioder tak jak pisałem w ostatnim wpisie (czyli jak to ortopeda określił - nitypowa budowa bioder może wskazywać na konflikt udowo-panewkowy ale w moim przypadku to może być od pleców). Opowiem po krótce jak to się dalej rozwija. Otóż jakoś tak w listopadzie ubiegłego roku przeszło zupełnie na jakieś pół roku, w między czasie robiłem wszystko i było ok nawet co dziwne przejechałem 10 km rowerem i nic mnie nie bolało a wcześniej po takim dystansie rozpoczęły się moje pół roczne bóle non stop (tylko w nocy i rano nie). 3 tyg znów byłem na rowerze, po 9 km się załatwiłem, ból trwa do dziś nie ważna czy siedze czy chodzę, boli i piecze udo z przodu cały czas i okolice biodra. Gdy leże oraz rano prawie nie boli. Poczytałem angielską literaturę i chyba sam dochodzę do wniosku że to od kręgosłupa. Na RTG była nietypowa budowa bioder która może wsazywać na konf ud-panewkowy ale nie było zmian co prawda, a ja miałem takie bóle że ledwo chodziłem, wyczytałem że ludzie z tym konfliktem to mają problemy jak dużo sportu uprawiają (nie 9 km rowerem a rajdy po 100km) i bieganiu w maratonach i generalnie boli ich to po treningu, a jak siedzą lub zrobią przerwę w trningu to nie. Także wydaje mi się że mój konflikt może się kiedyś uaktywnić i został wykryty przy okazji podobnych objawów, ale póki co udo piecze i boli od kręgosłupa.
Takie jest moje przemyślenie ale jaka jest prawda tego nikt nie wie, jak widać nawet lekarze. Każdy obstawia swoją działkę.
PS, chodziłem do na prawdę dobrego terapeuty który powiedział że biodro to raczej nie bo ten konflikt udowo-panewkoy to minimalnie może wystąpić, więc on tego nie obstawia, prędzej kręgosłup lub tkanki miękkie. Tak czy inaczej wykonał wszystkie możliwe testy i wygięcia i powiedział że na żaden test nie odpowiadam pozytywnie więc on też nie wie skąd te bóle.
Ale przykładowo moja mama ma bóle od kręgosłupa (po badaniach tak jej powiedziano) a objawiają się bólem biodra i to rano najbardziej przed rozruszaniem się lub gdy dużo chodzi. Gdy siedzi - nie. Objawy typowo przypominające biodro a powiedzieli jej że kręgosłup.
Masakra, pozostaje mi póki co żyć w niewiedzy, mam nadzieję że przejdzie mi za pare tyg znów całkowicie a na rower się już nie wybiorę skoro mi nie sprzyja.

Brydzia - Sro 24 Sie, 2011

Na moje powinieneś znaleźć dobrego neurochirurga który odpowie Ci na twój problem. Ja takiego znalazłam, bo wszyscy myśleli,ze to kręgosłup a okazało się,ze jednak boli mnie biodro.
Agnieszka78 - Wto 30 Sie, 2011

Witam grono bioderkowiczów!
Dawno nie pisałam, bo i dużo się wydarzyło, byliśmy u lekarza...ale szkoda pisać, cóż przeżyliśmy i to, ale ku zdrowiu człowiek wiele zniesie. Trafiliśmy do innego lekarza i.........od wizyty u lekarza minęło półtora miesiąca Marek idzie w piątek na operacje. Bardzo się boimy, cieszymy...mieszane uczucia. przeczytałam już chyba wszystko na forum byleby tylko więcej wiedzieć, cóż trzeba zdać się na teraz na operatora.
Aha...jak byliśmy na wizycie u wcześniejszego lekarza to zaproponował nam okres oczekiwania ok. półtora roku...mimo młodego wieku pacjenta, mimo tego że biodra są bardzo zniszczone ale cóż polska służba zdrowia. Pozdrawiam trzymajcie kciuki.

kate310 - Pon 12 Wrz, 2011

Kochani posiadcze endoprotez, po ostatniej wizycie u dr Mielnika przestałam juz mieć złudzenia, co do tego czy mam mieć wstawioną endoprotezę czy jednak nie. potwierdze to jeszcze za miesiąc u prof. Czubaka. nurtują mnie jednak pytania przedoperacyjne. pozostał mi rok do operacji (może więcej może mniej) jak czuliście się przed operacją? czy ból był duży? jaka była Wasza ruchomość? czy często wspomagaliście się tabletkami przeciwóblowymi? po dzisiejszej nocy, kiedy chyba z nerwó wczułam jak pulsują mi oba biodra zaczęłam się obwiać czy ja wogóle dotrwam w miarę normalnym stanie do tej operacji. podzielcie się wrażeniami sprzed :)
kinga - Pon 12 Wrz, 2011

kate310 napisał/a:
jak czuliście się przed operacją? czy ból był duży? jaka była Wasza ruchomość? czy często wspomagaliście się tabletkami przeciwóblowymi?

Droga Kate :)
zapraszam do czytania historii użytkowników oraz odpowiednich wątków na forum-tam jest wszystko dokładnie opisane :)

kate310 - Pon 12 Wrz, 2011

oraz odpowiednich wątków na forum-tam jest wszystko dokładnie opisane :)

jakaś podpowiedź co do wątku?

kinga - Pon 12 Wrz, 2011

kate310 napisał/a:
jakaś podpowiedź co do wątku?

-historie łatwo znaleźć :)
a przykładowe inne watki:
TUTAJ
TUTAJ
TUTAJ

oraz dział psychologii - sposoby radzenia sobie z bólem, z chorobą
oraz dział rehabilitacji - jak pomóc sobie przed operacją, jak się do niej przygotować

:)

kate310 - Pon 12 Wrz, 2011

Kinga dziękuje za podpowiedzi, ja tu jeszcze po omacku się poruszam z racji krótkiego stażu :-D
js7 - Pon 12 Wrz, 2011

witaj kate310,
też jestem przed endo. Też czekam już sporo i nie wiem jak długo jeszcze. MAM NADZIEJĘ, że później będzie lepiej. Może nie od razu, ale jednak. Trzymaj się tego, bo to pozwala przetrwać kolejną noc, kolejne dni.
Od jakiś dwóch lat nie pamietam, żebym normalnie przespała noc, środki przeciwbólowe mam zawsze w zasięgu ręki i czekam. Tak jak każdy z nas mam lepsze i gorsze dni, ale mam nadzieję.
Tobie też życzę tego samego - WIELKIEJ NADZIEI. Powodzenia.

Eva - Pią 11 Lis, 2011
Temat postu: Witajcie
Oj nie widziałam, że moje zapytanie zostało przeniesione do tego wątku. Już pomyślałam sobie, że zostało wykasowane, bo faktycznie umieściłam je nie tam gdzie trzeba :) ale bardzo dziękuję za porady dotyczące dotarcia do szpitala w Piekarach. Szkoda, że zobaczyłam je dopiero dzisiaj, już po wizycie :) hehe Ale najważniejsze, że jakoś dotarłam do Piekar. Pojechałam pociągiem, potem autobusem 168 z ul. Mickiewicza. Przyznam, że było to nawet łatwe.
Byłam na wizycie u dr Walo. Tak jak przypuszczałam, nie powiedział mi nic odkrywczego. To, że moje biodro jest w fatalnym stanie i do kapoplastyki się nie nadaje, wiedziałam już od dłuższego czasu. Natomiast dr utwierdził mnie w tym, że nie ma co odwlekać decyzji o operacji. Zostałam zapisana w kolejeczkę i realny termin to 2014 rok :( Proponowana endoproteza z długim trzpieniem, ceramiczna. Okazało się też, że w moim przypadku, osiągnięcie dobrej ruchomości w stawie, po operacji będzie bardzo trudne. Pan doktor powiedział, że jeżeli zgięcie będzie 45` to i tak będzie to sukcesem :( teraz biodro mam w zasadzie sztywne.
Powiedzcie mi tylko, czy u was po operacji zakres ruchu zwiększył się bardzo?

kinga - Pią 11 Lis, 2011

Ten post też przeniosłam.
W dziale powitalny tylko się witamy-reszta już gdzie indziej :wink:

Eva napisał/a:
Proponowana endoproteza z długim trzpieniem, ceramiczna.

a z krótkim trzpieniem nie może być? wspominał lekarz o takie w ogóle?
Eva napisał/a:
Okazało się też, że w moim przypadku, osiągnięcie dobrej ruchomości w stawie, po operacji będzie bardzo trudne. Pan doktor powiedział, że jeżeli zgięcie będzie 45` to i tak będzie to sukcesem teraz biodro mam w zasadzie sztywne.
Powiedzcie mi tylko, czy u was po operacji zakres ruchu zwiększył się bardzo?

Warto przed operacją skorzystać z mądrej i ukierunkowanej rehabilitacji

jesteś z Warszawy-zapraszamy na Warsztaty
http://forumbioderko.pl/v...der=asc&start=0

AgaW - Sob 12 Lis, 2011

Eva napisał/a:
osiągnięcie dobrej ruchomości w stawie, po operacji będzie bardzo trudne

Trudne napewno, ale jeśli już teraz jak radzi Kinga pomyślisz o dobrej rehabilitacji funkcjonalnej to już teraz będziesz mogła poprawiać swoją sprawność, zakresy ruchów. Jesteś z Wa-wy, masz blisko do dobrych speców od rehabilitacji, więc masz dużą szansę na nieżły wynik :)
Pomyśl o warsztatach, temat jest idealny dla osób w podobnej jak Twoja sytuacji, dużo się nauczysz co Ci się przyda ;)
Po warsztatach będzie spotkanie, na które zapraszamy :) wątek tutaj

Eva - Sob 12 Lis, 2011

AgaW, Bardzo dziękuję za zaproszenie. Już wcześniej myślałam o rehabilitacji funkcjonalnej, więc na pewno pojawię się na warsztatach :) na spotkanie pewnie też zawitam, bo fajnie będzie poznać Was wszystkich.
kinga, niestety, w moim przypadku zmiany dotyczą również szyjki i kości udowej, więc endo trzeba solidnie osadzić w kości- krótki trzpień odpada.

kinga - Nie 13 Lis, 2011

Eva, ja też miałam bardzo duże zmiany i w główce, i w szyjce; do tego kość w beznadziejnym stanie. I mam krótki trzpień.
Do operacji masz jeszcze sporo czasu. Może konsultacja u innego specjalisty? Tak dla pewności. W końcu chcemy dla siebie jak najlepiej :)

Eva - Nie 13 Lis, 2011

kinga, Tak, na pewno pojawię się jeszcze u kilku specjalistów. 3 lata to bardzo dużo czasu. Na pewno udam się do prof. Czubaka. Już kiedyś mnie operował, więc wiem, że zna się człowiek na rzeczy :) a i widzę, że na forum, wszyscy są nim zachwyceni :)

Ja już miałam wyznaczony termin endoprotezy ok. 3 lat temu w szpitalu na Lindleya i w ostatniej chwili zrezygnowałam. Miała to być endo z długim trzpieniem, bo wg prof Góreckiego, tylko taka w moim przypadku byłaby możliwa do założenia. Ale ja wtedy byłam na etapie "zauroczenia" kapoplastyką i szukałam lekarza, który podjąłby się takiej operacji. Już wtedy nikt nie chciał założyć mi kapy, oprócz " cudownego" wówczas dr Kokoszki. Dziękuję opatrzności, że nie zdecydowałam się wtedy na kapoplastykę u niego.
A stało się tak m.in. po konsultacji u prof. Czubaka, który odradzał mi operację. Mówił, że w moim przypadku kapa jest niemożliwa i jeżeli już bardzo chcę to tylko endoproteza, ale najlepiej żebym żyła jak zdrowy człowiek i zapomniała o chorobie. Hmmm, trochę wtedy byłam na niego poirytowana, ale w gruncie rzeczy 3 lata minęły dość aktywnie i bez bólu, więc może miał i rację.

Wiecie, ja do tej pory nie wiem czy mam zdecydować się na operację czy żyć jak do tej pory. Gdyby biodro bolało mnie tak jak większość z osób wypowiadających się na forum, decyzja byłaby łatwiejsza. A tak... Nie wiem, czy nie przysporzę sobie więcej bólu i cierpienia, niż warto. Teraz dokucza mi jedynie, a może aż, brak ruchu w biodrze. W zasadzie lewe biodro jest sztywne, nie mogę nawet normalnie usiąść. Ale najważniejsze, że nie boli. Nie zażywam żadnych środków przeciwbólowych, w nocy śpię normalnie. Tylko w wieku 24 lat jestem aktywna niczym 80 latka :/

pasiflora - Nie 13 Lis, 2011

kinga napisał/a:
Eva, ja też miałam bardzo duże zmiany i w główce, i w szyjce; do tego kość w beznadziejnym stanie. I mam krótki trzpień.
Do operacji masz jeszcze sporo czasu. Może konsultacja u innego specjalisty? Tak dla pewności. W końcu chcemy dla siebie jak najlepiej :)
Evo, to bardzo zdrowe podejście. Na moim przykładzie mogę powiedzieć że nie wybrałam lekarzy z oddziału kobiecego w Piekarach. Praktycznie i w Otwocku i w innych placówkach proponowano mi krótkotrzpieniową, a z oddziału kobiecego w Piekarach proponowano mi długotrzpieniową w dodatku osadzoną na cemencie. W efekcie wybrałam lekarza z Piekar, ale z męskiego oddziału. Najeździłam się po Polsce, ale mam pewność, że zrobiłam dla siebie dość sporo w tym temacie.

Eva napisał/a:
ja wtedy byłam na etapie "zauroczenia" kapoplastyką i szukałam lekarza, który podjąłby się takiej operacji.
Też byłam zauroczona kapoplastyką i ją mam ale nie mam kapy BHR tylko BMHR, w drugim biodrze się nie dało :( ale mam tam krótką przynasadową endo.
Przy okazji powiem Ci że mam osłabioną kość udową ze względu na przebytą w wieku 15 lat osteotomie podkrętarzową. Jesteś młoda więc zawalcz o siebie :mrgreen:

Evo, życzę Ci "zdrowego" wyboru tak byś miała poczucie że zrobiłaś też dla siebie wszystko :*

AgaW - Nie 13 Lis, 2011

Zawsze jest jakieś ryzyko operacji, boimy się bo nie wiemy co będzie lepsze dla nas.
Być może zadając pytanie: czy operować się na warsztatach poznasz opinię fizjoterapeutów, która Ci pomoźe wybrać wyjście dla siebie.
Znam dobrze osobę, która wcześnie, od razu przy pierwszych bólach zoperowała oba biodra po kolei metodą Ganza i trzeba jej było mało czasu na rehabilitację, ma dobre rokowania bo nie upłynęło wiele czasu i nie doszło do większego zwyrodnienia. Są też osoby, które żałują operacji bo nie przyniosła im niestety oczekiwanych efektów.
Decyzję każdy musi podjąć sam, pamiętaj tylko o tym że kolejki są długie i warto wcześniej w niej być, także o tym że nasza choroba niestety postępuje co niesie deformacje w mięśniach, kręgosłupie które potem im są większe tym trudniej je usunąć.
Jeśli nie jesteś przekonana co do operacji na wszelki wpadek zapisz się do kolejki, zawsze możesz potem przełożyć zabieg, ale już przyspieszyć to są problemy często nie do przeskoczenia. Jeśli teraz postawisz dobrą rehabilitację na 1 miejscu być może na jakiś dłuższy czas uda Ci się odwlec potrzebę operowania, bo nie będzie bolało, bo będziesz chodzić dobrze i w miarę bezbólowo.
Każdy z nas jest inny, choroba postępuje różnym tempem, więc do końca wszystkiego się nie przewidzi. Jednak jak dobrze pomyślisz to wybierzesz świadomie wyjście dla siebie, którego potem nie będziesz żałować. :)

Eva - Nie 13 Lis, 2011

pasiflora napisał/a:
Evo, życzę Ci "zdrowego" wyboru tak byś miała poczucie że zrobiłaś też dla siebie wszystko


Bardzo dziękuję :) Zawalczę o siebie na pewno :) a zacznę od powrotu do rehabilitacji, bo gdzieś te moje bioderka po drodze się zastały. Myślałam, że po operacji zacznę ćwiczyć, że teraz nie ma sensu, bo i tak już ćwiczenia niewiele mogą mi pomóc. Ale czytając wpisy na forum widzę, że rehabilitacja przed nie jest mniej ważna, niż ta po.

AgaW napisał/a:
Decyzję każdy musi podjąć sam, pamiętaj tylko o tym że kolejki są długie i warto wcześniej w niej być, także o tym że nasza choroba niestety postępuje co niesie deformacje w mięśniach, kręgosłupie które potem im są większe tym trudniej je usunąć.


Niestety, właśnie zaczynam dostrzegać problemy z kręgosłupem i kolanem.
A czy mogę być zapisana na operację w kilku miejscach? Czy kolejka jest wspólna w całej Polsce i muszę zdeklarować gdzie chciałabym się operować?

michelle - Pon 14 Lis, 2011
Temat postu: Już nie można zapisać się w kolejce w kilku miejsc
Niestety już nie można się zapisać w kilku miejsc. Mają taką bazę danych i taki system, który od razu pokazuje, że pacjent jest zapisany gdzie indziej. I dopóki pacjent nie skreśla się z poprzedniej listy, nie może zapisać się w innej kolejce. Przeżyłam to na własnej skórze, kiedy będąc w Poznaniu, chciałam zrezygnować z Piekar i zapisać się w Poznaniu. Też myślałam, że wystarczy, że pacjent podpisuje na miejscu oświadczenie, że zrezygnuje z innego ośrodka, ale niestety nie jest takie proste. Wyskakuje okienko w komputerze, że pacjent z takim PESELEM jest zapisany na listę oczekujących i nie można go zapisać drugi raz. Trzeba najpierw skreślić się z poprzedniej listy i dopiero potem można zapisać się gdzie indziej.
aga.t. - Pon 14 Lis, 2011

Tak, potwierdzam! W ubiegłym roku było o tym głośno w TV a nawet jedna z naszych Forumowiczek miała taką sytuację, że wyskoczyło że jest zapisana w innym szpitalu i musiała się zdecydować który szpital wybiera.
Eva - Pon 14 Lis, 2011

michelle napisał/a:
Niestety już nie można się zapisać w kilku miejsc. Mają taką bazę danych i taki system, który od razu pokazuje, że pacjent jest zapisany gdzie indziej. I dopóki pacjent nie skreśla się z poprzedniej listy, nie może zapisać się w innej kolejce.


Ale długość oczekiwania na operację jest uzależniona od szpitala, tak? Czyli gdybym uzyskała informację, że np. w Otwocku, termin operacji jest za dwa lata, a nie za trzy, jak w Piekarach to najpierw musiałabym powiadomić Piekary, że od nich się wypisuję i dopiero zapiać się w Otwocku, tak?

pasiflora - Pon 14 Lis, 2011

Eva napisał/a:
Ale długość oczekiwania na operację jest uzależniona od szpitala, tak? Czyli gdybym uzyskała informację, że np. w Otwocku, termin operacji jest za dwa lata, a nie za trzy, jak w Piekarach to najpierw musiałabym powiadomić Piekary, że od nich się wypisuję i dopiero zapiać się w Otwocku, tak?
No niestety nie jest tak łatwo!
Wybrać należy od razu.
Aby przyśpieszyć operację możesz np. zwrócić się z pismem do dyrektora danej placówki. Operacja w Piekarach niby 2014 rok miałam mieć z kolejki a ja już jestem "po" :)

Mivia - Pon 05 Gru, 2011

Witam serdecznie…
Od pewnego czasu śledzę wszelkie informacje jakie zamieszczacie na tym forum. Wydaje mi się, że przeczytałam już większość wątków i nie znalazłam tego, co mnie najbardziej by interesował. Więc w końcu zdecydowałam się napisać… wierzę, że znajdę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania Artroskopie w życiu już przeszłam, ale niestety kolana. W dziedzinie artroskopowej rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego już prawie jestem mistrzem. Ponieważ w czasach kiedy przez to przechodziłam dużo dowiedziałam się z takich forów jak to, a do dzisiaj sama dziele się swoim doświadczeniem, mam nadzieję że znajdę pomoc w temacie artroskopii biodra. Otóż od dłuższego czasu odczuwałam ból w panewce. Występował tylko i wyłącznie w momencie jak dużo chodziłam i tylko w momencie ruszania nogą. Chwila postoju dawała chwilową ulgę… na początku przekonana byłam, że to tylko jakieś pewnie nadwyrężenie. Ale problem nie mijał i praktycznie każdy spacer nawet po hipermarkecie ukoronowany był bólem. Udałam się do ortopedy. Nie będę wspominała co podejrzewali, powiem już o diagnozie. Zdjęcie rentgenowskie nic nie wykazało. Z USG można wyczytać: „w stawie biodrowym widoczne są zmiany degeneracyjne w obrąbku przednim. W sąsiedztwie obrąbka obszar płynowy o wymiarach 9x5mm najpewniej torbiel około obrąbkowa. Wysięku nie stwierdza się”. Po dwutygodniowych zabiegach rehabilitacyjnych udałam się na rezonans. Zostało potwierdzone to co na usg tylko dodano jedno zdanie że oba stawy biodrowe prawidłowe w obu czasach relaksacji. I tym sposobem usłyszałam że muszę udać się na artroskopie. Nie wiem skąd ta torbiel (różnica poziomów nóg??- nigdy nie zdiagnozowano czy mam miednicę przesuniętą czy jedną nogę krótszą od drugiej, ale różnica poziomów występuje), nie wiem co może się stać jak jej nie usunę. Nie wiem czy już natychmiast mam się udać na artro czy mogę chwilę poczekać. Powiem szczerze że ciężko jest mi się zdecydować na zabieg kiedy na co dzień (teraz po rehabilitacji) nie odczuwam bólu, może też dlatego że ograniczyłam chodzenie… czy nie da się tej torbieli inaczej usunąć? Wysuszyć? Może ktoś z Was miał taki przypadek? No i zasadnicze pytanie- gdzie (okolice Poznania lub Wrocławia) polecacie zrobić taki zabieg? Dużo czytałam o klinice Rehamed.. nie wiem jaki to może być koszt… kolano operowałam na 28 czerwca Poznaniu, czy tam też wykonują artroskopie biodra? W Internecie pojawia się dużo nazwisk lekarzy.. błagam o pomoc

AgaW - Pon 05 Gru, 2011

Mivio, trudno tu coś dobrze radzić jako że każdy z nas jest innym przypadkiem. Jednak ta Twoja różnica poziomów może wynikać z złego ustawienia miednicy podczas gdy być może masz równe nogi. Jedno wiem na pewno, czy będziesz chciała mieć zabieg czy nie potrzebujesz rehabilitacji przedoperacyjnej, która być może odłoży w czasie konieczność operacji, dobry fizjoterapeuta będzie umiał określić jak jest u Ciebie z tą miednicą i powie Ci czy da się to wyrównać. Być może jeśli się da to i dolegliwości ustąpią przynajmniej na jakiś tam czas. Masz w Poznaniu sprawdziwego specjalistę w tej dziedzinie, z doświadczeniem i renomą stosującego nowoczesne techniki- kontakt tutaj, umów się, porozmawiaj, weź rtg, być może właśnie ta wizyta pomoże Ci zdecydować co dalej, a już napewno dobrze będziesz pokierowana w rehabilitacji funkcjonalnej :)
Jeśli zaczniesz myśleć o zabiegu to warto wcześniej być w kolejce, bo są długie a zawsze możesz potem termin przesunąć, namiary na lekarzy są na Forum tutaj, jest kilku specjalistów z Poznania :)
Powodzenia i czekamy na dalsze wieści od Ciebie :)

Brydzia - Sro 07 Gru, 2011

Witaj mivio, jeżeli chodzi o konieczność wykonania artroskopii biodra to nie odwlekaj tego. Tak jak pisze Agaw napewno i tak przyjdzie Ci czekać, więc im szybciej tym lepiej.Mi przy pierwszym zabiegu się udało bo czekałam w sumie miesiąc, ale teraz na drugą artoskopie muszę czekać 4-5 miesięcy. Powodzenia ;-)
Mivia - Czw 15 Gru, 2011

Wiem, wiem... tylko tak jak pisałam wcześniej, ciężko dać się zoperować jeżeli w codziennym życiu nic mi za bardzo nie dolega... ciężko podjąć taką decyzję. Ale w styczniu się za to zabiorę. Orientujecie się może jaki to może być koszt w prywatnej klinice? Nie wiem czy są to kwoty osiągalne.. Nie wiem od której strony mam zacząć. Gdzie najpierw iść.. Ortopeda który postawił mi diagnozę nie pracuje w żadnym z miejsc gdzie taką artroskopię robią, więc muszę tak na prawdę zacząć od początku.. Kolano operował mi dr Trzeciak, słyszałam że nie zajmuje się biodrami, więc poszukiwania ortopedy przede mną. No ale cóż, każdy ma jakieś Noworoczne postanowienia;) W każdym razie dziękuje Wam gorąco za odpowiedzi i z całego serca życzę Spokojnych ale i Wesołych Świąt;) Jak już podejmę jakieś kroki dam znać...
olesiaczka - Sro 18 Sty, 2012

Witam was.
No wiec w zeszlym tygodniu bylam u ortopedy :)
Dostalam skierowanie na rezonans i musze poczekac ok 2-3 tygodni i zobaczymy co dalej.
Powiedzial ze prawdopodobnie beda jakies zastrzyki ale nic wiecej nie powiedzial,zalezy od tego ja bedzie wygladal rezonans :-(
Zobaczymy.
Ale............
fantastyczny pan doktor stwierdzil ze NIE UDAJE
normalnie myslalam ze mnie trafi :evil:
Bol jest nie do zniesienia,dzisiaj ide do lekarza po zwolnienie bo chodze do collegu i niestety 8 godzin siedzenia jest dla mnie okropne,bo ani siedziec ani sie skupic na tym co mowia a tym bardziej nie ma mowy o nauce jezyka :cry:
Nie wiem co dalej bedzie,juz rok czasu sie z tym mecze (wiem ze w porownaniu z niektorymi z Was to i tak pikus :) )ale mimo wszystko zyc z bolem to masakra.
Zreszta wiecie o czym mowie :-?
Juz probowalam oklady z kapusty ale nic to nie dalo,lapie sie wszystkiego co mozliwe ale niestety :roll:
Staram sie nie brac tabletek,stosuje masci roznego rodzaju ale nie zawsze to pomaga.Wczoraj juz nie dalam rady i wzielam tabletki 3x Tramadol 50mg i bylam troche oglupiala :roll:
W Szkocji ciezko o dobrego fizjoterapeute niestety :(
Gorace pozdrowienia dla was wszystkich :lol:

zabrze96 - Czw 19 Sty, 2012

Witam jestem tutaj po raz pierwszy. Wczoraj został wyznaczony termin na endoprotezę. Pan doktor zastanawia się czy przyjmie się endoproteza,gdyż jestem również pacjentem onkologii. Na onkologii wylądowałem dziewięć lat temu. Przez te lata miałem trzy serie chemioterapii (co dwa lata wznowa). Pan doktor twierdzi, że mogę mieć zniszczone przez chemię chrząstki. Moja choroba to chłoniak,mam obawy czy poddać się zabiegowi. Może ktoś miał podobny problem ?
Libra - Czw 19 Sty, 2012

zabrze96 napisał/a:
Pan doktor zastanawia się czy przyjmie się endoproteza,gdyż jestem również pacjentem onkologii


Postaraj sie może skonsultować z ortopedą onkologiem.
Sama również byłam/jestem pacjentką onkologiczna, jednak u mnie obyło się bez chemii, a tym samym uszkodzeń nią powodowanych.
Z tego, co mi wiadomo, to Piekary mają odział nowotworów kości.
Twój nowotwór kości nie dotyczy, ale wydaje mi się, że lekarz z ww oddziału ma na tyle kompetencji, by odpowiedzieć na Twoje pytania i wątpliwości. Zwłaszcza, że Piekary to jeden z wiodących ośrodków w kwestii endoprotez, więc ....co dwie głowy, to nie jedna:)
Powodzenia:))

zabrze96 - Czw 19 Sty, 2012

Libra, Dziękuje za odpowiedz. Na onkologii lekarze nie mają przeciw skazań.Biodro było zdiagnozowane na onkologii i okazało się, że przeszedłem chorobę Perthesa. No nie wiem co zrobię? Ale według Twojej rady pójdę jeszcze na konsultację do innego ortopedy.
pozdrawiam:))

pasiflora - Czw 19 Sty, 2012

zabrze96, koniecznie "zahacz" o Piekary Naprawdę mają tam świetne wyniki w ortopedii. Tu link na oddział wskazany przez Libre http://www.urazowka.piekary.pl/oddzial9.htm. W Zabrzu masz też na miejscu wspaniałego fizjoterapeutę http://forumbioderko.pl/v...p?p=37030#37030 do którego Cię zapraszam. Dzisiaj go odwiedziłam i znów do przodu kroczek.
Iza - Wto 24 Sty, 2012
Temat postu: Bóle kolan
Mam pytanko do wszystkich bioderkowiczów. Czy bolą Was kolana? Ja mam z tym problem, od jakiś 2 miesięcy. Bolą mnie oba kolana (prawe od zeszłego roku). Zwaliłam to na krzywe chodzenie i obciążenie. Jednak dają mi już trochę w kość. Wczoraj zauważyłam, że są spuchnięte od wewnątrz (prawe bardziej). Czuję także zimno jakby wewnątrz. Spotkałyście się z czymś takim?
pasiflora - Wto 24 Sty, 2012

Iza, oczywiście że kolana bolą przy "naszej" chorobie. Co Ci mogę poradzić to abyś sobie nie spiep....yła całkiem kolan to...
Po pierwsze idź zbadaj kolana u ortopedy
Po drugie dobry fizjoterapeuta na pewno Ci pomoże :)

Bonia - Wto 24 Sty, 2012

Tak bolą i to nie raz oba ja nie chcę się tak jednoznacznie wypowiadać bo może być u mnie i od biodra ale mam też podejżenie innego schorzenia pod nazwą fibriomialgia ale fakt że bolą
kate310 - Wto 24 Sty, 2012
Temat postu: Re: Bóle kolan
Iza napisał/a:
Mam pytanko do wszystkich bioderkowiczów. Czy bolą Was kolana?


oj bolą,bolą ale wytrwała praca z rehabilitantem (przynajmniej w moim przypadku) pozwala pozbyć się bólu. teraz za to boli kręgosłup, "zdrowe" biodro i cały lewy bok od chorego biodra. BÓL, BÓL,BÓL ale co nas nie zabije to nas wzmocni :)

duska - Wto 24 Sty, 2012

Mnie nigdy nie bolały...ale właśnie zaczęły :)
Iza - Sro 25 Sty, 2012

No tak czyli znowu nie jestem sama. Martwi mnie tylko, że spuchły oba, a większy problem mam z biodrem prawym. Teoretycznie powinno spuchnąć jedno. Mam nadzieje, że to nie zwiastun kolejnej nowinki. Dzisiaj wizyta u internisty po skierowania do reumatologa i chirurga. Niech sie oboje wypowiedza. Niestety terminy na NFZ jak zawsze odległe. Czekaj człowieku może dożyjesz.
duska - Sro 25 Sty, 2012

Iza, hahaha to nie takie proste. Ja mam kłopot z lewym biodrem, bolało i spuchło mi kolano prawe, a lewe czuję, że mam. Jak masz spuchnięte kolana, to raczej nie czekaj na terminy NFZ bo samo nie puści, tylko będzie puchło i bolało dalej. Mi pomógł lekarz pierwszego kontaktu, który zapisał leki przeciwzapalne (diclofenac 150) i rehabilitant, który w tydzień sobie z tym poradził plus krio miejscowo.
Iza - Czw 26 Sty, 2012

duska napisał/a:
IzaMi pomógł lekarz pierwszego kontaktu, który zapisał leki przeciwzapalne (diclofenac 150) i rehabilitant, który w tydzień sobie z tym poradził plus krio miejscowo.


Masz rację Duśka, trochę to uprościłam :) Byłam u internisty i zostałam nafaszerowana super hiper dawką niesteroidowych (biegunka gwarantowana). Opuchlizna schodzi pomału, jest ciut lepiej, ale dla odmiany kręgosłup się włączył ;)

duska - Czw 26 Sty, 2012

Iza, u nas jak w ruletce - nigdy nie wiesz co i w jakiej kolejności Ci się włączy :mrgreen: Ale uszy do góry, wyprowadz kolano lekami i idz do dobrego terapeuty.. To niestety jedyne sensowne działanie przeciwbólowe..
Iza - Czw 26 Sty, 2012

No tak, znam tą ruletkę od dwunastu lat ;) ale kolana mnie zaskoczyły, bo tego jeszcze nie było :) mam nadzieję, że przy pomocy ćwiczeń jakoś wytrwam do kwietniowej wizyty u Profesora
wintersports14 - Pią 03 Lut, 2012
Temat postu: dziwny bol w lewym biodrze
Witam.jesli pisze post w zlym miejscu to prosze o wybaczenie i nie usuwanie tematu.
Sprawa mojego bolu wyglada jakos dziwnie.Boli mnie przedewszystkim jak napinam miesnie w nodze wtedy tez sie napinaja chyba miesnie i sciegna w biodrze i wtedy boli.boli tez np. jak siedze i zlaczam nogi(kolanem dotykam do kolana) wiec wtedy nie ma ruchu stawem a odczuwam bol. Tak jakby przy napieciu miesni(sciegien)zaczyna bolec.zaczyna bolec jak np.zmieniam pozycje miednicy np. siedzac. nie ruszam wtedy noga wiec wydaje mi sie ze to nie staw biodrowy tylko jakies sciegno w nim.

Moze ktos ma podobnie,moze ktos wie co mam zrobic itp?

kinga - Pią 03 Lut, 2012

wintersports14 napisał/a:
moze ktos wie co mam zrobic itp?

Proponowałabym wizytę i u lekarza i u rehabilitanta.

Przez internet ciężko zbadać, postawić diagnozę i zlecić ewentualnie odpowiednie ćwiczenia.

AgaW - Pią 03 Lut, 2012

wintersports14 napisał/a:
Tak jakby przy napieciu miesni(sciegien)zaczyna bolec

I zapewne tak właśnie jest. Napięcia mięśni/ścięgien/powięzi dają różne podobne objawy, dobry fizjoterapeuta powinien umieć Ci pomóc jak też po zbadaniu Cię i zebraniu wywiadu od kiedy boli, jak często itd. podpowiedzieć Ci skąd to mogło się wziąć, być może powinieneś udać się też do lekarza. Trzymam kciuki, że to "jednorazowa" sprawa i fizjoterpia Ci pomoże :)

wintersports14 - Pią 03 Lut, 2012

Sprawa jest jednak ciut skomplikowana bo choruje na reumatoidalne zapalenie stawow.oczywiscie lecze sie biore ciagle leki.mialem rehabuilitacje na to biodro latem tamtego roku ale sam nie wie czy pomoglo bo jak szedlem na rehabilitacje to juz mnie nie bolalo(pol roku czekalem w kolejce)oczywiscie po lekach przeciwzapalno przeciwbolowych bol ustepuje ale pozniej znow wraca...

jesli to jest jakies sciegno to za bardzo bym sie tym nie martwil....bardziej mnie martwilo by jesli to by byl staw biodrowy poniewaz to oznacza ze bedzie sie niszczyl...


ale czy lekarz mi popwie czy to sciegno czy staw?? skad on to bedzie wiedzial ??

jeszcze jest jedna sprawa..mam trzaskajace biodra ale to nie jest bol od nich bo jam mi przeskakuje biodro to wtedy mnie nic nie boli

AgaW - Sob 04 Lut, 2012

RZS to rzeczywiście dodatkowy problem. Pytasz skąd lekarz będzie wiedział gdzie leży przyczna.Gdy zrobisz rtg stawu to będzie widać czy to jest problem kostny w stawie. Tyle że jeśli jest problem kostny to dodatkowo może się łączyć często z problemem mięśniowym.
wintersports14 - Sob 04 Lut, 2012

No wlasnie.....ale jesli dopiero mnie pobolewa od miesiaca to to tez bedzie na zdjeciu widac czy to problem stawu???troche krotki okres czasu i chyba jeszcze sie staw nie zniszczyl zeby bylo widac w nim zmiany??
AgaW - Sob 04 Lut, 2012

Zmiany jeśli są - to są widoczne, najwyżej widać że są mniej lub bardziej zaawansowane. Dobry ortopeda umie je zauważyć nawet gdy są nieduże. Zawsze zresztą możesz mając zdjęcie zasiągnąć opinii także innych lekarzy, dodatkowo jeśli będzie potrzeba lekarz może zalecić Ci usg stawu - ale zwykle na rtg wszystko widać co z kościami jest nie tak.
Dobrze że z bólem nie czekasz tylko chcesz wiedzieć co jest, RTG to podsawa do diagnozy więc napewno niedługo będziesz wiedzieć jak wyszło :)

wintersports14 - Sob 04 Lut, 2012

ahaa czyli najpierw do przychoni zrobic rtg biodra tak? a pozniej ze sdjeciem i opisem do reumatologa??
AgaW - Sob 04 Lut, 2012

Zwykle lekarz rodzinny nie chce pisać skierowania rtg, weż skierowanie od lekarza rodzinnego do specjalisty ortopedy, ortopeda zaleci rtg i potem jak będziesz je miał to oceni jak wyszło. Chyba, że lekarz rodzinny od razu zgodzi Ci się ze skierowaniem od razu wysłać Cię na rtg to będziesz mieć gotowe ( a nie musi się godzić na to, jednak zdarza się że robi wyjątki i daje skierowanie )-możesz spróbować i poprosić -ale musisz liczyć się że może odmówić wypisania skierowania na RTG i da Ci tylko do lekarza ortopedy.
Prywatnie jeśli wybierasz się do ortopedy to nie musisz mieć skierowania od lekarza rodzinnego.

Iza - Pią 10 Lut, 2012

AgaW napisał/a:
Zwykle lekarz rodzinny nie chce pisać skierowania rtg


Chmmmm to dziwne, bo moja Pani doktor internistka zawsze wypisuje mi skierowanie na zdjęcie przed wizytą u specjalisty :) wczoraj właśnie prześwietlałam kolana (niestety nie dały za wygraną, więc wtorek ortopeda).

A propos kolan dają mi czadu niesmowicie. Końska dawka niesteroidowych pomogła na moment i problem znowu wraca. Krzyż i kolana dają bardziej popalić niż biodra. Zaczęłam kolejny maraton po przychodniach :( czuję ucisk w wewnętrznych stronach kolan i znowu pojawiła się opuchlizna:( czy ktoś z Was miał takie dolegliwości? Zaczynam się rozsypywać pomału, a lekarze wciąż szukają diagnozy. Chyba zaczynam mieć depresję :(

elba - Pią 10 Lut, 2012

Iza, a badałaś kiedyś tarczycę ? Przy niedoczynności spowodowanej zwłaszcza chorobą Hashimoto mogą pojawić się bóle kolan połączone z ich opuchlizną. Kiedyś przez długi okres czasu dokuczało mi lewe kolano przy chorym prawym biodrze. Teraz mam spokój i nie wiem czy był to objaw niedoczynności tarczycy, na którą choruję czy też rzeczywiście problem ortopedyczny. Na wszelki wypadek jeśli tego jeszcze nie zrobiłaś zbadaj TSH i ewentualnie przeciwciała a-TPO. Jeśli odwiedzasz reumatologa to pod tym kątem pewnie miałaś robione większość badań ? Pozdrawiam ;-)
Iza - Sob 11 Lut, 2012

To ciekawe elba co piszesz :) nigdy bym na to nie wpadła, że tarczyca może mieć coś wspólnego z kolanami :) badania robiłam kiedys dawno temu :) teraz właśnie idę w poniedziałek i moja przezorna Pani doktor również wpisała je na listę :) dzięki serdeczne za podpowiedź :)
Fizkom - Sob 11 Lut, 2012

Iza napisał/a:
A propos kolan dają mi czadu niesmowicie. Końska dawka niesteroidowych pomogła na moment i problem znowu wraca. Krzyż i kolana dają bardziej popalić niż biodra. Zaczęłam kolejny maraton po przychodniach czuję ucisk w wewnętrznych stronach kolan i znowu pojawiła się opuchlizna:( czy ktoś z Was miał takie dolegliwości?

Iza,
Takie objawy jak opisujesz, występują przy nieprawidłowo ustawionej miednicy + nieaktywnym dolnym tułowiu + ew. paru innych problemach. Czy ktoś przed zaproponowaniem badania diagnostycznego (piszesz o RTG) zbadał Ciebie, popatrzył na Twoją sylwetkę z przodu, z tyłu, z boku? Zobaczył jak się poruszasz? Zbadał palpacyjnie potencjalne rejony ciała odpowiedzialne za Twój problem? Jeśli tego nie zrobiono to Twój "maraton po przychodniach" będzie trwał i trwał. Ubywać będą tylko leki jakie wykupisz w aptece .......

Fizkom

pasiflora - Nie 12 Lut, 2012

Fizkom, jak ja teraz wiem o czym piszesz! Oby wszyscy czytający, mający problemy z kolanami brali Twoje słowa do serca. ;-)
Iza - Pon 13 Lut, 2012

Fizkom napisał/a:
Takieie objawy jak opisujesz, występują przy nieprawidłowo ustawionej miednicy + nieaktywnym dolnym tułowiu + ew. paru innych problemach. Czy ktoś przed zaproponowaniem badania diagnostycznego (piszesz o RTG) zbadał Ciebie, popatrzył na Twoją sylwetkę z przodu, z tyłu, z boku? Zobaczył jak się poruszasz? Zbadał palpacyjnie potencjalne rejony ciała odpowiedzialne za Twój problem? Jeśli tego nie zrobiono to Twój "maraton po przychodniach" będzie trwał i trwał. Ubywać będą tylko leki jakie wykupisz w aptece ......



Myślę, że możesz mieć rację Fizkomie Chodze jak paralityk, ludzie się mnie pytaja czy coś mnie boli choć mi się wydaje, że ide normalnie. Poza tym praca siedząca to na pewno nieaktywne dolne tułowie. Dzisiaj mam wizytę u Fizjoterapeuty, więc mam nadzieje, że mnie obejrzy dokładnie i coś zaradzi na moje dolegliwości. Ehhh........depresja jak nic :(

Iza - Sro 15 Lut, 2012

Miałeś rację Fizkomie miednica jest zrotowana i najprawdopodobniej mam przykurcz mięśnia. Nawet talia jest nierówna i z lewej strony bardziej wcięta i wyżej uniesiona. Od 27 lutego zaczynam indywidualną terapię. Mam nadzieję, że bóle choć trochę ustąpią :)
Agnieszka 85 - Sob 18 Lut, 2012

Witam wszystkich. Nazywam się Agnieszka mam 27 lat i mieszkam we Wrocławiu.
Dzisiaj znalazłam to forum i bardzo się ucieszyłam, że mogę opowiedzieć o mojej historii ;) i się was poradzić. Jest ona długa, ale z tego co czytałam, ciężko tu o krótką. Więc się usprawiedliwiam.
Lewa noga zaczęła mnie boleć w październiku 2010 roku. Nie uprawiam, żadnych sportów, nie pamiętam, żebym doznała jakiegoś urazu. Ból był od razu bardzo silny, uniemożliwiający chodzenie ( tylko kuśtykanie) i zaczęłam brać tabletki przeciwbólowe. Z różnych przyczyn, do lekarz ortopedy zgłosiłam się dopiero latem 2011 r. Po zdjęciach rtg stawów biodrowych wykluczył on jałową martwicę główki kości udowej. Rozłożył ręce. Ból nadal był ciągły. tabletki brałam non stop w dzień i w nocy. Następny ortopeda stwierdził że mam spięte mięśnie i stąd ten ból. Trzeci ortopeda skierował mnie na rehabilitację kręgosłupa, a na nogę miał mi pomóc ugul i pole magnetyczne. NIE pomogło. Rehabilitantka na, którą trafiłam, poleciła mi zrobienie usg biodra. Lekarz, który robił usg, powiedział, że według niego jest to konflikt panewkowo udowy, ale zaleca rezonans żeby to potwierdzić. Rezonans byłam zmuszona zrobić prywatnie, bo moja wątroba i nerki (nie mówiąc o nodze) nie mogą dłużej czekać, a na przeciwbólowe tabletki przez tyle czasu i tak poszło dużo pieniędzy. Z opisem rezonansu poszłam w tym tygodniu ( tak tyle czasu upłynęło, aż w naszym systemie zdrowia ktoś w końcu postawi diagnozę) Tutaj przepiszę opis z MR:
NIEZNACZNE ROZWOJOWE SPŁYCENIE PANEWEK OBU STAWÓW BIODROWYCH ZE ZMNIEJSZENIEM POWIERZCHNI STROPÓW PANEWEK- OBRAZ PORONNEJ DYSPLAZJI STAWÓW BIODROWYCH. NIEZNACZNE PODWYŻSZENIE SYGNAŁU I ZATARCIE ZARYSÓW PRZEDNIO-GÓRNEJ CZĘŚCI OBRĄBKÓW STAWOWYCH- ŁAGODNE ZMIANY DEGENERACYJNE.
---NA PRZEDNIEJ POWIERZCHNI SZYJEK OBU KOŚCI UDOWYCH ŁAGODNE GUZKOWATE UWYPUKLENIA SKIEROWANE KU PRZODOWI. PO STRONIE LEWEJ W OBRĘBIE UWYPUKLENIA WIDOCZNY OBSZAR OBRZEKU SZPIKU ORAZ NADŻERKA WIELKOŚCI 0,7 CM. OBRAZ JEST SUGESTYWNY DLA KONFLIKTU UDOWO-PANEWKOWEGO PO STRONIE LEWEJ----
Lekarz od razu stwierdził, że potrzebna będzie operacja. 2 tygodnie w szpitalu a potem 6 tygodni o kulach. Pokrótce wyjaśnił (nie był zbyt rozmowny) że jeszcze 3-4 lata temu w Polsce nie wiedziano o tej chorobie, że operacja jest trudna i ciężka. Nie wstawia się nic nowego tylko tak obrabia i dopasowuje się kości żeby zlikwidować konflikt itd. Trochę mnie zdołowała ta sytuacja, choć przyznam, że poczułam też ulgę że w końcu wiadomo co jest przyczyną tego ciągłego bólu i wiadomo co z tym fantem zrobić.
Jestem zielona w tym temacie. Dlatego to opisałam, i chciałabym żebyście mi podpowiedzieli coś więcej na temat tej choroby i operacji niż powiedział mi lekarz. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

AgaW - Sob 18 Lut, 2012

Mam pytanie-czy wynik badania konsultowałaś z którymś z bardzo doświadczonych i operujących takie biodra ortopedów?
Jeśli nie to warto to zrobić, aby dowiedzieć się jak miałabyś być leczona, jak wygląda sytuacja i mieć jasny kierunej działania.
Na Forum są historie osób, których dotyczył konflikt udowo-panewkowy są tutaj-możesz poczytać jak wyglądało to u innych-choć to nie znaczy że u Ciebie będzie tak samo, ale pewne sprawy mogą wyglądać podobnie( również możesz tam założyć swoją historię jeśli chcesz )
Co do regailitacji to nie dziwię się że nie pomogła-bo ugul i zabiegi nie rozwiążą problemu i szczęście że ten ugul w ogóle Ci nie zaszkodził. Rehabilitacja jest potrzebna, ale mądra i kierowana na całość ciała, pomagająca znieść ból jak i ucząca mięśnie prawidłowej pracy-co teraz jest zaburzone i wzmaga ból.
O rehabilitacji poczytaj w dz.o rehabilitacji, przyda Ci się ta wiedza już teraz przed zabiegiem, bo już powinnaś współpracować z fizjoterapeutą.
Może ktoś będzie mógł doradzić Ci coś więcej :)

Agnieszka 85 - Sro 22 Lut, 2012

Jeszcze tego nie konsultowałam. Ostatnio zadzwoniłam do lekarza, który powiedział, że będzie operacja i na moje pytanie czy to będzie osteotomia powiedział, że można tak to nazwać i powiedział, że to miednicowanie. Generalnie nie wiem jak mam z nim rozmawiać aby wytłumaczył mi jak nazywa się ten zabieg itd. Wiem jedynie, że będzie polegał na "poprawianiu" moich kości bez wkładania sztucznych części. Nie wiem czy to będzie artroskopowo, w znieczuleniu ogólnym itd. Coraz poważniej zastanawiam się nad umówieniem wizyty u dr Czubaka, tym bardziej, że o tym "moim" nie ma za wiele dobrych opinii na znanylekarz.pl . Jedyny plus to taki, że termin stawienia się do szpitala wyznaczył już na koniec maja tego roku. Poradźcie mi co mam robić.
P.S przenieść mój wątek w inne miejsce forum, bo tutaj oprócz AgaW nikt mi nie chce odpowiedzieć :(

AgaW - Sro 22 Lut, 2012

Pytasz co robić co masz już termin- tym bardziej dobrze by było znać opinię Prof. Czubaka.
Nie wiem na czym polega zabieg "miednicowania", nie wymieniasz z nazwy proponowanego rodzaju osteotomii i czy napewno jest to dla Ciebie najbardziej odpowiednie rozwazanie. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości-konsultuj jeszcze! Termin możesz zawsze przesunąć, masz do tego prawo a będą pewna drogi postępowania nie będziesz się bać leczenia. Być może faktycznie jest to świetne dla Ciebe rozwiązanie, ale gdy jeszcze usłuszysz to samo od innego dobrego lekarza np. Prof.CZ. to będziesz inaczej się czuć i będziesz pewna swojej decyzji o operacji :)
Ja bym konsultowała jeszcze dodatkowo dla pewności własnej, ale to Twoja decyzja :)
I koniecznie szukaj pomocy u dobrego fizjoterapeuty - niezależnie od tego co mówi lekarz.
Co do odpowiedzi na Twój wpis: piszesz w dobrym miejscu, ale jeśli chcesz opisywać historię to wpis się przeniesie w dział z odpowiefnią historią i będzie to Twoje miejsce na opisywanie wszystkiego :) A że nikt więcej nie odpowiedział-to dlatego że na Forum dużo jest czytania, niektórzy nie odpisują na bieżąco, inni uważają że już co trzeba napisał ktoś inny, jeszcze inni po prostu nie zaglądali w ten akurat temat więc nie wiedzą że taki post jest :)
Musisz sobie wszystko przemyśleć, jakoś spróbować na spokojnie spojrzeć na sytuację i będziesz wiedziała co masz zrobić :)

Fizkom - Sro 22 Lut, 2012

Agnieszka 85 napisał/a:
P.S przenieść mój wątek w inne miejsce forum, bo tutaj oprócz AgaW nikt mi nie chce odpowiedzieć :(

Agnieszka85,
Na Twoje pytania powinni odpowiedzieć Ci lekarze, którzy proponują określony sposób leczenia. Jeśli tego nie robią to cóż, widocznie to Oni nie chcą Ci odpowiedzieć……
AgaW sugeruje rozważenie wizyty u fizjoterapeuty. To dobry pomysł. Być może po przeprowadzonym badaniu, to On będzie mógł odpowiedzieć na część nurtujących Ciebie pytań. Taka konsultacja to spojrzenie na Twój problem z innego punktu a to często poszerza możliwości działania.

Powodzenia,
Fizkom

Agnieszka 85 - Czw 23 Lut, 2012

Zapisałam się na wizytę do dr Czubaka, termin mam na 20 marca. Czy ktoś się orientuje jakie są mniej więcej terminy oczekiwania na operację w Otwocku o ile Dr takową zaproponuje (na NFZ oczywiście) ?
Pozdrawiam.

AgaW - Czw 23 Lut, 2012

Temat w tym dziale: nasze terminy operacji :) Tam jest mnóstwo informacji o terminach :)
AgaU - Wto 28 Lut, 2012
Temat postu: Co to jest? Przed JAKĄŚ operacją i nie tylko
Witam wszystkich
Od 3 lat boli mnie lewa noga - z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Przez ten czas byłam diagnozowana przez ortopedów, ginekologów, neurochirurgów i do niczego nie mogli dojść. Niestety od sierpnia jest strasznie :cry: . Był czas ż nie mogłam chodzić. Trafiłam do szpitala w Konstancinie - znowu badania i nadal nic nie zdiagnozowano, leki działają coraz słabiej. W końcu wczoraj w szpitalu w Otwocku lekarz postawił diagnozę - konflikt udowo-panewkowy CAM i zespół mięśnia gruszkowatego. Może to głupio zabrzmi ale ucieszyłam się że w końcu do czegoś doszli. Jednak wiadomo na operację czeka się – podobno do roku :-( . Przez ten czas leki i kula. W związku z tym mam pytanie. Czy to tak jest że ból nie ustępuje? Ja co dzień muszę brać diclofenc 100 bo bym nie wstała. Czy może jest inny sposób na polepszenie takiego stanu?
pozdrawiam

AgaW - Wto 28 Lut, 2012

Witaj, poczytaj Forum, dział o artroskopii i rehabilitacji, dowiesz się wielu rzeczy a szczególnie na temat ile dobrego może zrobić dla Ciebie dobry fizjoterapeuta w Twojej sytuacji.
Iza - Wto 28 Lut, 2012

AgaW napisał/a:
ile dobrego może zrobić dla Ciebie dobry fizjoterapeuta w Twojej sytuacji.


Zgadzam się z AgaW. Wprawdzie moja przygoda z fizjoterapeutą dopiero co się zaczęła (dwa spotkania), ale już odczuwam poprawę i zmniejszenie bolesnego napięcia. A do tego pozytywna energia fizjoterapeutki działa cudnie na moją duszę :)

AgaU - Wto 28 Lut, 2012

Dziękuję za pomoc . Dopiero wczoraj trafiłam na to forum i naprawdę można się sporo dowiedzieć :-) powiem szczerze że zapominałam już jak to jest gdy nie myśli się o bólu
AgaW - Wto 28 Lut, 2012

Mam nadzieję, że Forum pomoże Ci odzyskać wiarę w to, że może nie boleć, musisz tylko zaczać na ile możesz dbać o swój stan. Praca z fizjoterapeutą to pierwszy krok, który koniecznie przemyśl i zrób szybko :)
Macu - Pią 09 Mar, 2012

Witam,

Jestem nowy, i choć forum bardzo mi się podoba, mimo wszystko mam nadzieję, że tutaj nie zostanę. Ale wpierw chciałbym prosić o radę.

A więc mój problem jest następujący. Jestem osobą dość aktywnie uprawiającą sport. Przede wszystkim gram w piłkę z dużą intensywnością, ale uprawiam także bieganie, basen, narciarstwo i kolarstwo. Niestety we wrześniu 2011 zacząłem odczuwać ból w okolicy pachwinowej, po wewnętrznej stronie uda. Myślałem, że to nic poważnego, że nadciągnąłem coś na meczu. Jako że sezon był w pełni, to nie zważywszy na ból, grałem sobie dalej. Dyskomfort był dość duży, ale dało się przeżyć, choć po meczach mocno utykałem. Zrobiłem sobie co prawda 2,5 tygodnia przerwy, ale nic one nie dały. Jednak kiedy sezon się skończył (listopad), postanowiłem wziąć się za tę sprawę. Ponieważ mam wykupiony abonament w LUX Medzie (niestety), mimo złych wspomnień związanych z tą firmą, poszedłem do ichniejszego ortopedy. Jednego, drugiego, trzeciego. Ci stwierdzali, że mam naciągniętego przywodziciela, że muszę zrobić sobie przerwę i przepisali jakieś leki (włącznie z jakimiś suplementami na ścięgna - których nie wykupiłem). No i tak minęły trzy, cztery miesiące, a choć ból w przywodzicielu zelżał, to jednak nadal się pojawiał, ponadto po dłuższych spacerach odczuwałem jakiś taki ogólny dyskomfort w okolicy lewego biodra. Jednak nadal byłem przekonany, że to problem z pachwiną, którą też trzeba umieć leczyć, wiec postanowiłem się wybrać do Centrum Medycyny Sportowej (CMS) na Wawelskiej w Wawie. Zrobiłem w CMS sobie USG, które nic nie wykazało, a także poszedłem do doktora Słynarskiego, mimo że to specjalista od kolan. Ten, po przebadaniu mnie, stwierdził, że być może mam konflikt panewkowi-udowy (FAI), który był już sugerowany na wcześniejszy USG robionym w Lux Medzie (nie wspomniałem wcześniej), choć na RTG nic nie zobaczył. Mimo że z tym USG byłem u kilku w/w lekarzy Lux Medu, żaden się do tego nie odniósł, chociaż w komentarzu jak wół stoi: FAI (zmiany zwyrodnieniowe krawędzi panewki i obrąbka) + Tendinopatia przywodziciela. Szczyt niekompetencji... Ale wówczas uznawałem, że chyba lekarze umieją czytać wyniki badań, więc sam w internecie nie wklepałem tej trzyliterowej, magicznej frazy. Tymczasem doktor Słynarski, zasugerowawszy konflikt panewkowo-udowy, skierował mnie na rezonans magnetyczny, w celu postawienia dokładniejszej diagnozy. Jako że nie uśmiecha mi się płacić kilka stów za badanie w CMSie, poszedłem dzisiaj do ortopedy Lux Med, w celu uzyskania skierowania. Tymczasem pani doktor uznała, że dla niej wszystko jest OK i że trochę krzywo układam biodra, co powoduje przeciążenia lewego stawu, więc muszę nosić korek pod piętę. No super. Tak więc skierowania na MRI nie dostałem.

No i właśnie w tym momencie jestem i zupełnie nie wiem co mam robić, gdzie iść. Przeczytałem na waszym forum o doktorze Czubaku, ale z tego co wiem, terminy do niego są straszliwie odległe. A ja nie mogę żyć w niepewności. Chyba jeszcze raz spróbuje do tego Lux Medu (chyba z 6 raz w przeciągu 2 tygodni), chociaż nie mogę zdzierżyć tej firmy. Może uda mi się wyprosić ten rezonans. Szkoda, że o tym całym konflikcie to ja już wiem zdecydowanie więcej niż większość lekarzy. W necie można znaleźć dużo materiałów, zwłaszcza po angielsku. Jeszcze się łudzę, że może to jednak nie to, że może USG nie daję odpowiedniego obrazu (na zagranicznych stronach sugerują RTG + MRI), że może radiolog ma tendencję do straszenia, jak to często bywa. Ale niestety wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na FAI.

Jeszcze może streszczę swoje dolegliwości:
- duży ból w pachwinie (promieniował nawet na jądro)
- po wysiłku fizycznym kuleję
- ogólny dyskomfort w biodrze
- lekkie strzykanie przy robieniu krążeń udem (w obu biodrach zresztą)
- ból przy przyciąganiu nogi do klatki piersiowej (jakby u góry uda, z przodu - w prawej nodze też, ale nieco mniejszy)

Generalnie, jestem maksymalnie rozbity. Nie dość, że nie mam żadnej kobity, planów i pomysłu na życie, mam za to problemy rodzinne, to jeszcze mam stracić jedyną rzecz, którą kocham - piłkę nożną. Już raz się z nią rozstałem na ponad dwa lata (zerwałem więzadła krzyżowe w kolanie - też pierdzieliłem się pół roku z poprawną diagnozą), drugiej rozłąki nie wytrzymam. Zwłaszcza, że po drodze leczyłem jeszcze z 5 innych kontuzji. Proszę, powiedzcie mi, że to jakaś jedna wielka pomyłka? Tymczasem jutro idę zagrać jakiś meczyk. Ból przeżyję - jak jest dobra gra, to się o takich rzeczach zapomina. Wiem, że to głupie i nieodpowiedzialne, ale raz na 4 miesiące muszę po prostu pokopać. :(

Bonia - Pią 09 Mar, 2012

Myślę że pomysł udania się do Profesora jest jak najbardziej trafiony co do objawów żeczywiście sugerują że możesz mieć problemy z biodrem

- ból przy przyciąganiu nogi do klatki piersiowej (jakby u góry uda, z przodu - w prawej nodze też, ale nieco mniejszy) Chociażby ten objaw o którym piszesz to już sugeruje że z biodrem może być coś nie tak Wiem bo miałam właśnie ten objaw. No i diagnoza. Ale dla wykluczenia bądz potwierdzenia zrób szczegółowe badania i warto jechać na konsultacje do Profesora Czubaka na forum są też inni specjaliści jak np DR Mielnik

AgaU - Sob 10 Mar, 2012

Macu napisał/a:
No i właśnie w tym momencie jestem i zupełnie nie wiem co mam robić, gdzie iść. Przeczytałem na waszym forum o doktorze Czubaku, ale z tego co wiem, terminy do niego są straszliwie odległe.
Cytat:
Cytat:
Cytat:


Ja również odwiedziłam wielu lekarzy i nie mogli dojść o co chodzi. W końcu trafiłam do CKR w Konstancinie tam lekarz powiedział że podejrzewa że to konflikt udowo panewkowy. Jednak zasugerował abym skonsultowała to z dr Sionkiem (przyjmuje w kilku przychodniach w W-wie jednak ja jeżdżę do Góry Kalwarii bo tam miał najkrótsze terminy) . dr Sionek też pracuje w otwocku na odziale IB . Terminy krótsze niż do dr Czubaka .

AgaW - Sob 10 Mar, 2012

Uprawiasz intensywnie sport więc trochę się dziwię że będąc z Wa-wy nie udałeś się do fizjoterapeuty aby porozmawiać o swoich problemach. Koniecznie udaj się do poleconych specjalistów np. Prof. Czubaka czy innego Otwockiego specjalisty, niezależnie od tego powinieneś mieć opiekę dobrego fizjoterapetu a do takich w Wa-wie jest dostęp.
O konflikcie udowo-panewkowych poczytasz w dz. o rehabilitacji jak i dz.o artroskopii.
Daj znać co powie Ci specjalista ortopeda, do którego zapewne się udasz.

Macu - Sob 10 Mar, 2012

Dzięki za duże zainteresowanie. Zgodnie z zaleceniami, umówiłem się na wizytę do ortopedy - specjalisty. Mianowicie, do doktora Sionka. Termin 22 marca, więc całkiem w porządku. Zobaczymy co z tego będzie. W międzyczasie przeprowadzę ostateczny szturm na bastion Lux Medu. Może łaskawie przepiszą mi skierowanie na MRI, z pewnością nie zaskzodzi.

AgaW --> Jeżeli chodzi o fizjoterapeutę, to chciałem pójść na rehabilitację w CMSie, ale wspomnieni ortopedzi z Lux Medu za cholerę nie chcieli mi na nią skierować. A teraz to chyba już nie ma się co wysilać. Jeżeli się potwierdzi FAI, i tak jestem w kropce, a ból jest stosunkowo mały.

AgaW - Sob 10 Mar, 2012

Macu napisał/a:
tak jestem w kropce, a ból jest stosunkowo mały

I dlatego powinieneś zadbać aby nie stał się większy, ale na ile będzie to możliwe ustąpił. Lekarze często nie kierują na fizjoterapię, ale Ty sam możesz z powodzeniem rehabilitować się pod kierunkiem dobrego terapeuty. Poczytaj dział o rehabilitacji, dowiedz się co powie Dr.Sionek i przemyśl ten kierunek wspierający leczenie.

Bonia - Sob 10 Mar, 2012

Podpisuje się pod postem Agi W jeśli ból jest mały zrób wszystko aby się nie zwiekszył bo przy kłopotach z biodrem niestety może się z biegiem czasu nasilić.I Daj nam znać co stwierdził ortopeda.
olesiaczka - Nie 18 Mar, 2012

Hej.Dawno mnie nie bylo.
Ale jestem po wizycie u ortopedy w Polsce i w koncu mam diagnoze.
Tu u nas w Szkocji stwierdzisli ze mam zapalenie stawu biodrowego lewego a tak naprawde to mam problem z prawym.Nie wiem z kad im sie wzielo lewe??????
I nic wiecej mi nie napisali,zadnej wizyty czy fizjoterapii,zadnych lekow zmniejszajacych zapalenie.NIC.
Szkoda gadac.
Ale na szczescie bylismy akurat przed urlopem jak przyszedl list ze szpitala.
I w Polsce bylismy na konsultacji u ortopedy dr Konrada Wasilewskiego w Stargardzie Szczecinskim na konsultacji i co sie okazalo.......
Zapalenie stawu biodrowego,skrzywienie w czesci miedniczej,krotsza prawa noga o ponad centymetr.
Od razu dostalam tabletki przeciwbolowe,zastrzyki przeciwbolowe i zmniejszajace zapalenie oraz Nimesil.
Mam nadzieje ze to w jakis sposob mi pomoze.Ale i tak ide tu do lekarza bo musze wyjasnic ta pomylke z moimi bioderkami.
Juz mam dosyc lekarzy tutaj.Ponad rok sie mecze i wychodzi na to ze nic z tym nie zrobia.Ehhhhhhh.
Pozdrawiam was ;-)

Agnieszka 85 - Pon 19 Mar, 2012
Temat postu: Odbarczenie panewkowo-szyjkowe
Witam wszystkich,
czy ktoś może coś napisać na temat odbarczenia panewkowo-szyjkowego? Jak kiedyś pisałam zdiagnozowano u mnie konflikt panewkowo-udowy, a lekarz zalecił właśnie odbarczenie. Nie umiem niestety nic znaleźć na temat tej metody.
Pozdrawiam

kinga - Pon 19 Mar, 2012

Aga odbarczanie najczęściej polega na nawierceniu kości :)
PS. byłaś u lekarza, zlecił to i nie zapytałaś na czym polega? :)

Agnieszka 85 - Sro 21 Mar, 2012

Rezygnuję z zaproponowanej operacji pt. odbarczanie szyjkowo-panewkowe, podczas którego pocięliby mnie niemiłosiernie i zrobili wielkie prace remontowe na moim biodrze. Decyzję podjęłam po odbytej wizycie u dr Czubaka. Który na mój konflikt panewkowo-udowy zaproponował artroskopię biodra. Moją przypadłość śmiesznie porównał do tego jakby się chciało wcisnąć za duże drzwi w za małą futrynę (odpowiednio: kość i panewka)
Okres oczekiwania to ok. pół roku, ale to już pewnie będzie inna historia. Dziękuję wam za pomoc. A nurtujące mnie pytania do "forumowych specjalistów" z dziedziny artroskopii biodra będę już chyba umieszczać w dziale o artroskopii, by tu nie śmiecić.

AgaW - Czw 22 Mar, 2012

Też bym tak zrobiła jak Profesor radzi :) A na temat tego zabiegu to dużo rzeczy wyczytasz na Forum i będziesz świetnie przygotowana :)
Iza - Czw 22 Mar, 2012

Agnieszka 85 napisał/a:
Rezygnuję z zaproponowanej operacji pt. odbarczanie szyjkowo-panewkowe


I to jest kolejne potwierdzenie, aby swoje zdrowie konsultować z najlepszymi. Trzymam kciuki Agnieszko. Ja mam wizytę u Pof. Czubaka za 2 tyg.

Macu - Pią 23 Mar, 2012

AgaW napisał/a:
Macu napisał/a:
tak jestem w kropce, a ból jest stosunkowo mały

I dlatego powinieneś zadbać aby nie stał się większy, ale na ile będzie to możliwe ustąpił. Lekarze często nie kierują na fizjoterapię, ale Ty sam możesz z powodzeniem rehabilitować się pod kierunkiem dobrego terapeuty. Poczytaj dział o rehabilitacji, dowiedz się co powie Dr.Sionek i przemyśl ten kierunek wspierający leczenie.


No i byłem u doktora Sionka, uczucia mam mieszane. Tzn. z jednej strony nie jest źle, ale z drugiej jest. Doktor stwierdził, że rzeczywiście mam cechy konfliktu panewkowo-udowego, jednak obecnie w dość niewielkim zakresie (przy ruszaniu nogi na boki, mam bolesność tylko "przez dwie godziny na tarczy zegara"). Na obecną chwilę on nie widzi zasadności operacji, bo wcale nie ma pewności, że po takowej mi się polepszy. Stwierdził, że powinienem wrócić do aktywności, ale ją ograniczać, by nie przeciążać nogi. Jednocześnie, nie zaleca się bym wykonywał ruchy w którym noga znajduję się w stawie w skrajnych położeniach. No i mam obserwować czy ból nie zaczyna się zwiększać, być bardziej dokuczliwy. W takim wypadku mam do niego wrócić. Przepisał mi także jakieś tabletki przeciwbólowe, które mam brać gdy takowy ból odczuwam, jak również jakiś specyfik na ścięgna(?).

Z jednej strony się ciesze, bo nadal mogę grac w piłkę, ale z drugiej, nieco dołująca jest świadomość, że jak na ten moment, będę stale musiał grać z bólem i dyskomfortem, większym lub mniejszym.

Generalnie, zastanawiam się czy jeszcze nie pójść na konsultację do dr. Czubaka. Chociaż jak czytam to forum, to on chyba wszystkich najchętniej by operował. :) Czy ktoś przeszedł zabieg artroskopii na FAI i wrócił do bezbolesnego sportu? Czy jest to warte tej całej gehenny?

Bonia - Pią 23 Mar, 2012

Profesor też tak z chęcią pacjentów pod skalpel nie kładzie ale myślę że to dobra decyzja aby skonsultować się u Profesora Czubaka.
kinga - Pią 23 Mar, 2012

Macu napisał/a:
Generalnie, zastanawiam się czy jeszcze nie pójść na konsultację do dr. Czubaka. Chociaż jak czytam to forum, to on chyba wszystkich najchętniej by operował. Czy ktoś przeszedł zabieg artroskopii na FAI i wrócił do bezbolesnego sportu? Czy jest to warte tej całej gehenny?

Macu a rehabilitacja? taka z prawdziwego zdarzenia? spróbuj :)

Macu - Sob 24 Mar, 2012

kinga napisał/a:
Macu napisał/a:
Generalnie, zastanawiam się czy jeszcze nie pójść na konsultację do dr. Czubaka. Chociaż jak czytam to forum, to on chyba wszystkich najchętniej by operował. Czy ktoś przeszedł zabieg artroskopii na FAI i wrócił do bezbolesnego sportu? Czy jest to warte tej całej gehenny?

Macu a rehabilitacja? taka z prawdziwego zdarzenia? spróbuj :)


Doktor Sionek stwierdził, że jego zdaniem ani fizykoterapia, ani ćwiczenia nie przyniosą żądnego skutku. Pomny waszych forumowych uwag, specjalnie o to zapytałem. ;) No ale skoro tak zachęcacie, to może rzeczywiście warto spróbować. Minus jest taki, że te wszystkie diagnozy i tak mocno nadszarpnęły mój budżet, więc muszę chwilę odczekać.

Grazyna1950 - Sob 24 Mar, 2012

Macu - warto przynajmniej zapoznać się z tym co Ci powie fizjoterapeuta. Lekarze ( nie wiem dlaczego) z reguły nawet nie wspominają o rehabilitacji.
To wszystko bardzo duzo kosztuje, ale warto się zdiagnozować i u fizjoterapeuty.

kinga - Sob 24 Mar, 2012

Macu napisał/a:
Doktor Sionek stwierdził, że jego zdaniem ani fizykoterapia, ani ćwiczenia nie przyniosą żądnego skutku. Pomny waszych forumowych uwag, specjalnie o to zapytałem

Macu dr Sionek jest zapewne bardzo dobrym specjalistą ortopedą, ale nie jest specjalistą rehabilitacji.
Rehabilitacja jest traktowana w naszym kraju gorzej niż po macoszemu.
Macu spróbuj rehabilitacji. W odpowiednim dziale znajdziesz namiary na sprawdzonych i polecanych terapeutów.
PS. ja dzięki operacji od ponad dwóch lat unikam wstawienia drugiej endoprotezy :)

Agnieszka 85 - Nie 25 Mar, 2012

To znowu ja. Mam problem. Chodzi o ból nogi. Od półtorej roku jestem na tabletkach przeciwbólowych. Noga (przypomnę: konflikt panewkowo-udowy; oczekiwanie na artroskopię w Otwocku) boli mnie non stop. Jak zaczęły się bóle i zanim udałam się do pierwszego lekarza łykałam w dzień i w nocy po kilka nurofenów. Jeden lekarz na opowieści, że biorę po kilka tabl.na dobę dzień w dzień powiedział jedynie żebym zmieniła je na paracetamol. Tym sposobem od ok. roku biorę w nocy ok 3-4 eferalganów 500 a w dzień ok. 4 szt. Po drodze "dochodzenia do diagnozy" tylko jeden ortopeda (który i tak nie umiał postawić diagnozy) przepisał mi tabletki, które można brać krótkotrwale. Wybrałam 2 op. i na tym koniec. Dalej "jadę" na Eferalganie 500. Od kilku tygodni, żeby co chwilę w ciągu dnia nie rozpuszczać tabl. Łykałam opokan. Tabletka dawała rady na 12h. W nocy nadal brałam eferalgan. Opokan też można brać krótkotrwale, więc od wczoraj już go nie biorę. I takim sposobem na dobę wypijam ok 7-8 eferalganów.
Może uznacie to za uzależnienie, ale naprawdę ból nogi jest niezależny, od pozycji, aktywności ruchowej czy pory dnia. Na dodatek ból jest okropny, nie do zniesienia. Boję się o nerki, wątrobę itd. Czytałam na forum o lekach sterydowych, ale bałabym się ich. Mam żal do lekarzy, że w zasadzie żaden nie zaproponował mi jakiegoś innego sposobu walki z bólem. Ja nie mam takiej wiedzy, żeby o coś konkretnego poprosić lekarza. Do operacji mam wg. prof. Czubaka pół roku co równa się pół roku łykania dzień w dzień kilku tabletek. Doktor zalecił jazdę na rowerze. Tak więc się zastosuję. Sama od siebie od jutra idę na basen 3x w tyg. Czy macie jakieś pomysły, co mogłabym zrobić? Do jakiego lekarza się udać by pomógł zwalczyć ten ból do czasu operacji?
Trochę to długie, sorry.

kinga - Nie 25 Mar, 2012

Agnieszko
poczytaj tu:
http://www.forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=420
http://www.forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=162

http://www.forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=125

a przede wszystkim to:
http://www.forumbioderko.pl/viewforum.php?f=2

PS. u profesora Czubaka termin operacji za pół roku; a czy kontaktowałaś się z innymi? np polecanym dr Piontkiem .
Czy byłaś też u swojego lekarza we Wrocławiu i rozmawiałaś o tym jak by wyglądała operacja, czy nie?

Agnieszka 85 - Nie 25 Mar, 2012

Dzięki Kinga za odpowiedź. Na pewno wszystko dokładnie przeczytam. Na razie szybko rzuciłam na nie okiem. Próbowałam podejść do problemu bólu odpowiednim podejściem psychicznym. Dziecko mnie rozśmiesza, w nocy jestem rozluźniona. Dwa lata temu rodziłam, więc też staram się skupić na oddechu. Próg odczuwania bólu po porodzie i tak zdecydowanie mam większy :) Rowerek zaraz pójdzie w ruch no i basen tak jak pisałam. Sterydy przy konflikcie, przeczytałam na forum, nie wskazane. Będę czytać dalej. Dział rehab. już prawie cały przeczytałam. Zapytam dr. co miał na myśli mówiąc o odbarczaniu. Wiem, że prof. Czubak wzruszył na to ramionami (rozumiem, że może nie chce komentować innego lekarza) Jeśli tylko dr Piontek przyjmuje a potem ewentualnie operuje na nfz, to chętnie się do niego udam. Piszę tak dlatego, że mój budżet jest już bardzo nadszarpnięty przez to wszystko.
Pozdr

kinga - Nie 25 Mar, 2012

Agnieszka 85 napisał/a:
Zapytam dr. co miał na myśli mówiąc o odbarczaniu. Wiem, że prof. Czubak wzruszył na to ramionami (rozumiem, że może nie chce komentować innego lekarza)

Wielu lekarzy = wiele pomysłów i metod leczenia

Dla jednego pacjenta jeden dr jest super, dla drugiego już nie. Raz zoperuje super, a drugi pacjent nie będzie zadowolony.
Z całym szacunkiem dla umiejętności prof. Czubaka: jest wielu innych genialnych ortopedów i ośrodków leczniczych.
Wiele osób też zrezygnowało z leczenia u prof. Czubaka i wybrało innego specjalistę.

Na szczęście nie ma w naszym kraju rejonizacji i możemy wybrać lekarza, który nam osobiście odpowiada. Tylko czasem trzeba się najeździć....

Artemiz - Nie 25 Mar, 2012

Agnieszka 85 napisał/a:
Jeśli tylko dr Piontek przyjmuje a potem ewentualnie operuje na nfz, to chętnie się do niego udam.

Dr Piontek przyjmuje na NFZ, zatem możesz skonsultować z nim swój "przypadek"; operacje wykonuje tylko komercyjnie.
Podczas wizyty uzyskasz zapewne wiele odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, chociażby dotyczące zabiegu.

Odnośnie Twojego ciągłego bólu - to tak jakbym czytała o sobie....
Jak możesz sobie pomóc? Znajdź dobrego terapeutę, który zajmie się napięciami, które w znacznym stopniu nasilają ból.

kate310 - Nie 25 Mar, 2012

Agnieszka 85 napisał/a:
wypróbuj sesje w saunie jak będziesz na basenie, mnie pomaga a i AgaW. wrzuciła tu gdzieś artykuł, że sauna jest pomocna w schorzeniach biodrowych. nie wiem jak u Ciebie z reha ale ja byłam przez pół roku bez fizjoterapeuty i było masakrycznie, od miesiąca znowu pracuję na reha i jest o niebo lepiej. być może uda Ci się dotrwać do operacji, ja bym jeszcze spróbowała smarować maściami przeciwbólowymi - sama stosuję niedrogą dicloziaję firmy ZIAJA - ma dobre działanie,naprawdę i kosztuje tylko ok 8zł. 3maj się
AgaW - Pon 26 Mar, 2012

Na bóle to sauna nie bardzo pomoże, ale spróbować możesz, najpierw poczytaj ten artykuł w dz.o rehabilitacji czy możesz korzystać bo nie każdy ma wskazania :)
Poza tym koniecznie pomyśl o zadbaniu o rehabilitację, dobre ćwiczenia pomagają w zmniejszeniu bólu, koleżanki wyżej dobrze Ci sugerują pracę z terapeutą.

Agnieszka 85 - Pon 26 Mar, 2012

kinga napisał/a:

Wiele osób też zrezygnowało z leczenia u prof. Czubaka i wybrało innego specjalistę.


Właśnie poczytałam opinię o prof Draganie z Wrocławia. Zadzwonię i zapytam czy z konfliktem panewkowo-udowym mnie przyjmie z otwartymi ramionami ;) czy może mnie utwierdzi żeby czekać na zabieg w Otwocku. Czekam jeszcze na odpowiedź lekarza z Wro, który zaproponował mi odbarczanie, żeby opisał mi co tak naprawdę to oznacza.

Dziękuję wszystkim za podpowiedzi. Pozdrawiam.

piedra32 - Pon 26 Mar, 2012

Agnieszka 85, witaj a co to za lekarz z Wroclawia co proponował odbarczanie??pytam bo znam prawie wszystkich też pochodzę z Wro ziomalko:))
Mnie prof Dragan nie przyjął z otwartymi ramionami hmm nawet je zamknął szczerze mówiąc.Ale Kindze pomógł i nadal ma ja pod pieczą wiec nie wiem jak i co to wszystko znaczy.

Pozdrawiam cieplutko

Agnieszka 85 - Pon 26 Mar, 2012

Elo ziom :D
Doktor nazywa się Wodzisławski. Pozdro :]

kinga - Wto 27 Mar, 2012

piedra32 napisał/a:
Mnie prof Dragan nie przyjął z otwartymi ramionami hmm nawet je zamknął szczerze mówiąc.Ale Kindze pomógł i nadal ma ja pod pieczą wiec nie wiem jak i co to wszystko znaczy.

To znaczy tylko i tyle i aż tyle, że Profesor jest uczciwy. Nie obiecuje gruszek na wierzbie i nie twierdzi, że jest najlepszy. Jeśli nie jest w stanie czegoś zrobić, to po prostu odmawia lub/i kieruje do innego specjalisty. :)

basia153 - Wto 27 Mar, 2012

piedra32 napisał/a:
Mnie prof Dragan nie przyjął z otwartymi ramionami hmm nawet je zamknął szczerze mówiąc.Ale Kindze pomógł i nadal ma ja pod pieczą wiec nie wiem jak i co to wszystko znaczy.
Ja też jestem pod piecza prof.Dragana od 12lat jestem Mu wdzięczna za pewne decyzje i za to że nie owija w bawełnę ;-)
AgaU - Sro 28 Mar, 2012

Agnieszka 85 napisał/a:
Chodzi o ból nogi. Od półtorej roku jestem na tabletkach przeciwbólowych. Noga (przypomnę: konflikt panewkowo-udowy; oczekiwanie na artroskopię w Otwocku) boli mnie non stop.


już myślałam że to tylko ja tak mam. Ciągły ból i leki ^^" Co 12h Diclofenac a lekarz na to żebym wzięła kijki do nordic walking jak ja ledwo chodzę po domu :-( . Naprawdę mam już dość. Operacja za około pół roku i tracę nadzieję że coś ona zmieni

AgaW - Sro 28 Mar, 2012

Zmieni! Ale żeby ułatwić zmianę to zacznij się szykować do operacji pod względem rehabilitacji przedoperacynej, abyś potem miała łatwiej i przed operacją odczuła poprawę. Poczytaj ten temat od początku, tam jest o tym jak bolesne są napięcia mięśniowe, przykurcze które dobry terapeuta będzie umiał "rozpracować". Więcej o roli rehabilitacji jest w dz.o rehabilitacji, w wielu tematach z dz.ogólnego.
Pomyśl o tym, poczytaj i już teraz zacznij działać :)

aga.t. - Sro 28 Mar, 2012

Dziewczyny kochane! Popieram AgęW! Operacja jest po to aby nam pomóc i w większości przypadków tak jest. Ból który nam doskwiera zanim się zoperujemy jest takim gratisem dla każdego i na pewno każdy z nas ratował się tabletkami ale nie każdy pomyślał i korzystał z dobrej rehabilitacji - a taka pomaga! Tabletki maskują ból, jakoś udaje się dzięki nim funkcjonować ale po pewnym czasie organizm się przyzwyczaja i trzeba ich brać więcej i więcej a żołądek i wątroba się niszczą. Zresztą tabletki przykurczy nie zlikwidują a to zwykle one nam najbardziej doskwierają. Również zapraszam do czytania wątku o rehabilitacji i przełamania się i udania się do terapeuty - zobaczycie, że to nic strasznego ;) a na pewno pomoże i zaprocentuje na przyszłość :) Powodzenia!
Iza - Sro 28 Mar, 2012

Popieram AgęW odnośnie rozpoczecia rehabilitacji. Jestem po 10 spotkaniach z fizjoterapeutka, nie odrazu była poprawa, na poczatku wręcz pewne bóle się nasilały, ale codziennie sumiennie od 2 tygodni ćwiczę według zaleceń fizjoterapeutki i odczuwam poprawę. Rozciągnełam przykurczone mięsnie i ból częsciowo ustapił. Krzyż odpuścił całkowicie, a rano wstaje, bez "kustykania" :) No i w końcu udało mi sie wyprostować :)
Agnieszka 85 - Sro 28 Mar, 2012

Iza super, że tak się poprawiło! Czy ta cudowna fizjoterapeutka nie jest przypadkiem z Wrocławia, mogłabym Ci ją podkraść troszeczkę. Jeśli nie to mogłabym Cię prosić, abyś zapytała tą Panią o kogoś z Wro,kto mógłby pomóc przy silnych bólach zawiązanych z konfliktem panewkowo-udowym?
Pozdrawiam


EDIT


AgaU napisał/a:


już myślałam że to tylko ja tak mam. Ciągły ból i leki ^^" Co 12h Diclofenac a lekarz na to żebym wzięła kijki do nordic walking jak ja ledwo chodzę po domu :-( . Naprawdę mam już dość. Operacja za około pół roku i tracę nadzieję że coś ona zmieni


AgaU, mnie natomiast polecił picie dużo czerwonego wina. Buhaha, też się "uśmiałam" :/

Iza - Czw 29 Mar, 2012

Droga Agnieszko niestety, ale mieszkam 80km od Wrocławia. U fizjoterapeutki będę dopiero 10 kwietnia, gdyż obie czekamy na diagnozę Profesora Czubaka (wizytę mam 4 kwietnia). Na razie obchodziła sie ze mną bardzo asekuracyjnie i stosowałysmy tylko ćwiczenia rozciągajace. Wydaje mi sie, ze ja też moge mieć konflikt udowo-panewkowy, ale to juz Profesora działaka, a ja mogę sobie conajwyżej "pogdybać" :) Oczywiście mogę podpytać fizjoterapeutke o specjalistów z Wrocławia. Wydaje mi sie jednak, że forumowicze moga wiecej podpowiedziec w tej kwestii, więc może umieść zapytanie w kąciku rehabilitacji :)
kinga - Czw 29 Mar, 2012

Agnieszko w dziale z kontaktami znajdziesz namiary na polecanych terapeutów z Wrocławia :)
Agnieszka 85 - Pon 02 Kwi, 2012

3mam kciuki! Nie stresuj się :) Daj znać co wynikło z wizyty u Profesora.
PS. Mi jutro mijają 2 tyg. od wizyty. Niestety nikt ze szpitala nie zadzwonił :(

Iza - Pon 02 Kwi, 2012

Dzięki Aga. Może spróbuj sama do nich zadzwonić, bo czasem trzeba sie upomnieć :)
Agnieszka 85 - Pią 06 Kwi, 2012

Napisałam maila do Prof. Dragana z Wrocławia czy jest możliwość wizyty i leczenia jeszcze w tym roku. Przepisałam w mailu opis z MR. Ciekawe czy w ogóle odpisze :( dzisiaj pół nocy nie spałam bo przeraża mnie długie czekanie. Prędzej mi narządy nie wytrzymają od prochów i nie będzie już potrzebna operacja biodra :/
Iza - Pią 06 Kwi, 2012

Agnieszka85 ja Ci dobrze radze idź do dobrego fizjoterapeuty to może uda mu sie choć częściowo zlikwidować ból. Zaleci Ci ćwiczenia rozciągające przykurcze i jakoś może ulży. Na lekach daleko nie zajedziesz. Poza tym bierz osłonę. U mnie branie niesteroidowych leków kończy sie po 4 dniach biegunką, ale internistka przepisała mi osłonowo Contracid i musze przyznać, że zadziałał, bo brałam Movalis przez trzy tygodnie i jelita nie ucierpiały.
Agnieszka 85 - Pią 06 Kwi, 2012

Po świętach idę na pierwsze spotkanie do rehabilitanta. Leki osłonowe to dobry pomysł. Nie pomyślałam o tym :/ Pójdę na reha. choć mam wątpliwości. Dlatego, że w styczniu zapisałam się na reha metodą mckenziego, kobieta która ze mną ćwiczyła 3 razy w tygodniu wiedziała co robi, mimo to zauważyłyśmy że po 'zajęciach" ból jest mocniejszy i brałam więcej tabl. Tak było też w tamtym tygodniu gdy poszłam wieczorem na basen-noc była jeszcze gorsza niż zwykle.
Iza - Pią 06 Kwi, 2012

Ja tez odczuwałam początkowo większy ból po ćwiczeniach, ale z czasem się zmniejszał i teraz sama widze co mi pomaga, a z czego musiałam zrezygnować. No ale o tym powinnyśmy juz chyba w innym watku rozmawiać :)
kinga - Pią 06 Kwi, 2012

Aga85, nie wiem czy Prof Dragan odpisze na e-mail, bo nigdy się tak z nim nie kontaktowałam.

A rehabilitacja potrafi zdziałać cuda. Wierz mi. Właśnie wracam od mojej Reha i jest bosko :)

danon - Sro 11 Kwi, 2012
Temat postu: Co lekarz to opinia
Witam, to mój pierwszy temat, otóż mam 19 lat i mam problem trzaskającego biodra , jestem tancerką i bardzo mi zależy na tańcu jak na pasji jak i też zawodzie. Narazie nieźle sobie radze i staram się nei myśleć o moim problemie , jednak mam obawy po kilku już odbytych wizytach u lekarzy. Raz usłyszałam już ze w wieku 30 lat mogę wylądowac na wózku , raz że potrzebne mi jest wzmocnienie mięsni. Bardzo się martwię i potrzebuję Waszych opinii, co Wy usłyszeliście u lekarzy?

ps. rzadko tu bywam nie znam zwyczajów, zasad jednak odczuwam silną potrzebę rozmowy z kimś kto ma o tym pojęcie, tak więc z góry przepraszam.

kinga - Sro 11 Kwi, 2012

hej danon :)
poczytaj temat o trzaskających biodrach :)
http://forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=854

Iza - Sro 11 Kwi, 2012

Agnieszka85 odezwij się co tam u Ciebie, mam nadzieję, że bóle odpuściły choć troszkę
kasia72 - Nie 15 Kwi, 2012

Witam od września 2011r. zaczęła się moja przygoda z bioderkami.12 lat temu gdy byłam w ciąży zaczęły się bóle nóg,biodra ale myślałam że to od kręgosłupa. Potem raz mniej raz bardziej bolało no ale obowiązki dom praca myślałam że to przemęczenie.No i rok temu okropny ból nogi, sztywność,gorączka. Nie mogłam chodzić. Lekarz zrobił prześwietlenie i stwierdził zwyrodnienie i stan zapalny. Potem dał mi skr.na rezonans . Wynik stawy biodrowe symetryczne z niewielkimi nierównościami powierzchni stawowych ,przede wszystkim w zakresie obu panewek stawów biodrowych. Niewielkie wyostrzenia kostne na krawędziach krętarzy większych . Wypisał mi skierowanie do sanatorium z zus, jade w wtorek na komisje ciekawe czy mi przyznają. Dzieje się to tak szybko że nie nadążam,może to mi się śni,i jak się obudzę będzie jak kiedyś. :-|
kasia1429 - Sob 21 Kwi, 2012

Hej!
Mam do Was pytanko widzę że niektóre z Was maja konflikt panewkowo-udowy. Chciałam zapytać czy pomimo operacji u Was tez bóle nie ustąpiły tylko sie nasiliły bardziej w obu biodrach?
Bo ja 5 tygodni temu byłam operowana o DR. Czubaka i lipa jest niby chodzę normalnie a tak mnie boli że wpracy nie moge nawey wysiedzieć. Aha, czy któraś z Was po usunięciu konfliktu miała może robionego Gantza, bo u mnie doktor powiedział że nie wiadomo co będzie dalej czy ta atroskopia przyniesie jakie kolwiek skutki:(
Co do wizyt u prof. Czubaka to ja do szpitala trafiłam po 2,5 tygodniach od wizyty ale profesor na kartce napisał sobie bardzo pilne. Trafiłam na oddział i czekałam 3 tygpdnie na zabieg bo źle mi zrobili rezonans a tam jest raz w tygodniu więc musiałam niestety czekac kolejne tygodnie.
Tak, to po operacji czułam się świetnie, po 5 przebytych operacjach ta była naprawdę najmniej bolesna. Lekarze świetnie a na bloku trafiłam na bardzo miły zespół.

askim81 - Sob 21 Kwi, 2012

Kasiu, życzę Ci jak najmniej bólu.
Podobnie jak Ty mam konflikt panewkowo-udowy, jestem po kilku konsultacjach i czekam w kolejce na kapo, prof. Czubak stwierdził, że wszystko jest dobrze, konflikt nie przeszkadza w codziennym życiu, Ganza w moim przypadku nie poleca, jeśli już to kapo. I czekam w kolejce, jednego dnia jest lepiej, drugiego gorzej, gdy będzie tragicznie pewnie spróbuję przyspieszyć ale boje się, że po zabiegu będzie podobnie, sama nie wiem co robić.

AgaW - Nie 22 Kwi, 2012

Jak już gdzieś indziej pisałam Ci-pomyśl koniecznie o dobrej rehabilitacji, które pomoże Ci złagodzić ból i utrzyma mięśnie, postawę w właściwej sprawności :) Pomocą Ci będzie dział o rehabilitacji :)
katarzynka_26 - Wto 24 Kwi, 2012

Znowu jestem troche rozczarowana... 4 marca zostałam zakwalifikowana do operacji wstawienia eddoprotezy krótkotrzepieniowej. Byłam pełna nadzieji że wkońcu się udało i skończyło się latanie po przychodniach, szpitalach i lekarzach i tłumaczenia wszystkiego od początku każdemu lakarzowi z osobna u którego byłam na wizycie historie mojej choroby. Miałam dzwonić końcem kwietnia w sprawie terminu przyjęcia. Dzwonie i nic. Nic nie wiedzą, nawet nie ma mnie narazie na liście do operacji. Mam tylko cierpliwie czekać... A ja mam dość bólu i czekania że kiedykolwiek, cokolwiek się ruszy.
Mam pytanie ile czekaliście od momentu zakwalifikowania do operacji do telefonu w sprawie przyjęcia na oddział i terminu operacji?

piedra32 - Sro 25 Kwi, 2012

katarzynka_26, Szczerze mówiąc to mi odmówiono we wszystkich szpitalach wrocławskich to było 7 lat temu i znalazł sie jeden lekarz co mnie zapisał i zoperował czekałam kilka miesięcy.
A póżniej się popsuło i też trzeba było czekać.Poczytaj moją historię i innych również polecam skoro jesteś przed operacja.
Trzeba uzbroić się w cierpliwość koleżanko niestety takie są realia.Ja na naprawczą wymianę endo z zagrożeniem życia czekałam kilka miesięcy a moja koleżanka jeszcze dłużej wiec przykro mi ale chyba musisz dzwonić napierać jężdzić i tyle.

Wytrwałości cierpliwości życzę Powodzenia

krzysbioderko42 - Sro 27 Cze, 2012
Temat postu: [PYTANIE] Jestem nowy
Witam wszystkich. Jestem tu nowy i nie wiem czy we właściwym miejscu piszę ale spróbuję. Mam kilka pytań odnośnie mojej choroby. Mianowicie stwierdzono u mnie coksartroze stawu biodrowego:( i czeka mnie wymiana biodra. Szok bo leczyłem się na kręgosłup. Pyt. Czy to normalne, że boli mnie strasznie kostka? Czy noga schudła czy stosować jakieś wzmacniajace ćwiczenia i jakie? Poznań Degi dobry szpital i jak długo się czeka? Czy ktoś robił operacje w Słubicach bądź w Gorzowie Wlkp i jakie są tego efekty? I na razie na tyle. Pozdrawiam wszystkich
Fizkom - Sro 27 Cze, 2012

krzysbioderko42 napisał/a:
Czy to normalne, że boli mnie strasznie kostka?

krzysbioderko42,
Nie, to nie jest normalne ale możliwe. Tak jak możliwy jest ból kręgosłupa choć chore sa stawy biodrowe. Podobna analogia.......

Fizkom

Melante - Czw 12 Lip, 2012

Witajcie,

piszę właściwie tylko po to, żeby się wygadać, bo wiem, że odpowiedzialni ludzie nie udzielają głupich rad przez internet. No to lecimy.

Moja "przygoda" z biodrem zaczęła się 4 lata temu. Wyprawa z plecakami, długie marsze, góry, prawie tysiąc kilometrów przeszłam na własnych nogach, niosąc swój dobytek na plecach. Już 3 dnia (a było to w sumie 5 tygodni chodzenia) biodro zaczęło mnie boleć. 7dnia ból już wyciskał łzy z moich oczu, ale trzeba iść, bo nie można wrócić, nie ma jak. W końcu człowiek może się przyzwyczaić nawet do bólu, więc i ja się przyzwyczaiłam. Przeszłam szlak Świętego Jakuba i byłam szczęśliwa. Po powrocie do domu, biodro powoli wróciło do siebie i po około miesiącu przestało boleć. Ale już nigdy nie wróciło "do siebie".
Mijały lata. Zaczęłam intensywnie uprawiać sport (głównie aerobik i pływanie). Planowałam zapisać się na kurs instruktorski i wtedy... Wrócił ból. Najpierw znajomy z boku biodra, potem ciągnący przez pośladek, a teraz po miesiącu, boli mnie bok, pośladek, ciągnie mnie po mięśniu czworogłowym, pobolewa zewnętrzny bok kolana i wszystkie te obszary mnie pieką, ciągną a nawet są tkliwe przy dotknięciu (szczególnie jak się dotknę znienacka). Jestem taka naciągnięta i ścierpnięta... Rozciąganie, które do tej pory pomagało, przestało pomagać.

Oczywiście wybieram się do lekarza, ale szef wyjechał na urlop i nie ma mi kto podpisać RMUA. :-P Czekam więc do jego powrotu i coraz bardziej się denerwuję. Czytam, jakie są choroby bioder i jak się objawiają. I wiem już, że mogę mieć mniej poważny problem lub bardzo poważny, ale w każdym razie mam problem... :-| Dobija mnie to czekanie, dlatego tutaj piszę... Bo na prywatne wizyty mnie niestety nie stać. (Pomimo tego, że w Poznaniu jest klinika medycyny i ortopedii sportowej o świetnej renomie)

Wszystko wskazuje na to, że już nigdy nie zostanę instruktorem fitness... :-(

AgaW - Czw 12 Lip, 2012

Melante napisał/a:
Bo na prywatne wizyty mnie niestety nie stać.

Skoro tak wygląda sytuacja to pomyśl o wizycie na nfz w Otwocku, można się telefonicznie zapisać, są owszem kolejki ale przyjmują tam naprawdę dobrzy lekarze w biodrowych sprawach. Szczególnie tu polecam Ci Dr. Czwojdzińskiego, który choć młody zna się bardzo dobrze na biodrach i są do niego w miarę znośne kolejki.
Być może w Poznaniu na nfz też ktoś jest kompetentny ale nie miałam doświadczeń z Poznaniem.
Napewno musisz i to jak najszybciej wiedzieć co Ci jest-wtedy będziesz mogła działać. Nie możesz mieć zbagatelizowanej sprawy jeśli trafisz do nie za dobrze się znającego ortopedy, jesteś zbyt młoda na pomyłkę. Nawet jeśli czekałaby Cię operacja to zachowującą biodro osteotomię Ganza robą w zasadzie tylko w Otwocku i tam umieją ocenić czy ewentualnie mogłabyś się kwalifikować ( lekarz , którego nazwisko wymieniłam jest uczniem Profesora Czubaka w tej metodzie i umiałby to ocenić )
Pomyśl o tym i trzymaj się !

Nuta - Czw 12 Lip, 2012

Melante, gdy miałam problemy z biodrem, to konsultowałam mailowo z dr Kaczmarkiem z Poznania, świetnym specjalistą. Na jego stronie jest taka opcja, że przesyłasz mu zdj. rtg i on odpisuje, jakie schorzenie cię dotknęło, co on widzi. To jest bezpłatna konsultacja. Potem możesz dokonać wpisu na jego profilu w "Znany lekarz". To oczywiście jedna z kilku konsultacji, bo ja potem umówiłam sie na wizytę u dwóch innych dobrych specjalistów.
AgaW dobrze ci radzi. Też jestem pacjentką dr Czwojdzińskiego. Umów się na wizytę w przychodni ortopedycznej w Otwocku w klinice im. Grucy przez internet, tam jest zakładka umawianie wizyty online i następnego dnia masz już odpowiedź na twojej poczcie. Oczywiście z NFZ.
Działaj, nie daj się!

Kasia16_05 - Sro 08 Sie, 2012

Cytat:
Po pierwsze: konieczna wizyta u lekarza. Diagnoza pozwala rozpocząć leczenie.
Zastanów się nad przyspieszeniem tej wizyty. NIE CZEKAJ


Wiem, że wizyta jest konieczna, jednak na razie nie mam możliwości jej przyspieszenia. Zastanawiam się nad tym żeby po prostu iść z kimś do szpitala na izbę przyjęć, w moim dzisiejszym stanie pewnie by mnie przynajmniej zbadali.

Cytat:
Po drugie: zastanawia mnie brak czucia w obrębie uda i miednicy. To może świadczyć o problemie niekoniecznie na poziomie stawu biodrowego.


Oprócz tego bólu występuje u mnie jeszcze sliny ból kręgosłupa. Jednak wiem, że u mnie jest on skrzywiony i myślałam, że może po prostu boli z przemęczenia, ale może to sie wszystko jakoś razem łączy.

AgaW - Sro 08 Sie, 2012

Kasia16_05 napisał/a:
w moim dzisiejszym stanie pewnie by mnie przynajmniej zbadali.

Nie ma sensu iść na izbę przyjęć. Tam Cię specjalista ortopedii nie przyjmie. Najwyżej dostaniesz tabletki/zastrzyk od bólu, które i tak nie załatwią sprawy. Jeśli iść do lekarza to do konkretnego, nie ma co się rozmieniać na drobne.
Kasia16_05 napisał/a:
może to sie wszystko jakoś razem łączy.

Łączy się i to bardzo! O bólu kręgosłupa poczytasz w różnych działach na Forum, na początek przejrzyj dokładnie dział ogólny.Będziesz wtedy wiedzieć jak ważna jerst dobra rehabilitacja także w przypadku tych towarzyszących dolegliwości.

Fizkom - Sro 08 Sie, 2012

Kasia16_05 napisał/a:
Wiem, że wizyta jest konieczna, jednak na razie nie mam możliwości jej przyspieszenia.

W swoim poście wyraźnie napisałaś ......"Ja osobiście nie wiem co robić, czekać czy iść gdzieś do lekarza prywatnie?......" Moja odpowiedź odnosiła się do tego konkretnego pytania. Chyba, że jesteś już tak zagubiona, że nie pamiętasz co napisałaś.
Pierwsza uwaga: nie wpadaj w panikę. Zbierz myśli !!!

Kasia16_05 napisał/a:
Oprócz tego bólu występuje u mnie jeszcze sliny ból kręgosłupa. Jednak wiem, że u mnie jest on skrzywiony i myślałam, że może po prostu boli z przemęczenia, ale może to sie wszystko jakoś razem łączy.

Właśnie o tym mówiłem pisząc, że proces dotyczyć może innego poziomu niż staw biodrowy.
Druga uwaga: poziom bólu i jego występowanie nie zawsze świadczy o wielkości problemu

Trzecia uwaga: jeśli wizyta u lekarza nic nie wniesie szukaj dobrego osteopaty / fizjoterapeuty.

Fizkom

Kasia16_05 - Czw 09 Sie, 2012

Cytat:
Pierwsza uwaga: nie wpadaj w panikę. Zbierz myśli

Już się trochę uspokoiłam, po prostu stało się to tak nagle, że się trochę wystraszyłam, ale udało mi się załatwić skierowanie z napisem PILNE, a z takim w moich rodzinnych stronach dostanę się bez kolejki, więc mam nadzieję, że w najbliższym czasie będę wiedzieć już coś konkretnego.

Cytat:
Trzecia uwaga: jeśli wizyta u lekarza nic nie wniesie szukaj dobrego osteopaty / fizjoterapeuty.

Też o tym myślałam i jeżeli lekarz znowu mi powie: ''Naucz się żyć z bólem'' i zapisze mi tonę leków to na pewno będe szukać pomocy w innym miejscu.

Fizkom - Czw 09 Sie, 2012

Kasia16_05,
No wreszcie - BRAWO !!!
Zuch dziewczyna.

Powodzenia,
Fizkom

Ewa34 - Pią 10 Sie, 2012

Witam ,mam pytanie o wasze bóle przed operacją ,mnie strasznie boli kolano muszę wręcz pomagać sobie kulami,a ostatnio doszedł do tego kręgosłup i sama juz nie wiem czy to tak juz standart,lekarz rodzinny daje mi leki p/bólowe,które i tak nie działają a do operacji mam jeszcze 3 miesiące i mam wrażenie ,że im bliżej tym bardziej mnie wszystko boli.Rehabilitacji mi mój lekarz roddzinny też nie przepisuje no bo niby po co skoro i tak mi staw wymienią .Powiedzcie proszę jak to jest u was?
ewka322 - Pią 10 Sie, 2012

Ewa34 napisał/a:
Rehabilitacji mi mój lekarz roddzinny też nie przepisuje no bo niby po co skoro i tak mi staw wymienią

to dokładnie jak bym słyszała swojego lekarza ,rehabilitacja jest bardzo potrzebna wiem cos o tym nie rehabilitowałam sie przed a teraz mam tego skutki .Ból był straszny i kolana też ;-)

AgaW - Pią 10 Sie, 2012

Ewo34, przeczytaj spokojnie ten wątek od początku :)
kinga - Pią 10 Sie, 2012

Ewa34 napisał/a:
Witam ,mam pytanie o wasze bóle przed operacją ,mnie strasznie boli kolano muszę wręcz pomagać sobie kulami,a ostatnio doszedł do tego kręgosłup i sama juz nie wiem czy to tak juz standart,lekarz rodzinny daje mi leki p/bólowe,które i tak nie działają a do operacji mam jeszcze 3 miesiące i mam wrażenie ,że im bliżej tym bardziej mnie wszystko boli.Rehabilitacji mi mój lekarz roddzinny też nie przepisuje no bo niby po co skoro i tak mi staw wymienią .Powiedzcie proszę jak to jest u was?


Zapraszam również do KĄCIKA REHABILITACJI na naszym forum :)
tam znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania :)

PS. a staw może i wymienią... ale co z mięśniami i resztą? Pomyśl i zadbaj o to :)

pasiflora - Sob 11 Sie, 2012

kinga, mi to rehabilitacja przedoperacyjna przynosiła co najważniejsze w tamtym etapie ulgę, potem oczywiście procentowało to jeszcze w przyszłość. Tydzień bez reha i ból był okropny.
kinga - Sob 11 Sie, 2012

pasiflora napisał/a:
kinga, mi to rehabilitacja przedoperacyjna przynosiła co najważniejsze w tamtym etapie ulgę, potem oczywiście procentowało to jeszcze w przyszłość. Tydzień bez reha i ból był okropny.

Zgadzam się w 100% :)

Kasia16_05 - Nie 12 Sie, 2012

Fizkom napisał/a:
Kasia16_05,
No wreszcie - BRAWO !!!
Zuch dziewczyna.


Postanowiłam z tym moim problemem udać się najpierw do kręgarza w mojej okolicy, gdyż ból kręgosłupa także stawał się nie do zniesienia, a kobieta ta pomogła już wielu ludziom z całej Polski. Pomyślałam, że nic na tym nie tracę. No i okazało się, że w odcinku lędźwiowym mam wypadnięty kręg, zapadnięte żebra z lewej strony i wysunięta łopatka z prawej, plus coś jeszcze, ale już nie pamiętam co:) O wysuniętej łopatce wiedziałam od dawna, ale lekarz mówił, że nie da się nic z tym zrobić. A tu na początek wmasowano mi ten kręg i ulgę poczułam od razu po wyjściu, jest o niebo lepiej. Pozostałe rzeczy postarają mi się naprawić jak będę mieć więcej czasu żeby jeździć na te masaże. Oczywiście ból nogi do końca nie ustąpił i do lekarza na pewno się wybiorę żeby wszystko sprawdzić.
Dziękuję też bardzo za porady:)

Fizkom - Nie 12 Sie, 2012

Kasia16_05,
Rozumiem, że otrzymałaś również odpowiedź na pytanie: dlaczego w Twoim tułowiu powstała taka asymetria. Bo nie wiem czy wiesz, że leczyć należy przede wszystki przyczynę problemu a nie jego objawy ........ :idea:

Fizkom

Kasia16_05 - Nie 12 Sie, 2012

Przyczyną asymetrii było podobno chodzenie po operacji przez jakiś czas tylko przy jednej kuli i bez wkładki w bucie. To kilka lat temu powiedział lekarz, ale nic na to nie poradził.
Fizkom - Pon 13 Sie, 2012

Kasia16_05,
Tak rzeczywiście mogło być.

Odnośnie kręgarza: unikaj doraźnych rozwiązań i pozornych działań. Nasz organizm wykorzystuje to potem bezwzględnie .......

Fizkom

Paulina - Pon 13 Sie, 2012

witam:)
jestem tu dopiero pierwszy raz:)
nie orientuje się jeszcze dobrze co i jak gdzie tu pisać,ale mam nadzieję,że chociaż tu na biorę większej wiary w siebie bo od urodzenia mam zwichnięte dwa stawy biodrowe (skończę w tym roku 17 lat) wiem,że muszę coś z tym zrobić bo coraz bardziej to odczuwam tylko nie mam pojęcia gdzie się udać(do jakiego szpitala , do jakich specjalistów)
a muszę liczyć sama na siebie... :-/

kinga - Pon 13 Sie, 2012

raz jeszcze hej :)
co powinnaś robić?

odwiedzić dobrego specjalistę/ specjalistów :)
TUTAJ znajdziesz odpowiedz co do wyboru miejsca leczenia :)

TUTAJ jest baza polecanych specjalistów ortopedów :)

Oprócz leczenia operacyjnego, bardzo ważna jest rehabilitacja. Zarówno PRZED jak i PO zabiegu.
Czasem odpowiednia terapia może odsunąć na długie lata konieczność ingerencji chirurgicznej :)

Zapraszam do poczytania działu porady i wiedza :) TUTAJ

TUTAJ jest baza polecanych i sprawdzonych rehabilitantów :)

Zerknij również TUTAj i skorzystaj :) super okazja :)
przy okazji zrobisz coś dla siebie :)

Paulina - Pią 17 Sie, 2012
Temat postu: ZWICHNIĘTE STAWY BIODROWE
teraz cały czas naciskam na mamę żeby poszła ze mną do lekarza.. w poniedziałek idę do lekarza rodzinnego po skierowanie do ortopedy...
dużo czytała,że w Otwocku jest bardzo dobry szpital.. i bardzo dobry lekarz J.Czubak..
myślę,że ten lekarz mógłby mi pomóc i się mną zająć jak najlepiej :) )) a co Wy Kochani o tym myślicie???

aga.t. - Pią 17 Sie, 2012

Paulina Myślę, że to bardzo dobry pomysł. Myślę również, że większość się ze mną zgodzi :)
AgaW - Pią 17 Sie, 2012

Doskonały wybór, ortopedycznie najlepszy jak dla mnie :)
Zachęcam Cię do czytania tego wątku od początku, będziesz wiedzieć więceo o Profesorze jak i o tym co jeszcze możesz zrobić, jak ważna jest rehabilitacja :)

Paulina - Pią 17 Sie, 2012

wiem,że rehabilitacja jest bardzo ważna,ale czy przed operacją też muszę mieć rehabilitację??
nie mam aż takich problemów z chodzeniem.. nawet się nie kołyszę.. :-)

AgaW - Pią 17 Sie, 2012

Jeśli odwiedzisz dobrego fizjoterapeutę to po zbadaniu będzie wiadome czy potrzebujesz czy nie. To, że chodzisz nieźle, nie kołyszesz się to nie znaczy, że nie potrzebujesz rehabilitacji. Choćby po to, żeby w miarę postępu choroby nie zacząć chodzić źle i nie zacząć się kołysać. Wczesna rehabilitacja zapobiega deformacji postawy, tkanek, chodu. A o wiele łatwiej jest zapobiegać takim deformacjom niż je potem eliminować.
Jeśli jesteś w dobrym stanie i tak określi Cię terapeuta to tym lepiej dla Ciebie po operacji. Ale o utrzymanie tego stanu trzeba dbać, bo choroba nie będzie mieć litości, przychodzi czas i ciało nie daje rady, krzywi się i pojawia się ból. Warto jest na ile to możliwe spowolnić ten proces, dzieki właściwej rehabilitacji często udaje się naprawdę dużo zrobić :) Może teraz nie będziesz mieć dużo ćwiczeń, częstych wizyt-ale już będziesz pod obserwacją i gdy zajdzie potrzeba będziesz mogła już dbać o sprawność, aby jej nie utracić :) Naprawdę warto spróbować, aby wiedzieć na czym się stoi.Po operacji to procentuje, bo szybko się wraca do sprawności, ma się już wiele rzeczy za sobą :)

kasia72 - Pią 17 Sie, 2012

Witam dawno nie pisałam ale musiałam sprawdzić co mi tak naprawde jest.Mój pierwszy lekarz stwierdził zwyrodnienie, kazał zrobić rezonans ,jeśc wszystkie tabletki jakie mi przepisał,zaproponował zaszczyki do bioder za ok.700zł.Nie zgadzałam się z jego diagnozą choć na początku trochę się załamałam .Poczytałam tu trochę i postanowiłam pójść do innego lekarz specjalizującego się chorobie zwyr.biodr.Po zbadaniu mnie,przejrzeniu zdjęcia i wyników rezonansu wykluczył narazie zwyrodnienie,że kiedyś może tak ale teraz nie że to od kręgosłupa.Znalazłam w Jastrzębiu dobrego fizjoterapeutę który to potwirdził .Jestem na razie po pierwszej wizycie. Posiadane umiejętności:

Ukończone 3 stopniowe szkolenie Manipulacji Krótkodźwigniowych Harmana (dotyczy stawów i tkanek kręgosłupa)
Ukończone szkolenie Terapia Cranio-Sakralna UK cz.1
Ukończone szkolenie Terapia Cranio-Sakralna UK cz.2
Ukończone szkolenie Terapia Cranio-Sakralna UK cz.3
Ukończone szkolenie Mobilizacje z ruchem Braiana Mulligana moduł A
Ukończone szkolenie Mobilizacje z ruchem Braiana Mulligana moduł B
Ukończony kurs A metody McKenziego
Ukończony kurs B metody McKenziego
Ukończony kurs C metody McKenziego
Ukończony kurs Kinesiology Taping
Ukończony kurs Techniki Energizacji Mięśni cz. 1
Ukończony kurs Techniki Energizacji Mięśni cz. 2
Ukończony kurs Techniki Energizacji Mięśni cz. 3- Mięśniowo Powięziowe rozluźnianie
Ukończony kurs Techniki Energizacji Mięśni cz. 4- Technika Aktywnego Rozluźniania
Ukończony kurs Techniki Energizacji Mięśni cz. 5- Dysbalans Mięśniowy
Ukończony kurs Techniki Energizacji Mięśni cz. 6- Szkolenie zozszerzające terapię punktów spustowych
Ukończony kurs Masażu Klasycznego i Sportowego
Ukończony kurs Drenażu Limfatycznego

AgaW - Sob 18 Sie, 2012

Fajnie, że zaczynasz rehabilitację, znasz przyczynę problemów- teraz pracujcie i czekajcie na efekty :) Powodzenia!
Paulina - Pon 20 Sie, 2012

witam:)
mam jedno zasadnicze pytanie..
czy w wieku 18 lat nie będzie za późno na operację?
od urodzenia mam 2 biodra zwichnięte tak jak to już pisałam wcześniej.
cały czas myślę o szpitalu w Otwocku jestem pewna ,że to jedyny szpital który mógłby mi pomóc ,,nastawić " te biodra..
w mojej miejscowości tez jest rehabilitant.. nie wiem czy dobry.. nie dowiadywałam się.. mieszkam w małej miejscowości,więc do Otwocka mam bardzo daleko..
.. myślę że najlepiej byłoby zadbać w pełni o siebie jak już skończę 18 lat ( czyli za rok bo w październiku kończę 17)
.. ze strony rodziców nie mam na co liczyć.. sama muszę sobie radzi..
więc teraz jedynie zajmę się szkołą a gdy będę ku pełnoletności będę działała ..
.. gdybym miała za rok zacząć z tą operacją to ile musiałabym czekać na taką operację???
bo i tak miała bym dopiero za rok a nie chciałbym jeszcze czekać z rok na wolny termin
.. jak myślisz jak wezmę się za siebie w przyszłym roku to nie będzie za późno na podejmowanie decyzji o operacji zwichniętych bioder? z czym wiąże się takie ryzyko zwlekania??
.... choć nie mam wyboru muszę za rok zacząć działać sama bo na razie nie jestem pełnoletnia a rodzice nie wykazują jakiego kol wiek zaangażowania ze swojej strony .. mną przykro mi,że takich mam rodziców,ale wiem,że muszę sama działać choćbym musiała czekać nie wiem jak długo na operację

Fizkom - Pon 20 Sie, 2012

Paulino,
Rozumiem Twoja trudną sytuację: brak zaangażowania ze strony rodziców, duże odległości od ośrodków medycznych, brak możliwości decydowania o sobie do czasu uzyskania pełnoletności. Odpowiem jednak na Twój post i Twoje maile do mnie z czysto medycznego punktu widzenia. Taka jest na tym Forum moja rola .......

Odpowiedź na Twoje pytania możliwa jest po uprzednim zbadaniu Ciebie, obejrzeniu RTG miednicy i stt. biodrowych . Bez tego właściwie trudno cokolwiek radzić. Mogę jednak zasugerować - jak najszybszą konsultację u ortopedy i fizjoterapeuty, najlepiej w dobrych - polecanych ośrodkach. Wizyty u specjalistów obu kierunków odpowiedzą na Twoje pytania: czy możliwe jest leczenie, jaka forma leczenia byłaby dla ciebie optymalna, czy można leczenie jeszcze odwlec (nasz organizm nie zna terminów - niepełnoletni / pełnoletni).

Zastanów się czy możliwa byłaby taka wizyta, z kimś dorosłym, z Twojej dalszej rodziny? Dopiero ostateczne decyzje dot. leczenia wymagałyby obecności i zgody Twoich opiekunów. Oczywiście najlepiej byłoby aby o wszystkich Twoich zamiarach informowani byli rodzice.

Powodzenia,
Fizkom

AgaW - Pon 20 Sie, 2012

Czy byłaś już u Prof.Czubaka? Czy jeszcze nie zapisałaś się?
Paulina napisał/a:
czy w wieku 18 lat nie będzie za późno na operację?

Każdy ma nieco inną sytuację, to może określić tylko specjalista ortopeda.
Paulina napisał/a:
cały czas myślę o szpitalu w Otwocku jestem pewna ,że to jedyny szpital który mógłby mi pomóc ,,nastawić " te biodra..

Otwock-to dobry kierunek jeśli chodzi o konsultację lekarza ortopedy. Profesor już tam nie przyjmuje na nfz, tylko prywatnie w Wa-wie ( namiary na Forum ), jednak możesz zasięgnąć porady u innych naprawdę dobrych lekarzy, no. Dr.Czwojdziński ( właśnie on-bo uczy się od Profesora o metodzie wg.Ganza )
Paulina napisał/a:
w mojej miejscowości tez jest rehabilitant.. nie wiem czy dobry.. nie dowiadywałam się

Skoro się nie dowiadywałaś to porozmawiaj z nim. Jeśli ma małe doświadczenie to może co jakiś czas warto dojeżdzać do kogoś innego, lepszego.
Paulina napisał/a:
gdybym miała za rok zacząć z tą operacją to ile musiałabym czekać na taką operację???

Zależnie od Twojego stanu, zależnie od tego jaką metodę leczenia zaleci lekarz. Porozmawiaj z lekarzem, gdy u niego będziesz o swoich obawach, napewno coś Ci podpowie.
Paulina napisał/a:
jak myślisz jak wezmę się za siebie w przyszłym roku to nie będzie za późno na podejmowanie decyzji o operacji zwichniętych bioder? z czym wiąże się takie ryzyko zwlekania??

Ryzyko jest takie, że stan może się poroszyć i może na niektóre metody leczenia operacyjnego być już za późno. Jednak tu również najwięcej będzie mógł Ci odpowiedzieć ortopeda, bo będzie widział Ciebie i Twoje zdjęcie RTG i na tej postawie może próbować określić rokowania.

Paulino
, równie ważna co diagnoza dobrego lekarza jest dignoza dobrego fizjoterapeuty. Z pomocą dobrej rehabilitacji jest szansa za opóźnienie postępu choroby, deformacji postawy, tkanek i chodu.
Będziesz wybierać się kawałek drogi do ortopedy-zgraj to w terminie z wizytą u dobrego terapeuty. Będziesz wtedy wiedziała, na czym stoisz, co robić dalej.
Pomyśl o tym, zapisać się do kolejki na operację możesz ( jeśli lekarz tak Ci poradzi ) i potem zawsze kolejkę możesz przesuwać ( jeśli zechcesz odwlec operację ).
Mała podpowiedź-piszesz, że jesteś młoda i musisz liczyć na siebie więc działaj. To trudne wizyty i trudne rozmowy więc warto na kartce spisać sobie wcześniej pytania i do lekarza i na drugiej do fizjoterapeuty. Będziesz wtedy o wszystkim pamiętać :)
Napisz gdy będziesz wiedzieć coś więcej o swoim stanie. Wtedy wspólnie postaramy Ci się coś jeszcze podpowiedzieć :)
Namiary do lekarzy i dobrych fizjoterapeutów masz w dz. z kontaktami na Forum :) Trzymaj się!

Paulina - Wto 21 Sie, 2012

dziękuje za podpowiedzi:)
są one dla mnie naprawdę bardzo ważne i bardzo cenne... na pewno wezmę sobie do serca te uwagi :)
hmmm. . prywatnie przyjmuje prof.Czubak??? no to nieźle.. ciekawe ile bym zapłaciła za taką operację.
Dr. Czwojdziński???
a to on jest lekarzem pediatrą czy jak???
i gdzie on przyjmuje??? :)

PS:nie nie byłam u Prof. Czubaka.. nawet nie dzwoniłam...
mam iść z mamą do ortopedy do Działdowa,ale to właśnie w tym szpitalu się urodziłam i to tam się nie poznali,że mam zwichnięte stawy biodrowe... no ale może ten ortopeda nie jest taki zły.. może jak zrobi mi rtg miednicy i st.biodrowych to powie mi co robić,ale to też od razu bym chciała być kierowana na badania dalsze do Otwocka

AgaW - Wto 21 Sie, 2012

Operację możesz wykonać na NFZ. Nie zapłacisz.
Jeśli idziesz do lekarza prywatnie to zapłacisz, jeśli dostaniesz się na NFZ to nie.
żeby mieć operację musi Cię na nią skierować specjalista ortopeda. Wtedy będziesz wpisana na listę oczekujących.
Pytasz o Dr. Czwojdzińskiego-przyjmuje w Otwocku w przychodni. Na NFZ. Możesz zadzwonić żeby się umówić do niego.
Gdzie przujmują lekarze? dział na Forum tutaj, kontakty do lekarzy
Jeśli mogę Ci coś zasugerować to skoro masz problem z biodrami to zamiast tracić czas na okolicznych lekarzy lepiej od razu wybrać się do konkretnych specjalistów ( bo prawdopodobnie w końcu i tak do nich trafisz ). Jesteś młodziutka i całe życie przed Tobą, nie możesz sobie pozwolić na błędne decyzje lekarzy. Namów mamę na Otwock. Będziesz szybko wiedzieć co Ci jest.

monkaP - Pią 31 Sie, 2012

Witajcie wczyscy!!!! Bardzo się cieszę że znalazłam takie forum (szkoda że tak późno). W roku 2007 lekarz ortopeda stwierdził u mnie "dysplazję stawu biodrowego wieku dziecięcego" miałam wtedy 27l i 2 porody za sobą, zalecił endoproteze, :shock: Miałam kilkanaście rehabilitacji, w roku 2008 byłam gotowa zgodzić się na operację, ale los chciał inaczej- byłam w ciąży - o operacji zapomnij -powiedział lekarz.Po porodzie miałam spokój do maja tego roku. Choroba wróciła z natężoną siłą, gdyż chodzenie sprawia mi duży ból, mocno utykam. Koniec września idę do lekarza na wizytę i boję się co mi powie! :-( Mam dla was pytanie czy dobrze by było zrobić nowe RTG żeby lepiej ocenić stan moich bioder (pierwsze ma już 7lat )
Pozdrawiam wszystkich przed i po ;)

AgaW - Pią 31 Sie, 2012

RTG możesz zabrać ze sobą ale lekarz napewno da Ci skierowania na świeże. Tylko mając obraz obecnej sytuacji będzie umiał Ci doradzić jak się leczyć.
Natalka22 - Pią 31 Sie, 2012

monkaP takie teraz czasy, że lepiej mieć wszystko swoje i dbać o świeże badania jak się idzie do specjalisty, bo na następną wizytę, jeśi idziesz na NFZ zazwyczaj sporo się czeka
jeśli rodzinny nie oporny to poproś o skierowanie na RTG, wtedy zabierz oba skany i lekarz bęzie miał porównanie
leczenie zaczniesz wcześniej, co Ci ulży w bólu

edit:
Paulina dopiero teraz zauważyłam Twoje posty
Bardzo jestm ciekawa czy byłaś w Działdowie u tego ortopedy, (chociaż pewnie nie bo wiem ile w Działdowie się zka do poradni)
Mogę Ci powiedzieć jedno, że ordynator dr Żarski bardzo przyspieszył operację mojej mamy
w Olsztyie np musiała czekać jeszcze 1,5 roku
poszła do pradni do dr. Żarskiego i po badaniu powiedziła, że zobaczą się w listopadzie a tu Niespodzianka!!!!! mama jutro śmiga na oddział
szczegół że boimy się wszyscy jak jasna ch@#@$a
więc jeśli mogę Ci coś podpowiedziec do rejestruj się na wizytę w dniu kiedy przyjmuje ordynator

Wioletta - Pią 21 Wrz, 2012
Temat postu: Chore bioderko:(
Witam wszystkich forumowiczów, od dłuższego czasu czytam Wasze porady i cenne uwagi, lecz dziś postanowiłam prosić o radę. Mam 22 lata i zniekształcony lewy staw biodrowy, lekarz stwierdził że nie mam wyjścia i muszę iść na operacje. Planowałam wymianę w marcu gdyż studiuje i chciałam najpierw obronić pracę dyplomową a potem zająć się zdrowiem. Niestety los płata figle i od tygodnia funkcjonuje tylko i wyłącznie na tabletkach przeciwbólowych, gdyż nie jestem w stanie ani chodzić, ani siedzieć, ani leżeć. Zrobiłam potrzebne badania i czekam na decyzję co do terminu operacji, która odbędzie się w Bartoszycach. Przyznam że strasznie się boję, chciałam spytać jak długo trwa pobyt w szpitalu i po jakim czasie będę mogła wrócić na studia
kinga - Pią 21 Wrz, 2012

Wioletta napisał/a:
chciałam spytać jak długo trwa pobyt w szpitalu

To wygląda bardo różnie: każdy szpital-oddział ma swoje normy; dwa-wszystko zależy od stanu pacjenta :)
Pobyt może trwać 8 dni, a może 20.
Wioletta napisał/a:
po jakim czasie będę mogła wrócić na studia

Na to pytanie też nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Operacja to duża ingerencja. Bardzo ważny jest stan mięśni, wszystkich tkanek otaczających staw.
Od samego zabiegu. A kiedy planujesz wrócić?

Wioletta napisał/a:
od dłuższego czasu czytam Wasze porady i cenne uwagi
a o rehabilitacji czytałaś? :)
AgaCenter123 - Pon 24 Wrz, 2012

Witam,
Mój chłopak będzie miał wstawiane endo lewego biodra i mam pytanie odnośnie Waszego stanu zdrowia przed operacją.
Na razie nie mamy konkretnej daty zabiegu, ale mamy się zgłosić do szpitala Piekar do dr. Mielnika na 28 września do ambulatorium czy coś takiego.
Ale co mnie najbardziej martwi, to to że mój chłopak całymi dniami może leżeć w łóżku (wiem, że to boli), ale nie ma z nim żadnego kontaktu :-(
Bolą go wszystkie mięśnie, czasami występuje gorączka z dreszczami....też tak mieliście?
O lekarzu nie chce słyszeć, bo już dośc ma szpitali i wszystkich lekarzy...
Nie wiem co mam robić, jak mu pomóc :-|

kinga - Pon 24 Wrz, 2012

AgaCenter123 napisał/a:
całymi dniami może leżeć w łóżku (wiem, że to boli), ale nie ma z nim żadnego kontaktu :-(
Bolą go wszystkie mięśnie, czasami występuje gorączka z dreszczami

Co ma zrobić? iść do lekarza

Mijka - Pon 24 Wrz, 2012

AgaCenter123 napisał/a:
Bolą go wszystkie mięśnie, czasami występuje gorączka z dreszczami....też tak mieliście?

Aż tak nie miałam i myślę, że mogą to być objawy innych dolegliwości :)

AgaCenter123 napisał/a:
O lekarzu nie chce słyszeć, bo już dośc ma szpitali i wszystkich lekarzy...

Z tego wynika, że często bywał w szpitalach - z powodu bioder?

AgaCenter123 napisał/a:
Nie wiem co mam robić, jak mu pomóc :-|

Tak jak pisze Kinga - iść do lekarza :)
Coś mi się wydaje, że Twój partner popada w depresję :) stany depresyjne często nam towarzyszą w bólach przed operacją, ale należy z nią walczyć - psycholog, porządna rehabilitacja...
Nie można się poddawać :) Przeglądajcie poszczególne tematy Forum, tu można znaleźć wiele informacji i odpowiedzi na wszelkie wątpliwości :)

aga.t. - Pon 24 Wrz, 2012

AgaCenter123 Witam na Forum! Twój chłopak powinien mieć wielki powód do dumy, że ma taką dziewczynę u swego boku! To bardzo cieszy, że są tacy ludzie, którym nie obca jest pomoc bliskim, szukasz dla niego pomocy choć on już się prawie poddał. Tak jak pisały dziewczyny konieczna jest wizyta u lekarza a dr Mielnik potrafi postawić na nogi - dosłownie i w przenośni. Poza tym poszukaj i zamów wizytę u psychiatry - wiem, że dla Twojego chłopaka to będzie problem i pewnie ''urażona męska duma'' ale sama przechodziłam depresję po moim wypadku samochodowym i czekaniem na operację, wiem że czas w takich sprawach również działa na naszą niekorzyść a psychika jest ważnym etapem w dochodzeniu do zdrowia. Być może będę w ten piątek w poradni bo muszę zmienić termin mojej wizyty i jeśli będziecie mieli ochotę to możemy się spotkać i pogadać osobiście - może choć troszkę zmieni to nastawienie Twojego chłopaka do całej tej sytuacji w której jest i zacznie walczyć. Serdecznie pozdrawiam Was oboje!
AgaCenter123 - Pon 24 Wrz, 2012

Dziękuje wszystkim za tak szybką odpowiedź :->
Póki co mój partner nie wie, że się tu zalogowałam i sama dla siebie szukam informacji...ale myślę, że jeszcze trochę poczytam na ten temat i wtedy go "zaatakuje"...nie będzie miał wyjścia i wtedy posłucha.
Uraz do szpitali ma od małego, bo na początku nikt nie potrafił postawić diagnozy jego choroby. Od 12 lat wie, że ma RZS i tak do tego doszło że teraz czas na wymianę biodra. Ja będę wszystko robić aby go postawić na nogi, a za 3 lata bawic się na Naszym weselu :lol:
Dzisiaj przy takiej ładnej pogodzie udało mi się go nawet wyrwać z łóżka i już inaczej toczyła się rozmowa, więc być może to faktycznie sprawa psychiki...
Zobaczymy co powie Nam dr Mielnik, o którym czytałam same dobre opinie :)

kinga - Pon 24 Wrz, 2012

AgaCenter123 napisał/a:
Od 12 lat wie, że ma RZS

ma zdiagnozowany RZS, bóle mięśni, dreszcze, gorączkę i nie pójdzie do lekarza? :shock:
Nie rozumiem. Przecież jak chce poddać się operacji, to choroba podstawowa musi być w miarę ustabilizowana, więc trzeba ją trzymać w ryzach, kontrolować...

AgaCenter123 - Pon 24 Wrz, 2012

Tak wiem o tym, ale te objawy powstały w momencie kiedy dr Mielnik stwierdził, że czeka go operacja. Prędzej regularnie robił badania i odwiedzał lekarza w związku z RZS i na szczęście nic złego się nie działo...mogło się to zmienić w przeciągu miesiąca?

Jednym słowem, za "fraki" i do lekarza....

aga.t. - Wto 25 Wrz, 2012

AgaCenter123 Będąc na wizycie koniecznie powiedzcie o tych objawach lekarzowi - może zleci dodatkowe badania. Stan zdrowia czasem szybko się pogarsza czasem przychodzi poprawa ale po to są lekarze, badania aby nam pomóc. Na pewno depresja ma też ma to duży wpływ bo - jak pisałam - to wszystko idzie w parze. Dobrze, że powoli zaczynacie działać i rozmawiać a na pewno z Twojej strony wymaga to dużo cierpliwości aby chłopaka jeszcze bardziej nie zniechęcić do leczenia. Ze swojej strony ponawiam propozycje rozmowy - jeśli chcesz na PW dam Ci mój numer telefonu.
dorcia26022007 - Wto 02 Paź, 2012
Temat postu: Re: Coś mnie boli! Co to jest? Przed JAKĄŚ operacją i nie ty
urodziłam sie z dysplazją stawu biodrowego leżałam w poduszce dorastajac było wszystko ok ale teraz mam 29 lat i coraz gorzej sie poruszam nie moge normalnie wejsc po schodach kucajac nie wstane ruszajac biodrami cos mi przeskakuje jak przejde sie kawałek nogi mi sie bardzo napinaja i sa bardzo cieżkie czesto sie przewracam co to moze byc dodam ze te obiawy pogorszyły sie po porodzie rodziłam siłami natury

czy czeka mnie wymiana bioder?

katka - Wto 02 Paź, 2012

Dorcia26022007 jeśli nie byłaś jeszcze u lekarza to koniecznie zapisz się na wizytę. Dysplazja stawów biodrowych nie oznacza od razu wstawienia endoprotezy. Na forum znajdziesz dużo informacji o innych metodach leczenia ale każdy przypadek należy traktować indywidualnie dlatego w tym momencie dla Ciebie najważniejsza jest prawidłowa diagnoza a potem odpowiednie leczenie.
kate310 - Sro 03 Paź, 2012
Temat postu: Re: Coś mnie boli! Co to jest? Przed JAKĄŚ operacją i nie ty
dorcia26022007 napisał/a:
urodziłam sie z dysplazją stawu biodrowego ... dodam ze te obiawy pogorszyły sie po porodzie rodziłam siłami natury

czy czeka mnie wymiana bioder?


Dorcia mając dysplazję nie miałaś zalecenie od ortopedy o przeciwskazaniu do rodzenia siłami natury? :shock:
Ja miałam cesarkę, jestem 3 lata po urodzeniu dziecka i podobnie jak Tobie problemy zaczęły się po porodzie. Obecnie czekam na kappoplastykę (częściową wymianę biodra). Nie łudź się, że to co przeżywasz teraz to skutki po porodzie, nie czekaj, poszukaj dobrego lekarza ortopedy (namiary są na forum) i koniecznie zainwestuj w DORBĄ rehabilitację - naprawdę "postawi" Cię na nogi. Ja swoją pracę z rehabilitantem zaczęłam dwa miesiące po porodzie i wciąż kontynuuje. zresztą poczytaj historię. :)
W razie czego pisz - jak nikt inny rozumiemy Cię :)

dorcia26022007 - Sro 03 Paź, 2012

KATE tak niestety rodziłam siłami natury co było dla mnie dziwne poniewaz nawet przy skurczach nie mogłam kucnac bo bym nie wstała !!ciaza strasznie ociążyła mi biodra coraz ciężej mi sie chodzi!!czy powinnam sie starac o rente socjalna??nigdy nie próbowałam do pracy narazie sie nie nadaję
kate310 - Sro 03 Paź, 2012

dorcia26022007 napisał/a:
KATE tak niestety rodziłam siłami natury co było dla mnie dziwne poniewaz nawet przy skurczach nie mogłam kucnac bo bym nie wstała !!ciaza strasznie ociążyła mi biodra coraz ciężej mi sie chodzi!!czy powinnam sie starac o rente socjalna??nigdy nie próbowałam do pracy narazie sie nie nadaję


Niewiarygodne, nie strałaś się o żadne zaświadczenie o wskazanie do cesraskiego cięcia?

Teraz zresztą i tak już nic nie zmieni. Z własnego doświadczenia powiem tyle, że po urodzeniu nie byłam w stanie poruszać się po domu - ból był nie do zniesienia. Przez cały okres macierzyństwa intensywnie pracowałam z rehabilitantem o powrót do jako takiego zdrowia bo broniłam się rękami i nogami przed operacją. Potem wróciłam do pracy, pracuję nadal choć ograniczenia w życiu codziennym są coraz większe.

Nie umię Ci odpowiedzieć na pytanie o rentę socjalną, zacznij od wizyt u ortopedy, nie jednego kilku sprawdzonych. Powiedzą Ci na czym stoisz, co Cię czeka i jak to wygląda.
W mędzy czasie, jeżeli zalezy Ci, żeby choć trochę poprawić swój stan zorientuj się i poszukaj rehabilitanta. To naprawdę działa cuda!!

3mam kciuki :) nie poddawaj się - dokładnie wiem co przeżywasz. To jest szok ale dasz radę, ja my wszyscy.

dorcia26022007 - Sro 03 Paź, 2012

Właśnie byłam u lekarza po skierowanie na rtg stawów biodrowych i jestem umówiona na wizytę do doktora Piechockiego na 10.10 zobaczymy co on mi powie a na 15.10 muszę w końcu zacząć sie leczyć bo boje sie ze za moment moge wcale sie już nie poruszać na domiar złego ostatnio spadłam z schodów i skreciłam sobie staw skokowy i stopa opuchnięta
dorcia26022007 - Sro 10 Paź, 2012

kto ma wiotkośc stawów biodrowych byłam u ortopedy i to stwierdził ale jak zaczoł nimi poruszac i zaczeły przeskakiwac to powiedział ze raczej bez wymiany bioder sie nie obedzie i zlecił mi jaknajszybciej rezonans magnetyczny proszę o jakies rady pozdrawiam :-)
kinga - Sro 10 Paź, 2012

dorcia26022007 napisał/a:
zlecił mi jaknajszybciej rezonans magnetyczny

:) Trzeba zrobić rezonans :) wynik pokaże, co tam w środku masz :)
Czy termin ustalony?
Czy byłaś kiedyś u dobrego rehabilitanta?

dorcia26022007 - Sro 10 Paź, 2012

kinga napisał/a:
dorcia26022007 napisał/a:
zlecił mi jaknajszybciej rezonans magnetyczny

:) Trzeba zrobić rezonans :) wynik pokaże, co tam w środku masz :)
Czy termin ustalony?
Czy byłaś kiedyś u dobrego rehabilitanta?


jutro jade sie zarejestrować na rezonans podobno kosztuje 400 zł bo chodze prywatnie a co do rehabilitanta to nie byłam nigdy bo nie miałam takich problemów jak teraz

Wendy - Czw 11 Paź, 2012

dorcia26022007 Czytam Waszą rozmowę i faktycznie jestem zaskoczona, że nikt nie zastanowił się w Twoim przypadku nad celowością fizjologicznego porodu, jak również, że podczas ciąży nie byłaś objęta opieką rehabilitanta. W przypadku zmian podysplastycznych, nawet zaleczonych, podczas ciąży istnieje ogromne niebezpieczeństwo pogorszenia się warunków w stawie.
Ze swojej strony natomiast proponuję Ci, żebyś nie działała jednotorowo: lekarz owszem to niewątpliwie dobry pomysł. Lecz niezależnie od tego co Ci powie, powinnaś udać się do dobrego terapeuty, może uda się odwlec operację, może zmienić warunki w stawie aby operacja była dla ortopedy łatwiejsza do wykonania, a może jesteś jednym z tych szczęśliwców, którym dobra rehabilitacja uratuje biodra? Kto wie, na pewno warto spróbować: niczego nie stracisz, a możesz na prawdę dużo zyskać. Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę powodzenia.

dorcia26022007 - Czw 18 Paź, 2012

jestem juz po rezonansie magnetycznym i rtg stawów biodrowych i co najlepsze obydwa badania wykazały stan bioder bez zmian ja juz sama nie wiem co mi jest mój dr zlecił mi te badania bo jak zaczoł nimi ruszac to one sobie przeskakiwały w kazdą strone i zrobił wielkie oczy i powiedział ze bez wymiany sie nie obedzie i stąd MR ale teraz juz nie wiem co mam sadzic widocznie zdrowa jestem:) tylko ze ledwo co chodze
AgaW - Pon 22 Paź, 2012

Skoro nie ma zmian w biodrach to dobra wiadomość :)
dorcia26022007 - Sro 24 Paź, 2012

Cytat:
hej jestem po wizycie uu swojego lekarza jak wczesniej pisałam rezonans magnetyczny nic nie wykazał ale mój lekarz zauważył ze moje obydwie panewki sa dokońca nie wykształcone i dlatego moje biodra uciekaja i robia sobie co chca lekarz ma sie skonsultowac z moim przypadkiem z profesorem Czubakiem z Otwocka co z tym mozna zrobic i ma do mnie dzwonic miał juz ktos taki przypadek jestem szczesliwa ze kosci biodrowe mam całe bez zadnych zmian i nie musze mieć endo(chyba)bo decyzja nalezy do lekarzy pozdrawiam :-)
AgaW - Sro 24 Paź, 2012

Konsultacja z Prof.Czubakiem Twoich bioder to świetna i mądra decyzja. Daj znać co zaproponuje Profesor. Może osteotomię Ganza?
Ale na razie się nie martw-czekaj na decyzję Profesora.

Mała - Sob 03 Lis, 2012

dorcia ja właśnie mam nie do końca wykształcone główki i w prawym bioderku sie powycierała tak, że od 6 miesiecy mam endo zastanawiano sie nad kapo, ale w moim przypadku nie . Teraz jest juz ok ale monitorujemy z moim doktorem nie tylko endo, ale i lewe bioderko jak to tam wygląda na razie mam nieznacznie wewnętrzną ruchomość zaburzoną :mrgreen:
Eva - Czw 15 Lis, 2012

Chciałam Wam bardzo podziękować za wszystkie rady na forum (szczególnie moderatorom, administratorom, makrusom i gigantusom :-) ), za szerzenie wiedzy i uświadamianie.

Chciałam podzielić się z Wami swoją radością, ponieważ we wtorek byłam na wizycie u prof. Czubaka i będę miała operację w następnym roku, prawdopodobnie już w lipcu. Może to dziwne, że można tak cieszyć się z operacji, ale od wtorku „banan” nie schodzi mi z twarzy :mrgreen: Od roku czekałam na operację w kolejce w Piekarach i pewnie poczekałabym sobie jeszcze ze dwa, trzy lata, gdyby nie Wy, gdyby nie forum, które jest skarbnicą wiedzy, gdyby nie rehabilitanci, których miałam to szczęście spotkać.

Mam w końcu poczucie, że walczę o siebie, o swoje zdrowie najlepiej jak potrafię. Znowu zaczęłam ćwiczyć, dzięki Wam, dzięki warsztatom, w których uczestniczyłam w ubiegłym roku. Wiem, że rehabilitacja nie przyniesie spektakularnych efektów, bo moje zmiany kostne są tak duże, że szanse na poprawę ruchomości są minimalne, ale nie o to chodzi. Chcę ćwiczyć, po to aby po operacji było mi łatwiej, aby moje nowe biodro mogło funkcjonować jak najlepiej w przyjaznym mu środowisku :-)

Dziękuję Wam wszystkim

aga.t. - Czw 15 Lis, 2012

Eva Dziękujemy :) Tobie też wyrazy podziękowania za wybory, których dokonałaś. Miło czytać, że ktoś dzięki skromnemu udziałowi forumowiczów stał się takim świadomym pacjentem - świadomym swojego zdrowia i drogi aby pomóc sobie, swojemu bioderku.
Mam nadzieję, że ten ''banan'' długo nie zejdzie z Twojej buźki :)

kinga - Czw 15 Lis, 2012

Evo cieszymy się razem z Tobą :)
Mijka - Czw 15 Lis, 2012

Eva napisał/a:
Chciałam Wam bardzo podziękować za wszystkie rady na forum (szczególnie moderatorom, administratorom, makrusom i gigantusom :-) ), za szerzenie wiedzy i uświadamianie.
....................................................

Mam w końcu poczucie, że walczę o siebie, o swoje zdrowie najlepiej jak potrafię.


Eva, myślę, że Twoje słowa są wielkim podziękowaniem tak dla twórców tego forum jak i jego uczestników :) To cieszy, że zasięgnięta tu wiedza zmieniła Twój tok myślenia i zmusiła Cię do boju o swoje zdrowie :)
Tak trzymaj :ok:

Eva - Czw 15 Lis, 2012

Mijka napisał/a:
To cieszy, że zasięgnięta tu wiedza zmieniła Twój tok myślenia i zmusiła Cię do boju o swoje zdrowie :)


Myślę, że prawie każdy "podglądacz" na tym forum powoli zmienia swoje myślenie, to ziarenko wiedzy kiełkuje i rośnie w jego głowie, tylko czasem musi minąć trochę czasu zanim sobie to wszystko poukłada. Ale warto :)


kinga, aga.t., dzięki

AgaW - Czw 15 Lis, 2012

Evo, strasznie miło się czyta takie posty :) To co piszesz też pomaga-tym niezdecydowanym osobom przed zabiegiem :)
Dziękujemy i cieszymy się że nasze Forum Ci pomogło już teraz - bo z pewnością dzięki Twojemu dbaniu o rehabilitację do sprawności po operacji wrócisz w niezłym tempie :)

dorcia26022007 - Pią 16 Lis, 2012

hej w końcu po konsultacjach mojego lekarza z profesorem Czubakiem wiem co mi jest nie mam wiązadeł dobrze wykształconych przednich i stąd te uciekające biodra na początku marca mam mieć operacje najpierw na prawą noge potem na lewą cieszę sie ze unikłam endo miał juz ktoś taki przypadek jesli tak to proszę mi napisac jak wygląda operacja i jak jest po :)

EDTI
widzę ze jestem jedynym przypadkiem na bioderku:)

kinga - Pią 16 Lis, 2012

dorcia26022007 napisał/a:
stąd te uciekające biodra na początku marca mam mieć operacje najpierw na prawą noge potem na lewą cieszę sie ze unikłam endo miał juz ktoś taki przypadek jesli tak to proszę mi napisac jak wygląda operacja i jak jest po


Zapytałaś, czy ktoś miał taką operację. Tylko jaką? Nie czytamy w Twoich myślach i jeśli nie napiszesz, jaki zabieg lekarze przeprowadzą u Ciebie, to my tego nie będziemy wiedzieć.
O to jak wygląda operacja, to powinnaś zapytać lekarza, bo to on ją przeprowadza. Wypytaj go dokładnie. Dziwię się, że jeszcze tego nie zrobiłaś :) Wiesz, że w marcu zabieg, ale nie wiesz, na czym będzie polegał?

Dwa - napisałaś pierwszy post o 10:42 dzisiejszego dnia. :) Uzbrój się w cierpliwość. Nikt nie siedzi całej doby na forum.

dorcia26022007 - Pią 16 Lis, 2012

podwiazanie wiązadel bo moje biodra uciekaja gdzie chca

mam nie wykształcone więzadła przednie przy biodrach dla tego głubie chód i dlatego sie pytam czy miał ktoś juz taki przypadek czyli wiodkość stawów biodrowych

Aśka - Pią 16 Lis, 2012

Tak to nie to samo bo ja zielona jestem w tej sprawie :)
kinga - Pią 16 Lis, 2012

Aśka napisał/a:
Tak to nie to samo bo ja zielona jestem w tej sprawie :)

No to jaką operację zaproponował Tobie lekarz? :)

Aśka - Pią 16 Lis, 2012

Witam . Jestem zielona w tej sprawie .Chciała bym dowiedzieć się od was kochani jak najwięcej . Lekarz który mi o tym powiedział uczy się tej metody . Może dlatego stwierdził że powinnam zrobić to jak najszybciej . Pozdrawiam.

Osteotomię metodą Ganza

kinga - Pią 16 Lis, 2012

Aśka napisał/a:
Lekarz który mi o tym powiedział uczy się tej metody .
Osteotomię metodą Ganza

To zapytam raz jeszcze: u jakiego lekarza byłaś i gdzie? :) Tylko ośrodek w Otwocku przeprowadza obecnie operacje osteotomii wg Ganza

O osteotomii wg Ganza możesz poczytać TUTAJ
A TUTAJ znajdziesz historie osób po tej operacji :)

AgaW - Sob 17 Lis, 2012

Dorcia, konsultowałaś swój stan z dobrym doświadczonym fizjoterapeutą? Pracę więzadeł, odpowiednie ustawienie miednicy można usprawnić odpowienią terapią, może byłaby szansa odwlec operację lub sprawić że byłaby mniej inwazyjna.
dorcia26022007 - Sob 17 Lis, 2012

Szczerze nie konsultowałam sie ale bez zabiegu sie nie obędzie bo ja w obydwóch biodrach mam niewykształcone wiązadła lekarz mi mówił ze są zadługie czy jakoś tak i nie trzyma mi kosci udowej i ona sobie ucieka do przodu wież mi ja sie ciesze ze bede miała zabieg bo naprawde zaczynam się męczyc jak sie nachyle to nie wstane nie moge wejsc po schodach często sie wywracam itd i cieszę sie ze w końcu to sie zmieni
madziulaklb - Sob 17 Lis, 2012

Aśka napisał/a:
Lekarz który mi o tym powiedział uczy się tej metody
skoro ten lekarz, u którego byłaś uczy się tej metody to ja bym uciekała od niego gdzie pieprz rośnie...

Aśka, jedź lepiej do Otwocka.
Mi już pomoże tylko endoproteza, ale gdybym miała szansę leczyć moje bioderko osteotomią to na pewno pojechałabym do Otwocka.

kinga napisał/a:
tylko jeden lekarz wykonuje samodzielnie osteotomię wg Ganza
jeśli dobrze pamiętam, to jest to prof. Czubak, tak?
Fizkom - Sro 21 Lis, 2012

dorcia26022007 napisał/a:
....." rezonans magnetyczny nic nie wykazał ale mój lekarz zauważył ze moje obydwie panewki sa dokońca nie wykształcone i dlatego moje biodra uciekaja i robia sobie co chca ..... "


A skonsultowałaś swój przypadek z dobrym fizjoterapeutą? Słabo wykształcone panewki to niekoniecznie jedyna przyczyna Twoich problemów. Należy zadać pytanie, czy wszystkie struktury mające wpływ na pracę stawów biodrowych pracują prawidłowo. Bo jeśli nie - to diagnoza ograniczająca się ściśle do ortopedycznego punktu widzenia może być niepełna. I co wtedy?

Fizkom

madzikozo - Pią 07 Gru, 2012

Witajce Bioderka pokazałam sie dopero teraz nie bardzo miałam czas :( przygotowania do operacji pełna para...
operacje mam w ten poniedziałek...
boje sie strasznie...
macie jakies prpozycje jak sie najlepiej przygotowac?
pozdrawiam serdecznie :*

AgaW - Sob 08 Gru, 2012

Jest temat o przygotowaniach do operacji, zo zabrać do szpitala, o przygotowaniu domu na powrót w dz. ogólnym. Przejrzyj dokładnie tematy z tego działu a znajdziesz wszystkie informacje.
Grzegorz76 - Sro 12 Gru, 2012

witam odebrałem dzisiaj RTG z opisem i na opisie niema nic z biodrem,czyli to że mi noga przeskakuje to chyba nic...,ale mam w opisie że "prawostronne skrzywienie rotacyjne kręgosłupa lędźwiowego to co to by oznaczało???pozdrawiam gorąco ;-)


witam odebrałem dzisiaj zdjęcie z opisem z tego co wyczytałem to biodra są ok.
ale problem dalej zostaje bo mam nadal przeskok w biodrze.
ale w opisie mam zaś napisane że jest skrzywienie prawostronne kręgosłupa lędźwiowego
co to by oznaczało już mi się zdaje że to nie ciekawie się robi w mojej sytuacji??? ;-)

AgaW - Czw 13 Gru, 2012

Skoro biodra są ok to ciesz się, bo to znaczy że to są problemy mięśniowo/powięziowe.
Lekarstwem jest dobra rehabilitacja operająca się na pracy na tkankach głębokich, pracy na powięzi.
Jeśli jest odpowiedni kierunek rehabilitacji to szybko odczujesz poprawę stanu. Ważne aby doprowadzić postępowanie do końca, nie przerywać od razu gdy odczuje się poprawę.
O strzelających biodrach więcej jest tutaj

markimalg - Czw 20 Gru, 2012

Witam serdecznie podobno trzeba stosowac rehabilitacje przed operacja. mam dysplazje obu bioder i straszliwy czesto bol. oczekuje osteotomii ale az za dwa lata. czy zna ktos takie cwiczenia czy gdzie sie udac? jakie sa koszta bo w tej kwestii jestem ograniczona? pozdrawiam
AgaW - Czw 20 Gru, 2012

Zapraszam Cię do działu o rehabilitacji oraz do czytania tego tematu od początku.
Czytając więcej Forum będziesz wiedziała że nikt odpowiedzialny nie poda Ci ćwiczeń bo je powinien dobrać do Twojego stanu fizjoterapeuta po uprzefnim zbadaniu Cię.

Wiesia187 - Czw 20 Gru, 2012

markimalg .
Rehabilitacja jest bardzo ważna również przed operacją i dobrze , że o to zadbałaś . Udaj się do dobrego fizjoterapeuty , ponieważ ćwiczenia muszą być dostosowane do Ciebie . AgaW też to potwierdziła .Jeżeli chodzi o wizyty prywatne u terapeutów , to koszty zabiegów są zróżnicowane .

markimalg - Pią 21 Gru, 2012

dziekuje , musze poszukac stosownie cenowo terapeuty
AgaW - Pią 21 Gru, 2012

markimalg napisał/a:
musze poszukac stosownie cenowo terapeuty

Stosownie cenowo nie znaczy dobrze jakościowo. Na pierwszym miejscu sugeruj się jakością, to najważniejsze w naszej sytuacji. Bo pozornie niższa cena może oznaczać że terapia będzie nieskuteczna i w końcowym rozrachunku wyjdzie drożej.
Przekalkuluj sobie wszystko. Zajrzyj też do tematu tutaj, będzie Ci pomocny.

aga1976 - Sob 12 Sty, 2013

nie wiem czy pisze w odpowiednim miejscu ale prosze o pomoc dla mojego meza na dzien dzisiejszy chodzi o miejsce gdzie lecza ropne zapalenie stawu biodrowego,po krotce; maz Wojtek jest po urazie czaszkowo-mozgowym 3,5roku z porazeniem czterokonczynowym w ciagu tego czasu powstały skostnienia pozaszkieletowe na biodrach 23 listopada 2012 zostały one usuniete z lewego biodra i niby wszystko było ok tzn.nic nie wskazywało na to ze cos sie tam niedobrego dzieje.od17 grudnia maz zaczał goraczkowac zrobił sie obrzek nogi ktory tylko ja widziałam bo kolejni lekarze z karetki ktora przyjezdzała dawali tylko antybiotyk najpierw duomox potem augmentin :oops: w sumie karetka była 3 razy a za 4zabrano na sor i z posiewow krwi wychodowano gronkowca mrsa podano wankomycyne i cefalosporyne 3 generacji i goraczka ustapiła ale obrzek został dopiero wczoraj powiedziano ze maz na ropne zapalenie stawu i zrobiono biobsje wynik w poniedziałek,pomimo ze rtg było robione srednio co 6dni nik tego nie zauwazył.Natomiast powiedziano takze ze Olsztyn sie nie podejmie leczenia ,Swiecie gdzie był operowany tez nie i kazali załatwiac Otwock bo podobno tam jest oddział ktory zajmuje sie zakazeniem kosci i lekarze ktorzy sie na tym znaja.Prosze pomozcie co robic przeciez nie moze tak byc ze ma postawiona diagnoze i tyle dle mojego meza to sprawa zycia lub smierci
Wendy - Nie 13 Sty, 2013

Aga1976 przykro mi, że sprawy z Twoim mężem tak się pokomplikowały. Niewątpliwie przypadek Twojego męża jest trudny z wielu powodów. Napisz proszę jakiej formy pomocy od nas oczekujesz. Chcąc rozpocząć starania o pomoc dla Ciebie i Twojego Wojtka jako Fundacja potrzebujemy oficjalnego pisma (może być mail) w którym napiszesz Wasze dane, historię choroby oraz to czego od nas oczekujesz. Nie możemy obiecać, że uda nam się zorganizować dla Twojego męża operację ale na pewno postaramy się pomóc na tyle na ile będzie to możliwe. Z czasem okaże się na ile uda nam się cokolwiek zdziałać.
Pozdrawiam Ciebie i Twojego męża serdecznie. Czekamy na Twój list.

paulas - Czw 17 Sty, 2013

Dziękuje wszystkim za odpowiedzi, byłam w zasadzie u dwóch lekarzy i jednogłośnie stwierdzili że następny etap to endoproteza, tylko skoro nie mam jeszcze takich wielkich bóli to żeby odwlekać, na razie próbuję się zapisać do kolejki na Modrzewiowej ale tam podobno dwa lata się czeka, w razie czego pozostaje jeszcze prywatnie i to robią w Ortopedicum.
Przepraszam jeśli źle wpisuje ale dopiero zapoznaje się z forum, z góry dziękuję za ciepłe słowa :-)

Pytałam o różne metody o których tu wspominacie ale lekarz mówi że u mnie przy tych zmianach nic innego się już nie da zrobić, na dzień dzisiejszy jeśli chodzi o bóle pobolewa mnie w prawej pachwinie oprócz tego zaczyna się od czasu do czasu odzywać kręgosłup, do utykania to w zasadzie się już przyzwyczaiłam (nierówność w nogach ok.5cm),no oczywiście ograniczenia ruchowe też są, czy wy tez marzycie żeby założyć nogę na nogę albo usiąść po turecku?



becia 73 a ty gdzie się operowałaś? na ile miałaś bóle że zdecydowałaś się na operacje? fajnie że jest ktoś z niedaleka, taka "przyjazna dusza", pozdrawiam cię serdecznie.

becia73 - Czw 17 Sty, 2013

paulas, ja miałam operację w Otwocku u Profesora Czubaka. Bolało mnie codziennie, od października 2010, po zastrzyku dostawowym wdało się zapalenie i już nie przestało boleć bez leków przeciwbólowych. w 2011 we wrześniu podjęłam decyzję że idę na zabieg, ostatecznie operowali mnie w lipcu 2012. No i cały czas brałam leki przeciwbólowe a i tak mało co mogłam chodzić.
paulas - Pią 18 Sty, 2013

dziękuje za odpowiedź,ale cały czas opisujecie o rożnych specjalistach w różnych zakątkach,a mnie chodzi o Kraków,czy na prawdę nie ma żadnego specjalisty godnego polecenia w Krakowie? proszę o podpowiedzi :-)
biedronne - Pią 18 Sty, 2013

Ja jestem z Krakowa, ale też nie tutaj się leczę.
Na modrzewiowej zaproponowano mi pełną endo :/
Mój tata miał kapę zakładaną w szpitalu uniwersyteckim przez dr Niedźwiedzkiego i sobie chwali, dr MM potwierdził, że fachowo zrobiona kapa.
Byłam jeszcze u dr Pluty - przyjmuje na Pijarskiej, u dr Kasparka jak jeszcze przyjmował na Modrzewiowej (teraz jest w św Rafale)
z tego co wiem to dr Kruk też jest niezły (też św Rafał).
Wszyscy lekarze potwierdzali, że "to może boleć" i że trzeba operować, ale "jeszcze nie teraz" bo jestem "za młoda" na endo, a kapy to raczej nie dla kobiet szczególnie w wieku rozrodczym.
Ostatecznie jadę do Mielca, w Piekarach trzeba się nastawić na wieczne (niedo)czekanie.

becia73 - Pią 18 Sty, 2013

paulas, przykro mi, ale nie ma :( uwierz, długo szukałam i byłam u ok 7 "specjalistów" w Krakowie zanim trafiłam do Otwocka
paulas - Pią 18 Sty, 2013

ale jak sie tam dostać?

napisz proszę becia73,jak mam działać?czy zapisać się do tej poradni przyszpitalnej najpierw czy szukać jakiegoś lekarza z tamtąd prywatnie?tu w krakowie 2 lekarzy mi powiedziało ze endoproteza,nie wiem łudzę się ze moze jest jeszcze coś innego,na razie kazali odwlekać ile się da,nie mam boleści zebym nie mogła funkcjonować ale pokłuwa mnie w pachwinie no i to utykanie,ale nie wiem czy i tak mogliby cokolwiek wyrównać,prosze o radę,naprawde nie wiem co mam robić

becia73 - Pią 18 Sty, 2013

paulas, tu masz namiary na Profesora http://forumbioderko.pl/v...ighlight=czubak
a resztę napisałam Ci na priv
Cytat:

kinga - Pią 18 Sty, 2013

paulas napisał/a:
dziękuje za odpowiedź,ale cały czas opisujecie o rożnych specjalistach w różnych zakątkach,a mnie chodzi o Kraków,czy na prawdę nie ma żadnego specjalisty godnego polecenia w Krakowie? proszę o podpowiedzi :-)


raz jeszcze napiszę :)
Sprawdź TUTAJ

:)

paulas - Pią 18 Sty, 2013

dziękuję becia73
jordan133 - Wto 22 Sty, 2013

Witam serdecznie

Jestem nowym użytkownikiem, chciałbym opisać mój przypadek, licząc na jakieś informację.

Tak w skrócie, problem z lewym stawem biodrowym mam już jakieś 8 lat, zaczeło się od bólu po wysiłku fizycznym (np. godzina grania w piłkę nożną) wówczas również przy stawianym kroku lewy staw wychodził bardzo na zewnątrzn, poszedłem do ortopedy, zapisał fizykoterapie itp. Problem z roku na rok się pogłębiał, pojawiły się bóle przy normalnym chodzie, spacerze, bół przeniósł się rownież na udo, przy wejsciu po schodach, przy wciskaniu sprzęgła w samochodzie , wreszcie około roku temu podjełem pracę fizyczną, od tego okresu ból zaczął się mocniej pogłebiać, ostatnie tygodnie były juz nie do wytrzymania, branie po kilka tabletek przeciwbólowych w pracy, bardzo bolało nawet po pracy gdy zupełnie nie ruszałem nogą, w nocy itd, nawet na następny dzień rano ból nie ustępował.

Dodatkowo często odnoszę wrażenie, jakby noga miała się za chwilę ,,urwać,, tak mocno wychodzi kość biodrowa na zewnąrzn przy kroku, generalnie jest bardzo ciężka cała noga jakbym miał do niej przyczepione z 10kg, duże napięcie mieśniowe.

Niestety zdjecie rtg stawów nic nie wykazało ( jedynie to iż mam płytko osadzone panewki , ale w normie)

poszedłem tym do specjalisty, spojrzał na zdjęcie, kazał sie położyć , obrócił kilka razy nogą dookoła i stwierdził , że to nie koniecznie coś ze stawem ,ale być moze to kręgosłup, skierował na rtg kręgosłupa i ponownie przyjść.

Może ktoś z forum miał podobny przypadek? bardzo zaskoczyła mnie wstępna diagnoza z kręgosłupem, nie wiem co o tym myśleć

Będe wdzięczny za wszelkie odpowiedzi, opinie.

pozdrawiam

kinga - Wto 22 Sty, 2013

witaj Jordan133 :)
Skoro lekarz ortopeda nie widzi nic złego ani niepokojącego (z jego trony), proponuję udanie się do dobrego fizjoterapeuty. Namiary znajdziesz w odpowiednim dziale.

A coś więcej może napiszą i doradzą nasi Rehabilitanci :)
Pozdrawiam :)

jordan133 - Wto 22 Sty, 2013

Dziękuje Kingo za szybką odpowiedź.

A może potrzeba tutaj dokładniejszych badań? czy z jednego zdjęcia rtg w pozycji leżącej gdzie nie widać nacisku na nogę w pozycji stojącej ani chodzącej wystarczy aby stwierdzić/wykluczyć ,,co jest grane,, ?

Fizkom - Sro 23 Sty, 2013

jordan133 napisał/a:
A może potrzeba tutaj dokładniejszych badań? czy z jednego zdjęcia rtg w pozycji leżącej gdzie nie widać nacisku na nogę w pozycji stojącej ani chodzącej wystarczy aby stwierdzić/wykluczyć ,,co jest grane,, ?

Oczywiście. Potrzeba dokładniejszych badań. Niekoniecznie obrazowych (RTG, TK, RM). Potrzebne jest rzetelne badanie funkcjonalne, palpacyjne, testy prowokacyjne itp. itd. Trudno uznać za takie właśnie kilkukrotne pomachanie nogą w pozycji leżącej przez lekarza. Niestety prawda jest brutalna ......
Szukaj specjalisty, który przeprowadzi takie badanie w sposób kompetentny. Czy musi być to lekarz? Niekoniecznie na tym etapie .........

Fizkom

jordan133 - Sro 23 Sty, 2013

Dzięki Fizkom za odp, a moze mógłbys polecić jakiegos dobrego ortopede ? jestem z Wlkp. Czytałem na forum , Ze dr. Czubak jest bardzo dobry, ale zapisy do niego są bardzo odległe,a nie ukrywam , że zależy mi na czasie, L4 ciągnie się już trzeci tydzien , a ja jeszcze nawet nie wiem co mi jest,a problem jest poważny, nie jestem osobą ,która z byle ,,pierdołą,, idzie od razu do lekarzy., tym brdziej ,że trwa to tyle lat i systematycznie sie pogarsza.
kinga - Sro 23 Sty, 2013

jordan133 napisał/a:
Dzięki Fizkom za odp, a moze mógłbys polecić jakiegos dobrego ortopede ? jestem z Wlkp.

Jordan ... Fizkom radzi, żebyś udał się do dobrego terapeuty-rehabilitanta.

Sprawdź TUTAJ :)

jordan133 - Sro 23 Sty, 2013

Juz po zawodach, byłem własnie na zdjeciu kregoslupa i wiadomo co jest - pekniety najnizszy kręg i inny górny skrzywiony.
Fizkom - Sro 23 Sty, 2013

jordan133,
To rozpoznanie, niekoniecznie pasuje do opisywanych przez Ciebie objawów. W razie kolejnych pytań i wątpliwości odzywaj się na Forum.

Fizkom

bary110 - Nie 27 Sty, 2013

Jestem zielony w tych tematach.
Czy chodzi Ci o rehabilitacje po operacji czy zamiast operacji ?
Pozdrawiam :mrgreen:

kinga - Nie 27 Sty, 2013

Przed operacją, po operacji, a nawet zamiast operacji :)
Poczytaj TUTAJ

bary110 - Nie 27 Sty, 2013

Zaraz biorę się za czytanie. Ale myślę że operacja jest nieunikniona. Zdjęcie pokazuje że jest staw bardzo zniszczony, coraz bardziej zaczynam kuleć i jak jeszcze 3 miesiące temu zakładałem skarpetkę stawiając stopę na oparciu fotela , to dziś to jest niemożliwe :-( kolano i pachwina bardzo boli, w nocy przekręcić się na drugi bok to jest wyzwanie. Lekarz mówi że nie ma na co czekać.
Fizkom - Nie 27 Sty, 2013

bary110 napisał/a:
coraz bardziej zaczynam kuleć i jak jeszcze 3 miesiące temu zakładałem skarpetkę stawiając stopę na oparciu fotela , to dziś to jest niemożliwe

Zastanów się dobrze. W ciągu 3 miesięcy zmiany nie mogły posunąć się w dramatycznym tempie. Co najwyżej zwiększył się ból. Wielkośc bólu nie zawsze świadczy o wielkości problemu. Poczytaj na Forum o tym, popytaj jego użytkowników.
I jeszcze jedno: pamiętaj że operacja to początek drogi ku zdrowiu a nie jej koniec. Operacja - to zawsze ostateczność. Warto o tym pamiętać. Kinga wie o czym pisze ........

Fizkom

bary110 - Wto 29 Sty, 2013

Raczej się zdecyduję, na pewno nie będzie lepiej tylko coraz gorzej, i moim zdaniem im szybciej tym lepiej. Może jak bym miał tyle lat co Kinga to bym kombinował :-P
Fizkom - Wto 29 Sty, 2013

bary110,
Twoje zdrowie, Twoje decyzje. Pytanie tylko: CO IM SZYBCIEJ TYM LEPIEJ ? Rzecz w tym aby znaleźć właściwą odpowiedź na to pytanie. Spojrzenie tylko z perspektywy Ortopedii jest często zbyt wąskie ........

Fizkom

bary110 - Wto 29 Sty, 2013

Żadne ćwiczenia nie pomogą mi abym nie kulał, jest jedna noga krótsza i żadne kombinowanie tego nie zmieni, kolana bolą od bioder, i powiedz mi na co mam czekać. Czy jakiś fizjoterapeuta, terapeuta zapewni mnie że nie będę kulał, nie będą mnie boleć kolana czy mocny ból w pachwinach ? Nie ! nikt mi tego nie zapewni. Zapewni tylko że może po ćwiczeniach ból będzie "mniejszy" tylko tyle :!:
Więc co ?? na operację mam iść dopiero wtedy jak zacznę jeżdzić wózkiem ???

AgaW - Wto 29 Sty, 2013

Bary, czy próbowałeś dobrej rehabilitacji opartej na pracy na tkankach, powięziach w kontekście całościowym prowadzonej przez znającego się na rzeczy terapeutę? ( nie mam na myśli tu żadnych zabiegów/podwieszek jakie oferuje nam nfz )
Jeśli nie - to skąd wiesz że Ci nie pomoże? Dotrwanie do zabiegu w minimalnym możliwym bólu jest już plusem.
Może operacji nie unikniesz - ale niemiernie ważne jest dla późniejszego powrotu do sprawności jak najlepsze przygotowanie tkanek do czekającego je zabiegu.
Nikt nie mówi Ci żebyś na operację dotarł wóziem, ale że można coś zrobić aby dotrzeć tam w całkiem niezłym stanie.
W dz.o rehabilitacji jest temat poświęcony krótszej nodze - można się z niego wiele dowiedzieć, jak i z wielu innych tematów.
Zanim zaniechasz rehabilitacji - poczytaj ten dział, aby być bardziej świadomym podjętej decyzji - to w końcu Twoje zdrowie.

kinga - Wto 29 Sty, 2013

bary110 napisał/a:
Żadne ćwiczenia nie pomogą mi abym nie kulał, jest jedna noga krótsza i żadne kombinowanie tego nie zmieni, kolana bolą od bioder, i powiedz mi na co mam czekać. Czy jakiś fizjoterapeuta, terapeuta zapewni mnie że nie będę kulał, nie będą mnie boleć kolana czy mocny ból w pachwinach ? Nie ! nikt mi tego nie zapewni. Zapewni tylko że może po ćwiczeniach ból będzie "mniejszy" tylko tyle :!:
Więc co ?? na operację mam iść dopiero wtedy jak zacznę jeżdzić wózkiem ???


Bary a próbowałeś jakiś ćwiczeń? Różnice w długości nóg często związane są z krzywą miednicą. Wszystko to można wyrównać przez ćwiczenia odpowiednio dobrane.
Likwidują też ból. Tak, dobry fizjoterapeuta i mnóstwo pracy własnej potrafią zdziałać cuda.

Piszesz jak małe dziecko, które nie spróbuje nowej potrawy, bo z góry zakłada, że jest niedobra. Tak samo u Ciebie z podejściem do rehabilitacji. Prosiłeś o rady, a teraz krzyczysz na tych, którzy starają się pomóc.

Wiesz, ja już kilka lat temu szłam na stół w trybie pilnym, nie mogłam chodzić, ledwo ciągnęłam na narkotycznych środkach p/bólowych.... ale odnalazłam to forum, dowiedziałam się o wielu rzeczach i spróbowałam. Wstawienie endo odciągnęłam na ponad dwa lata. I funkcjonowałam normalnie i bardzo bardzo aktywnie.
Tak więc z czystym sumieniem mogę napisać, że rehabilitacja pomaga.

No ale jak już Fizkom napisał - Twoje nogi, Twoje zdrowie, Twój wybór :)

Fizkom - Sro 30 Sty, 2013

bary110,
Jaki masz skrót kończyny (w centymetrach) i jaką metodą zostało to zmierzone?

Fizkom

bary110 - Sro 30 Sty, 2013

Nikt mi nie mierzył nogi, ortopeda stwierdził że mam krótszą i kuleje.
Do Kingi: ja na nikogo nie krzyczę, może ja jakoś wytrzymam jeszcze z tą operacją, sam już nie wiem. A na tym forum można wstawiać zdjęcia ?? to bym pokazał moje biodro.

AgaW - Sro 30 Sty, 2013

bary110 napisał/a:
Nikt mi nie mierzył nogi, ortopeda stwierdził że mam krótszą i kuleje

Bary, tym bardziej poczytaj temat o krótszej nodze, który poleciłam Ci w swoim poście wyżej. Będziesz wiedział z niego jak często stwierdzenie że noga jest któtsza jest błędne i jak to jest z tą sprawą.
Zdjęcia możesz wstawiać w Album ( zakładka w górnej częsci strony, pod logo Forum )

kinga - Sro 30 Sty, 2013

bary110 napisał/a:
A na tym forum można wstawiać zdjęcia ?? to bym pokazał moje biodro.

Tak, można :)
http://forumbioderko.pl/album_cat.php?cat_id=2

bary110 - Sro 30 Sty, 2013

Wstawiłem zdjęcie, ale na razie go nie widzę :-( , trzeba poczekać :?: a może coś schrzaniłem :oops:

Zdjęcie już jest, może ktoś kumaty może się odnieść do stawu lewego, ja widzę tam dziurę na środku, proszę o opinię :-P

Fizkom - Czw 31 Sty, 2013

bary110 napisał/a:
proszę o opinię

Jeśli dobrze się przyjrzysz RTG, podobne dziury znajdziesz w kości krzyżowej, prawym talerzu biodrowym. Piszesz, że leczyłeś wcześniej lewy staw kolanowy. Tam pewnie też wykryto zmiany zwyrodnieniowe. Czy te elementy też zamierzasz wymieniać operacyjnie ..........?

Od interpretacji badań obrazowych jest specjalista, lekarz radiolog. Musisz wiedzieć, że obraz RTG to gra cieni. Każdy monitor inaczej pokazuje dany obraz, bo inaczej ma ustawioną matrycę. Do naprawdę dobrej oceny zdjęć potrzebny jest monitor dla grafików. Dobre pracownie radiologiczne są w takie właśnie wyposażone.

Wielokrotnie pisaliśmy na Forum, że zdjęcie RTG jest tylko uzupełnieniem do badania funkcjonalnego i palpacyjnego. Podczas badania konieczne jest, w Twoim wypadku szczególnie, wykonanie m.in. pomiaru długości kk.dolnych. Jak sam piszesz, padło hasło krótszej nogi ale mierzonej "na oko". No cóż, nie budzi to zaufania do wyników takiego badania.
Sugeruję raz jeszcze pomyśleć o konsultacji u dobrego fizjoterapeuty. Dopiero wspólna ocena fizjoterapeuty i ortopedy pozwoli na pełne spojrzenie na przyczynę Twojego bólu i pozwoli ustalić optymalny dla Ciebie sposób dalszego leczenia.

Fizkom

bary110 - Czw 31 Sty, 2013

Fizkom napisał/a:
Sugeruję raz jeszcze pomyśleć o konsultacji u dobrego fizjoterapeuty. Dopiero wspólna ocena fizjoterapeuty i ortopedy pozwoli na pełne spojrzenie na przyczynę Twojego bólu i pozwoli ustalić optymalny dla Ciebie sposób dalszego leczenia.


Masz rację, przemyśłałem to i już namierzyłem u siebie w Jeleniej" FIZJOMEDYCA" i jak pisała Kinga jest tam podobno dobry fizjoterapeuta pani Natalia Gąsiorek-Kowalska.

po konsultacji dam znać.

P/s. Trochę jest ta pani zajęta i kazała dzwonić w poniedziałek wieczorem . Pozdrawiam :-)

A jeśli chodzi o zdjęcie to robione bylo 02.10.2012 r. Dwa tygodnie temu robiłem następne, ale przekazałem je lekarzowi, mam wizytę 19.03 i dopiero je zobaczę, to dla porównania także zamieszczę na forum.

kinga - Czw 31 Sty, 2013

bary110 napisał/a:
jak pisała Kinga jest tam podobno dobry fizjoterapeuta pani Natalia Gąsiorek-Kowalska.

nie podobno tylko na 100% :)

pasiflora - Czw 31 Sty, 2013

bary110 napisał/a:
Czy jakiś fizjoterapeuta, terapeuta zapewni mnie że nie będę kulał, nie będą mnie boleć kolana czy mocny ból w pachwinach ?
A lekarz Ci obiecał że po operacji (-ach) nie będziesz kulał? Też tak myślałam :( Jakże się przejechałabym gdyby nie to forum. Czytaj i świadomie podejdź do tematu.

Co do nierównych nóg, to pewnie jak większość z nas nie ma różnicy w długości kończyn, a masz problemy z miednicą. Nad tym niestety trzeba popracować z fizjoterapeutą. Nawet po operacji.
Samo nic nie przyjdzie.
A wierz mi ... Rehabilitacja może sporo. Walcz o każdy dzień bez endo. Pamiętaj jeszcze o jednym ... ŻADNE ENDO NIE JEST WIECZNE !!!

Napisz koniecznie jak tam Twoje spotkanie z rehabilitantką.

szyja - Pon 11 Lut, 2013
Temat postu: Witam i od razu pytam :) (dziwne objawy - narastający ból)
Witam wszystkich cieplutko.
Ponieważ nie wiem do jakiego działu wrzucić moją wypowiedź, uprzejmie proszę admina do przeniesienie jej do właściwego działu.

Tyle wstępu.
Moj problem wygląda następująco.
Jestem mężczyzną w wieku 53 lat. Od jakiegoś czasu (stało się wyraźnie odczuwalne od połowy grudnia) odczuwam narastający ból tak jakby od biodra lewego i chyba w mniejszym stopniu w prawym biodrze. Jest to o tyle dziwne, że ból ten odczuwam po przejściu ok 500 - 600 metrów (szacunek) "za jednym razem". Później muszę chwilę "odpocząć" co wymaga kilkunastu sekund. Po tym czasie mogę kontynuować chodzenie z tym, że teraz odcinek "do bólu" ulega zmniejszeniu (skróceniu). ITD
W spoczynku nie odczuwam żadnych dolegliwości. Podobnie w pozycji leżącej) O ile nie wykonuję jednorazowych "marszów" (powyżej wspomnianych 500 metrów) nie odczuwam bóli. Mogę wtedy być na nogach nawet 10 godzin, oczywiście pod warunkiem, że chodzę krótkie odcinki i wykonuję przerwy.

Pierwsze objawy (teraz dopiero dochodzi do mnie że to były jakieś pierwsze symptomy) miałem w sierpniu podczas wypraw w góry. Delikatny (!) ból odczuwałem wtedy wyłącznie przy pokonywaniu znacznych wzniesień.
Moja praca - siedząca.

Czy ktoś z szanownych forumowiczów spotkał się z podobnymi objawami i czego to mogą być zwiastuny.
Zupełnie nie mam pojęcia czy są to sprawy związane z układem szkieletowym, układem krążenia czy wreszcie układem nerwowym.

Pozdrawiam

AgaW - Pon 11 Lut, 2013

Witaj,
Podobne objawy ma wiele osób, o czym możesz przeczytać w tym temacie od początku,są zawarte odpowiedzi na takie pytania. Warto dokładnie poczytać, będziesz znać odpowiedzi nie tylko na te pytania.

Twój post zostanie przeniesiony do właśnie tego tematu aby nie powielać wątków :)

tinapl - Pon 11 Lut, 2013

Kochani czy ktoś z Was ma problem z przeprostem kolan i koślawym kolanem????? Gdzie mogę ewentualnie o tym poczytać?
aga.t. - Pon 11 Lut, 2013

tinapl u mnie jest taki problem, zmniejsza się po porządnej reha :)
AgaW - Pon 11 Lut, 2013

Tinapl, to częsty efekt problemów w postawie całego ciała, chodzie wynikający z pogłębiających się deformacji na skutek choroby.
Przed operacją też skoślawiłam kolano i miałam nadwyprost.
Najlepsza rada-dobra rehabilitacja oparta na całościowym podejściu do pacjenta, wsparciem mogą być indywidualnie zrobione wkładki do butów ( o tym więcej poczytasz w dz.o rehabilitacji )

asia567 - Wto 12 Lut, 2013

Witam Was, jestem tu nowa, spadł na mnie ten wyrok o operacji dwóch bioder, (endoprotezy), jak sobie z tym poradzić? Czy po operacji szybko wraca się do siebie?
kinga - Wto 12 Lut, 2013

Asiu zachęcam do poczytania:
:arrow: Działu ENDOPROTEZA TUTAJ
tam znajdziesz dużo informacji o tym zabiegu
:arrow: Działu ogólnego TUTAJ a tam o tym, jak się przygotować do operacji, jak przygotować dom i wiele wiele innych rzeczy :)
:arrow: Działu z historiami pacjentów TUTAJ - zobaczysz jak to wygląda u innych :)
:arrow: o dr Skowronku już temat znalazłaś :)
:arrow: oraz najważniejszy dział REHABILITACJA TUTAJ - o tym, jak bardzo ważna jest zarówno ta przed zabiegiem, jak i po zabiegu :)

no i jeszcze dział psychologiczny TUTAJ

:)

asia567 - Wto 12 Lut, 2013


kinga - Wto 12 Lut, 2013

asia567 napisał/a:
tam właśnie wykryli u mnie dysplastyczność obu bioder

jeśli wykryli dysplastyczność, to koniecznie poszłabym jeszcze na konsultację do profesora Czubaka namiary TUTAJ

Przy dysplastycznych biodrach można wykonać inną operację - czasem bez konieczności wstawiania endoprotezy. A w Polsce, tylko prof Czubak samodzielnie operuje tą metodą. Umówiłabym się jak najszybciej na wizytę :)

asia567 - Sro 13 Lut, 2013

Niestety kontaktowałam się już z róznymi ortopedami, i u mnie w grę wchodzą tylko endoprotezy :-/ Krótsza noga już o 3 cm :-/ i potworny ból kolana i biodra..
kinga - Sro 13 Lut, 2013

asia567 napisał/a:
Niestety kontaktowałam się już z róznymi ortopedami, i u mnie w grę wchodzą tylko endoprotezy

Ortopeda ortopedzie nie jest równy. Jeśli byłaś u lekarzy, którzy robią tylko endo, to nic dziwnego, że Tobie to proponowali. Warto spróbować skonsultować się z profesorem Czubakiem.
Istnieje też proteza BMHR - do poczytania TUTAJ - ta proteza oszczędza kość.
asia567 napisał/a:
Krótsza noga już o 3 cm

Kto mierzył Tobie nogi i jak? bo to też spora różnica. Może te 3 cm to od skrzywionej miednicy?
asia567 napisał/a:
potworny ból kolana i biodra..

Próbowałaś udać się na rehabilitację? Taką porządną. Gdzie najpierw zostaniesz porządnie zbadana, a potem dostaniesz zestaw ćwiczeń dobranych indywidualnie - specjalnie dla Ciebie; dostosowanych do Twoich potrzeb.
Porządna rehabilitacja działa cuda. I działa przeciwbólowo. I potrafi odsunąć operację na lata. :)

AgaW - Czw 14 Lut, 2013

Asiu, poczytaj temat o krótszej nodze i przemyśl to co napisała Kinga-podpisuję się pod jej wypowiedzą.
asia567 - Czw 14 Lut, 2013

Tak dokładnie tak,od skrzywionej miednicy,Spróbuję się umówić na wizytę do tego doktora, może będzie miał dla mnie inne wyjście.
kinga - Czw 14 Lut, 2013

asia567 napisał/a:
Tak dokładnie tak,od skrzywionej miednicy,

i myślisz, że po wstawieniu endoprotezy wszystko samo się wyrówna?

asia567 - Czw 14 Lut, 2013

Nie wiem nie mam pojęcia,jestem w tym temacie nowa,dopiero czytam i się uczę tak naprawdę,jest to dla mnie nowość..
AgaW - Czw 14 Lut, 2013

Przy krótszej nodze będącej najczęściej wynikiem skrzywienia miednicy dobra rehabilitacja to podstawa. Nie wiem jaką miałaś rehabilitację po której poczułaś się gorzej. Najważniejsze abyś nie rezygnowała z fizjoterapi i szukała jak najlepszego terapeuty dla siebie, który będzie wiedział jak poprawić Twój stan i teraz i po operacji.
biedronne - Pią 15 Lut, 2013

asia567, ja mialam krotsza nogę o 2 cm, tylko, że od urodzenia. Kość udowa była krótsza o 1cm, a jak rosłam to różnica też nieco urosła do tych 2cm.
Z tym, że chodziłam tak, że "wyglądało" jakby były prawie równe - miednica przez 25 lat chodziła sobie poobracana tak, żeby skompensować nierówności - tak jest organizmowi "wygodnie". Wyżej, żeby ramiona były równo to kręgosłup robił sobie slalomik na plecach, łopatki były na różnej wysokości itd.
Wstawili mi endo, wyrównali nogi i efekt wizualny jak stoję "luźno" (po staremu) jest taki, że jest dłuższa. Miednica jak była zrotowana tak dalej jest - dla moich mięśni taki nieprawidłowe ułożenie stało się przez lata normą.
Jak stanę przed lustrem i ustawię się naprawdę prosto - nogi są teraz faktycznie równe.
Ale trzeba teraz na nowo nauczyć cały organizm co znaczy "równo" - dobry fizjoterapeuta dobiera taki zestaw ćwiczeń, żeby skorygować te lata nierównej pracy. Dobrze jest to zacząć przed operacją - przykurcze rozciągać i mobilizować, tak, żeby po operacji poszło szybciej.

franek000 - Pią 15 Lut, 2013

Witam. Mam 44 lata i przede mną alloplastyka biodra prawego [lato 2014]. Do tej pory jakoś funkcjonowałem, raz gorzej raz lepiej, ale od jakiegoś czasu (mniej więcej miesiąc) nasilał mi się ból w kolanie. Od trzech dni jest tragicznie. Wstaję praktycznie tylko do ubikacji trzymając się ścian. Chciałem zapytać czy istnieją jakieś refundowane zastrzyki (na Synvisc i podobne mnie nie stać) które choć trochę zmniejszą ból kolana?
asia567 - Pią 15 Lut, 2013

Tak wiem, że muszę już teraz zacząć ćwiczyć, narazie jeżdże na rowerku stacjonarnym, i ćwiczę sama te ćwiczenia które pokazywali mi
AgaW - Pią 15 Lut, 2013

Asiu, w Twojej sytuacji obu bioder do remontu to podwójnie musisz zadbać o dobrą rehabilitację, o rowerku jest osobny temat w dz.o rehabilitacji.

Franek, co do zastrzyków to nie mam na ten temat wiedzy, ale czy orientowałeś się u fizjoterapeuty jak wygląda sytuacja? Może lepszym rozwiązaniem byłaby terapia?

aga.t. - Pią 15 Lut, 2013

AgaW napisał/a:
Franek, co do zastrzyków to nie mam na ten temat wiedzy, ale czy orientowałeś się u fizjoterapeuty jak wygląda sytuacja? Może lepszym rozwiązaniem byłaby terapia?

franek000 Widzę, że jesteś z Dąbrowy Górniczej a tam jest polecany przeze mnie dobry gabinet reha, spróbuj!

krzysio1971 - Nie 17 Lut, 2013

ja w poniedziałek mam się zameldwać na oddiale szpitalnym, strach jest jak u większości z nas tu piszących. Łóżko już podniesione, nakładka na toaletę zamontowana i wszystko będzie czekało na mój powrót do domu. W Wałbrzychu z tego co wiem jest oki ze względu na to, że po operacji jak pacjent jest w stanie który pozwala na obciążenie operowanej nogi i nic się nie dzieje z ortopedii jedzie na rechabilitację na trzy tygodnie i po tym dopiero jest wypuszczany do domu. Mam nadzieję że tak będzie również w moim przypadku.
Wszystko niby poukładane opieka w domu zapewniona (rodzina już w pełnej gotowości) a człowiek i tak się boi tego co go w trakci i po operacji czeka. :-/

tinapl - Nie 17 Lut, 2013

krzysio1971,
podzielam Twój strach, Ja mam tydzień do planowanej operacji i nie moge się skupić na niczym innym.....boje się okropnie, ale wiem też że nic innego nie pozostało tylko operacja. Musi być dobrze, pozdrawiam i łączę się z Tobą w oczekiwaniu i strachu :)

elba - Nie 17 Lut, 2013

Krzysio1971 i tinapl zostawcie trochę tego strachu tu na forum i dla innych będących Przed :shock: Ja już zaczynam za Was trzymać kciuki.
sindree - Pon 04 Mar, 2013
Temat postu: PROŚBA O PORADĘ
Witajcie moi drodzy, jestem nowa na forum. :) Z góry przepraszam, jeśli zamieszczam ten temat w niewłaściwym dziale. Problem "biodrowy" nie dotknął mnie osobiście, jednak obawiam się, że dotyczy bliskiej mi osoby. Mój kochany chłopak ma 25 lat, jest piłkarzem i od małego sport to jego pasja. Nigdy nie miał problemów ze swymi kończynami (w każdy razie o żadnych nie wiadomo), jednak od około roku zaczął dolegać mu ból w pachwinie, czasami całej nodze, kręgosłupie - wędrujący, trudny do opisania ból, pojawiający się niezależnie od wysiłku. Najczęściej jednak była to pachwina, czuł w niej jakby kłucie, jakby skóra była naciągnięta. Ból nie był jakiś wściekły, nie powodował utykania. M. wykonał badanie USG, oglądali go lekarze i twierdzili, że wszystko jest w porządku. Nie mogliśmy dojść do przyczyny bólu, pewien ortopeda sportowy stwierdził, że być może problem leży w ubytkach kolagenu i zapisał mojemu chłopakowi lek Flexus, chłodzenie okładami żelowymi i obserwację. Efekty były niespecjalne, ból jednak odzywał się rzadko i raczej nie był dokuczliwy, toteż M. nie zaprzestał treningów i był czas, że myśleliśmy, że problem sam mija. W tym czasie - parę miesięcy temu zdarzył się jeden ostry napad bólu. Niedawno M. wybrał się ponownie do innego ortopedy, który to (chwała mu za to) zlecił rezonans magnetyczny biodra. Jesteśmy zestresowani sytuacją, gdyż lekarz przedstawił możliwość zakazu dalszej aktywności sportowej, przedstawił też parę możliwych powodów bólu (m.in. konflikt panewkowo-udowy) co bardzo nas niepokoi.

Wizyta po badaniu odbędzie się dopiero za 2 tygodnie, więc obecnie żyję w stresie, gdyż nie wiem, jak zinterpretować wynik, czy możliwe jest bezoperacyjne wyleczenie problemu, całkowite wyleczenie... Wiem, że do pełni szczęścia mojemu chłopakowi potrzeba sportu, dlatego zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby tak się stało. Niestety nie jestem obeznana w temacie i chciałabym prosić Was o wskazówki.

Oto wynik rezonansu biodra prawego:
Cytat:
Badanie wykonano porównawczo w sekwencjach SE T1 (ax, cor, sag) frPSE T2 (ax, cor, sag) oraz STIR (ax, cor, sag) bez podania kontrastu. Niewielki obszar obrzęku szpiku kostnego w zakresie przedniej części panewki stawowej prawego stawu biodrowego (widoczny w sekwencji STIR w płaszczyźnie strzałkowej). Sygnał szpiku kostnego w zakresie pozostałych elementów kostnych stawu biodrowego oraz pozostałych widocznych struktur miednicy kostnej zachowany prawidłowo. Chrząstka na powierzchniach stawowych stawu biodrowego o gładkich obrysach, jednorodnym sygnale, bez ubytków. Po stronie prawej panewka stawu biodrowego nieco płytsza niż po stronie lewej. Nieregularny obrys panewki, z widocznym oddzielonym, niewielkim fragmentem kostnym stropu panewki stawowej. Obrąbek stawowy bez uchwytnej patologii. Głowa kości udowej bez przemieszczenia. Nie stwierdza się wysięku w stawie. Tkanki miękkie okołostawowe bez zmian o znaczeniu patologicznym.


EDIT: Dodam jeszcze że M. w tym czasie kupił sobie ławkę do podnoszenia ciężarów i ćwiczył mięśnie pleców oraz brzucha - lekarz sugerował mu, że wzmocnienie ich może zwalczyć ból. Nigdy nie miał żadnych złamań czy zwichnięć. Czy ktoś z Was wie, co oznacza "nieco płytsza panewka" i "niewielki oddzielony fragment kostny panewki" ? Trochę enigmatyczny ten opis...
Notabene, z tym "zdrowym szczęściarzem" byłabym ostrożna, przypomniałam sobie, że sama miałam w dzieciństwie jedną nogę nieco krótszą :P
Życzę Wam wszystkim dużo zdrowia :*

Fizkom - Pon 04 Mar, 2013

sindree,
To tylko opis RM. Suchy opis obrazu. Nic więcej.
O wiele istotniejsza jest ocena kompleksu miednicznego podczas wytężonego treningu M. Badanie funkcjonalne i palpacyjne jest tutaj niezbędne. Ktoś takie wykonał? Bez niego bardzo trudno byłoby odpowiedzieć na pytania:
1. dlaczego boli ta a nie druga pachwina
2. dlaczego zmiany na RM dotyczą właśnie tej pachwiny
3. czy występuje nieprawidłowy wzorzec ruchu dający przeciążenie anatomicznych struktur
4. jakie struktury anatomiczne generują ból
5. czy ból generuje nieprawidłowy wzorzec ruchu
6. czy nieprawidłowy wzorzec ruchu generuje ból

Szukajcie specjalisty, który wynik RM potraktuje jako dopełnienie badania a nie jego kwintesencję ......

Fizkom

sindree - Pon 04 Mar, 2013

Fizkom, bardzo dziękuję za odpowiedź. Chętnie poczytałabym coś na ten temat, aby trochę lepiej rozumieć cały problem, niestety są to dla mnie nieznane wody i trudno mi znaleźć sensowne źródło wiedzy w Internecie... Na czym polega ocena kompleksu miednicznego podczas wytężonego treningu? Czy możliwe jest, aby M. miał ten problem od urodzenia, czy powstał dopiero teraz? Jeśli chodzi o ruchomość stawu, M. nie ma hmm predyspozycji do szpagatu tureckiego, jest mało rozciągnięty w tej płaszczyźnie. Pewnie powinnam uzbroić się w cierpliwość i czekać na tę wizytę u ortopedy, a nie szaleć. Mam jednak złe doświadczenia z błędnymi diagnozami i chciałabym mieć jakieś podstawy do samodzielnej oceny..
Pozdrawiam

Fizkom - Pon 04 Mar, 2013

sindree,
Nie podejmuję się na Forum wytłumaczenia na czym polega ocena kompleksu miednicznego. To bardzo szeroki temat, trudno go omówić w kilku zdaniach. To raczej zbiór informacji z wielu źródeł złożonych w jedną całość. Czy takiej oceny może dokonać lekarz ortopeda? Nie sądzę, ponieważ jego zadaniem jest przeprowadzenie jak najlepiej operacji określonej struktury / struktur anatomicznych. To raczej praca dla fizjoterapeuty / osteopaty / terapeuty manualnego..........
Możliwe, że M. ma ten problem od urodzenia a dopiero teraz uwidocznił się. Możliwe też, że nabył go stosunkowo niedawno (kontuzje, dysfunkcje, złe nawyki ruchowe, przeciążenia, ew. przebyte operacje etc, etc. )

Fizkom

sindree - Pon 04 Mar, 2013

Ech liczyłam chociaż na poszlakę, o co chodzi w tych wynikach... płatny serwis abczdrowie też nie dał mi nic, czego nie mogłabym sobie wydumać sama... No cóż mam nadzieję, że dojdziemy do konkluzji na czas.
Fizkom - Wto 05 Mar, 2013

sindree,
Poszlakę? W wynikach czego? RM bez zbadania pacjenta? To niezgodne ze sztuką medyczną .......
Poszlaka może dotyczyć jedynie podejrzenia. A to z kolei można nabyć po dokładnym zbadaniu pacjenta. Pisanie o możliwych poszlakach w przypadku M. to wróżenie z fusów. Wybacz, nie mam na to czasu. Wiedza jaką zdobywasz na Forum nie zastąpi profesjonalnie przeprowadzonego badania w gabinecie specjalisty w tym zakresie. I na tym ostatnim zatrzymajcie i zastanówcie się przede wszystkim. To rzecz podstawowa ........

Fizkom

Marek57 - Czw 14 Mar, 2013
Temat postu: Ból biodra lewego
Witam
Mam pytanie do forowiczów ,czy może ktoś z państwa wie jak sobie poradzić w takim przypadku - podaje opis mojego Rtg ; - dyskretnie zwężona szpara stawu biodrowego w części bocznej.Wyciągnięcie krawędzi stropu panewki.poza tym głowa kości udowej kształtna ,szyjka nie skrócona.
Byłem u ortopedy to zalecił mi ćwiczenia i rehabilitacje ewentualnie leki przeciwbólowe.
Mnie interesuje,czy może istnieje jakiś dobry lek na odbudowe chrząstki lub inny sposób leczenia.
Proszę o podpowiedzi bardziej doświadczonych ,,forowiczów,,

asia567 - Czw 14 Mar, 2013

Może warto wybrać się do jeszcze jednego ortopedy?I jego o to zapytać ;-)
kinga - Czw 14 Mar, 2013

Marek57 napisał/a:
Byłem u ortopedy to zalecił mi ćwiczenia i rehabilitacje ewentualnie leki przeciwbólowe.
Mnie interesuje,czy może istnieje jakiś dobry lek na odbudowe chrząstki lub inny sposób leczenia.

Leki na odbudowę chrząstki.... sporo pieniędzy na efekty praktycznie zerowe...
Lekarz zalecił rehabilitację - warto pójść w tym kierunku !!! :)

TUTAJ możesz poczytać o nowoczesnej rehabilitacji
a TUTAJ masz bazę polecanych rehabilitantów :)

Fizkom - Czw 14 Mar, 2013

Marek57 napisał/a:
Mnie interesuje,czy może istnieje jakiś dobry lek na odbudowe chrząstki lub inny sposób leczenia

Inny sposób leczenia? Ale leczenia CZEGO? Z opisu RTG wynika, ze to nie staw biodrowy jest przyczyną Twoich problemów.

Co niby miałbyś rehabilitować? ......" Dyskretnie zwężoną szparę stawu biodrowego w części bocznej. Wyciągnięcie krawędzi stropu panewek....."? Życzę powodzenia w leczeniu .......... zdjęcia RTG.

Pomocy szukaj tam gdzie zebrany zostanie szczegółowy wywiad, zostaniesz dokładnie zbadany. Tylko wtedy możliwe jest postawienie prawidłowej diagnozy. Dopiero wtedy można podjąć prawidłowo ukierunkowane leczenie.

Powodzenia,
Fizkom

asia567 - Sob 16 Mar, 2013


AgaW - Sob 16 Mar, 2013

Tak, wiele osób z Forum ma problemy z kolanami - o czym wspominane jest właśnie w tym temacie ( gdzieś wcześniej ) jak i gdzieś w dz. o rehabilitacji. Ból kolana jest wynikiem nieprawidłowości ruchowych w ciele i często ustępuje na skutek odpowiedniej całościowej rehabilitacji likwidującej problem u źródła.
asia567 - Nie 17 Mar, 2013


AgaW - Nie 17 Mar, 2013

Zapewne nie wyjdzie nic złego ( ale jeśli chcesz to sprzawdź dla swojego spokoju ), bo problem zwykle ma źródło w innych strukturach, a to już pole do działania dla terapeuty.
becia73 - Nie 17 Mar, 2013

asia567, lepiej wiedzieć i od razu reagować, a kolana faktycznie cierpią
ja mam jeszcze ciągle problem z odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa, ale rehabilitacja bardzo pomaga

asia567 - Nie 17 Mar, 2013


kika17 - Nie 17 Mar, 2013

Witajcie.
Nie wiem, czy mnie jeszcze ktoś pamięta bo dawno się nie odzywałam za co przepraszam. Nie znaczy to, że nie zaglądałam na forum. Jednak jak mam coś napisać o sobie to się waham, czy jest to na tyle istotne, żeby to opisywać. Coś mnie zawsze blokuje, żeby się otworzyć.
Walcząc ze swoimi "dołami" chciałam odsunąć od siebie problemy zdrowotne i myślenie o nich. Zadziałało to jednak jak spychanie śmieci pod dywan. Teraz mam już całkiem dużą górkę. Właśnie wysiadło mi kolano. Jest opuchnięte, boli i coś mi bardzo strzela jak próbuje chodzić. Boli mnie także drugie biodro i odcinek lędźwiowy kręgosłupa. Mam już czasami wszystkiego dosyć.
Chodzę na rehabilitację, oczywiście taką z prawdziwego zdarzenia, czyli prywatną. Mam rewelacyjną i bardzo mądrą fizjoterapeutkę, która cały czas myśli jak by mi jeszcze pomóc. Polecam każdemu bioderku z okolic Rybnika.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

AgaW - Pon 18 Mar, 2013

Kiko,oczywiście że Cię pamiętamy :)
Spychanie problemu i zamykanie się o którym piszesz nie jest jak się przekonałaś dobrym rozwiązaniem, super że działaś i rehabilitujesz się.
Dobrze znów Cię widzieć na Forum :) Czy myślałaś o założeniu swojej historii? Jeśli nie to pomyśl, byłoby Ci łatwiej się motywować do osiągania postępów.

elba - Pon 18 Mar, 2013

Kika17 dobrze ,że się odzywasz bo rzeczywiście ciężko jest czasem poradzic sobie ze swoimi problemami, a forum daje taką możliwość i nadzieję ,że chociaż ciut ciut one się zmniejszą :-) Dobrze ,że masz dobrą rehabilitantkę, która Tobie pomaga i Cię wspiera. Ja miałam kiedyś też duzy problem z kolanem przeciwnym do chorego biodra, ale jak myslę pomogły mi regularne wizyty na basenie i gdzies od 3 lat mam spokój. Ale oczywiście ta rada nie u każdego może się sprawdzić, chociaż basen ogólnie dla bioderek jest korzystny. A znasz już przyblizony termin operacji ? Jak to u Ciebie wygląda ? Pozdrawiam serdecznie
tinapl - Pon 18 Mar, 2013

kika17,
dobrze że się odzywasz. Pamiętasz spotkałyśmy się w ubiegłym roku w przychodni w Piekarach. Ja już jestem po, a ty widzę nadal czekasz. Teraz skup się na rehabilitacji, a po operacji zobaczysz odżyjesz na nowo. Jak możesz daj namiary na tę rehabilitantkę, może też się do niej wybiorę....

kika17 - Pon 18 Mar, 2013

Serdecznie dziękuję za Wasze wsparcie i świadomość, że istnieją inne bioderka, którym się udało. Cieszą mnie wpisy zadowolonych pacjentów po zabiegu. Wypowiedzi osób po operacji przecierają ścieżki innym. Choć ja nadal bardzo się boję, bo mam świadomość, jestem skomplikowanym przypadkiem.
Mój stan na dzień dzisiejszy to oczekiwanie i dieta.
Tinapl - pamiętam spotkanie w Piekarach. Ja nie mam wyznaczonego terminu. Gratuluję, że już jesteś po operacji :thumbup:
Co do rehabilitantki-nazywa się Kinga Zimny, telef: 664385684 mieszka w Rybniku.
Uwielbiam ją bo czuję, że mi pomaga. Jest kompetentna i bardzo zaangażowana w to co robi.

AgaW - Pon 18 Mar, 2013

Kiko, może skoro jest dobra to umieść namiary na swoją rehabilitantkę w dz.z kontaktami do gabinetów rehabilitacji? Ktoś może skorzystać z tego namiaru :)
Trzymam kcikuki za sukcesy w stosowaniu diety :ok:

kika17 - Wto 19 Mar, 2013

Ok, Aguś tak zrobię bo naprawdę warto podzielić się sprawdzonym kontaktem. Dobrze pamiętam jak sama poszukiwałam terapeuty.
A z dietą to jest różnie:(
Nie mam się za bardzo czym chwalić, szczególnie jak psyche siada.

anija233 - Pią 22 Mar, 2013

witam jestem nowa nawet nie wiem czy we właściwym miejscu na forum.mam problem z bioderkami -jakiś czas temu zdiagnozowano u mnie konflikt udowo- panewkowy i w promocji dostałam również koksartrozę chyba wczesną sądząc po opisie mr.niewielkie zwężenie szpar stawowych w części centralnej.obrąbek stawowy panewek bez zmian pourazowych, nieznacznie zwiększona ilość płynu w obrębie prawego stawu biodrowego.na tylnej stronie prawej szyjki kości udowej widoczny ganglion torebki stawowej wielkości 6mm.wobrębie dołu panewkowego prawego stawu biodrowego widoczne masy miękkotkankowe z redukcją tkanki tłuszczowej-obraz sugeruje zmiany odczynowe po urazie więzadła głowy kości udowej.zaproponowano mi artroskopię a ja nie wiem czy powinnam się zgodzić i czy artroskopia pomorze na moje ciągłe bóle bioderkowe.mam nadzieję że ktoś z was bardziej doświadczonych bioderkowiczów coś mądrego doradzi :-?pozdrawiam anija
AgaW - Pią 22 Mar, 2013

Piszesz w dobrym wątku, widzę że zdublowałaś wpis w dz. o artroskopii - czasem trzeba spokojnie poczekać na odpowiedź.

Odnośnie operacji - nikt za Ciebie nie podejmie decyzji, musisz rozważyć za i przeciw a jeśli masz wątpliwości to dobrze jest skonsultować się z kilkoma dobrymi lekarzami.
Nawet jeśli zdecydujesz się na operację to warto spróbować wykorzystać możliwości jakie daje dobra rehabilitacja funkcjonalna.
Jak już wspomniałam Ci w wątku w którym się przedstawiamy - poczytaj też ten dział, dział z historiami po artroskopii oraz dział kącik rehabilitacji, przejrzyj też dz.ogólny a ten temat warto przejrzeć od początku - będzie Ci łatwiej podjąć decyzję.

anija233 - Pią 22 Mar, 2013

- cierpliwość nie jest ostatnio moją mocną stroną ale za wsparcie dziękuję
KinuskaO2 - Czw 28 Mar, 2013
Temat postu: Mały problem z biodrem ..
Mam mały problem z biodrem. No nie taki mały.. Od kilku lat choruję na chorobę Scheuermanna. Od 1, 5 roku drętwieje mi biodro. Zazwyczaj po tym, jak za długo stoję, albo leżę w jednej pozycji. Nie wiem, czym to jest spowodowane. Miałam robiony rezonans, bo ortopeda podejrzewał dyskopatię. Ale rezonans, jak i neurochirurg ją wykluczyli. Wczoraj założyłam spodnie, które miały dość sztywny i ciasny pasek. Biodro zdrętwiało ok. 11 i bardzo bolało przy zmianie pozycji. Tak mam aż do teraz. Zauważyłam, że w łydce robi się podobnie, jak w biodrze. Do ortopedy ciężko się dostać.. Czy jest coś, co przywróci normalne krążenie ? Jakiś sposób.. Cokolwiek, żeby pomogło, dopóki nie dostanę się na wizytę. Z góry dziękuję za odpowiedź.
AgaW - Czw 28 Mar, 2013

Przyczyny mogą być różne, najlepiej zrobisz jeśli swój stan skonsultujesz nie tylko z ortopedą ale niezależnie od tego także z dobrym terapeutą.
Fizkom - Pią 29 Mar, 2013

KinuskaO2 napisał/a:
Czy jest coś, co przywróci normalne krążenie ? Jakiś sposób.. Cokolwiek, żeby pomogło, dopóki nie dostanę się na wizytę. Z góry dziękuję za odpowiedź.

A kto stwierdził, że to złe krążenie jest przyczyną Twoich dolegliwości bólowych? Na jakiej podstawie? Jeśli chcesz zlikwidować przyczynę bólu to bez dokładnego badania jest to po prostu niemożliwe. Przeczytaj post AgiW. Tam jest słuszna sugestia wizyty, niekoniecznie u kolejnego ortopedy. Pamiętaj: najpierw diagnoza przyczyny bólu a potem propozycja leczenia. Odwrotna kolejność tego protokołu to działanie w ciemno czyli jedna wielka loteria ..........

Fizkom

Marcelina - Sro 03 Kwi, 2013
Temat postu: Kiedy zdecydować sie na operację?
Witam
jestem tutaj pierwszy raz. Mam zwyrodnienie stawu biodrowego, 34 lata i zgodę lekarza na operacje endoprotezy (termin za pół roku). I straszne wątpliwości mnie opadły, czy nie za wcześnie o tę operacje poprosiłam. Dolegliwości bólowe mam od jakichś 4-5 lat, ból rozciąga sie od odcinka lęźdwiowego kręgosłupa, przez pachwinę, kolano, w gorsze dni aż do kości piszczelowej. Jestem w stanie samodzielnie chodzić, utykając, aczkolwiek dluższe spacery sa już nie dla mnie. Mam ograniczona b. rotację i odwodzenie w tym stawie biodrowym. Ból czuje także w nocy, co powoduje że jestem ciągle niewyspana i zła. Czasem biorę silniejsze leki przeciwbólowe, ale nie za często, bo boję sie o wątrobę.
Ale z drugiej strony chodze jakoś, to moja wlasna kość, i pomijajac fakt, że ledwo działa, to przynajmniej mi nie wyskoczy, tak jak to sie zdarza podobno z protezą. Naprawdę nie jestem zadowolona z życia jakie obecnie prowadzę, ale również boję się operacji.
Bardzo proszę, o poradę bardziej doświadczone osoby: czy Waszym zdaniem w moim stanie (tak jak staralam się go opisać) wskazana jest operacja czy, jak to czasem słyszę, powinnam "jak najdłużej wytrzymac na wlasnej kości, bo endo to żadne cudo" i że jestem "za młoda na operację, bo proteza nie wytrzyma tyle lat"? Będę bardzo wdzięczna za Wasze opinie.
PS. Dodam jeszcze że operacja miałby być w Otwocku, ale jest tam taki młyn, że oprocz karty przygotowania do zabiegu, nie dostalam żadnych informacji, co mnie czeka, jaki rodzaj protezy, itp.

kinga - Sro 03 Kwi, 2013

Marcelina napisał/a:
Bardzo proszę, o poradę bardziej doświadczone osoby: czy Waszym zdaniem w moim stanie (tak jak staralam się go opisać) wskazana jest operacja czy, jak to czasem słyszę, powinnam "jak najdłużej wytrzymac na wlasnej kości, bo endo to żadne cudo" i że jestem "za młoda na operację, bo proteza nie wytrzyma tyle lat"? Będę bardzo wdzięczna za Wasze opinie.

Witaj :)
prawdę mówiąc, to ja nie wiem w jakim jesteś stanie, nie wiem, jak wygląda Twój staw.
Wiem, że spora część bólu może pochodzić od tkanek. I można spróbować właściwej terapii - rehabilitacji. TUTAJ znajdziesz namiary na polecanych terapeutów. Warto spróbować.... bo potem będzie już za późno.
A szansa na poprawę stanu obecnego jest.

Pozdrawiam :)

madziulaklb - Sro 03 Kwi, 2013

Marcelina napisał/a:
jestem "za młoda na operację, bo proteza nie wytrzyma tyle lat"
ciekawe, że mi nikt nie mówił, że jestem za młoda...
Marcelina napisał/a:
"jak najdłużej wytrzymac na wlasnej kości
kurcze, tylko jaka szkoda, że osoba która to mówi nie czuje tego bólu..
Generalnie ja myślę, że możesz sprawić co powie Ci jeszcze inny ortopeda.. i jeśli da się, to próbuj poprawić swój stan, jeśli się nie da (jak np. w moim przypadku) to nie zwlekaj.
Ktoś, naprawdę nie pamiętam już kto, napisał kiedyś na tym forum, że życie z endo jest inne, ale to nie oznacza, że gorsze. Ja np. wolę uważać na siebie i żyć bez bólu, który i mnie budzi w nocy i nie pozwala już normalnie funkcjonować.
Pozdrawiam Cię Marcelina i życzę powodzenia :)

Marcelina - Sro 03 Kwi, 2013

Kingo
bardzo dziękuje za odpowiedź. Ja robię ćwiczenia zalecone prze ortopedę w domu, byłam latem trzy tygodnie w sanatorium, jednak nie czuję specjalnej poprawy, może jest tak, że te ćwiczenia opóźniają trochę postęp choroby. Miałam też dwie serie zastrzyków (po 3) dostawowych Go-On, ale to odczuła szczególnie moja kieszeń, nie staw. Z tego co zrozumiałam z diagnozy, mam wrodzone zwyrodnienie stawu biodrowego, polegające na tym, że głowa kości udowej jest za głęboko osadzona w panewce i to mi rozwala staw. No i dr Białecki z Otwocka rok temu po badaniach powiedział, że do endo, ale jeszcze nie teraz. A teraz po roku, jak się do niego zgłosiłam, na podstawie zdjęcia rtg i mojego opisu dolegliwości bólowych stwierdził, że kwalifikuje się do operacji. I tak sobie myślę, że w państwowym szpitalu, chyba nikt nie namawia pacjentów do kosztownej operacji, jesli nie jest konieczna? Dość ochoczo się zgodziłam na operację, a teraz zaczynam bardzo się bać, i chyba szukam tu potwierdzenia, że podjęłam słuszną decyzję.
Pozdrawiam serdecznie

EDIT

Dziekuję madziulaklb
no własnie, największym przeciwnikiem operacji jest mój mąż, którego nigdy nic nie boli...

madziulaklb - Sro 03 Kwi, 2013

Marcelina napisał/a:
największym przeciwnikiem operacji jest mój mąż
porozmawiaj z mężem. Mnie właśnie do konsultacji z ortopedą namówił chłopak, który widział jak się męczę.
Marcelina napisał/a:
I tak sobie myślę, że w państwowym szpitalu, chyba nikt nie namawia pacjentów do kosztownej operacji, jesli nie jest konieczna?
no właśnie, tym bardziej, że masz termin za pół roku. Jeśli nie jest źle terminy są duuużo dłuższe, nie raz po kilka lat. A Tobie wyznaczono termin za pół roku... o czymś to świadczy moim zdaniem.
Naprawdę, poczytaj forum (baaardzo pomaga! ja jeszcze kilka miesięcy temu panikowałam na samą myśl o operacji, teraz razem z moim chłopakiem odliczamy dni :) ), ewentualnie skonsultuj swoją diagnozę z innym ortopedą, i porozmawiaj z mężem... na pewno wolałby zadowoloną, nie cierpiącą żonę, która nie męczy się na każdym kroku.

AgaW - Sro 03 Kwi, 2013

Marcelina napisał/a:
Ja robię ćwiczenia zalecone prze ortopedę w domu, byłam latem trzy tygodnie w sanatorium, jednak nie czuję specjalnej poprawy, może jest tak, że te ćwiczenia opóźniają trochę postęp choroby

Nie dziwię się że nie czujesz poprawy. Kinga mówi o dobrze prowadzonej rehabilitacji funkcjonalnej a nie o tym co oferuje nfz. Ćwiczenia proponowane do lekarzy jak i wspomniany nfz w sanatoriach mają się nijak do indywidualnego podejścia całościowego do pacjenta, które to daje dobre wyniki. Obojętnie czy będziesz się operować czy nie rehabilitacja jest potrzebna, to ważna część leczenia, w Twojej okolicy są znakomici specjaliści, więc spróbuj tej drogi.
Więcej o rehabilitacji wyczytasz w tym temacie od początku, jak i z dz.o rehabilitacji. O endoprotezie dowiedz się więcej z odpowiednich działów, poczytaj na spokojnie-im więcej masz wedzy tym Twoje decyzje będą lepiej przemyślane.
Jeśli masz wątpliwość co do konieczności wstawiania endo-zawsze możesz skonsultować się gdzieś jeszcze dodatkowo, jednak niezależnie od tego co mówią lekarze warto jest podjąć jak najwcześciej porządną rehabilitację.
Trzymaj się!

kinga - Sro 03 Kwi, 2013

Marcelina napisał/a:
Kingo
bardzo dziękuje za odpowiedź. Ja robię ćwiczenia zalecone prze ortopedę w domu, byłam latem trzy tygodnie w sanatorium, jednak nie czuję specjalnej poprawy, może jest tak, że te ćwiczenia opóźniają trochę postęp choroby. Miałam też dwie serie zastrzyków (po 3) dostawowych Go-On, ale to odczuła szczególnie moja kieszeń, nie staw. Z tego co zrozumiałam z diagnozy, mam wrodzone zwyrodnienie stawu biodrowego, polegające na tym, że głowa kości udowej jest za głęboko osadzona w panewce i to mi rozwala staw. No i dr Białecki z Otwocka rok temu po badaniach powiedział, że do endo, ale jeszcze nie teraz. A teraz po roku, jak się do niego zgłosiłam, na podstawie zdjęcia rtg i mojego opisu dolegliwości bólowych stwierdził, że kwalifikuje się do operacji. I tak sobie myślę, że w państwowym szpitalu, chyba nikt nie namawia pacjentów do kosztownej operacji, jesli nie jest konieczna? Dość ochoczo się zgodziłam na operację, a teraz zaczynam bardzo się bać, i chyba szukam tu potwierdzenia, że podjęłam słuszną decyzję.
Pozdrawiam serdecznie


Lekarz ortopeda nie jest od dobierania ćwiczeń, bo jego specjalność jest inna. Ćwiczeniami zajmuje się rehabilitant. Najpierw dokładnie bada, potem dobiera odpowiednie. Dla każdego coś innego.
Wiesz co? mnie tak bolało, że nie mogłam chodzić, leżeć, siedzieć.... miałam mieć operację w trybie przyspieszonym....ale znalazłam się tutaj. Za namową innych spróbowałam rehabilitacji. I nie żałuję. Operację przesunęłam o dwa lata. I to całkiem aktywne dwa lata.
A już szłam na stół...nie miałam wtedy pojęcia, że to nie staw boli, tylko okoliczne tkanki.

Zawsze możesz spróbować. Potem już nie będziesz mogła.
Dwa - przed operacją i tak warto udać się do dobrego terapeuty, by dobrze przygotować się do zabiegu. Potem łatwiej powrócić do sprawności :)

Marcelina - Sro 03 Kwi, 2013

Z tą rehabilitacją w okolicy to będzie pewnie problem, bo się wynoszę z Warszawy na rodzinne Podlasie (jesteśmy tzw, słoikami, nie dorobiliśmy się mieszkania i straciłam pracę, więc nic mnie w Waw nie trzyma), ale oczywiście rozumiem potrzebę doprowadzenia się do stanu używalności po operacji, a także i przed. Mam nadzieję, że coś znajdę.

Na listę oczekujących do operacji trafiłam rok temu, o czym nawet nie wiedziałam. Zostałam wpisana na liste po badaniach w Otwocku, chociaż wyszłam ze szpitala poinformowana, że u mnie do endo to jeszcze sporo czasu, i nawet nie wiedziałam, że jestem na jakiejś liście. Miesiąc temu zadzwoniła do mnie pielęgniarka z pytaniem, czy jestem gotowa do operacji :O . Poprosiłam o przesunięcie terminu o kilka miesięcy i pojechałam na konsultację. A resztę już Wam opisałam.

Jesli chodzi o konsultacje z innymi lekarzami, to własnie zapisalam sie do innego ortopedy, głownie po to, żeby dowiedzieć sie czegoś na temat operacji. Pewnie niewiele mi powie, bo nie jest z tego szpitala, wiecej dowiem się na tym forum. A w Otwocku naprawdę niczego się nie dowiedziałam, jest tam kupa pacjentów i dobrze jest, jak uda się dostac na wizytę. Mam nadzieję, że sama operacja odbywa się w bardziej komfortowych warunkach:)). Przed trafieniem do dr Białeckiego chodziłam prywatnie do profesora, który mnie zdiagnozował, ale musiałam sobie odpuścić, bo wizyty były piekielnie drogie. Jeszcze wcześniej, byłam u trzech ortopedów, którzy nie wiedzieli co mi jest:(.

Bardzo dziękuje za Wasze odpowiedzi, zagłebiam się w lekturę forum, bo widzę, że jest tu masa pożytecznych informacji.

PS> A mój mąż niestety jak to typowy Polak, najlepiej zna się na sporcie, polityce i medycynie, i jest bardzo "argumentoodporny"

Pozdrawiam serdecznie!



Kingo
będę szukać rehabilitacji. Tylko nie wiem, czy to tylko ból tkanki, bo ją tą noga nie za wiele po prostu moge ruszać. Nie dam radę wykonać pewnych ruchów, a lekarz zdaje sie mówił cos o przykurczu. Czasem jak tylko źle postawie nogę (albo jak lekko wpadnie mi na nią mój trzyletni syn), to ból jest taki że można się posikać :cry:
Ale twój przykład jest motywujący.

AgaW - Sro 03 Kwi, 2013

Marcelina napisał/a:
Tylko nie wiem, czy to tylko ból tkanki, bo ją tą noga nie za wiele po prostu moge ruszać

Chory staw to nie tylko problem kostny ale i tkanek, mięśni, ścięgien, powięzi. Poszczególne elementy jeśli nie pracują prawidłowo w wyniku choroby powodują ból, tworzą się wspomniane przykurcze i inne dysfunkcje. Wiele problemów można "odkręcić" poprzez rehabilitowanie się, operacja to nie wszystko, ważne aby to co zoperują lekarze dało długotrwały oczekiwany efekt. Rehabilitacja jest pewnego rodzaju inwestycją w siebie, owszem jest to trud i presja pracy nad sobą i często dodatkowe koszty ale moim zdaniem sprawność jest tego warta.

marlod - Sob 06 Kwi, 2013
Temat postu: Ból kłujacy w lewym biodrze-po steperku?
Witam
Jakieś 3 tygodnie temu poćwiczyłem pierwszy raz w życiu na orbiterku (steper z rączkami) jakieś 2*20 minut. Wcale nie czułem przeciążenia , stopień trudności był jednym z mniejszych na orbiterku. Wcześniej już od wielu miesięcy biegałem na bieżni (marszobiegi- ok.30 minut). Niczego nie czułem od razu. Dopiero po 2-3 dniach wszedł mi ból w lewe biodro. Taki dziwny kłujący, z tego co pamietam jakiś czas temu czułem dziwne bardzo krótkie strzyknięcia w stawie biodrowym trwające ułamek sekundy. Takich strzyknięć może było kilka w okresie ostatnich 2 miesięcy. No i mam problem, ból się nasila gdy bardziej rozruszam biodro. Samo chodzenie nie przeszkadza, są dni że mogłem zapomnieć o tym że coś mnie kłuje w boku, ale wydaje mi się że od kilku dni jakby bardziej kłuło w biodrze. Bardziej odczuwam dyskomfort siedząc niż chodząc, czasem ból lekko promieniuje w kierunku kolana i niżej, ale ognisko kłucia w biodrze.Byłem u ortopedy, zbadał ruchliwość stawu na lezance, wszystkie ruchy poza jednym były bez problemów, Jedynie przy ugiętej nodze zginanej ze stopą na zewnątrz (kolano do środka) czułem kłucie. Wszystkie pozostałe ruchy były bezproblemowe. Dostałem lek przeciwbolowo-reumatyczny (Xeforapid). Dziwnie jakoś się po nim czuje. Nigdy nie brałem leków przeciwbólowych.Wziąłem 2 tabletki na razie. Jak sądzicie, czy może mnie czekać bardziej zaawansowane leczenie? Zrezygnowałem póki co z siłowni, chodzę na basen tylko i pływam dosyć intensywnie.

asia567 - Sob 06 Kwi, 2013

A ortopeda nie robił badań, np prześwietlenia?
AgaW - Sob 06 Kwi, 2013

Jeśli obawiasz się o stan bioder to powinieneś być diagnozowany u ortopedy na podstawie rtg bioder.
Jeśli masz problemy ruchowe to przede wszystkim zamiast faszerować się tabletkami powinieneś szukać przyczyny aby ją wyeliminować-nie tylko u ortopedy ale równorzędnie u fizjoterapeuty. Przyczyna jakaś jest skoro tak się czujesz, tabletki przytłumią objawy ale nie odpowiedzą na pytanie co się dzieje że odczuwasz takie dolegliwości-a to tej odpowiedzi musisz poszukiwać.

marlod - Nie 07 Kwi, 2013

Póki co, ortopeda traumatolog przepisał mi tylko środek p/bólowy,. Wziłąem 2 tabletki i przestałem bo dziwnie się czuję po tym leku. Nie robiłem jeszcze rtg. Kazał przyjść za 2tyg. jak nie przestanie dokuczać. To nie lepiej wziąć od razu zrobić RTG i iść do fizjoterapeuty? Ostatnio też trochę czuję odcinek lędźwiowy kręgosłupa, szczególnie po dłuższym marszu i gdy wstaję rano z łóżka. Co radzicie? Glukozamina bez recepty?
kinga - Nie 07 Kwi, 2013

marlod napisał/a:
Ostatnio też trochę czuję odcinek lędźwiowy kręgosłupa, szczególnie po dłuższym marszu i gdy wstaję rano z łóżka. Co radzicie? Glukozamina bez recepty?

glukozamina nie naprawi Twojego odcinka lędźwiowego
Do dolegliwości tego odcinka doprowadzamy najczęściej sami: złe siedzenie, chodzenie, postawa.

Polecam udać się do dobrego sprawdzonego fizjoterapeuty.

marlod - Nie 14 Kwi, 2013

Poczytałem trochę o kłującym bioderku: http://nikerunningpoland....acy-bol-biodra/

"Ból z boku. Przyczyną może być nadmierne napięcie naprężacza powięzi szerokiej. Dzieje się tak na skutek osłabienia mięśnia pośladkowego średniego i przejęcia jego pracy jako stabilizatora miednicy, przez naprężacz powięzi. Ból może być dotkliwy, zwłaszcza pod dłuższych biegach. Leczenie moze polegać na rozluźnieniu mieśnia, rozciąganiu, ćwiczeniach wzmacniających mięsień pośladkowy średni. Bardzo dobrze działa tu taping."

Wyszukałem w sieci informacje o ćwiczeniach mięśnia pośladkowego średniego. Zrobiłem ćwiczenie następujące: klęczki na podłodze, ręce zgięte w łokciach, oparte o podłogę, nogi w jednakowym rozkroku jak ręce, oparte na kolanachi stopy na podłodze. Podnosimy nogę, piętą do nieba pod kątem 90`. Powiem szczerze że po takim ćwiczeniu jak ręką odjął. Przestało boleć na jakieś 2-3 dni. Jednak powrót na basen spowodował powrót kłującego bioderka. Szczególnie bioderko pracuje w kraulu, mniej przy żabce tak sądzę. No i znowu jakiś niemy-kłująco zaszyty ból w lewym biodrze. Pewnie jednak trzeba się udac do fizjoterapeuty.

kinga - Nie 14 Kwi, 2013

marlod napisał/a:
Pewnie jednak trzeba się udac do fizjoterapeuty.

Tak będzie najrozsądniej. Terapeuta znajdzie źródło problemu i wtedy da się to porządnie i trwale zlikwidować.
Powodzenia :)

grachagc - Sob 20 Kwi, 2013
Temat postu: Zapalenie kaletki?
Witam. Pierwszy raz dziś trafiłam na to forum, trochę poczytałam i chcę poprosić o pomoc.

Nie miałam do tej pory problemów ze stawami biodrowymi.
Pół roku temu, a może więcej zaczęło mnie boleć na zewnętrznej stronie prawego biodra, na styku główki kości udowej ze stawem...
(opisałam jak umiałam czyli nie tęgo).
Ból pojawiał się kiedy wstawałam z fotela po dłuższym siedzeniu, trwał kilka kroków i przechodził. Z czasem pojawił się taki sam ból po
lewej stronie, i był coraz silniejszy.
2-3 miesiące temu zaczęło boleć też przy leżeniu na boku, ale ten ból na razie jest lekki.

Podnoszę się i idę kołysząc się z boku na bok dopóki ból nie ustanie. Jak zaczynam chodzić jest lepiej, chociaż zaczyna leciutko boleć przy chodzeniu.
Tydzień temu zmusiło mnie to do wizyty u ortopedy. Wypytał mnie, zbadał ruchomość stawów i powiedział, że to zapalenie kaletki.
Zalecił smarowanie żelem voltaren i 10 zabiegów ultradźwięków.

Smarowanie pomaga nieznacznie, boli jak bolało...
Homeopata zalecił zastrzyki Mandragora Weledy i harpagophytum ale na razie bez efektu...

W poniedziałek umówiłam się na wizytę do fizykoterapeuty - masażysty.

Właściwie ten mój ból jest podobny do tego , o jakim pisze Agatta w pierwszym wpisie - nie znalazłam jednak jej wpisu wyjaśniającego czy znalazła powód bólu i jakieś rozwiązanie.
Może moje dolegliwości nie są poważne dla części z Was, ale pomimo to proszę o jakieś sugestie...
Co powinnam zrobić, żeby uniknąć poważniejszych problemów.

AgaW - Sob 20 Kwi, 2013

grachagc napisał/a:
Co powinnam zrobić, żeby uniknąć poważniejszych problemów

Udać się do fizjoterapeuty, nie w celu masaży ale zdiagnozowania problemu i pracy na tkankach.

Fizkom - Sob 20 Kwi, 2013

grachagc,
Po pierwsze, prawidłowa diagnoza. Najpierw należy znaleźć odpowiedź na pytanie czy aby na pewno ból pochodzi ze struktur stawu biodrowego. Jeśli tak, to następnym pytaniem będzie: dlaczego te struktury zostały przeciążone. Jeśli nie, to w obrębie jakiej struktury czujesz ból i znów - dlaczego właśnie tam. Dopiero znając przyczynę bólu można przystąpić do leczenia. Tak więc jeszcze raz: najpierw prawidłowa diagnoza. Zapamiętaj: najczęściej i najgłośniej "krzyczy" (boli) ofiara a nie sprawca .......... !!!

Powodzenia,
Fizkom

grachagc - Nie 21 Kwi, 2013

Mieszkam w Sochaczewie 56km od Warszawy- proszę o wskazanie dobrego, sprawdzonego fizykoterapeuty w W-wie lub w pobliżu.
Na jutro umówiłam się z p.Zemłą to fizykoterapeuta, zapiszę się też na usg stawów biodrowych , no i może wydębię od rodzinnego skierowanie na rtg .
Co jeszcze powinnam zrobić, jakie wykonać badania?
Będę wdzięczna za każdą wskazówkę.

kinga - Nie 21 Kwi, 2013

Cytat:
Mieszkam w Sochaczewie 56km od Warszawy- proszę o wskazanie dobrego, sprawdzonego fizykoterapeuty w W-wie lub w pobliżu.

TUTAJ znajdziesz polecanych terapeutów :)

Fizkom - Nie 21 Kwi, 2013

grachagc,
Spokojnie. Najpierw badanie w gabinecie np. fizjoterapeuty. Dopiero potem, jeśli taka zajdzie potrzeba, decyzja o wykonaniu (skierowanie) konkretnego badania obrazowego.
Nie śpiesz się tak .........

Fizkom

kasia1429 - Nie 21 Kwi, 2013

hej!
Mam do Was pytanie, bo już bije się z własnymi myslami co mam dalej robić. W zeszłym roku 23 marca mialam operacje w Otowcku atroskopową( konflikt panewkowo- udowy) i po niej czułam śie swietnie, do grudnia. Odczuwałam straszne bóle boczne biodra, kolana, zaczeły mi dretwiec posladki, w nocy nie mogłam spac na obu bokach i plecach. Nie wiedzialam co mama ze sobą robić. W pracy nie dawaąłm rady nawet wytrzymac 4 godz a pracuje nawet po 12 wolałam non stop chodzic i cos robić bo jak stanełam to ból mnie rozbrajał. W styczniu umówiłam sie na wizytę do dr. Płończaka poniewaz to on mnie operowal z dr. Ostrowskim na wizycie byłam w kwietniu i dr nie było więc odesłano mnie na badanie na Ostry dyżur i lekarz bo rtg stwierdził że musze powtorzyc operacje bo konflikt znowu powrócił i żeby od razu mi zrobili lewe biodro bo tez jest tam konflikt, skontaktowałam się z dr. Płończakiem i on po dokładym zbadaniu mnie i obejrzeniu stwierdził że mam dyskopatie kregoslupa i w któryms miejscu ucisk, załamałam się! Bo nie wiem co mam robić, mam taki ból że nawet jak zrobie zakupy i je przyniose do domu to mnie bolą i nogi i plecy, nawet teraz jak pisze to tak mnie strasznie bolą że szok. Dostałam zwolnienie z pracy na 2 miesiace,leki, skierowanie na rezonans i rehabilitacje. Dobra leki biore, na rezonans jestem umówiona bo mi powiedział że jak bede miec rezonans to zebym z nim jak najszybciej przyjechała to wtedy zdecyduje co robić ale co do rehabilitacji to poszłam do mojej rehabilitantki i ona stwierdziła ze z tej serii zabiegów co dostałam to może mi zrobic jedynie laser ale ona nie podejmuje się masażu ani wyciągu bo może mi tym bardziej pogorszyc kregosłup i skontaktowałam się też ze znajomymi który pracuje w szpitalu i tez mi odradził, powiedzieli że jak dostane rezonans to dopiero mozna o czyms pomyslec bo tak to moga mi krzywde zrobić. Nie wiem co mam już robić. Czy znacie jakiegos dobrego lekarza od kregosłupa bo dr Płończak to bardziej mi sie wydaje że biodra i kolana. starałam się umówic do Prof Czubaka ale dopiero wolny termin byl na lipiec a mnie tak boli że szok, a wiem że w pracy nie dam rady wrócic po zwolnieniu. Miał ktos z Was taka sytuacje?

grachagc - Nie 21 Kwi, 2013

Dziękuję za wsparcie.
Fizkompodpowiedz, proszę o skierowanie na jakie zdjęcia rtg powinnam poprosić rodzinnego, żeby te zdjęcia coś wyjaśniły...

Bonia - Nie 21 Kwi, 2013

Nie jestem po atro ale obecnie mam cos podobnego oprócz drentwiejących posladków też nie mogłam spac na plecach i jaka kolwiek pozycja powodowała dyskomfort.
Fizkom - Nie 21 Kwi, 2013

grachagc,
Napisałem wyraźnie. Najpierw badanie (wywiad, badanie funkcjonalne, badanie palpacyjne) w gabinecie, wykonane przez dobrego fizjoterapeutę / osteopatę. Dopiero potem decyzja: CZY i JAKIE badanie obrazowe i wizyta u lekarza. Dopiero wtedy zadaj raz jeszcze pytanie o rodzaj badania obrazowego (RTG, USG, TK, RM). Badania obrazowe są uzupełnieniem podstawowego badania a nie jego głównym celem.

Fizkom

asia567 - Nie 21 Kwi, 2013


Fizkom - Nie 21 Kwi, 2013

asia567 napisał/a:
Ważne są ćwiczenia i wzmacnianie przede wszystkim mięśni kręgosłupa

To bardzo archaiczny sposób postępowania z bolącymi plecami/kręgosłupem.
Ćwiczenia wzmacniające stabilizatory kręgosłupa dają chwilową ulgę ale nie dają gwarancji trwałego zmniejszenia/likwidacji bólów. Najistotniejsze w takiej terapii jest uzyskanie stabilnego kręgosłupa poprzez wyrobienie prawidłowej aktywności tłoczni brzusznej i uzyskanie prawidłowego bilansu ciśnienia między jamą brzuszną a klatką piersiową. Dopiero to, w efekcie końcowym pozwoli uzyskać stabilność kręgosłupa. Może dlatego też u Ciebie, ćwiczenia dają poprawę ale tylko na jakiś krótki czas. Wszak jak piszesz, wciąż zmagasz się z bólem......

Fizkom

asia567 - Pon 22 Kwi, 2013


Fizkom - Pon 22 Kwi, 2013

asia567 napisał/a:
I moim skromnym zdaniem rehabilitacja i ćwiczenia mogą na prawdę dużo zdziałać, tylko najpierw ważna jest diagnoza.

Tutaj całkowicie zgadzam się z Tobą. W Twoim przypadku diagnoza ortopedyczna została postawiona. Rzecz w innym spojrzeniu na Twój problem. Możesz zajmować się kręgosłupem ile tylko zechcesz. Tyle tylko, że ten nie jest bytem samodzielnym. Ba, jest właśnie zależny przede wszystkim od ciśnienia jakie panuje między innymi w klatce piersiowe (mostek) i jamie brzusznej. To o czym Ty piszesz to spojrzenie na Twoje ciało przez pryzmat wiedzy medycznej drugiej połowy ubiegłego wieku. Taką wiedzę Ci przekazano i dlatego rozumiem, że przy tym obstajesz. Wiele się w tym względzie jednak zmieniło. Przede wszystkim poziom wiedzy o funkcjonowaniu całego ciała człowieka. Nie tylko kręgosłupa ........

Fizkom

asia567 - Pon 22 Kwi, 2013

Wszystko rozumiem :) Obstaje przy tym bo to mi pomaga ( jak na razie ) a coo będzie później i na ile mi to pomoże to się okaże pewnie za jakiś czas :)
AgaW - Pon 22 Kwi, 2013

asia567 napisał/a:
Obstaje przy tym bo to mi pomaga ( jak na razie ) a coo będzie później i na ile mi to pomoże to się okaże pewnie za jakiś czas

Lepiej zapobiegać kłopotom niż potem je leczyć.
Niestety często jest jak w przysłowiu "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz".
Jeśli będziesz mieć złą lub nieskuteczną drogę rehabilitacji to będziesz musiała wszystko odpracować od nowa, oberwie Twój organizm. Dobra rehabilitacja jest kluczem do trwałego sukcesu - ale celowo piszę "dobra", bo nie każda rehabilitacja jest nowoczesna i opiera się na całościowym indywidualnym podejściu do ciała pacjenta. Warto zadać sobie trud i poszukać znającego ten temat terapeuty. Jakiego? Najlepszego jakiego możesz znaleźć, bo jesteś młoda i będziesz potrzebować sprawnego ciała przez wiele lat.

kasia1429 - Pon 22 Kwi, 2013

Tak, tylko jak narazie nikt nie chce podjąc sie rehabilitacji bo nie wiedza co się dzieje i gdzie jest ucisk dopiero po rezonansie sie okaże. A co do leżenia na brzuchu, to jest dramat wczoraj mój maz musial mi pomóc sie przekręcić na plecy z powrotem. Teraz mnie boli już wszytsko i nie wiem od czego mam takie bóle, poniewaz każda operowana konczyna mnie boli poniewaz jestem po 7 operascjach 6 razy mialam operowane oba kolana, biodra raz i teraz kręgosłup mi siada a mam tylko 24 lata. Czy ktos zna dobrego lekarza obojetnie z jakiego miasta bo do Otwocja i tak mam daleko wiec nie robi mi to roznicy.
Fizkom - Pon 22 Kwi, 2013

A jakie są Twoje oczekiwania od lekarza? Rozumiem że takich wizyt juz kilka odbyłaś. Z tego co czytam, widzę że diagnostyka dotychczasowa nie dała odpowiedzi na pytanie: dlaczego boli. Bo jakby przyniosła odpowiedź to w tej chwili nie pisałabyś że ....."już sama nie wiesz od czego masz takie bóle ......"
Zastanawiam się głośno: może warto jednak poszukać terapeuty. Może nie od razu zacznie leczyć. Może najpierw po prostu zbada .........

Fizkom

Piotrek Medic - Pon 22 Kwi, 2013

Moim zdaniem również powinnaś wesprzeć się o diagnostykę fizjoterapeutyczną. I powtórzę pytanie Fizkoma- czego oczekujesz od lekarza- zlecenia na rehabilitację ( jeśli tak to lepiej to przyspieszyć i wcześniej udać się do fizjoterapeuty by Cię zbadał i ocenił z czego może wynikać problem), operacji ( czy nie za wcześnie o tym myśleć?). Oczywiście jeżeli czekasz na MRI to dobrze, warto mieć badanie obrazowe, jednak i ja głośno się zastanawiam- czy nie warto pójść do dobrego terapeuty w celu dalszej, manualnej i funkcjonalnej diagnostyki?
grachagc - Pon 22 Kwi, 2013

Byłam dzis u fizjoterapeuty.
Wypytał co się zmieniło w trybie życia ostatnio. Rzeczywiście przeszłam na wcześniejszą emeryturę i dłużej siedzę w niskim, niewygodnym fotelu.
On uważa, że to przeciążony mięsień gruszkowy. Porozciągał, porozciągał maltretował mnie 40 minut.
W trakcie tego zabiegu ból się zmienił, był uciążliwy ale nawet przyjemny.
Powiedział, że jutro może być gorzej, pojutrze juz powinno być lepiej, a popojutrze już znacznie lepiej.
On uważa, że już ta jedna wizyta powinna rozwiązać problem, gdybym jednak uważała, że coś jeszcze trzeba zrobić, to mam przyjechać zaraz majowym weekendzie.
Zapalenie kaletki po obu stronach , które zdiagnozował ortopeda, uznał za rzadkie. Z badaniami (usg, rtg) zaproponował się wstrzymać.
Fizkom, napisz proszę , co myślisz o tym?

Fizkom - Wto 23 Kwi, 2013

grachagc,
Nie wymagaj ode mnie rzeczy niemożliwych. Cóż mogę powiedzieć nie widząc Ciebie, nie wiedząc w jaki sposób się poruszasz, jaka struktura daje sygnał bólowy ........?
Bez dokładnego wywiadu i badania ani rusz.
Moje doświadczenie podpowiada mi jednaj, ze ból który opisujesz w swoim poscie niekonieczni musi pochodzić z samego stawu biodrowego. Raczej z tkanek otaczających. Z mięśnia Gruszkowatego? Może ale ja szukałbym dalej. Zobaczymy jak będziesz się czuła po dwóch dniach od zabiegu. Napisz wtedy o tym.
Tak na marginesie: czy masz jakieś problemy z obrębu jamy brzusznej? Problemy z przewodem pokarmowym, ginekologiczne, urologiczne? Jakieś przebyte operacje? Jakieś poważne urazy: złamania, skręcenia, zwichnięcia?

Fizkom

Libra - Wto 23 Kwi, 2013

Fizkom napisał/a:
Napisałem wyraźnie. Najpierw badanie (wywiad, badanie funkcjonalne, badanie palpacyjne) w gabinecie, wykonane przez dobrego fizjoterapeutę / osteopatę. Dopiero potem decyzja: CZY i JAKIE badanie obrazowe i wizyta u lekarza.Fizkom


Fizkom.....nie, żebym się czepiała, ale dlaczego akurat taka kolejność? Najpierw fizjoterapeuta, potem lekarz? Dobrze pojmuję?


Nie mówię o tym konkretnym zdarzeniu, tylko o całokształcie, ale w tym konkretnym przypadku też. Ortopeda po prawdzie był, ale raczej z fusów wróżył. Nie powinno być tak, że najpierw zmiana ortopedy i badania obrazowe, a potem (już z tymi badaniami) wizyta u dobrego fizjoterapeuty, czy osteopaty??

Fizkom - Wto 23 Kwi, 2013

Libra napisał/a:
Nie powinno być tak, że najpierw zmiana ortopedy i badania obrazowe, a potem (już z tymi badaniami) wizyta u dobrego fizjoterapeuty, czy osteopaty??

Libra,
A skąd to zdziwienie?
Lekarz ortopeda zdobył wykształcenie w kierunku chirurgii interwencyjnej. Fizjoterapeuta w kierunku leczenia zachowawczego. Zastanów się dobrze. W jakim kierunku, życzyłabyś sobie aby Twoje leczenie zostało poprowadzone? Domyślam się odpowiedzi większości. Dlatego trzeba dać sobie taką właśnie szansę ......
Zawsze podkreślam na Forum: to CZY i JAKIE badanie obrazowe będzie konieczne zależy od wyników przeprowadzonego badania w gabinecie. Badanie funkcjonalne i palpacyjne to pierwszy, niezbędny (często jedyny) krok ku prawidłowej diagnozie. Odpowiedz sobie sama na pytanie: ile czasu na to jest poświęcane w gabinecie lekarskim? Czy zauważyłaś że podczas takich wizyt najdłużej oglądane są zdjęcia RTG, RM, TK? To one właśnie często są "leczone". Nie pacjent. Dowodem tego są liczni pacjenci, którzy trafiają do mojego gabinetu ze złą diagnozą, zbyt szybką interwencją chirurgiczna, ze złą informacją dotyczącą różnych mozliwych wariantów leczenia. Dlatego świadomie podałem właśnie taką kolejność: osteopata/fizjoterapeuta - lekarz.

Tak na marginesie: ja absolutnie nie chcę umniejszać roli lekarza w procesie leczenia. Ja nie mogę się tylko zgodzić z tym, że Jego rola w tym procesie często postrzegana przez pacjentów jako jedyna możliwa. Zresztą sami lekarze ortopedzi nie widzą jakiejkolwiek alternatywy dla chirurgi interwencyjnej. To duży błąd .......

Fizkom

grachagc - Czw 25 Kwi, 2013

Minęło kilka dni od wizyty u fizjoterapeuty ( poniedziałek).
Jakie są różnice?
Na pewno ból nie zniknął. Jest , ale znacznie mniej ostry, mniej dolegliwy. W skali 1-10 , 10 było przed wizytą teraz jest 5.
Był ból po obydwu stronach przy wchodzeniu po schodach, dziś po prawej stronie nie boli, (prawa cały czas była mniej boląca).
Po podniesieniu z siedzenia boli krócej, teraz jest już do wytrzymania.
Dodam, że nie jem żadnych proszków przeciwbólowych z wyjątkiem homeopatycznego Traumeela, smaruję te bolące miejsca Dip Rilifem
i Traumonem.
Fizkom - nie mam problemów jelitowych, ginekologicznych. Przewód pokarmowy - kamienie w woreczku żółciowym.
Ostatnio miałam problemy z kamicą moczowodową, teraz się trochę uspokoiło.
Złamania? - pęknięcie dużego palca stopy prawej (spadł mi lufcik okienny),3 lata temu, Dwa lata temu skręcenie stawu skokowego.
Obecnie ból w prawej pięcie , z tyłu pięty. Z rtg wyszło ,że są ostrogi - większa podobno po stronie lewej nie bolącej.
Mnie wydaje się , że jest to bardziej ból w miejscu przyczepu ścięgna Achillesa do kości piętowej.
Nic innego teraz nie pamiętam.
Czy są szanse , że jeszcze ten ból będzie się zmniejszał w następnych dniach?

Fizkom - Pią 26 Kwi, 2013

grachagc napisał/a:
Czy są szanse , że jeszcze ten ból będzie się zmniejszał w następnych dniach?

Podstawową sprawą jest likwidacja tych wszystkich dysfunkcji w obrębie Twojego ciała, które mogą mieć wpływ na funkcjonowanie stawów biodrowych. Z tego co piszesz, mogę tylko przypuszczać, że:
1. masz ograniczenie ruchu w stawie skokowym górnym. Stąd ból na k.piętowej w miejscu przyczepu ścięgna Achillesa. To może być również przyczyna niestabilnej miednicy. W niej "zatopiona" jest panewka stawu biodrowego.
2. masz przeniesiony środek ciężkości ciała do przodu, stąd ostrogi w miejscu przyczepu rozścięgna podeszwowego stopy. Przesunięty środek ciężkości może być również przyczyną bólów w okolicy Krętarzy Większych
3. Twoja prawa kopuła przepony prawdopodobnie ustawiona jest wydechowo stąd złogi w pęcherzyku żółciowym. To ustawienie przepony również będzie miało wpływ na jakość pracy tułowia podczas chodzenia. Pamiętaj, że bardzo często chodzisz źle nie dlatego, że czujesz ból. Boli dlatego, że źle chodzisz .......
4. Odnośnie kamicy nerkowej, nie przyjmowałaś w ostatnich latach dużej ilości preparatów wapniowych? Warto też pomyśleć o zbilansowanej diecie.

Wracając do Twojego pytania, to czy możliwa będzie większa poprawa zależy od tego jak dużo dysfunkcji uda się uchwycić i zlikwidować. Nie myślę tutaj tylko o okolicy Twoich stawów biodrowych. Myślę o całym organiźmie. Trzeba na niego zawsze patrzeć całościowo. Lecząc tylko jeden z jego elementów zazwyczaj nie jesteśmy wstanie uaktywnić jego całego potencjału naprawczego

Fizkom

marian60 - Pon 29 Kwi, 2013

Co mam zrobić w mojej sytuacji gdy na RTG stawów biodrowych stwierdzono :
" obustronne symetryczne zaawansowane zmiany zwyrodnieniowe w postaci
całkowitego zwężenia szpar stawowych ,sklerotycznej przebudowy podchrzęstnej
i osteofitozy krawędzi powierzchni stawowych głów kk. udowych"
Lekarz stwierdził że trzeba wymienić oba stawy.
Czy nie ma innej możliwości leczenia bez poeracji ?.

kinga - Pon 29 Kwi, 2013

witaj :)
marian60 napisał/a:
Co mam zrobić w mojej sytuacji gdy na RTG stawów biodrowych stwierdzono

Obraz RTG to jedno.
Nic nie piszesz o swoich potencjalnych dolegliwościach, ograniczeniach ruchowych itp.
marian60 napisał/a:
Lekarz stwierdził że trzeba wymienić oba stawy.

Zawsze warto zasięgnąć opinii drugiego lekarza.
Cytat:
Czy nie ma innej możliwości leczenia bez poeracji ?.

Czasami zmiany są tak duże, że wyjściem z sytuacji jest operacja. Nie jest ona końcem świata. Choć początkowo może niektórych przerazić.

A co możesz dla siebie zrobić? Zadbać o odpowiedni styl życia, właściwą wagę. Ważnym elementem jest także rehabilitacja. Ta przed operacją i po. :)

grachagc - Sro 01 Maj, 2013

U mnie ból po troszku się zmniejsza w okolicy stawów biodrowych , lewa strona boli trochę bardziej.
W skali 1-10 , 10 to początek fizjoterapii, teraz jest 3, poprawa więc jest znaczna.
Muszę przyznać, że ten mój fizjoterapeuta miał rację mówiąc , że się ból zwiększy po zabiegu. Na drugi i trzeci dzień chodziłam jak połamana. Teraz jest dużo lepiej a ja z nadzieją , że może ból całkiem zniknie.
Wszystkim też życzę znacznego polepszenia zdrowia... :-D

AgaW - Sro 01 Maj, 2013

grachagc napisał/a:
W skali 1-10 , 10 to początek fizjoterapii, teraz jest 3, poprawa więc jest znaczna

Wspaniale że czujesz ulgę w bólu i poprawę. Kolejnych sukcesów w rehabilitacji Ci życzę :)

grachagc - Czw 02 Maj, 2013

Dzięki AgaW
asia567 - Czw 23 Maj, 2013

Witam wszystkich, mam takie głupie pytanie, bo sama nie mogę zdiagnozować co mi jest. Od jakiegoś czasu mam problem z kostkami, kolanami, mam wrażenie jakby mnie 'rwały kości' czy ktoś może miał podobnie? i od czego to?
Fizkom - Pią 24 Maj, 2013

asia567 napisał/a:
mam takie głupie pytanie, bo sama nie mogę zdiagnozować co mi jest.

Nie dziwię się. To raczej niemożliwe postawić sobie samemu, prawidłową diagnozę.
Prze internet postawienie diagnozy również graniczy z cudem.

Czy pamiętasz mój post do Ciebie z 22 kwietnia? Tekst poniżej:
......."W Twoim przypadku diagnoza ortopedyczna została postawiona. Rzecz w innym spojrzeniu na Twój problem. Możesz zajmować się kręgosłupem ile tylko zechcesz. Tyle tylko, że ten nie jest bytem samodzielnym. Ba, jest właśnie zależny przede wszystkim od ciśnienia jakie panuje między innymi w klatce piersiowe (mostek) i jamie brzusznej. To o czym Ty piszesz to spojrzenie na Twoje ciało przez pryzmat wiedzy medycznej drugiej połowy ubiegłego wieku. Taką wiedzę Ci przekazano i dlatego rozumiem, że przy tym obstajesz. Wiele się w tym względzie jednak zmieniło. Przede wszystkim poziom wiedzy o funkcjonowaniu całego ciała człowieka. Nie tylko kręgosłupa ........ "

Od tamtej pory, moje zdanie nie uległo zmianie. A Ty nadal obstajesz przy swoim .....?

Fizkom

asia567 - Pią 24 Maj, 2013

Ja nie mówię że obstaję przy swoim. Po prostu się zastanawiam ..
AgaW - Pią 24 Maj, 2013

asia567 napisał/a:
Po prostu się zastanawiam

Długo się zastanawiasz, Asiu-szkoda Twojego zdrowia-zacznij działać w kierunku który radził Ci Fizkom. Jestem pewna że nic na tym nie stracisz...

pasiflora - Pią 24 Maj, 2013

asia567, ma swoje lata i wie co robi i pewnie tak jak wiele z nas (np. ja) pożałuje swoich wyborów. Nie będzie to dzisiaj i nie będzie to jutro, ale na pewno brak odpowiedniego podejścia do sprawy zaowocuje w niedalekiej przyszłości.

Osobiście jakbym wiedziała jak brak rehabilitacji się kończy w życiu bym nie żyła tak jak żyłam. Wierzyłam w siłę lekarzy, w siłę wymienionego stawu biodrowego, tylko dlaczego do cholery nikt w gabinetach lekarskich nie mówi prawdy, że sama operacja nic nie da jak masz spiep...oną funkcję chodu. Ćwiczę i ćwiczę a końca nie widać. Wiem teraz że jestem uwiązana do rehabilitacji dożywotnio. Bez tego cofam się w zastraszającym tempie.

asia567 - Pią 24 Maj, 2013

Nie każdego stać w tym momencie na rehabilitację :)
Danuta Kokott - Pią 24 Maj, 2013
Temat postu: rehabilitacja z NFZ
Nawet lekarz rodzinny może wystawić skierowanie na rehabilitację. Tylko niestety w różnych miejsowościach są różne okresy oczekiwania na zabiegi np. w Poznaniu od 1 do 3 miesięcy. Zależy na jakie zabiegi w jakiej poradni rehabilitacyjnej. Ale zawsze lepiej się zapisać i odczekać niż nic nie robić tylko się użalać nad sobą.
asia567 - Pią 24 Maj, 2013

...
pasiflora - Pią 24 Maj, 2013

asia567 napisał/a:
Nie każdego stać w tym momencie na rehabilitację :)
Ile jesteś w stanie przeznaczyć miesięcznie na rehabilitację?
Czy masz możliwość z korzystania ze szpitalnych, zupełnie w ramach NFZ-tu oddziałów rehabilitacyjnych?
Czy do ortopedy chodzisz/chodziłaś tylko z NFZ-tu?

asia567 - Pią 24 Maj, 2013

...
YNW - Sro 05 Cze, 2013
Temat postu: dysplazja?
Dzień dobry,

Mam 28 lat. Od ponad pół roku odczuwam dokuczliwe bóle pośladków i ud, nasilające się wieczorem. Od około miesiące pojawiły się też bóle stawów biodrowych, głównie występujące po ćwiczeniach, intensywnym ruchu.
Byłam u ortopedy, myślałam, że to problemy z kręgosłupem lędźwiowym, ponieważ mam pogłębioną lordozę, a także inne wady kręgosłupa (skolioza, dyskopatia w odcinku szyjnym). Dostałam skierowanie do fizjoterapeuty, który spytał mnie o problemy z biodrami. Przypomniałam sobie wtedy, że kiedyś mama mówiła mi, że jako dziecko miałam problemy z biodrami (prawdopodobnie dysplazja - nosiłam specjalne szyny rozchylające nóżki).
Czy możliwe jest, że to znowu dysplazja o sobie przypomina? Czy występują przy niej bóle mięśniowe pośladków i ud?
Jestem zapisana do ortopedy ale termin jest dopiero za 1,5 miesiąca, dlatego bardzo prosiłabym o odpowiedź.
Czy do wizyty powinnam unikać jakichś form ruchu?

Pozdrawiam serdecznie!

kinga - Sro 05 Cze, 2013

Witaj :)
YNW napisał/a:
Czy możliwe jest, że to znowu dysplazja o sobie przypomina?

Tak, to bardzo możliwe.
YNW napisał/a:
Czy do wizyty powinnam unikać jakichś form ruchu?

Powinnaś zadbać o właściwe formy ruchu :)
W tym celu polecam udanie się do dobrego fizjoterapeuty, który Cię przebada i sprawdzi od czego ból pośladków i ud. I postara tak dobrać ćwiczenia lub/i poprowadzi terapię manualną, żeby ból zmniejszyć/ zlikwidować.

Polecanych specjalistów znajdziesz TUTAJ

YNW - Sro 05 Cze, 2013

Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź:)
Pozdrawiam!

mandragora_m - Nie 16 Cze, 2013

Witam i pozdrawiam wszystkich na forum :)
Zagladam na forum od jakiegos czasu :) Do poszukania informacji na temat bioder zmusza mnie stan mojego biodra :( Od ponad roku mecze sie z moim biodrem. Przez rok mialam prowadzona fizjoterapie ktora w pewnym stopniu pomogla pozniej niestety stan powoli zaczal wracac do momentu z przed fizjoterapii.W miedzyczasie mialam wykonane RTG biodra. Fizioterapeuta zaproponowal skierowanie na blokade. Blokade wykonal mi ortopeda na koniec roku. Ortopeda mial rowniez wglad w zdjecie rentgenowskie, ktore wedlug niego niewykazywalo zadnych nieprawidlowosci . Po wstrzyknietej blokadzie pierwsze 2 miesiace rewelacja znowu zaczelam zyc normalnie zero bolu kustykania nic. Lecz po tym okresie z dnia na dzien zaczelam odczuwac pewnien dyskomfort :( po 1,5 miesiaca wyladowalam ponownie u ortopedy bo juz zupelnie na powaznie zaczelo mnie ponownie mocno bolec biodro i zaczely sie problemy z kustykaniem. Dodam ze w domu dla pewnosci wykonywalam drobne cwiczenia ktore polecil mi fizjoterapeuta. Ortopeda odmowil wykonania ponownego zastrzyku z blokada argumentujac to moim zdrowiem. Wyslal mnie natomiast na rezonans magnetyczny. Rezonans mialam wykonany miesiac temu musze jeszcze tydzien odczekac do wizytu u ortopedy. Bylam natomiast w stanie poznac wyniki badan po przez fizjoterapeute. Wyniki rezonansu mowia o zespole konfliktu panewkowo-udowego. Od ponad miesiaca poruszam sie o kulach :( Bol w biodrze jest nieznosny leki przeciwbolowe i przeciwzapalne pomagaja w niewielkim stopniu, kazdy krok jest wyzwaniem :(
Mam teraz pytanie do osob z tym problemem czy ktokolwiek z was mial az takie problemy do tego stopnia by uzywac kul? Zdarzylam juz poczytac na temat konfliktu i wiem ze kolejnym krokiem jest operacja, jak dlugo dochodziliscie do siebie po opreracji?
Z gory dziekuje za uwagi dodam natomiast iz nie dotyczy mnie lecznictwo w Polsce gdyz tam nie mieszkam.
Pozdrawiam
mandragora_m

AgaW - Nie 16 Cze, 2013

mandragora_m napisał/a:
czy ktokolwiek z was mial az takie problemy do tego stopnia by uzywac kul?

Wiele osób z nas. Poczytaj ten temat od początku, znajdziesz wiele pomocnych informacji i odpowiedzi na nasuwające się pytania.
mandragora_m napisał/a:
Zdarzylam juz poczytac na temat konfliktu i wiem ze kolejnym krokiem jest operacja, jak dlugo dochodziliscie do siebie po opreracji?

Operacja jest ostatecznym wyjściem, wspomniałaś o tym że ortopeda nie dopatrzył się nieprawidłowości rtg więc co mają operować?
Radziłabym Ci skonsultować się z dobrym ortopedą od bioder (aby mieć pewność) a niezależnie od tego koniecznie znaleźć dobrego fizjoterapeutę stosującego rehabilitację funkcjonalną lub osteopatę. Dobrze dobrana terapia (nie zabiegi, nie blokady ale praca całościowa nad ciałem) często przynosi bardzo dobre rezultaty w podobnych przypadkach. Być może okaże się nawet że operacje nie będzie potrzebna bo terapeuci zlikwidują przyczynę bólu.

Wendy - Nie 16 Cze, 2013

mandragora_m, absolutnie nie mogę się z Tobą zgodzić, iż po zdiagnozowaniu konfliktu następnym krokiem jest operacja.

Kolejnym krokiem jest próba rehabilitacji jako formy leczenia "zachowawczego" ale tutaj przede wszystkim trzeba ustalić jakiego typu masz konflikt, jaka może być tego przyczyna (nie zawsze to nieprawidłowo zbudowane elementy stawu), czasem okazuje się że ktoś nie potrafi "używać" swojego biodra :-> Czyli np. ma nieprawidłowy wzorzec chodu, bądź problemy w innych obszarach ciała lub narządu ruchu, które wywołują nieprawidłową pracę w stawie biodrowym. Może faktycznie masz odrobinkę za mocno obudowaną głowę kości udowej, ale może boli Cię bo coś robisz źle i gdyby tak nie było, nigdy nie dowiedziałabyś się o tej drobnej nieprawidłowości.

Jeśli terapia zachowawcza nie przyniesie zadowalających efektów, potrzebna jest terapia przedoperacyjna. Pozwoli ona na szybki powrót do zdrowia oraz łagodne przejście przez okres gojenia się tkanek oraz (jest to bardzo istotne) ułatwi pracę ortopedzie.

Dopiero wtedy możesz decydować się na operację, ale też dopiero po kilku konsultacjach. z pełną wiedzą o tym jak wygląda operacja, jaki mają "na Ciebie pomysł", jak wygląda okres pooperacyjny/powrotu do zdrowia.

Nie rób niczego pochopnie, pamiętaj - operacja to ostateczność, później nie da się już cofnąć czasu, a konsekwencje tej decyzji pozostaną z Tobą.

Życzę Ci dużo cierpliwości w drodze do bezbolesnego bioderka i przede wszystkim tego, żeby udało Ci się dojść do tego bez operacji.

mandragora_m - Nie 16 Cze, 2013

Byc moze nie dopatrzyl sie niedoskonalosci gdyz rentgen byl tylko w jednej pozycji wykonany? Rezonans natomiast wykazal konflikt typu Pincer.

Moja sytuacja wyglada na niewesola z mojego punktu widzenia, gdyz jestem jedynym czlonkiem pracujacym w rodzinie i mam dwojke dosc mocno zajmujacych dzieciakow :D Wiec jako osoba pracujaca musze byc mobilna a sytuacja z biodrem mi na to nie pozwala :( Przepraszam jestem sama zla na siebie :( Robilam wszystko co w mojej mocy i praktycznie nagle z dnia na dzien przestalam chodzic i to mnie dobija :(

Wendy - Wto 18 Cze, 2013

mandragora_m, tym bardziej nie możesz "położyć się pod nóż" nie mając 100% pewności że wykorzystałaś już wszystkie sposoby i że to jedyna i ostatnia rzecz, która może Ci pomóc. Koniecznie zapisz się na konsultację do terapeuty. Bardzo ważne jest aby potrafił on/ona spojrzeć na Ciebie holistycznie, tak aby nie zawęził swojego badania tylko do Twojego stawu, ponieważ tak jak pisałam wcześniej pierwotne źródło problemu może znajdować się w innym miejscu. Nie rezygnuj, poczytaj na Forum jak wygląda prawidłowa terapia, co jest w niej najważniejsze i cierpliwie szukaj dobrego terapeuty.
mandragora_m - Czw 20 Cze, 2013

Wendy ja mialam prowadzona rehabilitacje przez rok. Skutki rehabilitacji byly chwilowe, leki przeciwzapalne tez stosuje i nie widze poprawy. Wrecz przeciwnie, spac nie moge bo kazda pozycja jest niewygodna chodzic ledwo chodze. Mialam zastosowana nawet blokade ktora pomogla tylko na 2 miesiace wspomne ze przez ten okres nie rezygnowalam z ciwczen. Nie jestem z osob ktore latwo ida pod noz ale w moiej sytuacji wydaje mi sie to najrozsadniejsze :roll:

Wlasnie sobie uswiadomilam ze moje problemy zaczely sie ciut wczesniej ale wiazalam je nie z biodrem lecz z haluksem. Wydawalo mi sie to w tedy logiczne bo stawialam inaczej stope by uniknac bolu w stopie w zwiazku z czym utykalam. Przez to utykanie mialam tez problem z bolami kregoslupa szczegolnie dolnym odcinkiem. Postanowilam w tedy udac sie do lekarza by to sprawdzic ten wyslal mnie do Podiatry (nie mylic z Pediatra) Podiatra sprawdzila moje stopy dobrala mi odpowiednio wyprofilowane na moje nogi wkladki i problem z haluksem i kregoslupem sie uspokoil.


Z reszta i tak musze poczekac do poniedzialku by poznac zdanie lekarza.

Trzymajcie wiec kciuki :)

cudak - Pią 05 Lip, 2013

Witam serdecznie.

Po przeczytaniu postów na temat bioderka postanowiłem podzielić się z Wami swoim problemem i poprosić o radę.

- Mam 49 lat ;-)
- od kilku miesięcy odczuwam stały ból w lewym biodrze ,
- po wizycie u ortopedy zrobiono mi rtg stawów ,
- następnie TK , na którym stwierdza się obszary niejednorodnej gęstości ze strefami rozrzedzenia struktury kostnej, obraz TK nie jest jednoznaczny może odpowiadać wczesnej fanzie martwicy głowy kości,
- po wykonaniu MR stwierdza się :
obustronna jałowa martwica głów kości udowych , większa po lewej stronie ,
głowa kości udowej lewej z rozległym geograficznym obszarem martwicy otoczona obrzękiem szpiku kostnego zajmującym także szyjkę kości udowej,
współistniejące zmiany zwyrodnieniowe lewego stawu biodrowego oraz wysięg w jamie stawowej.

Doktor który mnie prowadzi proponował mi leczenie metodą nawiercania , lecz po jakimś czasie zmienił decyzję i zaproponował endoprotezę BMHR za jedyne 30 tys. zł :cry:
Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z ortopedią , jestem w tym temacie zielony całkowicie, nie wiem jak poruszać się w tym temacie, czy i w jakim czasie można to zrobić na NFZ , do kogo się udać ? Jeśli nie na NFZ to którą prywatną klinikę wybrać i czy musi to kosztować 30 tys. zł. ?
Jeśli ktoś może odpowiedzieć na te pytania to z góry dziękuję.



Pozdrawiam Piotr

kinga - Pią 05 Lip, 2013

cudak napisał/a:
jestem w tym temacie zielony całkowicie, nie wiem jak poruszać się w tym temacie, czy i w jakim czasie można to zrobić na NFZ

Witaj :)
jeśli chodzi o BMHR, to jedź do Piekar Śląskich. Namiary znajdziesz w temacie o placówkach medycznych w dolnej części Forum.

Wendy - Pią 05 Lip, 2013

cudak pamiętaj że zawsze warto pytać i konsultować się kilka razy. Może kolejny lekarz podpowie jak i gdzie można zrobić operację szybciej, lepiej, taniej, za darmo (?), a może podpowie jeszcze jakieś inne wyjście. Zawsze lepiej jest mieć kilka możliwości doboru.
Pozdrawiam. ;-)

szamanica - Pią 12 Lip, 2013

AgaW-częściowo przeczytałam Twoją historię-na pewno ją skończę.
Piszę do Ciebie z wielką prośbą-pomóż mi i mojemu mężowi.
Jesteś z mojego rejonu-powiedz mi proszę po kolei dokąd powinien udać się mój małżonek-czy do doktora Blachy?
Mój mąż ma takie objawy jak Ty na początku opisałaś.
Był w Zamościu u Brzyskiego-ale on dawał mu zastrzyki co dwa tygodnie [z galaretą]-one nie pomogły.Był też na rehabilitacji,brał również kilkakrotnie zastrzyki przeciwzapalne-i nic-nadal bardzo cierpi.Żadne leki przeciwbólowe nie pomagają.
Był u profesora Mazurkiewicza-on stwierdził,że operacja powinna odbyć się już teraz-ale on nie przyjmie nikogo na oddział,bo ma być remontowany.Kazał szukać innych lekarzy,szpitali-tylko gdzie my mamy się udać???
Poradź proszę-tak krok po kroku.

AgaW - Pią 12 Lip, 2013

Witaj Szamanico, moja droga do właściwego ortopedy była długa i to niepotrzebnie długa.
Nie wiem co dolega Twojemu mężowi-co mówią ortopedzi u których byliście?, ale problem bioder dobrze jeśli skonsultuje dobry specjalista.
Jeśli mogę coś Ci doradzić-nie tracąc czasu jak ja (z niewiedzy) jedź od razu do Prof. Czubaka ( tylko prywatnie w Warszawie) albo innego specjalisty od bioder z Otwocka np. Dr. Sionka (prywatnie lub na nfz), Dr.Czwojdzińskiego (prywatnie lub na nfz).
Zapytasz, gdzie znajdziesz adresy, telefony - na Forum w dz.kontakty do lekarzy.
Doradzam Otwock ze względu że do Dr.Blachy (który też jest znakomitym specjalistą od bioder) są b.długie wielomiesięczne kolejki, a jeśli mąż nadałby się do osteotomii Ganza to i tak najprawdopodobniej zostanie odesłany do Otwocka-stąd najlepiej jechać od razu do tamtejszych specjalistów-którzy jasno określą jego stan i co mu proponują.
Podkreślę, że przy chorobach bioder dodatkowo niezależnie od konsultacji ortopedycznych (o ile w ogóle będzie potrzebna operacja)-ważna jest dobra rehabilitacja funkcjonalna, skonsultowanie swojego stanu z dobrym fizjoterapeutą nie zastrzyki, nie podwieszki ale porządna terapia funkcjonalna (o którą niestety w naszym regionie jest trudno, ale można coś znaleźć dojeżdżając-jeśli będę wiedzieć skąd jesteś może podrzucę Wam jakiś sprawdzony namiar).
Spiszcie przed wizytą wszystkie pytania do lekarza aby o wszystko co będzie ważne zapytać.
Znając decyzję dobrego ortopedy z Otocka będziecie wiedzieć na czym stoicie, jeśli zaproponują Wam operację-warto zapisać się do kolejki.
Wiedząc w jakim stanie ortopedycznym jest mąż - dobry fizjoterapeuta będzie wiedział jak mu pomóc aby maksymalnie spowolnić postęp choroby i bólu.
Jeśli będziesz potrzebować odpowiedzi na jakieś pytania pisz, a także czytaj nasze Forum-to skarbnica wiedzy wszystkich użytkowników.
Wspólnie na ile będziemy umieli pomożemy Wam przejść biodrową drogę.

szamanica - Pią 12 Lip, 2013

Dzięki Ci Bardzo :)
Mój mąż ma zużyte biodro-tak mówił profesor Mazurkiewicz z Lublina-że konieczna jest operacja-ale tylko tyle-jaka operacja i w ogóle-to nie wiem nic.
My jesteśmy z okolic Tomaszowa Lubelskiego.Tu mąż chodził na rehabilitację[prywatnie].Nie znam się na tym wcale- ale najpierw miał jakieś 4 czy 5 zabiegów przez miesiąc [prądy,laser itp],potem wykupił masaże -wówczas miał też chyba to podwieszanie.Masażysta twierdził,że postawi go na nogi-niestety nie udało się.
Na wszystkie wizyty chodzi prywatnie-od grudnia-tak średnio raz na tydzień czy dwa tygodnie.
Kasa ucieka-a poprawy nie widać.
Potrzebna nam prawidłowa diagnoza-i decyzja co dalej.Aż żal patrzeć jak człowiek z taką chorobą się męczy,jak bardzo cierpi.
Dzięki za to,że jesteście.Jeszcze się gubię na tym forum i błądzę-ale czytam-i jestem strasznie zagubiona.
Dzięki za wszystko!

AgaW - Pią 12 Lip, 2013

Szamanico, aż dziwne że lekarze tak niewiele Wam powiedzieli. Domyślam się jak się z tą niepewnością czujecie.
Odnośnie rehabilitacji-to niestety nie ten kierunek rehabilitacji, nie ten bo nieskuteczny poniważ nie likwidujący przyczyny. Masaż może pomocny ale nie załatwia sprawy.
O osobach w podobnej sytuacji, roli rehabilitacji w początkowym okresie choroby (w sytuacji dokładnie jak Wasza) poczytasz w dz.ogólnym w temacie "coś mnie boli-przed operacją"-dużo tego ale warto poczytać od początku, to bardzo wartościowe wypowiedzi z których dowiesz się mnóstwa ważnych rzeczy.
Odnośnie rehabilitacji jest też osobny dział, w trudnych dniach pomocny będziecie mieć dz.o psychologii :)
Nie mam namiarów na dobrych terapetów w Tomaszowie, ale mam 2 namiary w Zamościu stosujących nowoczesną rehabilitację taką jaka jest dla nas skuteczna. Jeśli od czasu gotowi bylibyście jechać do Zamościa na terapię (możecie otrzymywać ćwiczenia do domu) to na pw mogę Wam podać kontakty (mam je od swojego Fizjo).

szamanica - Pią 12 Lip, 2013

Dziękuję jeszcze raz.
Bardzo proszę o te namiary :)

AgaW - Pią 12 Lip, 2013

Odbierz pocztę pw z Forum :)
szamanica - Sob 13 Lip, 2013

Dzięki bardzo-właśnie odczytałam.Będziemy próbowali jakoś sobie radzić.Za wszelkie namiary i pomoc dziękuję :)
AgaW - Sob 13 Lip, 2013

:)
szamanica - Wto 16 Lip, 2013

Mój małżonek był dziś u innego ortopedy-z Rzeszowa.Ten nakazał mu zrobić jak najszybciej rezonans bioder i zgłosić się 30 lipca z wynikiem.Powiedział,że według niego może to być tylko nacięcie 6 cm i robienie czegoś-tam-bez ucinania kości-może ktoś wie co to jest???????????
Może to chodzi o Osteotomia okołopanewkowa według Ganza ??? ???????

Jeśli rezonans wykaże większe zmiany to będzie inna operacja-ale ostateczna diagnoza będzie po rezonansie.Może wreszcie ruszymy kroczek do przodu.

EDIT

Właśnie przyjechał mój mąż i powiedział,że lekarz stwierdził u niego prawdopodobnie konflikt udowo - panewkowy.Rezonans pokaże czy miał rację .

bioderko - Pią 19 Lip, 2013

Witam Wszystkich,

Jestem tutaj nowy, mam 32 lata i problem z biodrami , czyli nie mogę się rozciągnąć wszerz - robię maksymalnie 90 stopni przy szpagacie bocznym, pozniej zaczyna się ból bioder.
Niestety przeszkadza mi to w Judo, na które już parę lat chodzę.
Wiem , że to już nie kwestia rozciągnięcia lecz samego kształtu bioder bo ból jest tylko przy rozciąganiu, na zewnątrz bioder i promieniuje na biodra.

Nie mam żadnych bóli bioder przy chodzeniu, skakaniu, itp tylko przy rozciąganiu wszerz. Poczytałem trochę w necie i poprzeglądałem strony i domyślam się że to zniekształcenie samej kości która przy wychyleniu nogi w bok uderza w kość biodrową i stąd ten ból.

Zamierzam pójść do lekarza, ale w sumie nie wiem czy jedyną metodą nie będzie jakaś operacja, której wolałbym nie robić.
Czy ktoś się spotkał z takim przypadkiem ? Czy można się "leczyć" farmakologicznie jakimiś preparatami na odbudowę chrząstki , podobno pomagają czy zywordnieniach stawów....

pozdrawiam
:-)

madziulaklb - Pią 19 Lip, 2013

bioderko napisał/a:
Niestety przeszkadza mi to w Judo
Może zamiast szukać "pomocy" ingerującej w organizm takiej jak operacja, którą jak widzę bierzesz pod uwagę, (mimo że jako ostateczność.. ale jednak bierzesz..) może jednak warto byłoby zainteresować się inną rekreacją? Jest tyle pięknych sportów do których umiejętność wykonywania szpagatu nie jest potrzebna...

Przepraszam, jeśli obierzesz mój post jako atak.. broń Boże tak nie jest... no ale szlag jasny mnie trafia jak ktoś "Nie ma żadnych bóli bioder przy chodzeniu, skakaniu, itp" a myśli o operacji i szuka dziury w całym...
Właściwie to może i z zazdrości, bo chyba bym wolała szukać dziury w całym, no ale niestety nie każdy ma takie szczęście.. i musi cieszyć się z tego co ma.

AgaW - Pią 19 Lip, 2013

Ograniczenie ruchu odwodzenia czyli jak określasz: "wszerz" nie musi mieć przyczyny ortopedyczej, więc nie zamartwiaj się na zapas.
Masz blisko Otwock-udaj się tam do ortopedy (namiary są na Forum w dz.z kontaktami, potrzebujesz skierowania od lekarza pierwszego kontaktu, zarejestrować się możesz telefonicznie), gdzie zrobią Ci odpowiednie rtg i na tej podstwie zdiagnozują stan Twoich bioder i odpowiedzą na pytanie czy to jest problem ortopedyczny.
Czy będzie to sprawa ortopedyczna czy też okaże się że nie-to warto mając opinię ortopedy i rtg udać się do dobrego fizjoterapeuty, aby pomógł Ci uzyskać maksymalną sprawność w Twoim przypadku tym bardziej że chcesz uprawiać sport (a naprawdę świetnych terapeutów w Warszawie jest trochę-do niektórych namiary masz w dz.z kontaktami do polecanych gabinetów rehabilitacji na Forum)
Głowa do góry-być może wystarczy dobre postępowanie w rehabilitacji aby wróciła Ci sprawność.

bioderko - Pią 19 Lip, 2013

Cytat:
madziulaklb

Wcale się nie obrażam, masz rację w zupełności z tym "przesadzaniem" , zdaję sobie sprawę , że są ludzie naprawdę cierpiący.
Po prostu chciałem być lepszy i sprawniejszy, nie odczuwać bólu po treningu, stąd te moje "problemy".

Cytat:
AgaW

Dzięki za info, najprawdopodobniej wybiorę się do Otwocka dopiero jak kupię auto , bo dojazd mam teraz tam tylko komunikacją krajową.
Czy skierowanie od lekarza z Luxmedu wystarczy ? Nie mam tutaj zarejestrowanego lekarza rodzinnego w Warszawie, a leczę się tylko w Luxmedzie gdzie mam pakiet na usługi podstawowe.

AgaW - Sob 20 Lip, 2013

bioderko napisał/a:
Czy skierowanie od lekarza z Luxmedu wystarczy ?

Może być o ile będzie od lekarza pierwszego kontaktu, lub innego ortopedy. Ważne żeby pisało na nim że do poradni specjalistycznej ortopedycznej-może być dodane że w Otwocku (chodzi o to żeby się nadało, nie jestem pewna czy dokładnie tak ma pisać ale lekarz powinien wiedzieć, zawsze też możesz do poradni zadzwonić i zapytać ). Nie jestem też pewna czy skierowanie nie jest ważne miesiąc-możesz najpierw zadzwonić, zarejestrować się, dopytać o to, a potem znając termin wizyty dopasować termin wizyty u lekarza po skierowanie aby było aktualne (oczywiście potrzebujesz też aktualnego dowodu ubezpieczenia).

bioderko - Sob 20 Lip, 2013

Dzięki, AgaW
AgaW - Sob 20 Lip, 2013

Daj znać jak będziesz znał diagnozę ortopedy.
bebe14 - Sob 20 Lip, 2013

Witam jestem nowy też mam problemy z biodrami stwierdzono ciężka arktoza biodra prawego i mam skierowanie na operacje na koniec roku 2014 kiepsko to wygląda co całe moje życie kręciło się koło sportu co robic
madziulaklb - Sob 20 Lip, 2013

bioderko, nie chodziło mi o to, że uważam Twój problem za wymyślony, bo każdy chce być jak najlepszy i dla każdego jego problem jest problemem przez duże P ;) Po prostu zareagowałam tak na to, że bierzesz pod uwagę ewentualną operację... Mi pomogła, wielu innym osobom na forum (i spoza) też, ale nie życzę jej nikomu, bo to generalnie nic fajnego. Szukaj innych sposobów! :) Tak jak AgaW pisała, zajrzyj do Otwocka, może skontaktuj się z Fizkomem, bo może fizjoterapia by pomogła? Próbuj co się da... ale na pewno na Twoim miejscu nie poddawałabym się operacji, tym bardziej, że w normalnym, codziennym (poza treningami oczywiście) funkcjonowaniu nie masz żadnych dolegliwości. Tym bardziej, że wątpię by po jakiejkolwiek operacji biodra judo było bezpieczne..
bioderko - Nie 21 Lip, 2013

Kupiłem sobie w piątek Flexus Booster, taki suplement z kolagenem 2 generacji i m.in . kwasem hiaulaurynowym , które dobrze działają na stawy i działają przeciwzapalnie, i nawet regnerują chrząstkę , być może coś pomoże ... Opinie ma dobre w internecie.
AgaW - Nie 21 Lip, 2013

Opinie może pisać każdy, a firmy farmaceutyczne dbają o odpowiednią reklamę. Zajrzyj koniecznie do tematu w tym dziale o farmakologicznym leczeniu stawów, tam jest wiele opinii użytkowników Forum.
bebe14 - Nie 21 Lip, 2013

Witam jestem nowy na forum mam 34 lata z czego grałem w pilłke koło 20 lat i w ogóle byłem aktywny ruchowo.bóle w pachwinie zaczęły się kila lat temu od razu wiedziałem że jest cos nie tak ale ukrywałem to wszystko przed światem. Sam czułem się coraz gorzej i zacząłem odczuwać coraz większą blokadę w prawej nodze do tego pachwina zaczęła boleć nieustannie ,zaczęły się bóle pleców w dolnych rejonach do tego chrupanie podczas chodzenia i ból podczas chodzenia choć nadal staram się tego nie pokazywać. Po wizycie u ortopedy przy okazji poważnych problemów z mięśniami w nodze co było kontuzja podczas grania w piłke okazało się ze mam ciężką artroze biodra prawego, lewe wygląda troszkę lepiej zaczęły się wizyty u lekarzy i skierowali mnie na operacje mam na grudzień 2014 roku. Aktualnie przebywam na zwolnieniu lekarskim 2 miesiąc pracuje fizycznie i zabronili mi takiej pracy ,teraz nie wiem jak to wszystko ogarnąć co dalej robić w życiu ,oczywiście mam zamiar jeszcze pojechać do kilku specjalistów o potwierdzenie diagnozy ale sam po sobie czuje ze jest coraz gorzej Też było zdziwienie lekarzy jak to możliwe w tak młodym wieku mieć takie biodro a jak powiedziałem ze jeszcze uprawiam sport i pracuje fizycznie to zdziwienie było jeszcze większe. Wiedziałem ze nie jest dobrze zaciskałem żeby i się zasuwało ale teraz już mam dość i chyba trzeba będzie jednak to biodro wymienić a co dalej sam niewiem.
mprzepiora - Nie 21 Lip, 2013

Witaj bebe14
bebe14 napisał/a:
było zdziwienie lekarzy jak to możliwe w tak młodym wieku mieć takie biodro a jak powiedziałem ze jeszcze uprawiam sport i pracuje fizycznie to zdziwienie było jeszcze większe.

Na forum jest wielu młodych ludzi, u których stan bioderek jest fatalny. Więc łatwiej będzie Ci się z tym pogodzić. Przede wszystkim powinieneś poczytać temat o rehabilitacji, poszukać polecanego terapeutę. W tym czasie będziesz mógł zastanowienie się co dalej.

bebe14 napisał/a:
oczywiście mam zamiar jeszcze pojechać do kilku specjalistów o potwierdzenie diagnozy

To bardzo dobry pomysł.

bebe14 - Nie 21 Lip, 2013

No takie mam plany lekarze powiedzieli mi że mogę siedzieć pół roku na zwolnieniu lekarskim a potem na zasiłek rehabilitacyjny czy coś takiego o powrocie do pracy fizycznej nie myślę, już dużo zdrowia zostawiłem i mam dość tego bólu. Powiedzieli mi tez że nie mam co się obawiać komisji lekarskiej bo mam fatalne biodro i bardzo brzydkie zdjęcia do tego jak mi badali noge to stwierdzili ze zamiast mieć odchył 20% w jedna to ja ma 20 % ale w druga stronę. Po głębokiej analizie mam zamiar siedzieć te kilka miesięcy na zwolnieniu a potem zobaczymy, 2 nawet stwierdziło coś o rencie z takimi papierami ,byłem u kilku ortopedów, w sierpniu jadę do kolejnego w inne rejony jak on potwierdzi ta samo,diagnozę to pomyślę jak dalej z tym żyć i co robić bo o pracy fizycznej i sporcie mogę zapomnieć. Jestem po miesiącu zabiegów i na razie nic nie pomogło śmiem twierdzić że jest dużo gorzej.
AgaW - Nie 21 Lip, 2013

bebe14 napisał/a:
Jestem po miesiącu zabiegów i na razie nic nie pomogło śmiem twierdzić że jest dużo gorzej.

Bo zabiegi nie likwidują przyczyny bólu. Potrzebujesz wsparcia w chorobie w postaci dobrej rehabilitacji funkcjonalnej-o której więcej poczytasz w dz.o rehabilitacji. W Zamościu są terapeuci, z którymi warto podjąć współpracę, bo oferują coś więcej niż zabiegi (mają umiejętności pomocne w naszych biodrowych schorzeniach).

madziulaklb - Nie 21 Lip, 2013

bebe14, zmień proszę status na "przed", bo jak rozumiem nie masz jeszcze endoprotezy.
Jak lekarz zobaczył mój rtg też był w szoku, że w moim wieku mam tak zniszczone kości... więc wychodzi na to, że oni często są w szoku, a takie rzeczy dzieją się wielu osobom :-? Wcale nie dziwi mnie, że Twój stan się szybko pogarsza, i jeśli zdecydujesz się na operację, a wydaje mi się, że niestety nie masz wyjścia, skoro jest tak źle, to pamiętaj, że zawsze możesz napisać podanie o przyspieszenie operacji. Przy dużych zniszczeniach im szybciej zostanie wykonana operacja tym lepiej..

bebe14 - Nie 21 Lip, 2013

z kim należy rozmawiać a to pomoże jak wszyscy twierdza ze potrzeba jest operacja
bioderko - Nie 21 Lip, 2013

Ponieważ nie daje mi to spokoju, po przeczytaniu paru stron, zrobiłem sam TEST PATRICK`a ( inaczej z ang. FABER ) i niestety wyszedł pozytywnie w przypadku obu nóg - bol przy przyciąganiu zgiętej nogi do leżanki, przy czym w lewej nodze bardziej bolało jakby kłucie wewnątrz biodra, a w prawej nodze i ból w pachwinie i też w biodrze.


8. Objaw PatrickaCel - test oceny zablokowania stawu krzyżowo-biodrowego i zmian w stawie biodrowym
P.w. – suplinacyjna
Ruch – zgiąć1 kd w stawie kolanowym , kostka boczna kończyny zgiętej leży nad rzepką drugiej kończyny
Wynik – w warunkach fizjologicznych zgięty staw kolanowy dotyka kozetki, przy zmianach (np.choroba Perthesa) ograniczone jest odwodzenie , ból w okolicy pachwiny
http://www.fizjoterapeuto...u-biodrowego-pl


Jednak tej choroby Perthesa , raczej nie mam bo by mnie bolało przy innych czynnościach bioder .

bebe14 - Nie 21 Lip, 2013

Niepokoi mnie, ze jakiś czas temu zerwałem miesień 4 głowy w drugiej nodze i przyczep i po operacji będę chodził na tej drugiej nodze która tez nie jest wyleczona a lekarze powiedzieli ze jak był świeży uraz to była by operacja a tak już tak musi zostac.
AgaW - Pon 22 Lip, 2013

Bioderko, nie ma co spekulować samemu - wizyta w dobrego ortopedy specjalisty od bioder powinna dać Ci odpowiedź jak jest, po tej wizycie konsultacja z dobrym fizjoterapeutą powinna dać Ci całkowitą jasność sytuacji.
Bebe - z zerwanym mięśniem tym bardziej powinieneś zadbać o jak najlepszą rehabilitację, bo to inwestycja w swoje zdrowie.

madziulaklb - Pon 22 Lip, 2013

bebe14 napisał/a:
z kim należy rozmawiać a to pomoże jak wszyscy twierdza ze potrzeba jest operacja
Pytasz o przyspieszenie operacji? Tu jest wszystko napisane, a jak nie wszystko to pytaj, m.in. ja pisałam takie podanie i pomogło :)
http://forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=1738

Jak najszybciej zamij się mięśniem w drugiej nodze, bo będzie Ci ona teraz baaardzo potrzeba.

bebe14 - Pon 22 Lip, 2013

Sam nie wiem z tym wszystkim, mi się do operacji nie śpieszy ale z tego co w necie wyczytałem i z moich objawów to nieuniknione, ale może warto ten rok jeszcze nornalnie bez sztucznych spraw wytrzymać mimo bólu do którego już nawet się przyzwyczaiłem.
Może ma ktoś fejsa albo coś podobnego żeby sobie pogadać to proszę o namiary i tak jestem na zwolnieniu.

AgaW - Pon 22 Lip, 2013

bebe14 napisał/a:
mi się do operacji nie śpieszy ale z tego co w necie wyczytałem i z moich objawów to nieuniknione, ale może warto ten rok jeszcze nornalnie bez sztucznych spraw wytrzymać mimo bólu do którego już nawet się przyzwyczaiłem.

Skoro do operacji Ci się nie spieszy to tym bardziej pomyśl o poddaniu się dobrej rehabilitcji, w wielu osób porządna terpapia odsuwa, spowalnia proces chorobowy i choć w jakimś stopniu znosi ból.

szamanica - Wto 23 Lip, 2013

Mam rezonans bioder męża.
Lewe biodro-
-ognisko martwicy jałowej przedniej części głowy kości udowej wielkości 17mm,głębokości 8mm z otoczką sklerotyczną.Ognisko otoczone jest strefą obrzęku szpiku.Zarysy powierzchni stawowej głowy kości udowej nierówne.Obraz odpowiada martwicy jałowej II stopnia.Zarysy panewki stawowej gładkie.Ognisko obrzęku szpiku w panewce.Redukcja grubości chrząstki stawowej.Szerokość szpary stawowej 2mm.Zwiększona ilość płynu w lewym stawie biodrowym i w kaletkach.Obrąbek panewkowy zachowany.Tkanki miękkie okołostawowe o prawidłowym sygnale.

Prawe biodro-
- podchrzęstne torbielki zwyrodnieniowe w stropie panewki,największa 10mm.Zarysy powierzchni stawowej głowy kości udowej gładkie.Nie stwierdza się obrzęku szpiku w częściach kostnych.Redukcja grubości chrząstki stawowej.Szerokość szpary stawowej 2,3mm.Nie stwierdza się zwiększonej ilości płynu.Obrąbek panewkowy zachowany.Pozostałe tkanki miękkie okołostawowe o prawidłowym sygnale.

A teraz moje pytanie:

-O co chodzi z martwicą jałową
-co to jest ten obrzęk szpiku
-co to jest zwiększona ilość płynu
-ile powinna wynosić szpara stawowa

No i tak ogólnie-czy ktoś mi podpowie co dalej może czekać mojego męża-i co to wszystko jest?????
Ja jestem zieloniutka w tym temacie.

madziulaklb - Wto 23 Lip, 2013

bebe14, wiadomo, że nikomu się nie spieszy :) Chodziło mi o to, że ja sama zwlekałam długo z pójściem do ortopedy w ogóle.. co skutkowało tym, że były potrzebne przeszczepy kostne i dr miał problemy z "zamontowaniem" panewki, przez którą powiedział, że nic mi nie może obiecywać, mimo że dał mi najlepszą endo jaką mógł do mnie dopasować.. tak kości miałam wyniszczone. I na drugi dzień po operacji kiedy inni mogli obciążać nogę w 100%, ja mogłam tylko na 3/4 ciężaru.. teraz po 2 miesiącach od operacji nadal mam jej nie obciążać w 100% tylko zawsze się na czymś podeprzeć. Dlatego wszystkich przestrzegam przed zwlekaniem.. i dłuuugim "nic-nie-robieniem" ze swoim stawem bo to tylko szkodzi.. Dowiedz się, że porządna rehabilitacja przedłuży "życie" Twojego naturalnego stawu.. i do dzieła :) ale jeśli nie to naprawdę nie zwlekaj... to tylko szkodzi..
AgaW - Wto 23 Lip, 2013

szamanica napisał/a:
No i tak ogólnie-czy ktoś mi podpowie co dalej może czekać mojego męża-i co to wszystko jest?????

Niestety nie ma na Forum lekarza ortopedy. Każda sytuacja jest inna i myślę że na Twoje pytania najlepiej odpowie Ci ortopeda-specjalista od bioder a także zaproponuje jakiś konkretny plan leczenia.
O jałowej martwicy i tobielach więcej poczytasz na Forum w tematach w tym dziale oraz w tym

bebe14 - Wto 23 Lip, 2013

Mam termin na grudzień 2014 nie wiem chyba trzeba tylko czekac w bólu ewentualnie jakies zabiegi itp. co zrobić I mam jeszcze jedno pytanie czy na zwolnieniu lekarskim mogę isc na basen bo to siedzenie w domu jeszcze bardziej mnie meczy
bioderko - Wto 23 Lip, 2013

Być może Bebe14, sam sobie nadwyrężyłeś biodro i staw grając w piłkę . Może przez przeciążenia zrobiły się zwyrodnienia kostne w tym stawie ...
pasiflora - Wto 23 Lip, 2013

bebe14, basen jest wskazany. Odciąża mięśnie i łatwiej ćwiczyć w wodzie, a jeszcze lepiej w ciepłej wodzie, gdy mięśnie rozgrzane. Rehabilitant powinien wskazać Ci co ćwiczyć. Samowolka w tym temacie niewskazana.
A czy na L4 możesz wychodzić z domu to zależy jakie masz wskazania na druku.

AgaW - Sro 24 Lip, 2013

Rozmowy na temat wykonywanej pracy zostały przeniesione w ten temat, Bebe-poczytaj go od początku.
maaly-22 - Czw 25 Lip, 2013

Bebe przeczytałem posty twoje jak i AgiW Pasiflory i jedno co dziś mogę Tobie powiedzieć napisać- to dbaj o zdrowie bo ono jest jedno.To czy zdecydujesz się na endoprotezę to jest Twoja sprawa, ale jeśli mówi o tym nie tylko jeden lekarz to pewnie tak jest, a co do zerwanego mieśnia to zadbaj o niego i tą nogę gdyż jeśli zadecydujesz o endoprotezie to będzie to twoja główna noga na której bedziesz chodził. Do mnie to tez na początku nie docierało jak pielęgniarki, lekarz mówił by ćwiczyc zdrową nogę ale ćwiczyłem i i było warto bo gdy zacząłem chodzić to chodziłem tylko na zdrowej nodze chorą mogłem tylko dotykać podłogi aby mięśnie były w ruchu. Tak więc przychylam się do słów, myśli które były pisane wcześnie ze trzeba dbać o zdrowie bo ono jest jedno i docenia się go gdy się traci, co do terminu zabiegu, lekarzy- nie jest jeden szpital i jak sam pisesz chcesz zdiagnozować swój przypadek z innymi lekarzami.Także tu na forum są dobre rady myśli oczywiście wszystkie te rady, myśli warto zastosoać ale pierwsze zasięgnąć ,odwiedzić lekarza bo każdy przypadek jest inny.Życzę Tobie i wszystkim zdrowia
Cyryl - Czw 25 Lip, 2013

pasiflora napisał/a:
bebe14, basen jest wskazany. Odciąża mięśnie...


woda odciąża stawy, a mięśnie pracują.

bioderko - Pią 26 Lip, 2013

Byłem już u lekarza ortopedy w W-wie, zrobiłem RTG i orzekł że ten ból odwodzenia nóg jest z powodu błędnej budowy stawu biodrowego i panewki. Podobno miałem w dzieciństwie dysplazję i dlatego ten stan jest taki jaki jest.
Niestety nie ma na to leczenia, rehabilitacji a rozciąganie mam ograniczyć do bólu, na razie nie widzi zmian strasznych jak to określił ale zalecenie jest kontroli za rok , lub półtora u ortopedy. Dostałem tylko prikaz że mogę kupić CIGNON preparat suplementowy jakiś i brać 2x1d.
W przyszłym tygodniu będę mógł odebrać zdjęcie RTG w postaci przeźrocza.

AgaW - Pią 26 Lip, 2013

bioderko napisał/a:
Dostałem tylko prikaz że mogę kupić CIGNON preparat suplementowy jakiś i brać 2x1d.

Na temat działania takich preparatów użytkownicy opisali swoje doświadczenia w temacie w dz.ogólnym "farmakologiczne leczenie stawów"
Odnośnie tego co Ci powiedział lekarz-nie zgadzam się, rehabilitacja jest potrzebna i powie Ci to każdy znający się dobrze na rzeczy fizjoterapeuta.
Zalecenie kontroli - tu nie rozumiem w jakim celu - skoro lekarz mówi że tego się nie leczy.
To nie trzyma się kupy, skonsultuj się z kimś naprawdę dobrym, bo jeśli to sprawa dysplastyczna to dobrze jest wiedzieć na czym się naprawdę stoi.
To moje zdanie a zrobisz co uważasz.

bioderko - Sob 27 Lip, 2013

AgaW , mi też to się nie podoba . Czyli poszedłem tylko po to by zrobili mi zdjęcie RTG miednicy / stawu biodrowego. Pójdę w takim razie do lepszego ortopedy , tylko muszę poczekać na przeźrocza RTG. Czy wynik konsultacji z tej wizyty też mi potrzebny ? Wg mnie to raczej nie skoro niewiele wnosi ...

Aha i czy takie dysfunkcje kości/panewki leczy się choć w pewnym stopniu rehabilitacyjnie ?

AgaW - Sob 27 Lip, 2013

bioderko napisał/a:
Czy wynik konsultacji z tej wizyty też mi potrzebny ?

RTG weź ze sobą bo po co znów się prześwietlać.Ważna jest interpretacja tego co widać na zdjęciu.
bioderko napisał/a:
Aha i czy takie dysfunkcje kości/panewki leczy się choć w pewnym stopniu rehabilitacyjnie

Kości nie wyleczy się rehabilitacyjne, ale bóle bioder związane są z tym że mięśnie, ścięgna otaczające chory staw nie pracują prawidłowo, tworzą się bolesne napięcia w taśmach powięzi-co za tym idzie wypacza się prawidłowy chód. A skoro chód nie jest prawidłowy to również często zaczyna boleć kolano, stopa, kręgosłup czy nawet bark.
Czasem nawet zdarza się tak, że nieprawidłowe funkcjonowanie stawu nie jest przyczyną ale skutkiem probemów właśnie w obrębie tkanek mięśniowych czy tkanki łączej-deromacji tego zapobiega jak i naprawia je na ile to jest możliwe właśnie odpowiednia rehabilitacja (nie mam tu na myśli zabiegów ale terapię funkcjonalną)
Masz w swojej okolicy i wybitnych ortopedów jak i wybitnych terpaeutów-skonsultuj się z specjalistami obu dziedzin niezależnie. Oni Ci powiedzą co robić, jak się ustawiać do swojej sytuacji.

bebe14 - Pon 29 Lip, 2013

Witam mam pytanie czy warto zapytać lekarza o to czy może dac skierowanie na tomografie komputerową czy może tylko zdjęcia rtg wystarczą i czy lekarz chcetnie takie skierowanie wypisze bo moim zdaniem jest dużo lepsze i pewniejsze
kinga - Pon 29 Lip, 2013

Bebe zawsze warto pytać i poprosić. Pytanie: czy da skierowanie? to zależy tylko od lekarza... no i oczywiście od wskazań
TK jest dokładniejsze
jeśli obraz RTG nie starcza, to wtedy robi się dokładniejszą diagnostykę

maaly-22 - Czw 01 Sie, 2013

ta TK i jak jest mozliuwość to 3D widac wszystko pozdrawiam
bebe14 - Pią 02 Sie, 2013

Witam, dziś byłem u kolejnego dobrego specjalisty i znów fatalne wieści. Mam w papierach napisane: Dysplastyczna zaawansowana artroza stawów biodrowych ze sklerotyzacją podchrzęstną GGKU i panewek, Skostnienia okołokostne, Dysplastyczna artoza stawów biodrowych ze znacznego stopnia niedowagą bólowa i czynnościową. Pacjent wymaga leczenia operacyjnego z implantacją stawów biodrowych .Jedyne skuteczne leczenie to alloplastyka całkowita obu stawów biodrowych .'' To mam przechlapane ,mam zalecenie zrobić jedną i od razu po zabiegu zapisać się na drugą operację.


EDIT 08. sie. 2013, godz. 18:08

Witam, we wtorek przyszło mi badania żebym się dzisiaj stawił do zus-u, wziąłem wszystkie kwity i pojechałem 50 kilometrów. Pani orzecznik w zus-ie obejrzała zdjęcia i powiedziała, że mam biodra jak 60 latek, skserowała kwity i odesłała mnie dalej do domu się leczyć. To moje pierwsze doświadczenia w takiej kwestii.

aga.t. - Czw 08 Sie, 2013

bebe14 jak na pierwszy raz to super - dobrze, że zauważyli w Zus, że masz chore biodra bo czasem bywa tak, że tego nie widzą ;) uzdrawiają w ekspresowym tempie.
Sorki za mój lekki sarkazm ale tylko jeden raz trafiłam na bardzo miłego, kulturalnego, uśmiechniętego orzecznika...a byłam chyba 6 razy.

bebe14 - Czw 08 Sie, 2013

No pani skserowała skierowanie do szpitala, opinie lekarza, zabiegi; pytała się gdzie pracuję co robię itp. co mnie boli i od kiedy. Sam na koniec zapytałem się co mam dalej robić, Pani doktor powiedziała, że zasiłek rehabilitacyjny ewentualnie szukać innej pracy, na co ja powiedziałem że przy siedzeniu tez mam bóle pleców i pachwin. Pierwszy raz w ogóle takie coś miałem a mam już 14 lat pracy na kwitach zaliczone bez zwolnienia.
A i zapytałem się czy składać o ustalenie grupy inwalidzkiej, Pani doktor powiedziała że mogę to zrobić.

maaly-22 - Czw 08 Sie, 2013

No to fajnie Kolego życzę aby wszystko tak dalej szło .Dobrze by było jakby dali grupę wtedy są pieniądze na życie wiadomo małe ale zawsze coś pozdrawiam
bebe14 - Pią 09 Sie, 2013

Witam, mam skierowanie do poradni rehabilitacyjnej. Jakie zabiegi mogą mi przepisać, o co się pytać? Proszę kogoś kumatego w tych sprawach co mam zrobić. Dzięki za podpowiedź.
maaly-22 - Pią 09 Sie, 2013

W poradni lekarz przebada Ciebie i zapisze zabiegi rehabilitacyjne na które będziesz miał chodzić. .Ja tak miałem a zabiegi to już zależne od lekarza. Warto porozmawiać co boli, jak boli to wtedy dostosuje pod Ciebie zabiegi. Dla przykładu mi ćwiczenia w odciążeniu pomogły było cud miód, a normalnie w normalnym obciążeniu swojego ciała bardziej szkodziły ból i ograniczenia stawu. Pozdrawiam i życzę zdrowia i pomyślności.
P.S. A próbowałeś jeździć na rowerze? Mnie to np. spokojna jazda pomaga.

bebe14 - Pią 09 Sie, 2013

No nie wiem czy mogę tak po prostu na zwolnieniu tak sobie jeździć a poza tym nie próbowałem. Czy może mi doktor napisać, że mam zalecaną jazdę na rowerze ewentualnie basen i takie tak żebym nie miał jakiś problemów? Jak to wygląda? W poniedziałek wybieram się do poradni.
aga.t. - Pią 09 Sie, 2013

Drodzy panowie :) Zachęcam do poczytania wątku o rehabilitacji :)
Bebe możesz mieć przepisane takie zabiegi jak: pole magnetyczne, tensy, laser, krioterapię i oczywiście ''kochane podwieszki'', ćwiczenia w basenie, rower stacjonarny, zajęcia z rehabilitantem....Taka fizykoterapia nie zastąpi nowoczesnej fizjoterapii ale niestety w poradniach/sanatoriach/oddziałach rehabilitacyjnych raczej na wiele nie można liczyć i lepiej nie nastawiać się na jakiś wielki efekt.

bebe14 - Pią 09 Sie, 2013

Ale na doczekanie do operacji pewnie coś pomoże, tym bardziej że czekają mnie 2 endo.
aga.t. - Pią 09 Sie, 2013

Lepsze to niż nie robienie niczego...ale jeszcze raz proszę abyś poczytał temat o rehabilitacji. Dowiesz się dlaczego tak zachęcamy do korzystania i przed operacją i po operacji do nowoczesnej, dobrej fizjoterapii.
Jestem jedną z wielu na tym forum, która ma porównanie bo korzystałam i z jednej formy reha i drugiej.

bebe14 - Pią 09 Sie, 2013

Aga masz jakieś gg? Może byśmy pogadali sobie bo jesteś nieźle zorientowana co i jak to byś mi wysłała albo fejsa czy coś.
karol1991 - Sro 30 Paź, 2013

zgadzam sie z Wami - najlepiej skorzystac z opinii kilku specjalistow. nie zawsze ten wg nas najlepszy, polecony przez znajomego jest rzeczywiscie taki super:) w niektorych osrodkach nagle daja kogos na zastepstwo lub nawet nie znasz swojego specjalisty:) u mnie bylo inaczej, bo swojego specjaliste poznalem wczesniej i musialem sie zadeklarowac czy go akceptuje, czy chce innego. no i oczywiscie nie bylo mowy o czyms takim, ze lekarz X ktory mnie leczy zachorowal i dajemy Ci kogos innego. co mnie zaskoczylo, bo z tego co wyczytalem w internecie, sporo jest przypadkow, ze w osrodkach zdrowia tak postepuja:)
mnie rowniez dotyczy ta tematyka, poniewaz przeszedlem przez chirurgie rekonstrukcyjna z uzyciem endoprotez stawow. podczas pierwszej wizyty w CKR w Konstancinie uslyszalem "jest to leczenie polepszajace komfort zycia i nie moze stanowic zagrozenia zycia". musze przyznac, ze takie slowa od razu sprawiaja, ze czlowiekowi robi sie lepiej i odczuwa sie ulge, ze jednak nie jest az tak zle:) psychiczne nastawienie jest mega wazne:)
jesli ktos mialby do mnie jakiekolwiek pytania, z checia udziele na nie odpowiedzi jak tylko bede umial najlepiej:) nie chcialem sie tu rozpisywac jak wyglada zabieg, itd itd, bo to wszystko przeczytacie w internecie:) chcialem bardziej Wam pokazac druga strone wszelakich operacji itd:) bo oprocz pytan dotyczacych przebiegu, bolu powinny sie pojawiac te dotyczace lekarzy, osrodkow, calego mechanizmu:) moze ten moj wywod jest nieco pod katem filozoficznym, ale mysle, ze poruszy jakies nerwy w Waszej glowie i da Wam do myslenia :)

pozdrawiam, Karol

Celina - Sro 30 Paź, 2013
Temat postu: [PYTANIE] pytanie przed operacją
Witam, jestem przed operacją endoproteza termin grudzień 2013 , czy możecie mi powiedzieć czy kupować kule czy lepiej wypożyczyć ,o co chodzi z majtkami z tasiemką nie bardzo rozumiem ?
kinga - Sro 30 Paź, 2013

karol1991 napisał/a:
bo oprocz pytan dotyczacych przebiegu, bolu powinny sie pojawiac te dotyczace lekarzy, osrodkow, calego mechanizmu:)

Na Forum jest dział o lekarzach, ośrodkach medycznych i tam są opinie na temat doktorów. Nie tylko jako o specjalistach, ale także o tym, jak traktują pacjenta; jak wygląda pobyt, jakie procedury i wszystkie podobne sprawy.
A do tego jest wiele pokrewnych tematów. Wystarczy poczytać :)

aga.t. - Sro 30 Paź, 2013

Celina witaj! Jeśli chodzi o kule to najlepiej dowiedz się ile kosztuje ich wypożyczenie - będą Ci potrzebne przez kilka tygodni - i porównaj koszt. Są też tu na forum ''wędrujące kule Boni'' , zobacz TUTAJ i spytaj czy są wolne.
Co do majtek z tasiemką to taki ''patent'' ułatwiający ich zakładanie tuż po operacji kiedy się leży i ciężko wstać no i kiedy nie można zginać zbytnio nogi, jest wygodniej i bezpieczniej je założyć niż zwykłe majteczki.

ruda - Pon 02 Gru, 2013

Czyli jak, tak szczerze? Jak nie mam kasy to nie mam co liczyć na powrót do zdrowia po operacji jeżeli chodzi o fizykoterapię??
biedronne - Pon 02 Gru, 2013

hej ruda,
Jestem 11 m-cy po endo. chodzilam przed i po do wspanialej fizjoterapeutki ktora wymyslila dla mnie odpowiednie cwiczenia i nauczyla mnie jak je prawidłowo wykonywać. W sumie byłam może ze 4 razy po operacji w celu weryfikacji postępów i po nowe ćwiczenia i około 5-6 przed (na przestrzeni 1,5 roku). Więc jak to zsumować to nie wyszły z tego jakieś nieosiągalne kwoty.
Ale praca w domu wymaga samozaparcia i sporej koncentracji i samoobserwacji.
Wolę tak niż bujać się znacznie dłużej i tracić czas na coś co mnie nie usprawni.
Niestety NFZ nie zobaczył jeszcze korzyści jakie daje nowoczesna i ukierunkowana na konkretnego pacjenta fizjoterapia, więc jesteśmy zostawieni sami sobie.

ruda - Pon 02 Gru, 2013

Wiem, wiem, już panstwowo wychodziłam - jest jeszcze gorzej, ale to też wina braku poprawnej diagnozy. Pytam, bo z finansami ogólnie nie za wesoło, a na L4 czy rencie jeszcze gorzej :( Napisz/cie mi proszę jeszcze jakie znaczenie ma fizjoterapia przed...
AgaW - Wto 03 Gru, 2013

Znaczenie ogromne wielokrotnie poruszane na Forum chociażby w dz. ogólnym i o rehabilitacji. Jesteś nowa-poczytaj sobie dokładnie nawet te długie tematy (zwłaszcza właśnie ten, odpoczątku). Zwróć uwagę że fizjoterapia o której pisze Biedronne to coś zupełnie innego niż fizykoterapia czyli zabiegi.
ruda - Wto 03 Gru, 2013

Machnęłam się w nazwie :D Idę czytać :)
karolina23 - Wto 17 Gru, 2013

Witam. Wróciłam już do domku. Byłam u doktora. Po obejrzeniu rtg, wysłuchaniu mnie powiedział, że w moim przypadku tylko endo wchodzi w grę. W sumie to wiedziałam, że tak jest. Może tylko miałam nadzieję, że jest inna szansa na naprawę tego biodra. Potem powiedział, że jestem za młoda na protezę. Że skoro mnie nie boli, skoro chodzę (wow nazwał to chodzeniem) to powinnam się wstrzymać z endo jakieś 10 lat, jak zacznie boleć... bo teraz jestem za młoda a proteza i tak nie wytrzyma mi do końca życia. Że mam nosić większą wkładkę w bucie, że kręgosłup mam zajechany... więc ją nakładem to ją zaczęłam mówić co myślę na ten temat, że mam dość utykania, dość krótszej nogi, braku jednego pośladka, że i tak mnie to nie ominie. A dalej swoje... że ma opory, nie nie wstawił nigdy endoprotezy tak młodej osobie, chyba że miała reumatyczne sprawy...ale ostateczna decyzja należy do mnie, mam się zastanowić... a przecież byłam zdecydowana ;/ . I przyjechałam łącznie ok. 500 km żeby wrócić z niczym... bo mój ortopeda, do którego jeździłam całe życie, (niestety już nie operuje ponieważ zdrowie mu nie pozwala) zawsze mówił, że jak przestanę rosnąć to muszę mieć endo... nie wiedziałam, że wiek jest przeciwwskazaniem... zawsze też polecał mi Otwock. Ja pojechałam do Poznania bo mieszkałam tam 4 lata na studiach, mam tam szwagra, znajomych więc jest się gdzie zaczepić choćby na noc... ale chyba jutro będę dzwonić do Otwocka. Umówię się na wizytę i zobaczę co inny specjalista powie... nie wiem co teraz :(
MałaMi - Wto 17 Gru, 2013

karolina23 napisał/a:
Potem powiedział, ze jestem za młoda na protezę. Ze skoro mnie nie boli, skoro chodzę (wow nazwał to chodzeniem) to powinnam się wstrzymać z endo jakieś 10 lat, jak zacznie boleć...


Cześć Karolina ;)
No nie sądzę że jesteś za młoda- ja w Polsce słyszałam to samo. Endoproteza przyjdzie na starość.
Podczas wizyty prywatnej gadka była już inna. Endoproteza na już, tryb pilny. (19 lat)
A w szpitalu poza krajem, gdzie kolejka wynosi dwa miesiące, doktor już nie widział jakiegokolwiek sensu aby czekać. Im szybciej tym lepiej, tym mniejsze zmiany zwyrodnieniowe. Tym lepiej dla zdrowej, ciągle obciążanej nogi, pleców. :evil:
Dlaczego pozwalają tak młodym osobom męczyć się. :evil: I skąd tak skrajnie zmienne poglady, raz tylko operacja, a raz wkładka? :shock:

karolina23 - Wto 17 Gru, 2013

Ja też nie sądzę, że jestem za młoda, na wizycie byłam prywatnie. Dlatego chcę jeszcze zapytać w Otwocku. Ja naprawdę mam kręgosłup mocno skrzywiony przez to biodro. Jak powiedziałam, że mnie druga ogromnie już boli bo ją obciążam bardzo to powiedział, że prawy staw jest zdrowy, że to mięśnie bolą.. no tak ale nie zmienia to faktu że jednak boli ;/ . Z tego wynika, że mam chodzić jak 7 nieszczęść dopóki jestem młoda, a jak za 10 lat będzie boleć mocniej to powiozą mnie na wózku na operacje a resztę życia będę się rehabilitować... przecież to jakaś masakra jest... muszę znaleźć kogoś kto mi pomoże....a Ty gdzie byłaś operowana? Dziękuję Ci za odpowiedź.
Bonia - Wto 17 Gru, 2013

Nie czekaj jedź do Otwocka, zasięgnij innej opinii. Gdybym ja posłuchała pierwszego ortopedy u którego byłam jak mnie biodro zaczęło boleć to dzisiaj został by mi wózek i prochy przeciw bólowe. Co nie którzy lekarze mają wiedzę z okresu kamienia łupanego, ale nie przyznają się że nie wiedzą czy nie umieją bo to godzi w ich ego, szlag mnie trafia :evil: ich ego a to że pacjent cierpi. To mało istotne przecież to nie ich boli.
karolina23 - Wto 17 Gru, 2013

Ja też nie sądzę, że jestem za młoda, na wizycie byłam prywatnie. Dlatego chce jeszcze zapytać w Otwocku. Mój kręgosłup jest mocno skrzywiony przez to biodro. Jak powiedziałam, że mnie druga noga już boli to powiedział, że to mięśnie... że staw jest zdrowy. Mięśnie, nie mięśnie ale jednak boli ;/ z tego wynika że mam chodzić jak 7 nieszczęść dopóki jestem młoda, a jak zacznie boleć powiozą mnie na wózku na operację. A potem resztę życia będę się rehabilitować. Muszę znaleźć kogoś kto mi pomoże. A Ty MalaMi gdzie byłaś operowania i z jakiego powodu? Dziękuję, że napisałaś.


Masz rację Bonia. Pojadę do Otwocka. Ciężko będzie bo mam małe dziecko, ale coś wymyślę.

MałaMi - Wto 17 Gru, 2013

karolina23, pytaj, pytaj. Bo przecież jest o co walczyć. Przecież ewidentnie potrzebujesz pomocy.

karolina23 napisał/a:
Ztego wynika, ze mam chodzić jak 7 nieszczęść dopóki jestem młoda

Dlatego czasem myślę...dlaczego lekarze tak często odradzają operacje młodym ludziom (jeśli oczywiście ewidentnie jest potrzebna), a tak łatwo się tego podejmują w przypadku starszych, którzy nie potrzebują być aż tak aktywni jak my, młodzi. Mamy kształcić się, pracować, zakładać rodziny i zaciskać zęby z bólu?
Mam nadzieję że znajdziesz lekarza który znajdzie najlepszą drogę aby Ci pomóc, ale tak na prawdę pomóc, nakładkę też już przerabiałam. :-/
A ja operowałam się w Holandii, w miejscowości w której mieszkam.
Pozdrowienia ! :->

karolina23 - Wto 17 Gru, 2013

Podłamałam się... do Otwocka mam 700 km w jedną stronę... mam 7 miesięcznego synka, którym muszę się zajmować... nie wiem co mam ze sobą zrobić. Ma ktoś nr żeby umówić się prywatnie do jakiegoś specjalisty z Otwocka... jeżeli ktoś posiada to bardzo proszę podanie :(
maaly-22 - Wto 17 Gru, 2013

Karolina ja już od miesiąca jestem załamany bo przesunęli mi endo o rok a tu boli i jest coraz gorzej. Pozdrawiam.
karolina23 - Wto 17 Gru, 2013

Ja bym po prostu chciała usłyszeć od jakiegoś lekarza, że ok. zrobi operację, pomoże...a nie jakieś pierdoły o moim wieku czy o wkładkach do butów... widzisz Mały, najlepiej nie chorować ;) w przeciwnym wypadku zaczną się schody.
biedronne - Wto 17 Gru, 2013

karolina23, słyszałam dokładnie to samo od wielu lekarzy - "za młoda"... jestem już po i dalej uważam, że to bzdura. Jedź do Otwocka; szkoda, że tak daleko musisz się tłuc, żeby ktoś potraktował Cię jak pacjenta, a nie problem :(
maaly-22 - Wto 17 Gru, 2013

Karolina cóż poradzić to są skutki wypadku i teraz czekam na biodro. Lekarze prowadzący się wycofywali a ordynator dał jeden wolny termin co teraz chcą przełożyć.
karolina23 - Wto 17 Gru, 2013

Biedronne a Ty gdzie byłaś operowana? Ja aktualnie przekopuję internet w poszukiwaniu kontaktów do lekarzy z Otwocka... przeraża mnie ta perspektywa podróży, to że będę musiała zostawić dziecko na kilka dni... szok :(
biedronne - Sro 18 Gru, 2013

karolina23, jeszcze dalej - w Mielcu, ale polecam zarówno szpital jak i operatora.
W Piekarach czekałam i czekałam i ciągle przesuwali termin. Jak już zaklepałam Mielec to do Otwocka już się nie wybierałam - tam też się czeka, a ja już nie miałam psychicznie siły czekać.

karolina23 - Sro 18 Gru, 2013

Ja nie spałam prawie całą noc i podjęłam decyzję, że spróbuje gdzieś w mojej okolicy tzn. Koszalin, Gdańsk. Dzisiaj dzwonię do lekarzy, od razu zapytam czy któryś podejmie się operacji 23 latki. Jeżeli będzie chętny to pojadę na wizytę ;) . Mam nadzieję, że tu też są dobrzy ortopedzi... a Ty Biedronne jesteś zadowolona ze swojego endo? Ile lat już masz, jaki czas jego przydatności dla ciebie określili lekarze i z jakiego powodu miałaś robione? Przepraszam za dużo pytań, prostu chciałabym wiedzieć jak to jest i jak przebiega... pozdrawiam.
ASK - Sro 18 Gru, 2013

Witaj Karolina23
Ja też jestem z zachodniopomorskiego. Odzywam się ponieważ moja historia z szukaniem dobrego ortopedy była dość długa i wyboista ;) obecnie jestem już z endo.
Wiedziałam co mnie czeka od jakiegoś czasu-nie chciałam się operować u mnie w mieście, ponieważ są ośrodki, w których mają większe doświadczenie i lepsze opinie.
Najpierw trafiłam na prywatną wizytę do dr Rajewskiego, który jest ordynatorem ortopedii w Gryficach. Zostałam zbadana i wysłana do przychodni w Gryficach żeby zapisać się na zabieg. Tam inny lekarz opier....czył mnie, że endo? co to za wymysły? są inne metody dla młodych ludzi itp...ale na zabieg zapisał, bo po długiej i burzliwej rozmowie stwierdziliśmy, że zapiszą, kolejka leci (termin na grudzień 2012 czyli za 2 lata),a ja szukam pomocy i rady u prof.Czubaka.
Znalazłam go, umówiłam się na prywatną wizytę w Warszawie-pojechałam w marcu 2011r.-po badaniu zostałam wpisana na listę osób oczekująch w Otwocku na zabieg oteotomii wg Ganza (przewidywany czas to koniec 2012r. / początek 2013r). Czas leciał, mnie bolało coraz bardziej-rehabilitacja przed, leki p/bólowe, coraz większe ograniczenia ruchowe-każdy z nas chyba to zna...
W końcu po kilku przełożeniach terminu mam wyznaczony termin na maj 2013r. Ostatecznie jadę do Otwocka. Przygotowanie do zabiegu-stres, lęk itp. Rano czekam na lekarzy, okazuje się, że konsylium lekarskie zdecydowało nie przeprowadzać zabiegu ganza, bo biodro jest już w takim stanie, że nie da rady przeprowadzić skutecznego zabiegu. Tylko endo. i tez słyszę, że jestem młoda, mam rodzić dzieci i wrócić jak już stwierdzę, że nie dam rady dłużej.Zapisano mnie w kolejkę do endo, Zadzwoniłam pod koniec czerwca...
Teraz jestem po 2,5miesiąca i stwierdzam, że była to chyba najlepsza decyzja, którą mogłam podjąć. Operował mnie dr Sionek.
Nie martw się-wszystko da się zorganizować-w maju mąż wziął urlop i plan był taki, że zostaje ze mną na czas pobytu w szpitalu, teraz byłam sama. Leżałam w szpitalu od poniedziałku (zabieg we wtorek) do poniedziałku. Chcieli mnie wypuścić w piątek,ale nie miał mnie kto odebrać,a w weekend nie robią wypisów (zazwyczaj), więc mąż przyjechał po mnie w następny poniedziałek. Droga powrotna trwała ok.9 godzin,bo jest dyskomfort, trzeba robić przystanki, pójście do wc trochę trwa itp...ale nie było tak źle.
Podejmij dobrą dla siebie decyzję, konsultuj z najlepszymi specjalistami- jesteś najważniejsza i to Twoje życie i zdrowie. POWODZONKA

karolina23 - Sro 18 Gru, 2013

Rajewski... matko święta. To nie jest lekarz. To przez niego i tych gryfickich magików tak wylądowałam. Skąd dokładnie jesteś? Ja dzisiaj dzwoniłam do dr z Gdańska... potem zadzwonię na Otwock. Pozdrawiam.
ASK - Sro 18 Gru, 2013

No coś Ty? a mi go polecano-chyba dobrze w takim razie, że nie trafiłam tam... Więcej info wysłałam na priv.
MałaMi - Sro 18 Gru, 2013

karolina23, nie przejmuj sie ze bedziesz musiala zostawic malenstwo na kilka dni w dobrych rękach, czasem trzeba zrobić coś dla siebie żeby lepiej służyć innym. A jesteś pewna że ktoś będzie mógł Ci pomóc z tak małym dzieciaczkiem nawet przez 3 miesiące po operacji? Myśl o wszystkim z wyprzedzeniem :) powodzenia w poszukiwaniach!
biedronne - Sro 18 Gru, 2013

karolina23, mam 29 lat, endo mam od stycznia, jest super - moje story jest tutaj: http://www.forumbioderko.pl/viewtopic.php?t=1034
W skrócie - dysplazja, wrodzone zwichniecie późno (3rż) zdiagnozowane.
Endo mam trilock - krótki trzpień, ceramika-ceramika.

karolina23 - Sro 18 Gru, 2013

Ją też mam wrodzone zwichniecie stawu, lewego. Też byłam leczona, zresztą nieskutecznie. Już jako dziecko wiedziałam, ze będę miała endo... ale nie wiedziałam, ze będą z tym takie problemy... a jak wasze kregoslupy zachowują się przy tych biodrach? Ją mam skolioze, i to dosyć sporą... po operacji moja mama pomogłaby mi z synkiem, moze mąż załatwilby tez jakieś wolne w pracy.
karolina23 - Sro 18 Gru, 2013

ASK powiem Ci tylko tyle, że ją bym się bała w Gryficach katar leczyć... miałam kilka razy styczność z tym szpitalem, nie tylko na ortopedii. Dobrze, że nie trafiłaś tam, bardzo dobrze.
ASK - Sro 18 Gru, 2013

Karolina23-mężowi należy się opieka na Ciebie 14dni roboczych. Mój mąż właśnie z tej opcji skorzystał, żeby mi pomóc po powrocie do domu.
karolina23 - Sro 18 Gru, 2013

Dobrze wiedzieć ;) dzwoniłam do prof Czubaka. 16 kwietnia mam wizytę ;)
kareo - Sro 18 Gru, 2013
Temat postu: Interpretacja TK i Rezonansu bo narazie przed konsultacją
Jestem jeszcze przed konsultacją. Szukam specjalisty z okolic RZeszowa. Polecano mi Dr Rydzak. Mam RTG, REzonas, TK.
REzonas piszą tak:
Chrząstka stawowa głowy kości udowej w części górno przedniej oraz panewki w części bocznej o nierównych granicach, zwęzona, na krótkim odcinku jej brak, cechy obrzęku podchrzęstnego szpiku głowy - chondromalacja III/IV st, poza tym o prawidłowym sygnale, grubości i gładkich obrysach.
Zmiany zwyrodnieniowe z torbielowatymi przejaśnieniami strobu panewki, cechy degeneracji obrąbka.
Torebka stawowa i aparat więzadłowy o prawidłowym sygnale.
Sygnał pozostałego szpiku kostnego jednorodny , prawidłowy. Tkanki miękkie okołostawowa bez zmian patologicznych.
Badanie wykonano w sekwecji PD -sag, ax, cor, T2+PDfatsat-sag,ax,cor, Stir -ax,sag bez kontrastu.
Tomograf komputerowy:
badanie wykonano w akwizycji spiralnej warstwą 2mm/1.3 mm
Zwężenie górno bocznego predziału szpary stawowej, duże(niewspółmierne do wieku) zmiany zwyrodnieniowo wytwórcze w postaci osteofitów, znacznych zwapnień/skostnień okołokostnych (nasilona entezopatia przyczepów ścięgnistych) i wolnych ciał wewnątrzstawowych (odłamane osteofity?) oraz niewielkiej przebudowy sklerotycznej panewki i odczynów okostnowych (zmiany pourazowe?, zapalne?, inne ?)
Zaznaczona przebudowa sklerotyczno torbielowana i przewężenia także w obu stawach krzyżowo biodrowych. CEch destrukcji kostnych nie uwidoczniono.

Proszę o rozjaśnienie i pocieszenie, że to nic poważnego. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

karolina23 - Czw 19 Gru, 2013

Mógłby mi ktoś polecić lekarzy i szpitale w woj. Zachodniopomorskim? Moze ktoś z Was operował się tu i wie co nieco na ten temat. Pozdrawiam.
kareo - Sob 21 Gru, 2013

NIKT się nie pokwapi ze znających temat na komentarz do moich badań.
Fizkom - Sob 21 Gru, 2013

kareo,
Komentarz do Twoich badań RM i TK …..?
"Nikt ze znających temat" nie wypowie się bez wcześniejszego wywiadu oraz badania funkcjonalnego i palpacyjnego. Czytając tylko wynik RM i TK można postawić, wiem to z własnego doświadczenia, tylko błędną diagnozę.

Fizkom

kareo - Sob 21 Gru, 2013

Ale może chociaż cokolwiek powiedzieć czy to coś poważnego, czy się nadaje pod artro czy do czego innego. Prosze o cokolwiek na ten temat bo ja to nie bardzo wiem co z tym, do kogo. Z góry dziękuje nawet za błędną diagnozę. Zresztą przecież kiedyś udam się do lekarza i pewnie nie jednego, bo nigdy nie opieram się ma jednej diagnozie. Skoro poddam się kiedyś zabiegowi czy operacji to muszę coś wiedzieć na ten temat. Myślałem, że zacznę się dokształcać w tym temacie tutaj, wymieniać poglądy itd.
Fizkom - Sob 21 Gru, 2013

kareo napisał/a:
Z góry dziękuje nawet za błędną diagnozę
A po co Ci błędna diagnoza …..?!
kareo napisał/a:
Skoro poddam się kiedyś zabiegowi czy operacji to muszę coś wiedzieć na ten temat.
Acha, czyli decyzja zapadła - operacja !!! (choć diagnozy jeszcze brak)
kareo napisał/a:
Myślałem, że zacznę się dokształcać w tym temacie tutaj, wymieniać poglądy
Aby wymieniać poglądy musisz mieć w ręku przynajmniej dobrą diagnozę i znajomość tematu. Ty potrzebujesz porady. Żeby ją otrzymać przeczytaj raz jeszcze mój poprzedni post. Na Forum Bioderko nie diagnozujemy i nie leczymy RM i TK. W trosce o naszych podopiecznych, taką mamy zasadę i przestrzegamy jej z żelazną konsekwencją ……...

Wniosek: szukaj specjalisty osteopaty/fizjoterapeuty/ lekarza, który postawi dobrą diagnozę, a jeszcze lepiej poprowadzi optymalne i skuteczne leczenie.

Powodzenia,
Fizkom

kareo - Sob 21 Gru, 2013

Widzę, że muszę tu zaglądnąć po wizycie u ortopedy. Bo osteopata to nie bardzo wiem kto to.
Pozdrawiam i dzięki za szybką odpowiedź.

Fizkom - Sob 21 Gru, 2013

kareo,
Zanim cokolwiek zrobisz, poczytaj Forum. Znajdziesz tutaj wszystkie potrzebne informacje aby nie "zabłądzić po drodze".
I jeszcze raz: przeczytaj dokładnie wnioski pod poprzednim moim postem …...

Fizkom

fizjol - Sob 21 Gru, 2013

Kareo Fizkom i każdy znający się chodź trochę na swoim fachu lekarz,fizjo,osteopata nie postawi diagnozy, poniewaz zdjecie,obraz etc nie musi sie przekladac na stan kliniczny pacjenta tzn. nie leczymy zdjecia tylko pacjenta. Najlepiej żeby nie zaburzyc obrazu badania podmiotowego i przedmiotowego należy najpierw wykonac własnie te badania dopiero na koncu rtg,tk,mri itp. Jesli ktos spojrzy tylko i wylacznie na zdjecie i na tej podstawie postawi diagnozy warto skonsultowac sie z innym lekarzem,fizjo,osteopata ;-)
Fizkom - Nie 22 Gru, 2013

fizjol napisał/a:
Jesli ktos spojrzy tylko i wylacznie na zdjecie i na tej podstawie postawi diagnozy warto skonsultowac sie z innym lekarzem,fizjo,osteopata

Jeszcz raz podam właściwą wg. mnie kolejność: ……"szukaj specjalisty osteopaty/fizjoterapeuty/ lekarza, który postawi dobrą diagnozę, a jeszcze lepiej poprowadzi optymalne i skuteczne leczenie……"
Dlaczego akurat tak? Osteopatia - to medycyna manualna, całościowe spojrzenie. Fizjoterapia - to m.in. rehabilitacja funkcjonalna. Ortopedia to pigułki a potem operacja.
Wybieraj ……….

Fizkom

maaly-22 - Nie 22 Gru, 2013

Nie stety Fizkom pisze prawde co do lekarzy to tak bywa pozdrawiam.....
kareo - Nie 22 Gru, 2013

Może polecicie kogoś podkarpacie. Naprawdę ciężko o dobrego specjalistę. I jak z doktorem Czubakiem czy strasznei długie kolejki? Czy doradzacie jechać na prywatna wizytę do WArszawy/ Otwocka. Poradzicie coś?
maaly-22 - Nie 22 Gru, 2013

Kareo nie umie Tobie doradzić ale jak podkarpacie to ja na Twoim miejscu szukałbym pytał w województwie a to uciebie chyba rzeszów .Wiem tez ze w krakowie sa dobre szpitale wojewódzki rydgiera w którym sie lecze i na kopernika tez , kolega z oddziału miał operacje gdzie lekarze z kopernika pomagali lekarzom z rydgiera pozdrawiam
biedronne - Nie 22 Gru, 2013

Kareo, ja byłam operowana w styczniu tego roku w Mielcu przez dr Midurę. Polecam.
Pan dr przyjmuje zarówno w Mielcu jak i w Tarnowie (w Tarnowie tylko prywatnie, w Mielcu nie wiem).

kareo - Wto 24 Gru, 2013

Dzięki przede wszystkim za odpowiedź. Mielec to naprawdę nie daleko. Tobie widzę wymieniali staw biodrowy. A ja to na jakąś konsultację muszę aby się dowiedzieć co mi jest. Ale namiar już jakiś mam. DZIĘKI CZEKAM NA WIĘCEJ.
Dalia.O - Czw 26 Gru, 2013

biedronne napisał/a:
Kareo, ja byłam operowana w styczniu tego roku w Mielcu przez dr Midurę. Polecam.
Pan dr przyjmuje zarówno w Mielcu jak i w Tarnowie (w Tarnowie tylko prywatnie, w Mielcu nie wiem).

Mam do Ciebie następujące pytania:
1.Jak długo czekałaś na operacje?
2. Czy byłaś wcześniej na konsultacji u dr. Midury?.
3.Czy miałaś wszczepianą tą najnowszą endoprotezę tytanową?
4.Jak się tam dostać?

Z góry dziękuje za odpowiedź, mam skierowanie na 2 biodra,jestem z Tarnowa i muszę załatwić sobie po świętach terminy.Przeczytałam w necie że w Mielcu wykonują zabiegi z użyciem tych najlepszych tytanowych endoprotez więc może tam spróbuje

kinga - Czw 26 Gru, 2013

Dalia.O, poczytaj historię Biedronne - TUTAJ :)
Cyryl - Pią 24 Sty, 2014

dorka napisał/a:
Mnie fizjoterapeuta powiedział, że można chodzić po schodach, dopiero wtedy, gdy robi się to bezbłędnie!


ciekawe, a jak się nauczysz wchodzić bezbłędnie?
na kursie korespondencyjnym, oglądając w TV?

możesz zacząć grać na gitarze pod warunkiem, że od razu będziesz grała jak Paco de Lucia.

babcia-bis - Pią 24 Sty, 2014

Witam wszystkich :-)
Za radą Darki wyszukałam w swoim mieście fizjo. z uprawnieniami do PNF, jestem umówiona na najbliższy poniedziałek -1 wizyta -100PLN. niech mnie zbada, obejrzy i pouczy jak prawidłowo z tymi kulami trzymać postawę, jak chodzić i ćwiczyć do operacji, bo zdaję sobie sprawę, ze złe nawyki chodzenia przeszkodzą w prawidłowej rehabilitacji po operacji. Jeśli okaże się, ze p. Mariusz jest ok. to zakupię sobie kolejne, może ze trzy sie zmieszcza do 20 lutego. Trudno mi tylko, bo muszę dojeżdzać do gabinetu, bo nie stosuje wizyt domowych. Przyznam się, ze boję sie tej operacji. :-/

AgaW - Pią 24 Sty, 2014

Dobrze że będziesz rehabilitować się, nie wiem czy wiesz ale w Łodzi możesz też skorzystać z pomocy doświadczonego osteopaty (gdybyś chciała dowiedzieć się więcej-namiar tutaj)
babcia-bis - Pią 24 Sty, 2014

Tak znam, dziękuję, korzystałam w poprzednim roku. Z p. Dominika mam stały kontakt.
Dodam, ze w 2013r. miałam od stycznia dwie serie po 10 zabiegów w tzw. dochodzącej rehabilitacji w MSWiA (w tym basen), w kwietniu wyjechałam do Muszyny, tam dostałam w dawnym wojskowym szpitalu w Złockiem dość duży wycisk cwiczeniowy i nie tylko, niestety przyjechałam nadal z bolowymi dolegliwościami, moja choroba jest juz zbyt zaawansowana. Do tego ten rejon Polski nie jest dla mnie, zaczynaja sie na południu skoki cisnienia.
Jestem w trakcie leczenia na stałe i ciśnienia i cholesterolu -to zalecenie po wystapieniu tego zakrzepu w siatkówce oka (po wylewie).
Robię co mogę i mam świadomośc, ze wraz z fizyczną rehabilitacja musze duzo pracować nad opanowaniem przewlekłego stresu.

AgaW - Pią 24 Sty, 2014

W takim razie powodzenia w pracy z P.Mariuszem :)
Cyryl - Pią 24 Sty, 2014

babcia-bis napisał/a:
...ze złe nawyki...


nie ma czegoś takiego jak złe nawyki, to jest usprawiedliwienie dla braku koncentracji, staranności czy lenistwa.

człowiek rozmawia w różny sposób z żoną, dzieciakiem, rodzicem, podwładnymi, przełożonym, urzędnikiem, kolegami itp.
z jednej postaci w drugą przeistacza się swobodnie i bez większych przeszkód, żadne złe nawyki mu nie przeszkadzają.

więc jak można to zrobić w jednym miejscu, to dlaczego nie można zrobić w drugim?

szczególnie to jest widoczne u młodych dziewczyn, które inaczej chodzą wiedząc, że są obserwowane przez chłopaków, a inaczej jak nikt nie patrzy. i tu też żadne nawyki nie przeszkadzają.

babcia-bis - Pią 24 Sty, 2014
Temat postu: rechabilitacja przed endo....
AgaW -dziekuje, bede sie starała systematycznie wykonywac zalecenia rehabilitanta.

Cyryl!, mam inne zdanie co do nawyków. Mówi się, ze to nasza druga natura. Twoje podejście wskazuje, ze róznie zachowujemy się bedąc w róznych rolach -matki, zony,córki,siostry, przyjaciółki czy kochanki, a to ani z lenistwa ani z skostniałych przyzwyczajen nie wynika, tylkoz podejścia do tej roli.
Tak więc zła postawa ciała jest niestety wymuszana krzywieniem się w dziecinstwie, mlodości i teraz na starość,, do tego np. haluxy, wszystko bierze się od stóp i przenosi się na wyższe partie (kolana i biodra).
Pozdrawiam ;-)

Cyryl - Pią 24 Sty, 2014

no nie wiem.
inaczej normalnie chodzę, inaczej poruszam się grając w siatkę na hali inaczej na piachu, inaczej grając w tenisa itp.
chodziłem normalnie przez 56 lat, nienormlanie dwa, teraz znowu normalnie.
mój mózg nie zapomniał tego.

to jest jak zdjęcie łyżew po długiej jeździe lub zejście z roweru, pierwsze odczucie jest dziwne, ale za chwilę jest już wszystko OK.

jednak mam kolegę, który z operacją zwlekał chyba 20 lat, przez ten okres chodził kulejąc mocno i po operacji mimo, że nic go nie boli już raczej nie będzie dobrze chodził.

ale wracam do meritum: dostajesz wskazówki jak robić jakąś czynność (w tym wypadku chodzenie) i musisz się pilnować.
jeżeli w życiu uczyłaś się wielu rzeczy manualnych, ćwiczeń, to z tym nie powinno być kłopotu.

babcia-bis - Pią 24 Sty, 2014

Też tak sądzę, bólowe unieruchomienie trwa rok. Wiem, że powinnam zoperować to biodro juz w lutym ale 2013roku. Teraz mam wyrażnie zrotowana ta noge i utrzymuje się wrażenie krótszej w stosunku do prawej, mocno kuleje.
Wendy - Pią 24 Sty, 2014

Cyryl napisał/a:
nie ma czegoś takiego jak złe nawyki, to jest usprawiedliwienie dla braku koncentracji, staranności czy lenistwa.

Cyryl nie zgodzę się z Tobą. Gdybyśmy nie mieli nawyków ruchowych to każda najmniejsza czynność pochłaniała by znacznie więcej siły i czasu niż jest na co dzień.
Nawyki to tak zwane automatyzmy ruchowe, czyli wpisane w nasz mózg "programy" do wykonywania danych czynności. Dzięki czemu nie musimy się zastanawiać jak wykonać daną czynność i jakie po kolei wykonać ruchy którą częścią ciała, to ciało wykonuje tę czynność samo.
Najlepszym przykładem jest jazda samochodem: na pierwszych godzinach nauki wydaje się niemożliwością jednoczesna zmiana kierunku ruchu wraz z zmianą biegu, do tego ściskamy kierownicę aż bieleją kostki, napięcie mięśniowe rozrywa nam mięśnie kapturowe, a zagadywani nie jesteśmy w stanie prowadzić merytorycznej rozmowy. Po pewnym czasie powiedzmy po dwóch latach bez najmniejszego problemu jesteś w stanie zmienić bieg poruszając się na skrzyżowaniu, w tym czasie rozmawiać z pasażerem oraz popijać kawę. Dlaczego? Ponieważ po wykonaniu danej czynności tysiące razy, mózg zapisał sobie program jak ją wykonać bez udziału świadomości i wszystko dzieje się podkorowo - automatycznie. Stąd spadek napięcia mięśniowego i potrzebnej koncentracji.
Piszesz że inaczej poruszasz się na boisku, a inaczej na korcie. Oczywiście że tak, ale czynności te zajmują Twoją głowę i jesteś skupiony nad tym aby właśnie tak się poruszać, a po pewnym czasie wpisze się automatyzm poruszania się po korcie i wtedy można więcej uwagi poświęcić na odpowiednie dokręcenie piłki i na tym polega rozwój umiejętności. Ale Twój podstawowy wzorzec chodu, ten którym poruszasz się nawet o tym nie myśląc jest nawykiem, tak samo jak wzorzec oddechowy czy sposób w jaki rozmawiasz nie zastanawiając się szczególnie nad modulacją głosu.
Aby coś stało się naszym nawykiem ruchowym/automatyzmem musimy powtórzyć to ok. 5 000 - 8 000 razy, wtedy zostanie zapisane jako podkorowe. Każde ćwiczenie torujące prawidłowy krok czy przeniesienie ciężaru ciała czy fazę podporową musi być wykonane właśnie tyle razy, aby mózg mógł używać tego wzorca jako automatycznego, więc na początku nauki prawidłowego chodu trzeba o tym myśleć aby wykonywać wszystkie ruchy prawidłowo, ale dążymy do niemyślenia i zautomatyzowania prawidłowego wzorca chodu, ponieważ takie ciągłe poprawianie się w życiu codziennym jest niemożliwe na dłuższą metę. Na chwilę przy jakimś przystojniaku - jasne, ale nie dłużej niż pierwsze trzy spacery ;)

paolo1234567 - Wto 28 Sty, 2014

Witam
Zmiany o typie martwicy jałowej głów obu kości udowych, z złamaniami głowy kości udowej , rozfragmentowaniem i częściową sklerotyczną przebudową odłamów.
Płyn w obu stawach biodrowych.

Czy ktoś może z Was mi to zinterpretować?
Wizytę mam w połowie lutego u lekarza.
Ale wyniki otrzymałem teraz mailowo. I sie strasznie zmartwiłem.
poroszę o pomoc

bioderko - Wto 11 Lut, 2014

Paolo napisałem w temacie http://forumbioderko.pl/v...ighlight=#54694 jak przebiega u Ciebie leczenie u osteopaty, czy może leczysz się jakoś u fizjoterapeuty ?
abalicja - Pon 28 Kwi, 2014
Temat postu: rtg miednicy i stawów biodrowych, proszę o interpretację:)
Kochani z bólem pleców borykam się od kilku lat, diagnozy były różne.
Ostatnie pół roku ból był nie tylko nasilajacy ale i utrudniający wykonywanie codziennych czynności.
Trafiłam do ortopedy, który stwierdził, że najprawdopodobniej coś nie tak z prawym biodrem - bardzo ograniczone odwodzenie nogi.
Dostałam skierowanie na rentgen i oto odebrałam wyniki, proszę o pomoc we wstępnej interpretacji nim dotrę na kolejną wizytę do specjalisty.

Rtg miednicy i stawów biodrowych

Szpara prawego stawu zwężona
Obie panewki stawowe wgłębione, z podchrzęstną sklerotyzacją stropów.
Zmiany wytwórcze na wieńcowych brzegach głów obu kości udowych.

Będę wdzięczna za pomoc :)

Pozdrawiam!

pasiflora - Pon 28 Kwi, 2014

abalicja napisał/a:
proszę o pomoc we wstępnej interpretacji nim dotrę na kolejną wizytę do specjalisty.
Na tego typu pytanie na pewno na forum nie uzyskasz odpowiedzi.
Poczekaj najlepiej na zdanie specjalisty w tej dziedzinie.

Z reguły biodra "krzyczą" przez kręgosłup lub kolana.

Powodzenia.

mariakowalcze - Pią 16 Maj, 2014
Temat postu: Re: rtg miednicy i stawów biodrowych, proszę o interpretację
abalicja napisał/a:
Kochani z bólem pleców borykam się od kilku lat, diagnozy były różne.
Ostatnie pół roku ból był nie tylko nasilajacy ale i utrudniający wykonywanie codziennych czynności.
Trafiłam do ortopedy, który stwierdził, że najprawdopodobniej coś nie tak z prawym biodrem - bardzo ograniczone odwodzenie nogi.
Dostałam skierowanie na rentgen i oto odebrałam wyniki, proszę o pomoc we wstępnej interpretacji nim dotrę na kolejną wizytę do specjalisty.

Rtg miednicy i stawów biodrowych

Szpara prawego stawu zwężona
Obie panewki stawowe wgłębione, z podchrzęstną sklerotyzacją stropów.
Zmiany wytwórcze na wieńcowych brzegach głów obu kości udowych.

Będę wdzięczna za pomoc :)

Pozdrawiam!


Bardzo często okazuje się, że bóle w okolicy kręgosłupa lędźwiowego świadczą o problemach z biodrem. Jest szereg badań, które pomogą to zdiagnozować przez ortopedę lub doświadczonego fizjoterapeutę (to już dobry znak, kiedy powiedziałaś/eś boli kręgosłup, a ortopeda domyśla się również biodra - to się rzadko zdarza)
Polecam Ci, abyś udała się z tym RTG do, któregoś z terapeutów z Rehmedis w Warszawie to konkretny zespół rehabilitantów, którzy leczą stawy obwodowe jak również kręgosłup.
Mi pomogli na przepuklinę w kręgosłupie, ale Twoje biodro też wyleczą. Pozdrawiam, czekam na opinię jakbyś skorzystała.
Maria Kowalcze

bebe14 - Sob 17 Maj, 2014

Chyba zdecydowana większość ludzi która ma problemy z biodrami ma też problem z kręgosłupem lędźwiowym i faktycznie lekarze mogą mylić temat z drugiej strony zblokowana noga przez biodro ,brak rotacji ,trzaskanie ,trudności z chodzeniem i te wszystkie sprawy które każdy z nas doświadczył powinny dać do myślenie ze to jednak nie kręgosłup
Iza - Sob 17 Maj, 2014

bebe14 napisał/a:
Chyba zdecydowana większość ludzi która ma problemy z biodrami ma też problem z kręgosłupem lędźwiowym i faktycznie lekarze mogą mylić temat z drugiej strony zblokowana noga przez biodro ,brak rotacji ,trzaskanie ,trudności z chodzeniem i te wszystkie sprawy które każdy z nas doświadczył powinny dać do myślenie ze to jednak nie kręgosłup


Ja to potwierdzam. Często największy ból sprawiają lędźwie. Zmieniona przez chorobę nóg postawa ciała nie sprzyja niestety naszemu krzyżykowi :(

Fizkom - Nie 18 Maj, 2014

Abalicja,
Próba interpretacji wyniku Twojego RTG bez wywiadu i badania w gabinecie może tylko zaprowadzić do mylnych wniosków. Nie tyle istotny jest obraz Twojego biodra co określenie przyczyn takiego stanu rzeczy. Pasiflora dobrze radzi. Poszukaj specjalisty, który wypowie się w tej sprawie. Na tym etapie nie musi być to lekarz ortopeda, chyba że od razu zakładasz operację jako jedyna formę leczenia. Poszukaj doświadczonego fizjoterapeuty i/lub osteopaty, który w całościowy sposób spojrzy na Twój problem. Weźmie pod uwagę przebyte przez Ciebie choroby, operacje, urazy, zapyta o problemy na poziomie układu trzewnego kl.piersiowej i jamy brzusznej. Przeprowadzi badanie, wykona testy i dokona pełnej analizy zebranych wyników. Być może obraz RTG nie będzie wtedy nawet potrzebny ………..

mariakowalcze napisał/a:
Bardzo często okazuje się, że bóle w okolicy kręgosłupa lędźwiowego świadczą o problemach z biodrem.
Racja. Ból pleców może świadczyć o problemie na poziomie stawu/stawów biodrowych i odwrotnie. Tyle tylko, że nie jest to jedyna zależność. Jest ich wiele i niekoniecznie muszą dotyczyć stawów obwodowych i kręgosłupa. Tak wąskie spojrzenie na funkcjonowanie aparatu ruchowego człowieka sprawia, że badać, diagnozować i leczyć można bez końca. W takich sytuacjach bolące biodro (niekoniecznie staw biodrowy) i bolące plecy (niekoniecznie kręgosłup) wychodzą najczęściej zwycięsko. I bolą dalej ……..

Tak na marginesie: odnoszę wrażenie, że Twój wpis nie jest poradą fizjoterapeutki ale reklamą wspomnianego przez Ciebie gabinetu. Przepraszam jeśli się mylę …………….

Fizkom

Marta C - Sro 21 Maj, 2014

Witam wszystkich
Mam maly problem. Caly czas leczylam kolano mialam cztery operacje na kolano az w koncu lekarz ortopedaskierowal mnie na przeswietlenie pomiarowe konczyn dolnych i jak bylam u niego z tym przeswietleniem to powiedzial ze kolano mam chore konkretnie od biodra bo mam jakies biodro trzaskajace. Fakt biodro mi przeskakiwalo i trzaskalo mi w biodrze ale nie przyznawalam sie nikomu ze mnie boli biodro ale w piatek bardzo mi przeskoczylo w biodrze ze trafilam na sor oraz mi sie noga zablokowala w kolanie i mialam noge prostowana.
Chcialabym sie dowiedziec co to jest biodro trzaskajace, na czym polega operacja i ilesie jest w szpitalu??? Prosze o pilna odpowiedz bo pomimo ze mialam juz tyle najrozniejszych operacji to boje sie tej operacji strasznie. Przyjecie do szpitala mam na 9 czerwca 2014 roku biodro i kolano bardzo mnie boli. Bardzo sie boje. :-(

AgaW - Sro 21 Maj, 2014

O trzaskającym biodrze wyczytasz na Forum w dz. o artroskopii, w dz.inne metody leczenia stawu biodrowego i w dz.z historiami po artroskopii.
Nie ma sensu abym kopiowała wpisy kiedy sama możesz wszystko doczytać, myślę że dobrym pomysłem po przeczytaniu wszystkiego na ten temat napisać post o ile nie znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania-w zasadzie na Forum odpowiedzi na większość już są, wystarczy rozejrzeć się i poczytać więc myślę że dasz radę je odnaleźć.
Wielu osobom znalezienie b.dobrego terapeuty/osteopaty pomaga na tyle że odsuwa to widmo operacji-warto pomyśleć aby spróbować tej drogi-ale o tym wyczytasz właśnie też na Forum, przejrzyj chociażby ten temat od początku.

P.S. Nie kopiuj wpisów z Forum jako prywatne wiadomości, nie będę już na nie odpowiadać skoro odpisuję Ci tutaj.

ewka - Pią 06 Cze, 2014

mam pytanie
co robiłyście jak wypadał wam kobietki okres w terminie operacji?
:-| czy operacja był przesunięta czy to nie ma znaczenia czy też cos zażywałyście aby go opóźnić?
czekam na Wasze odpowiedzi

kinga - Pią 06 Cze, 2014

ewka napisał/a:
co robiłyście jak wypadał wam kobietki okres w terminie operacji?

ewka, cały wątek na poruszony przez Ciebie temat jest TUTAJ
Poczytaj i wszystko będzie jasne.

ewka - Pią 06 Cze, 2014

Dzięki Kinga.
z tego co tutaj przeczytałam to wszystko z ręku Boga .
mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze i dostane po tak jak po 1 operacji dostałam okres na drugi dzień. Było ciężko,musiałam dostać 2 jednostki krwi i niestety dłużej zostać w szpitalu ale wszystko jest do przeżycia.
ufam , ze teraz też będzie dobrze. :-)

Iloraz - Wto 01 Lip, 2014

Wielokrotnie spotykamy się z opiniami, że ktoś skorzystał z porad lekarza, okazało się że ów wystawił złą diagnozę, co okazało się dopiero wtedy gdy już tylko operacja została. Co jednak zrobić, gdy na bazie takich opinii idzie się do jednego, drugiego czy trzeciego specjalisty i okazuje się, że każdy ma swoją teorie, swoją diagnozę i swój sposób na leczenie? Co zrobić gdy dochodzą nas często sprzeczne diagnozy? W kwestiach innych niż medycyna zwykle powiedzielibyśmy - najlepiej znaleźć złoty środek i zaczerpnąć trochę z jednej diagnozy i trochę z drugiej - ale w mojej ocenie, medycyna tak nie działa i ostatecznie i tak trzeba będzie wybrać jednego specjalistę i w jego ręce złożyć swój los...
kinga - Wto 01 Lip, 2014

Iloraz, i dlatego powstało Forum i Fundacja Bioderko :) Zobaczysz to po przyjrzeniu się tematyce tego miejsca.
Fizkom - Wto 01 Lip, 2014

Iloraz,
Wszystkie skrajne i wykluczające się diagnozy należy wyrzucić do kosza i rozpocząć poszukiwania od początku. Oczywiście nikt nie powiedział, że prawidłową diagnozę postawić może tylko lekarz ………

Fizkom

Iza - Wto 01 Lip, 2014
Temat postu: Re: rtg miednicy i stawów biodrowych, proszę o interpretację
abalicja napisał/a:
Kochani z bólem pleców borykam się od kilku lat, diagnozy były różne.
Ostatnie pół roku ból był nie tylko nasilajacy ale i utrudniający wykonywanie codziennych czynności.
Trafiłam do ortopedy, który stwierdził, że najprawdopodobniej coś nie tak z prawym biodrem - bardzo ograniczone odwodzenie nogi.
Dostałam skierowanie na rentgen i oto odebrałam wyniki, proszę o pomoc we wstępnej interpretacji nim dotrę na kolejną wizytę do specjalisty.

Rtg miednicy i stawów biodrowych

Szpara prawego stawu zwężona
Obie panewki stawowe wgłębione, z podchrzęstną sklerotyzacją stropów.
Zmiany wytwórcze na wieńcowych brzegach głów obu kości udowych.

Będę wdzięczna za pomoc :)

Pozdrawiam!

Proponuję stanąć wcześnie rano w kolejce do rejstracji 2 lipca pod Medical Center i zarejstrować się na prywatną wizytę do Profesora Czubaka. Z tego co wiem będą rejstrować na sierpień. Z całą pewnością usłyszysz trafną diagnozę :)

lamster75 - Czw 24 Lip, 2014

Witam wszystkich serdecznie , czytam forum od 3 mies, dziś jest dzień przedstawienia się na imię ma Arleta mam 38 lat jestem pielęgniarką . W listopadzie będe miała w Otwocku zabieg osteotomię wg Ganza , oczywiście cieszę się i drże jak osika . Chciałabym popisać z ludzmi ,którzy są przed i po takim zabiegu , proszę o korespondencję. :-D
kinga - Czw 24 Lip, 2014

lamster75, witaj na Forum :)
Zapraszam do czytania działów dotyczących osteotomii wg Ganza.
TUTAJ mnóstwo wiadomości, porad.
TUTAJ historie pacjentów - czyli coś bezcennego.

AgaW - Czw 24 Lip, 2014

Witam nowe osoby :)
Lamster-Myślę że linki jakie podała Kinga odpowiedzą Ci na Co najmniej zdecydowaną większość Twoich pytań. Polecam Ci dodatkowo dz. ogólne-zwłaszcza temat: "coś mnie boli-przed operacją" (długi ale b.wartościowy bo pomaga zrozumieć rolę rehabilitacji przed i pooperacyjnej - o której mowa jest w dz. o rehabilitacji).

lamster75 - Czw 24 Lip, 2014

dziękuję za podpowiedzi , czytałam niejednokrotnie , tak sobie myślę ,że dam radę przez to przejść tylko ,żeby nie bolało póżniej . Mam nadzieję .że będzie ok mój staw jest w początkowej fazie zwyrodnienia , staw mnie nie boli , boli zewnętrzna częsć uda , w nocy ból odpuszcza. A pan prof . mówił,że polatam jeszcze w szpilkach. :lol:
AgaW - Czw 24 Lip, 2014

lamster75 napisał/a:
A pan prof . mówił,że polatam jeszcze w szpilkach.

Pewnie, jeśli tylko zadbasz o porządną rehabilitację o jakiej piszemy na Forum.
Ból na zewnątrz uda pomógłby Ci zredukować bądź zupełnie wyeliminować dobry fizjoterapeuta. Zapraszam do lektury Forum, po niej będziesz wiedzieć naprawdę wiele jak już teraz sobie pomóc.

Fizkom - Pią 25 Lip, 2014

lamster75,
Czytając Twój post zwróciłem uwagę na dwa zwroty: "początkowa faza zwyrodnienia" i "boli zewnętrzna część uda". W związku z tym mam do Ciebie jedno pytanie. Czy zanim podjęłaś decyzję o operacji, konsultowałaś przyczyny bólu z dobrym fizjoterapeutą? Powinnaś wiedzieć, że często spojrzenie lekarza i fizjoterapeuty to dwa różne spojrzenia. Warto abyś przed podejmowaniem tak ważnych decyzji dot. operacji miała 100% pewność, że to słuszny wybór ………

Fizkom

lamster75 - Sob 26 Lip, 2014

Kochani witajcie ostatnie dni są u mnie zadumą sama nie wiem co robić z jednej strony mam termin na osteotomię i mam watpliwości ,napiszę ,że staw mnie nie boli , ruchy są ok , boli mnie boczna część uda i promieniuje do pośladków , ból ustepuje w nocy i np na jeżdzie rowerem , na moje to jest zapalenie kaletki krętarza . oczywiście byłam u ortopedy a ten mówi że to od stawu ale powtarzam staw nie boli , w poniedziałek przyjedzie do mnie fizykoterapeuta i mnie zbada napiszę ,że ile lekarzy tyle pomysłów a to osteotomia a to endoproteza a to że stawy ok starczą na 10 lat i co tu począć , wiem ,że decyzję podjąć muszę sama i sama muszę przez to przejść ale potrzebuję koleżeńskiego wsparcia a moze czegoś zasugierowania. dziękuję :oops:
Dagny - Sob 26 Lip, 2014

Arletko, nie mam pojęcia, jaką decyzję powinnaś podjąć.
Napiszę tylko, że mnie przez wiele lat nie bolał staw, lecz podbrzusze i uważałam, że ból podudzia aż do kolana ma źródło w jakiejś chorobie jamy brzusznej.
Nikomu nie przyszło do głowy (lekarce rodzinnej też nie), że mam problem ortopedyczny.

AgaW - Sob 26 Lip, 2014

Z zamartwianiem poczekaj na wizytę u fizjoterapeuty. Mam nadzieję że znalazłaś takiego który patrzy całościowo na ogranizm-tylko wtedy diagnoza będzie miarodajna.
Olcha - Nie 27 Lip, 2014

Dzień dobry !!

Mam na imię Olga, pseudo Olcha, mam 61 lat, jestem tłumaczem i wykładowcą-lingwistą z Warszawy, kynologiem, prywatnym nauczycielem języków obcych i języka polskiego, również jako obcego.


Wiem już na pewno, że wszystkiemu jest winien mój staw biodrowy. Od pewnego czasu było zmęczenie, bóle kolan, lędźwi i niemal wszystko to, co każdy tu zna. Mam duże doświadczenia ze zwyrodnieniami kręgosłupa, odziedziczyłam tę "specjalność" po obydwojgu rodzicach i lekarze załamują nade mną ręce. Ale trzymam się. Z bólami odkręgosłupowymi walczę od studiów. Mam zaprzyjaźnionego doskonalego ortopedę, profesora, mojego bylego sąsiada, który mi pomaga, ale to klasyczny polski ortopeda, pcha mnie w kierunku farmakologii i operacji. Ale jednak najwięcej zawdzięczam terapii manualnej w wykonaniu ukraińskiej ortopedy, mieszkającej nieopodal nas, ale aktualnie na urlopie do września i stąd mój post tutaj : CO PANSTWO O TYM SĄDZĄ, czy Państwo stosowali masaże stawów biodrowych i kręgosłupa w wykonaniu terapeuty manualnego i czy znają Państwo metody AUTOTERAPII MANUALNEJ ?

Dziś, a właściwie od miesiąca-dwóch tak mnie boli staw biodrowy, że znalazłam sobie to:

***************************W Polsce nie istnieje żaden system profilaktyki zwyrodnieniowej stawu biodrowego,obejmujące podstawowe testy sprawności fizycznej.Podstawowym założeniem terapii manualnej ,jest zapobieganie i powstrzymanie już istniejacego zwyrodnienia oraz zniekształcenia stawów biodrowych.
Do najważniejszych działań profilaktyki należy DĄŻENIE DO ODZYSKANIA A NASTĘPNIE ZACHOWANIA normalnych zakresów ruchów
we wszystkich kierunkach. Staw biodrowy ma szansę zachowania pełnej sprawności i oparcie się zwyrodnieniu,poprzez stawianie
go w skrajne położenie,we wszystkich kierunkach jego ruchomości.Cel ten chory może zrealizować poprzez przeniesienie się z
foteli, wersalek i.t.p mebli,na dywan na podłogę na t.z w. parter i przeznaczenie części wolnego czasu na przebywanie w nim.
Są to tak zwane siady i pozycje rozciągające stawy biodrowe.Pzycje te mogą wykonywać CHORZY ZE ZNACZNYM PROCESEM
ZWYRODNIENIOWYM stawów biodrowych, bez obawy przed przedawkowaniem.
Siady mają niezaprzeczalną wartość leczniczą w chorobach stawu biodrowego.

Zasady wykonywania siadów i pozycji rozciągających:
-w okresie walki z bólem należy stosować pozycje łagodzące ból,te pozycje stosować jak najczęściej
-w w\w pozycjach wskazane jest rozciąganie a nie ból
-w pozycjach niemiłych ,niewygodnych ,przebywać krótko i często nie unikać ich
-stosować podkładki,koce ,poduszki,celem ułatwienia siadów
-jeżeli czujesz ból w danej pozycji ,zmień ją ,słuchaj "mowy ciała"
-nie myl bólu z rozciąganiem,(jest bardzo wskazane)
-jaśli siad jest jednostronny, zaczynaj od nogi zdrowej
-z siadu wychodż powoli ,nie nagle
SIADY SĄ FORMĄ PROFILAKTYKI I LECZENIA STOSUJ JE JAK NAJCZĘŚCIEJ
W ZABURZENIACH CZYNNOŚCI ,SYSTEMATYCZNYM STOSOWANIEM CWICZEŃ POMOŻESZ SOBIE NAJWIĘCEJ


RODZAJE SIADÓW I POZYCJI ROZCIĄGAJĄCYCH: kolejność wszystkich siadów jest dowolna.

-siad turecki i półturecki
-siad japoński
-siad rozkroczny i półrozkroczny
-siad płotkarski
-siad polski
-wszystkie pozycje wymyślone przez chorego*******

Co Państwo na to ? Czy któs zna te siady i pozycje uruchamiania stawu biodrowego ?

Od 2000 roku, od kiedy stosowane są u mnie zabiegi manualne pozbylam się, trzymającej mnie kilka lat rwy kulszowej, omdlen z b€lu odcinka lędzwiowego, migren, spowodowanych uciskiem w kręgach szyjnych, bólu stopy z powodu przesunięcia kostek śródstopia. Teraz widzę przyszedł czas na bioderko !!

Będę wdzięczna za uwagi i komentarze Szanownych forumowiczów, najchętnie obejrzalabym filmik z tymi wszystkimi ćwiczeniami i siadami :) pozdrawiam Olcha

Cyryl - Nie 27 Lip, 2014

bardzo mnie rozbawił siad płotkarski. większość zdrowych ludzi po 30-tce, a część młodszych tego nie zrobi, jeszcze z dotknięciem głową do nogi atakującej.

staw biodrowy pewnie przed operacją zachowuje pełny zakres ruchomości, ale to jest tak bolesne, że człowiek lewo nim porusza.
w późniejszym etapie pojawiają się już bóle spoczynkowe, czyli nawet nie ruszając czy obciążając biodra ono boli.
w próba wykonywania takich ewolucji według mnie wygląda jak próba pływania z kamieniem o wadze 100kg u szyli, bo z tym kamieniem nie tracisz umiejętności pływania, ale utrzymać się na wodzie ciążko.

Fizkom - Nie 27 Lip, 2014

Olcha napisał/a:
SIADY SĄ FORMĄ PROFILAKTYKI I LECZENIA STOSUJ JE JAK NAJCZĘŚCIEJ
W ZABURZENIACH CZYNNOŚCI ,SYSTEMATYCZNYM STOSOWANIEM CWICZEŃ POMOŻESZ SOBIE NAJWIĘCEJ
Z tego co napisałaś, nasuwa się jeden wniosek. Skoro w/w pozycja ma profilaktyczne działanie to zmiany zwyrodnieniowe w st. biodrowym powstają na skutek nieprzyjmowania przez pacjenta różnych pozycji siedzących. To bardzo kontrowersyjne i wąskie spojrzenie na powstawanie problemów na poziomie stt. biodrowych. Moim zdaniem to błędna teoria. Patrząc praktycznie na opisywaną terapię, jestem pewien jak zakończy się próba chodzenia (pozycja pionowa) po przebywaniu choćby np. w siadzie rozkrocznym. Pozycje siedzące powiększą zakres zgięcia w stawie (osobiście w to wątpię) gdy do funkcji chodzenia potrzebny jest przede wszystkim wyprost w stawie (w dużym skrócie). Jednym słowem pozycja siedząca nie poprawi chodu, a to jego jakość jest często przyczyną bólu w stawie. Oczywiscie pomijam temat dysplazji stawu biodrowego. To inna bajka......

Podstawą przy ustalaniu terapii/autoterapii jest ustalenie przyczyn dysfunkcji w stt. biodrowym.
Wszelkie próby rozciągnięcia tej okolicy bez uwzględnienia przyczyn zmian zwyrodnieniowych i ograniczenia ruchu w stawie prowadzą do konieczności leczenia kolejnych elementów aparatu ruchu (kolano, kręgosłup itp. ). Podobnie jest u Ciebie. Sama piszesz, ze u Ciebie czas teraz nastał na leczenie st. biodrowego. Zauważ, że piszesz o problemach "kręgosłupowych" kiedy jeszcze bólu w st biodrowym nie odczuwałaś. Tak się właśnie kończy leczenie tego co boli a nie tego co jest przyczyną problemu. Niezdiagnozowane problemy z młodości rzutują na powstanie problemów zdrowotnych w późniejszym okresie. Tak jak u Ciebie.


Pozdrawiam,
Fizkom

Fizkom - Wto 29 Lip, 2014

lamster75,
Poszukaj terapeuty pracującego na łańcuchach powięziowo-mięśniowych. Przepracujcie tzw. taśmę boczną (Lateral Line) i jej połączenie z Taśmą Spiralną (Rotation Line). Z tego co piszesz wnioskuję, że masz problem ze wzmożonym napięciem tych dwóch struktur. Oczywiście diagnozowanie przez internet to raczej lipa ale mój nos podpowiada, że tym razem nie .......

Fizkom

Humbaczeq - Sro 30 Lip, 2014

Witam i ja postanowiłem coś napisać... mam koksartrozę czyli zwyrodnienie obu stawów biodrowych i czeka mnie operacja... mam dopiero 22 lata i byłem 2 razy w Otwocku, lekarz prowadzący wysyła mnie na operację i to jak najszybciej, a ja jej nie chcę robić, bo raz boję się panicznie, a dwa nie dokucza mi na tyle by się operować... Czy jest ktoś w podobnym wieku z danym problemem, albo czy był ktoś w moim wieku z danym problemem i po jakim czasie operował się... Proszę o odpowiedź!:(((
asia567 - Sro 30 Lip, 2014

Ja mam 22 lata i zrobione jedno endo, teraz będzie drugie bioderko robione. I też cierpię na koksartrozę.
Humbaczeq - Czw 31 Lip, 2014

Asia567 i jak z tym wszystkim się czujesz(fizycznie i psychicznie)?
AgaW - Czw 31 Lip, 2014

Możesz poczytać historię Asi tutaj, o psychice są osobne tematy w dz. o psychologii (np.temat:"kondycja psychiczna". Zajrzyj tam, poznasz opinie wielu osób.
asia567 - Czw 31 Lip, 2014

Na początku było załamanie wiadomo, ale wszystko wyobrażałam sobie gorzej niż jest. A jest naprawdę dobrze. Operacja to ból wiadomo, ale po niej się czuję zupełnie inaczej, mogę robić takie rzeczy których nie mogłam przed. Faktem jest że wszystko zawdzięczam rehabilitacji, i rehabilitantom. Chodzę zupełnie bez bólu. Teraz będzie robiona druga noga i już nie jestem tak przerażona. Druga miała byc robiona już duuużo wcześniej ale niestety wyszły komplikacje dot. szpitala.
Humbaczeq - Pią 01 Sie, 2014
Temat postu: asia
Jak tak czytam co piszesz to podnosisz mnie lekko na duchu, ja coraz częściej zastanawiam się i myślę o operacji... W moim przypadku dokuczają mi stawy jedynie na zmianę pogody na razie...:( Cieszy mnie to , że jeszcze daje rady normalnie funkcjonować jako tako, ale ciągle mam to w głowię, ciągle o tym myślę i bardzo się boję, nawet oglądałem raz jak wygląda taka operacja w internecie i przyznam szczerze, że aż zbladłem ze strachu... Mogę napisać Tobie jak i wszystkim tu obecnym, że zażywam ****. Jest to suplement diety, który został zrobiony dla KULTURYSTÓW! Z myślą o ich stawach i mięśniach, ścięgnach... Jest to najlepszy dostępny środek na rynku, zawiera 44 saszetki z 8 tabletkami każda i każda odpowiada za co innego. "Zjadłem" już jedną puszkę i przyznam, że mi pomogło... czułem się jak by mi nigdy nic nie dolegało i mogę śmiało polecić... oczywiście trochę drogi, bo ponad 100 zł, ale naprawdę warto! Zachęcam do poczytania na jego temat oraz opinii również na temat tego produktu.
asia567 - Pią 01 Sie, 2014

Suplement diety? Wybacz ale nie wierzę w takie rzeczy :) Zajmij się lepiej dobrą rehabilitacją :) Może rehabilitanci pomogą Ci na tyle że da radę odsunąć operację o kilka lat. Po co wydawać ponad 100 zł na niepotrzebne suplementy które i tak nie pomogą.
lamster75 - Nie 03 Sie, 2014

chciałabym poczytać o napiętym paśmie piszczelowo biodrowym który powoduje trzaski w biodrze, proszę przekierować , nie mogę znaleść tego tematu , dziękuję

:roll:

ania27 - Nie 03 Sie, 2014
Temat postu: [PYTANIE] Gdzie najlepiej endoproteze?
Witam wszystkich, czeka mnie endoproteza stawu biodrowego, proszę doradźcie mi gdzie najlepiej zrobić operację i jakiemu ortopedzie zaufać? Byłam u prof Czubaka ale chcę skonsultować się jeszcze innego dr.
AgaW - Nie 03 Sie, 2014

lamster75 napisał/a:
chciałabym poczytać o napiętym paśmie piszczelowo biodrowym który powoduje trzaski w biodrze, proszę przekierować , nie mogę znaleść tego tematu , dziękuję

O trzaskającym biodrze jest mowa tym dz.o historiach

aga.t. - Pon 04 Sie, 2014

ania27 to może ja spróbuję ;) Dział z polecanymi lekarzami jest TUTAJ
lamster75 - Wto 12 Sie, 2014

Publicznie na forum chciałam podziękować pięknej Pani w czerwonej sukni , blondyneczce robiącej zdjęcia, Pani z motylkiem na nosie a najbardziej ucałować i podziękowac emotikonce e dużych okularach piszącej na klawiaturze. Kochani cóż tu pisać , lekarze się pomylili ale nie o tym chcę pisać. Na udzie mam długą bliznę, która wrosła mi w mięsień i spowodowała ból uda promieniujący w dalekie obszary , napinając miesień spowodowała zapalenie kaletki, trzaski w biodrze i dalszy ból a lekarze mówili ,że to zwyrodnienie stawu powoduje ból , badało mnie 4 lekarzy. Na forum poradzono mi o opinie fizjoterapeuty i to był strzał w 10 tke , który od razu zdiagnozował moją dolegliwość . W dwa tygodnie minęła większość bólu , zapalenie kaletki minęło , zostało mi odklejenie blizny tak z 2 cm ,Mam trochę żalu ,że byłam 4 miesiące niepotrzebnie w bólu ale cóż może to było potrzebne ,żebym Was poznała , poczytała o Waszych problemach i co najważniejsze wzięła się na opóżnienie zmian zwyrodnieniowych w stawie , czekam na sugestie Wasze odnośnie profilaktyki . Dajesz mi swój czas - najhojniejszy dar ze wszystkich Dziękuję!! :)
kinga - Wto 12 Sie, 2014

lamster75 napisał/a:
Na forum poradzono mi o opinie fizjoterapeuty i to był strzał w 10 tke , który od razu zdiagnozował moją dolegliwość . W dwa tygodnie minęła większość bólu , zapalenie kaletki minęło ,

Świetna wiadomość. Cieszę się bardzo :)

Fizkom - Wto 12 Sie, 2014

lamster75,
O Matko !! Dostałem buziaka. To mój "Pierwszy Raz" na tym Forum ……….
Po zakończonej terapii, napisz jakie otrzymałaś zalecenia od swojego fizjoterapeuty odnośnie profilaktyki. Gratuluję Tobie i Twojemu terapeucie trafnych decyzji ……..

Fizkom

AgaW - Wto 12 Sie, 2014

lamster75 napisał/a:
Na forum poradzono mi o opinie fizjoterapeuty i to był strzał w 10 tke , który od razu zdiagnozował moją dolegliwość

Lamster, strasznie się cieszę :ok: Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia :)

pasiflora - Czw 14 Sie, 2014

Fizkom, ja myślę że nie jedna osoba była i będzie Ci wdzięczna za rady. Ty masz ten dar ... Te coś :)
lamster75, świetnie, że jest diagnoza. Trochę pracy i będzie dobrze :)

Maciej02 - Wto 26 Sie, 2014

Drodzy forumowicze polecam Wam rehabilitację w Rehmedis w Warszawie wyleczyli moje biodro, powróciłem do sportu.
Bardzo kompetentny zespół, Trafiłem do nich z polecenia znajomego, któremu pomogli przy ostrym stanie rwy kulszowej.
Maciek

Fizkom - Wto 26 Sie, 2014

Maciej02,
Czy możesz napisac coś więcej na temat Twojej terapii?

Jakie miałeś dolegliwości?
Jaka była ich przyczyna? (diagnoza)
Jaki zaproponowano plan terapii?

bebe14 - Wczoraj 14:52

Mam pytanie czy ktoś ma coś takiego albo wie coś na ten temat Przy biegunie górno-bocznym panewki stawowej widoczna struktura kostna wymiar 35x20mm wytwarzajaca pseudo-staw z zarysem panewki

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group